20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia 55-81
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia 55-81
Niedziela, 7.02.2010 godz,16.00
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia
Póki co egzekucja Tęczy w wykonaniu Lotosu - po 16 min. 38:20. Bardzo dobry mecz Leci, Hodges niedługo po wejściu wrzuciła "trójkę". Debiut Gahan raczej jak dotąd słaby.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia
Lecia fenomenalnie !! po 2 kwartach brakuje jej jedna zbiorka do double-duoble !! 17 pkt 9 zb
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia
co dzieje się z Eweliną....zagrała na razie tylko 1:39...
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia
matrix pisze:co dzieje się z Eweliną....zagrała na razie tylko 1:39...
To się nazywa konkurencja pod koszem (.A w lotosie zrobiła się niezła wśród "młodych" podkoszowych.)...albo kontuzja..

-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia
Planowo, jak najmniejszym nakładem sił i z wieloma minutami dla Hodges, aby poznała zespół i oswoiła się z piłką. 
Świetny mecz Leci (kolejny po Spartaku) - 19 pkt, 11 zb i eval 27.
Fajnie zagrała Wright.
Sosna dobrze, choć za mało aktywnie, Oli zagrała właściwie tylko w końcówce, wcześniej była statystką.
Generalnie mecz na plus.
Świetny mecz Leci (kolejny po Spartaku) - 19 pkt, 11 zb i eval 27.
Fajnie zagrała Wright.
Sosna dobrze, choć za mało aktywnie, Oli zagrała właściwie tylko w końcówce, wcześniej była statystką.
Generalnie mecz na plus.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia
Gala kolano rozwaliła. Nie wiem co z nią dokłądnie ,ale krzyczałą z bólu okropnie
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia
Didi23 pisze:Gala kolano rozwaliła. Nie wiem co z nią dokłądnie ,ale krzyczałą z bólu okropnie
no spodziewałem się najgorszego!!! Ewelinka trzymaj się!!!
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia
Koszykarki Lotos "zalały" Tęczę w Lesznie
Odreagowały po przegranych ze Spartakiem
Koszykarki Lotosu wysokie porażki w 1/8 finału Euroligi ze Spartakiem Moskwa Region odreagowują w sesji wyjazdowej PLKK. Dziś gdynianki rozgromiły Super Pol Tęczę Leszno 81:55 (25:18, 21:10, 21:14, 14:13), a jutro o godzinie 16.00 zagrają w Poznaniu z drużyną MUKS i należy oczekiwać kolejnej efektownej wygranej. Double-double zaliczyła Magdalena Leciejewska.
SUPER POL: Gajewska 12 (2x3), Krysiewicz 9 (1), Drzewińska 8, Walich 8, Durak 6 (1) oraz Czarnecka 4, Gawrońska 4, Gahan 4, Kaszewska.
LOTOS: Phillips 11 (3), Wright 11, Matović 9 (1), Jujka 6, Tomiałowicz 5 (1) oraz Leciejewska 19, Sosnowska 11 (1), Hodges 5 (1), Halvarsson 4, Mukosiej, Gala.
Zaledwie dwa dni po meczu ze Spartakiem gdynianki stawiły się na meczu 20. kolejki w Lesznie, a jutro zagrają awansem z 25. serii gier w Poznaniu. Wizyta w Wielkopolsce musi zakończyć się okazałymi zwycięstwami, nawet, gdy tak jak dzisiaj trener Jacek Winnicki pozwala na grę wszystkim zawodniczkom.
Lotos w Lesznie zagrał tak jak... Spartak w spotkaniu z gdyniankami. W pierwszych minutach pozwolił wyszumieć się rywalkom, a potem pokazał kto rzeczywiście będzie tego dnia rządzić na parkiecie.
W poczatkowej fazie spotkania koszykarki z Leszna nie przestraszyły się "trójek" Erin Phillips i od 9:8 postanowiły spróbowac ucieczki. W 7. minucie było już 16:10 dla miejscowych.
Hasło do odrabiania strat dała Magdalena Leciejewska, która celnymi rzutami zakończyła dwie kolejne akcje. ta koszykarka tylko w inauguracyjnej kwarcie zdobyła dziewięć punktów. W końcówce tej odsłony trafiała Tanasha Wright i mistrzynie prowadziły po 10 minutach różnicą siedmiu punktów (25:18).
Drugą kwartę punktami otworzyły gospodynie i zaczął się... koncert Lotosu. Już debiutancki rzut w barwach Lotosu na trzy punkty zamieniła Roneeka Hodges, która weszła na parkiet w 12. minucie. Phillips zaliczyła trzecią trójkę, bo tego dnia zza łuku była bezbłędna. Nadal punktowały Leciejewska i Wright. Tym samym w 16. minucie lotos prowadził już 38:20.
Dopiero wówczas trwającą blisko sześć minut niemoc rzutową Tęczy przełamała Magdalena Gawrońska. Ale mistrzyniom nie mogła stać się już krzywda. Zdominowały tablice (19:13 w zbiórkach przewaga do przerw), a rywalki spieszyły się i pudłowały z gry (aż 19 takich rzutów w pierwszej połowie).
W drugiej połowie jedyną niewiadomą były końcowe rozmiary sukcesu Lotosu. Hodges nie rzucało się już tak dobrze jak za pierwszym podejściem, bo przez 27 minut spędzonych na parkiecie Amerykanka poprzestała na pięciu punktach w siedmiu rzutach. Ponadto miała trzy zbiórki i jedną asystę.
Jednak klasą dla siebie była Leciejewska. Ta koszykarka zaliczyła double-double, bo do 19 punktów, co było najlepszym wynikiem w drużynie dołożyła aż 11 zbiórek i to mimo, że w grze była przez niespełna 20 minut! "Lecia" trafiła wszystkie pięć wolnych, a za dwa pomyliła się tylko dwa razy przy dziewięciu rzutach. W dużej mierze dzięki niej gdynianki wygrały w zbiórkach aż 34:21!
26 punktów przewagi Lotos osiągnął po "trójce" Matović na 70:44, a po kolejnej akcji, tym razem za dwa Serbki, która poprzedził udany rzut zza linii 6,25 Lotos miał nawet 27 punktów w zapasie - 75:48 w 36. minucie.
sport.trojmiasto.pl
Odreagowały po przegranych ze Spartakiem
Koszykarki Lotosu wysokie porażki w 1/8 finału Euroligi ze Spartakiem Moskwa Region odreagowują w sesji wyjazdowej PLKK. Dziś gdynianki rozgromiły Super Pol Tęczę Leszno 81:55 (25:18, 21:10, 21:14, 14:13), a jutro o godzinie 16.00 zagrają w Poznaniu z drużyną MUKS i należy oczekiwać kolejnej efektownej wygranej. Double-double zaliczyła Magdalena Leciejewska.
SUPER POL: Gajewska 12 (2x3), Krysiewicz 9 (1), Drzewińska 8, Walich 8, Durak 6 (1) oraz Czarnecka 4, Gawrońska 4, Gahan 4, Kaszewska.
LOTOS: Phillips 11 (3), Wright 11, Matović 9 (1), Jujka 6, Tomiałowicz 5 (1) oraz Leciejewska 19, Sosnowska 11 (1), Hodges 5 (1), Halvarsson 4, Mukosiej, Gala.
Zaledwie dwa dni po meczu ze Spartakiem gdynianki stawiły się na meczu 20. kolejki w Lesznie, a jutro zagrają awansem z 25. serii gier w Poznaniu. Wizyta w Wielkopolsce musi zakończyć się okazałymi zwycięstwami, nawet, gdy tak jak dzisiaj trener Jacek Winnicki pozwala na grę wszystkim zawodniczkom.
Lotos w Lesznie zagrał tak jak... Spartak w spotkaniu z gdyniankami. W pierwszych minutach pozwolił wyszumieć się rywalkom, a potem pokazał kto rzeczywiście będzie tego dnia rządzić na parkiecie.
W poczatkowej fazie spotkania koszykarki z Leszna nie przestraszyły się "trójek" Erin Phillips i od 9:8 postanowiły spróbowac ucieczki. W 7. minucie było już 16:10 dla miejscowych.
Hasło do odrabiania strat dała Magdalena Leciejewska, która celnymi rzutami zakończyła dwie kolejne akcje. ta koszykarka tylko w inauguracyjnej kwarcie zdobyła dziewięć punktów. W końcówce tej odsłony trafiała Tanasha Wright i mistrzynie prowadziły po 10 minutach różnicą siedmiu punktów (25:18).
Drugą kwartę punktami otworzyły gospodynie i zaczął się... koncert Lotosu. Już debiutancki rzut w barwach Lotosu na trzy punkty zamieniła Roneeka Hodges, która weszła na parkiet w 12. minucie. Phillips zaliczyła trzecią trójkę, bo tego dnia zza łuku była bezbłędna. Nadal punktowały Leciejewska i Wright. Tym samym w 16. minucie lotos prowadził już 38:20.
Dopiero wówczas trwającą blisko sześć minut niemoc rzutową Tęczy przełamała Magdalena Gawrońska. Ale mistrzyniom nie mogła stać się już krzywda. Zdominowały tablice (19:13 w zbiórkach przewaga do przerw), a rywalki spieszyły się i pudłowały z gry (aż 19 takich rzutów w pierwszej połowie).
W drugiej połowie jedyną niewiadomą były końcowe rozmiary sukcesu Lotosu. Hodges nie rzucało się już tak dobrze jak za pierwszym podejściem, bo przez 27 minut spędzonych na parkiecie Amerykanka poprzestała na pięciu punktach w siedmiu rzutach. Ponadto miała trzy zbiórki i jedną asystę.
Jednak klasą dla siebie była Leciejewska. Ta koszykarka zaliczyła double-double, bo do 19 punktów, co było najlepszym wynikiem w drużynie dołożyła aż 11 zbiórek i to mimo, że w grze była przez niespełna 20 minut! "Lecia" trafiła wszystkie pięć wolnych, a za dwa pomyliła się tylko dwa razy przy dziewięciu rzutach. W dużej mierze dzięki niej gdynianki wygrały w zbiórkach aż 34:21!
26 punktów przewagi Lotos osiągnął po "trójce" Matović na 70:44, a po kolejnej akcji, tym razem za dwa Serbki, która poprzedził udany rzut zza linii 6,25 Lotos miał nawet 27 punktów w zapasie - 75:48 w 36. minucie.
sport.trojmiasto.pl
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia
ani słowa o kontuzji Eweliny!!! tragedia jednym słowem...
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia
matrix pisze:ani słowa o kontuzji Eweliny!!! tragedia jednym słowem...
tzw "rzetelne" dziennikarstwo
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia 55-81
Mi się wydawało, że skręciła kostke... W każdym bądź razie za ciekawie to nie wyglądało...
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia 55-81
Tęcza Super-Pol wypunktowana
07.02.2010.
Były chęci i marzenia i na nich się skończyło. Koszykarki Tęczy Super-Pol i tym razem nie zdołały pokonać Lotosu Gdynia. Nasz zespół używając terminologii bokserskiej został wypunktowany, przegrywając (55:81).
Mecz od punktów rozpoczęła Matovic, ale po chwili odpowiedziała Krysiewicz. Po ,,trójce: Durak w 6 minucie leszczynianki miały nawet 6 punktów przewagi (16:10).
Potem jednak przyszło kilka nie trafionych rzutów gospodyń z czystych pozycji, co wykorzystał zespół znad morza odrabiając straty i wygrywając pewnie pierwsze 10 minut (18:25).
Jeszcze na początku II kwarty po trafieniu Czarneckiej było tylko (20:25). Lotos jednak grał swoje. W Lesznie liczono na zmęczenie tej drużyny po spotkaniach Euroligi. Nic jednak takiego nie było widać na parkiecie.
Po rzucie zza linii 6,25 Hodges w 14 minucie było już (20:30). Gdy w 16 minucie po raz trzeci, także za trzy punkty trafiła Phillips stało się jasne, że plan miejscowych nie wypali, bo w tym momencie tablica wyników pokazywała stan (20:38).
Plan był taki, by przetrwać pierwszą część spotkania w granicach remisu, a po przerwie zaatakować, licząc na zmęczenie rywalek. Tymczasem po 20 minutach było (28:46) dla podopiecznych trenera Winnickiego. Zespołu znad morza nie zraziła nawet kontuzji Eweliny Gali, która prawdopodobnie doznała skręcenia stawu kolanowego.
Po przerwie Gdynianki jeszcze powiększyły przewagę i do końca pewnie zmierzały po kolejne ligowe zwycięstwo.
Niespodzianki w Lesznie nie było. Spotkanie Tęczy Super-Pol Leszno z Lotosem zakończyło się wynikiem (55:81).
- Niestety nawet najlepszy mój występ w sezonie nie liczy się, gdy drużyna przegrywa, bo koszykówka, to sport zespołowy. Jest mi bardzo przykro, że przegrałyśmy, tym bardziej, że nie zagrałyśmy nawet w połowie tego co potrafimy. Z Lotosem trzeba grać na 120 procent, by pokusić się o zwycięstwo. Taktyka nie wypaliła, bo Lotos w I połowie odskoczył, a przy tak dobrej drużynie odrobienie tylu strat graniczy z cudem - powiedziała Marta Gajewska, która rozegrała całkiem poprawne zawody.
- Zaczęliśmy bardzo dobrze, bo trafialiśmy. Matovic szybko złapała dwa faule, co było nam na rękę, ale potem przestaliśmy trafiać. Trafiał przeciwnik i odjechał. Problem znów jest gdzieś w głowach. Mieliśmy odpowiadać rzutami z dystansu, co jednak nie miało miejsca. Sam tego nie rozumiem i chyba nikt nie rozumie. Gramy takie same akcje jak na wyjazdach. Rzucamy z czystych pozycji i nic nie wpada. Graliśmy tak samo na Wiśle i tam wpadało. Nie wiem czy własna hala je blokuje? Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Jest prosta zasada. Jak się nie trafia, to się nie wygrywa - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener leszczynianek.
Tęcza Super-Pol Leszno - Lotos Gdynia 55:81 (18:25, 10:21, 14:21, 13:14)
Punkty dla Tęczy Super-Pol zdobywały: Gajewska 12, Krysiewicz 9, Walich 8, Drzewińska 8, Durak 6, Czarnecka 4, Gawrońska 4, Gahan 4, Kaszewska 0.
Najwięcej dla Lotosu: Leciejewska 19, Phillips 11, Sosnowska 11, Wright 11.
Kolejne ligowe spotkanie nasze panie rozegrają za tydzień, na wyjeździe z ŁKS Siemens AGD Łódź.
www.panoramaleszczynska.pl
Jednak kolano....
07.02.2010.
Były chęci i marzenia i na nich się skończyło. Koszykarki Tęczy Super-Pol i tym razem nie zdołały pokonać Lotosu Gdynia. Nasz zespół używając terminologii bokserskiej został wypunktowany, przegrywając (55:81).
Mecz od punktów rozpoczęła Matovic, ale po chwili odpowiedziała Krysiewicz. Po ,,trójce: Durak w 6 minucie leszczynianki miały nawet 6 punktów przewagi (16:10).
Potem jednak przyszło kilka nie trafionych rzutów gospodyń z czystych pozycji, co wykorzystał zespół znad morza odrabiając straty i wygrywając pewnie pierwsze 10 minut (18:25).
Jeszcze na początku II kwarty po trafieniu Czarneckiej było tylko (20:25). Lotos jednak grał swoje. W Lesznie liczono na zmęczenie tej drużyny po spotkaniach Euroligi. Nic jednak takiego nie było widać na parkiecie.
Po rzucie zza linii 6,25 Hodges w 14 minucie było już (20:30). Gdy w 16 minucie po raz trzeci, także za trzy punkty trafiła Phillips stało się jasne, że plan miejscowych nie wypali, bo w tym momencie tablica wyników pokazywała stan (20:38).
Plan był taki, by przetrwać pierwszą część spotkania w granicach remisu, a po przerwie zaatakować, licząc na zmęczenie rywalek. Tymczasem po 20 minutach było (28:46) dla podopiecznych trenera Winnickiego. Zespołu znad morza nie zraziła nawet kontuzji Eweliny Gali, która prawdopodobnie doznała skręcenia stawu kolanowego.
Po przerwie Gdynianki jeszcze powiększyły przewagę i do końca pewnie zmierzały po kolejne ligowe zwycięstwo.
Niespodzianki w Lesznie nie było. Spotkanie Tęczy Super-Pol Leszno z Lotosem zakończyło się wynikiem (55:81).
- Niestety nawet najlepszy mój występ w sezonie nie liczy się, gdy drużyna przegrywa, bo koszykówka, to sport zespołowy. Jest mi bardzo przykro, że przegrałyśmy, tym bardziej, że nie zagrałyśmy nawet w połowie tego co potrafimy. Z Lotosem trzeba grać na 120 procent, by pokusić się o zwycięstwo. Taktyka nie wypaliła, bo Lotos w I połowie odskoczył, a przy tak dobrej drużynie odrobienie tylu strat graniczy z cudem - powiedziała Marta Gajewska, która rozegrała całkiem poprawne zawody.
- Zaczęliśmy bardzo dobrze, bo trafialiśmy. Matovic szybko złapała dwa faule, co było nam na rękę, ale potem przestaliśmy trafiać. Trafiał przeciwnik i odjechał. Problem znów jest gdzieś w głowach. Mieliśmy odpowiadać rzutami z dystansu, co jednak nie miało miejsca. Sam tego nie rozumiem i chyba nikt nie rozumie. Gramy takie same akcje jak na wyjazdach. Rzucamy z czystych pozycji i nic nie wpada. Graliśmy tak samo na Wiśle i tam wpadało. Nie wiem czy własna hala je blokuje? Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Jest prosta zasada. Jak się nie trafia, to się nie wygrywa - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener leszczynianek.
Tęcza Super-Pol Leszno - Lotos Gdynia 55:81 (18:25, 10:21, 14:21, 13:14)
Punkty dla Tęczy Super-Pol zdobywały: Gajewska 12, Krysiewicz 9, Walich 8, Drzewińska 8, Durak 6, Czarnecka 4, Gawrońska 4, Gahan 4, Kaszewska 0.
Najwięcej dla Lotosu: Leciejewska 19, Phillips 11, Sosnowska 11, Wright 11.
Kolejne ligowe spotkanie nasze panie rozegrają za tydzień, na wyjeździe z ŁKS Siemens AGD Łódź.
www.panoramaleszczynska.pl
Jednak kolano....
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: 20 kolejka FGE:Tęcza Leszno - Lotos Gdynia 55-81
Liga to już inna bajka, łatwe zwycięstwo Lotosu i double-double Leciejewskiej - relacja z meczu Tęcza - Lotos
Napięty terminarz meczowy (gdynianki w piątek grały ze Spartakiem Moskwa w fazie 1/8 Euroligi) nie przeszkodził mistrzyniom Polski w bezproblemowym zwycięstwie w FGE. Lotos, w barwach których zadebiutowała Roneeka Hodges pokonał w Lesznie miejscową Tęczę 81:55. Świetne zawody rozegrała Magdalena Leciejewska, która zdobyła 19 punktów dla swojego zespołu. W poniedziałek gdynianek czeka kolejne spotkanie ligowe, tym razem w Poznaniu z MUKS-em.
Lotos był zdecydowanym faworytem tego meczu i to mimo niezwykle napiętego terminarza spotkań. Rywalki z kolei chciały wykorzystać fakt przemęczenia mistrzyń Polski i zafundować swoim kibicom miłą niespodziankę. Jednak skończyło się tylko na "chciejstwie", gdyż różnica potencjałów obu zespołów jest olbrzymia. Potwierdziło się tym samym, iż rozgrywki ligowe, a pucharowe to zupełna inna bajka. Na krajowym podwórku gdynianki nie mają sobie równych, oczywiście nie licząc Wisły Kraków, a także AZS-u Gorzów. Europy, w obecnym składzie Lotosu, nie da się jeszcze podbić, ale na to z pewnością przyjdzie jeszcze czas. - Przy obecnym naszym składzie, z dużą ilością młodych zawodniczek to już sam awans do tej fazy rozgrywek jest dla nas sukcesem - podkreślał po spotkaniu ze Spartakiem opiekun mistrzyń Polski Jacek Winnicki.
Początek niedzielnego spotkania łudząco przypominał właśnie piątkową rywalizację Lotosu ze Spartakiem, kiedy to faworyt dał się wyszumieć miejscowej drużynie. Gdynianki miały w niedzielę wysoki procent skuteczności za linii 6,25m. W pierwszych fragmentach meczu brylowała w tym elemencie Erin Phillips. Gospodynie nie załamały się jednak takim obrotem sprawy i od stanu 9:8 niespodziewanie zaczęły odskakiwać rywalkom, by na trzy minuty przed końcem prowadzić 16:10.
Swój dzień miała jednak Magdalena Leciejewska, której celne rzuty dały sygnał koleżankom do lepszej gry. Na efekty nie trzeba było długo czekać, gdyż gdynianki stopniowo przejmowały kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, wygrywając ostatecznie pierwszą odsłonę meczu 25:18. Świetne zawody rozgrywała wspomniana już Leciejewska, która po pierwszej kwarcie miała w swoim dorobku 9 punktów.
Jeszcze na początku drugiej kwarty zapunktowały gospodynie, ale później na boisku rządził już tylko jeden team. W 12. minucie na parkiecie pojawiła się debiutująca w barwach Lotosu, Amerykanka Hodges, która swoje premierowe punkty zdobyła celnym rzutem za trzy. Gdynianki wciąż miały wysoki procent skuteczności "trójek". W ostatecznym rozrachunku bilans ten wynosił 58 procent. W drugiej kwarcie skutecznym rzutem zza linii 6,25 popisała się również Phillips, a że swoje robiły też Leciejewska i Wright na cztery minuty przed końcem drugiej odsłony Lotos prowadził 38:20. Dopiero wtedy gospodyniom udało się przerwać marazm strzelecki, trwający prawie 6 minut. Do przerwy obie drużyny dorzuciły po osiem "oczek" do swojego bilansu, dzięki czemu mistrzynie Polski schodziły do szatni przy prowadzeniu 46:28.
Trzecia i czwarta kwarta to spokojna gra podopiecznych trenera Winnickiego. Sytuacja podobna do piątkowego spotkania Lotosu ze Spartakiem, kiedy jedyną niewiadomą były rozmiary zwycięstwa przyjezdnych. Świetnie spisywała się Leciejewska, którą udanie wspierały pozostałe partnerki z zespołu. Słabiej niż można było się spodziewać wypadła natomiast Hodges, która przebywała na parkiecie 27 minut, zdobywając łącznie pięć punktów. Do celnego rzutu za trzy dorzuciła również dwójkę. W sumie zagrała na bardzo niskiej 20-procentowej skuteczności za dwa oraz 50-procentowej za trzy. Trzecią odsłonę mistrzynie Polski wygrały 21:14, a czwartą 14:13.
Double-double zanotowała w tym spotkaniu Magdalena Leciejewska. Koszykarka Lotosu przebywała na parkiecie niespełna 20 minut, ale zdołała w tym czasie zdobyć 19 punktów, przy 11 zbiórkach. Popisała się przy tym świetną skutecznością za dwa (78 procent) oraz w rzutach wolnych (5/5 - 100 procent). Dobry występ odnotowała także Tanasha Wright i Erin Phillips. Obie zdobyły po 11 punktów, tyle samo co młoda Sosnowska. Wśród pokonanych najlepiej wypadła Marta Gajewska, zdobywczyni 12 punktów.
Tęcza Leszno - Lotos Gdynia 55:81 (18:25, 10:21, 14:21, 13:14)
Tęcza Leszno: Marta Gajewska 12, Edyta Krysiewicz 9, Aleksandra Drzewińska 8, Joanna Walich 8, Żaneta Durak 6, Joanna Czarnecka 4, Magdalena Gawrońska 4, Tracy Gahan 4, Barbara Kaszewska 0.
Lotos Gdynia: Magdalena Leciejewska 19, Tanisha Wright 11, Erin Philips 11, Claudia Sosnowska 11, Ivana Matovic 9, Marta Jujka 6, Olivia Tomiałowicz 5, Roneeka Hodges 5, Louize Halvarsson 4, Elżbieta Mukosiej 0, Ewelina Gala 0.
sportowefakty.pl
Napięty terminarz meczowy (gdynianki w piątek grały ze Spartakiem Moskwa w fazie 1/8 Euroligi) nie przeszkodził mistrzyniom Polski w bezproblemowym zwycięstwie w FGE. Lotos, w barwach których zadebiutowała Roneeka Hodges pokonał w Lesznie miejscową Tęczę 81:55. Świetne zawody rozegrała Magdalena Leciejewska, która zdobyła 19 punktów dla swojego zespołu. W poniedziałek gdynianek czeka kolejne spotkanie ligowe, tym razem w Poznaniu z MUKS-em.
Lotos był zdecydowanym faworytem tego meczu i to mimo niezwykle napiętego terminarza spotkań. Rywalki z kolei chciały wykorzystać fakt przemęczenia mistrzyń Polski i zafundować swoim kibicom miłą niespodziankę. Jednak skończyło się tylko na "chciejstwie", gdyż różnica potencjałów obu zespołów jest olbrzymia. Potwierdziło się tym samym, iż rozgrywki ligowe, a pucharowe to zupełna inna bajka. Na krajowym podwórku gdynianki nie mają sobie równych, oczywiście nie licząc Wisły Kraków, a także AZS-u Gorzów. Europy, w obecnym składzie Lotosu, nie da się jeszcze podbić, ale na to z pewnością przyjdzie jeszcze czas. - Przy obecnym naszym składzie, z dużą ilością młodych zawodniczek to już sam awans do tej fazy rozgrywek jest dla nas sukcesem - podkreślał po spotkaniu ze Spartakiem opiekun mistrzyń Polski Jacek Winnicki.
Początek niedzielnego spotkania łudząco przypominał właśnie piątkową rywalizację Lotosu ze Spartakiem, kiedy to faworyt dał się wyszumieć miejscowej drużynie. Gdynianki miały w niedzielę wysoki procent skuteczności za linii 6,25m. W pierwszych fragmentach meczu brylowała w tym elemencie Erin Phillips. Gospodynie nie załamały się jednak takim obrotem sprawy i od stanu 9:8 niespodziewanie zaczęły odskakiwać rywalkom, by na trzy minuty przed końcem prowadzić 16:10.
Swój dzień miała jednak Magdalena Leciejewska, której celne rzuty dały sygnał koleżankom do lepszej gry. Na efekty nie trzeba było długo czekać, gdyż gdynianki stopniowo przejmowały kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, wygrywając ostatecznie pierwszą odsłonę meczu 25:18. Świetne zawody rozgrywała wspomniana już Leciejewska, która po pierwszej kwarcie miała w swoim dorobku 9 punktów.
Jeszcze na początku drugiej kwarty zapunktowały gospodynie, ale później na boisku rządził już tylko jeden team. W 12. minucie na parkiecie pojawiła się debiutująca w barwach Lotosu, Amerykanka Hodges, która swoje premierowe punkty zdobyła celnym rzutem za trzy. Gdynianki wciąż miały wysoki procent skuteczności "trójek". W ostatecznym rozrachunku bilans ten wynosił 58 procent. W drugiej kwarcie skutecznym rzutem zza linii 6,25 popisała się również Phillips, a że swoje robiły też Leciejewska i Wright na cztery minuty przed końcem drugiej odsłony Lotos prowadził 38:20. Dopiero wtedy gospodyniom udało się przerwać marazm strzelecki, trwający prawie 6 minut. Do przerwy obie drużyny dorzuciły po osiem "oczek" do swojego bilansu, dzięki czemu mistrzynie Polski schodziły do szatni przy prowadzeniu 46:28.
Trzecia i czwarta kwarta to spokojna gra podopiecznych trenera Winnickiego. Sytuacja podobna do piątkowego spotkania Lotosu ze Spartakiem, kiedy jedyną niewiadomą były rozmiary zwycięstwa przyjezdnych. Świetnie spisywała się Leciejewska, którą udanie wspierały pozostałe partnerki z zespołu. Słabiej niż można było się spodziewać wypadła natomiast Hodges, która przebywała na parkiecie 27 minut, zdobywając łącznie pięć punktów. Do celnego rzutu za trzy dorzuciła również dwójkę. W sumie zagrała na bardzo niskiej 20-procentowej skuteczności za dwa oraz 50-procentowej za trzy. Trzecią odsłonę mistrzynie Polski wygrały 21:14, a czwartą 14:13.
Double-double zanotowała w tym spotkaniu Magdalena Leciejewska. Koszykarka Lotosu przebywała na parkiecie niespełna 20 minut, ale zdołała w tym czasie zdobyć 19 punktów, przy 11 zbiórkach. Popisała się przy tym świetną skutecznością za dwa (78 procent) oraz w rzutach wolnych (5/5 - 100 procent). Dobry występ odnotowała także Tanasha Wright i Erin Phillips. Obie zdobyły po 11 punktów, tyle samo co młoda Sosnowska. Wśród pokonanych najlepiej wypadła Marta Gajewska, zdobywczyni 12 punktów.
Tęcza Leszno - Lotos Gdynia 55:81 (18:25, 10:21, 14:21, 13:14)
Tęcza Leszno: Marta Gajewska 12, Edyta Krysiewicz 9, Aleksandra Drzewińska 8, Joanna Walich 8, Żaneta Durak 6, Joanna Czarnecka 4, Magdalena Gawrońska 4, Tracy Gahan 4, Barbara Kaszewska 0.
Lotos Gdynia: Magdalena Leciejewska 19, Tanisha Wright 11, Erin Philips 11, Claudia Sosnowska 11, Ivana Matovic 9, Marta Jujka 6, Olivia Tomiałowicz 5, Roneeka Hodges 5, Louize Halvarsson 4, Elżbieta Mukosiej 0, Ewelina Gala 0.
sportowefakty.pl
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości