Przed meczami: PZU Polfa - AZS PWSZ Gorzów

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Przed meczami: PZU Polfa - AZS PWSZ Gorzów

Postautor: Wojteg » 10 marca 2005, 12:26

AZS PWSZ TelecomMedia Gorzów startuje do play-off

O przygotowaniach do decydujących spotkań sezonu opowiada trener Dariusz Maciejewski.

Po miesięcznej przerwie w rozgrywkach, w najbliższą sobotę i niedzielę AZS PWSZ TelecomMedia zmierzy się z PZU Polfą w Pabianicach w meczach pierwszej rundy play-off o mistrzostwo Polski. Zdecydowanym faworytem tej konfrontacji będą pabianiczanki, które chcą znaleźć się aż w finale i tam zagrać o złoty medal. O przygotowaniach naszej drużyny do dodatkowych spotkań opowiada szkoleniowiec Dariusz Maciejewski.

Ireneusz Klimczak: Dla zespołów z czuba tabeli i tych z samego dołu zaczyna się najważniejszy moment w sezonie. Nasza drużyna jest jednak w trochę innej sytuacji. Dla gorzowianek najszczęśliwsze były chwile, gdy niespodziewanie szybko zapewniły sobie utrzymanie w ekstraklasie.

Dariusz Maciejewski: Dla nas mecze play-off to będzie w tym sezonie czas stawiania sobie celów indywidualnych. Podczas obozu w Austrii odbyliśmy mnóstwo rozmów, ocenialiśmy to co do tej pory się wydarzyło i snuliśmy plany na przyszłość. Pozostało nam jeszcze minimum siedem spotkań. Dla niektórych osób to będzie ostatni moment, aby pokazały, że umiejętnościami pasują do ekstraklasy i zasługują na nowe kontrakty. Inaczej niestety trzeba będzie się z nimi rozstać.

Do końca rozgrywek poprzeczka będzie więc wisiała bardzo wysoko.

- W przyszłym roku chcemy zagrać jeszcze wyżej. Nie tylko o utrzymanie. Mamy bardzo dobre szkolenie, bez żadnych dziur rocznikowych. Najbardziej zdolnej młodzieży mamy zamiar dać szansę pokazania się w pierwszym zespole. Nikt nie ma dożywotniego miejsca w składzie. Koniec z przeciętnością. Dziewczyny doskonale wiedzą o co grają, bo w szczerych rozmowach dowiedziały się, że tylko od nich zależy jaką wygrają sobie przyszłość.

Każda pozycja wyższa od ósmej to będzie nasz sukces?

- Cały czas jesteśmy zawieszeni w próżni jeśli chodzi o Agnieszkę Szott. Czy zagra, jak zagra, ile zagra. Na pewno nie będziemy ryzykować i najważniejsze, aby nie zrobić jej krzywdy. Koszykarka pojedzie z nami do Pabianic, ale jeśli pojawi się na boisku to na pewno nie na 30 min jako to było dotychczas. Będziemy bić się o jak najwyższą lokatę, ale nie za wszelką cenę. Przede wszystkim patrzymy już w przyszłość i pod kątem indywidualnego rozwoju zawodniczek planowaliśmy ostatnie nasze zajęcia. Może dodatkowe ćwiczenia i setki oddanych rzutów nie zaprocentują jeszcze teraz, ale w następnym sezonie na pewno.

Były jakieś specjalne przygotowania na Pabianice?

- Nie. Dopiero na sam koniec przypomnimy sobie taktykę i filozofię gry trenera Polfy Tadeusza Aleksandrowicza. Nie musimy na siłę specjalnie się spinać. Wręcz przeciwnie. Spróbujemy zagrać na luzie, na swobodzie. To może przynieść lepszy efekt niż specjalne przygotowania na zespół, który jak na polskie warunki jest bardzo mocny. To Pabianice muszą z nami wygrać. Powtarzam, my pracujemy już pod kątem przyszłego sezonu i tej koncepcji nie zamierzamy burzyć.

Trener Aleksandrowicz twierdzi, że nie myśli o pierwszej rundzie play-off, a szczyt formy buduje na kwiecień, na mecze o medale. To jest tylko zasłona dymna? Przecież Polfa przegrała w sezonie zasadniczym w Gorzowie 58:61.

- Pabianice nie mają prawa bać się Gorzowa. Gdybym prowadził teraz Polfę też mówiłbym zawodniczkom, że pierwszą rundę trzeba przejść, bez względu na zadyszkę po ciężkich przygotowaniach. To jest doświadczony zespół, który z takim kłopotami musi sobie poradzić, bo przecież celuje w finał, a nie miejsce w środku tabeli.

Są szanse, abyśmy zagrali z Pabianicami więcej niż trzy mecze?

- Bardzo bym chciał. Nasz cel to pokazać się kibicom w Gorzowie w dwóch pojedynkach z Polfą, a więc, aby do tego doszło coś musimy wygrać. Po raz czwarty będę prowadził zespół ekstraklasy w play-off i zawsze bardzo dobrze mi się grało w tej dodatkowej, ważnej części sezonu. Także z niższego miejsca w tabeli. Udawało się wygrywać, nawet gdy nie było jakichś racjonalnych podstaw, że osiągniemy sukces. Dlatego jestem optymistą.

Gratką dla gorzowskich kibiców będą występy Brazylijki Karli da Costy, która niedawno doszła do zespołu Polfy.

- Brazylijka jest wielką indywidualnością. Widać, że ma doskonały rzut dystansu i czaruje niekonwencjalnymi zagraniami. Kto wie, czy właśnie Karla nie jest jedynym strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o wzmocnienia klubów ekstraklasy w tym sezonie. Amerykanki z Wisły niczego wielkiego do tej pory nie pokazały. To nam daje wiele do myślenia, czy tak daleko powinniśmy szukać nowych graczy. Na razie zawodniczki nawet z czuba WNBA nie za bardzo się w Polsce sprawdzają. Może lepiej poszukać wzmocnień na rynku rosyjskim, gdzie koszykarki są przyzwyczajone do ciężkiej pracy i reżimu treningowego.

Podczas niedzielnego finału Pucharu Polski nie popisała się także Amerykanka z Lotosu Gdynia.

- To był dziwny mecz. Grało w nim momentami dziewięć reprezentantek innych krajów oraz Agnieszka Bibrzycka i właśnie Polka była zdecydowanie najlepszą zawodniczką tego widowiska. Smutne, że więcej szans nie dostają inne nasze kadrowiczki, których w czołowych klubach jest bardzo wiele. Jeszcze smutniejsze było zachowanie Elaine Powell. Nikt nie spodziewał się, że w żeńskiej koszykówce zobaczymy boks na najwyższym poziomie. Chamską bijatykę. Trzeba się koniecznie zastanowić kto do tego dopuścił, bo mecz był od początku nerwowy i coś niedobrego cały czas wisiało w powietrzu.

Nie chciałby Pan być dziś na miejscu trenera Aleksandrowicza i prowadzić Polfę do medalu? Przed sezonem mógł Pan objąć pabianicki zespół.

- Nie wyobrażam sobie obecnie innej pracy jak w Gorzowie. Byłem jedną z osób, która tworzyła nasz klub, drużynę od samych podstaw i dzisiaj nie zamieniłbym się z żadnym z trenerów. Zrobiliśmy już dla kobiecej koszykówki w naszym mieście bardzo wiele, a jeszcze wiele wyzwań przed nami. Cierpliwą pracą i konsekwencją, mądrymi ruchami kadrowymi, coraz lepszą organizacją w klubie, niedługo dołączymy do najlepszych w kraju. Dziś Polfa czy Lotos są wzorami. Wierzę jednak, że już wkrótce to AZS PWSZ TelecomMedia będzie przystępował do walki o medale z czołowych pozycji.

Rozmawiał Ireneusz Klimczak (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 11 marca 2005, 20:25

Przed meczami PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ TelecomMedia

Gorzowskie koszykarki dwa pierwsze pojedynki play off zagrają w sobotę i niedzielę na wyjeździe.

Runda zasadnicza pokazała, że przewaga Lotosu Gdynia nad pozostałymi zespołami nie jest tak wielka jak w poprzednich latach, ale i mimo to gdynianki są cały czas głównymi faworytkami do tytułu. Jedną z ekip, która koniecznie chce pokrzyżować plany Lotosowi jest PZU Polfa Pabianice. Drużyna trenera Tadeusza Aleksandrowicza jako jedyna zdołała w tym sezonie pokonać gdynianki. Decydujący o minimalnym zwycięstwie Polfy rzut wykonała równo z końcową syreną reprezentantka Polski Alicja Perlińska. Ta koszykarka jednak w play off nie zagra.

Kontuzje to największy kłopot Polfy. Przed sezonem wypadła ze składu doświadczona rozgrywająca Sylwia Wlaźlak, teraz, na obozie w Spale, poważnej kontuzji doznała kolejna "jedynka", wspomniana wyżej Perlińska. - Te ubytki mogą mieć znaczenie podczas spotkań o najwyższą stawkę, ale w serii z nami nie powinny być bardzo widoczne - ocenia trener AZS PWSZ TelecomMedia Dariusz Maciejewski. - W składzie Polfy jest co najmniej kilka zawodniczek, które mogą wziąć ciężar gry na siebie.

W Pabianicach oceniają, że na razie najmniej udanym transferem jest pozyskanie Gabrieli Tomy, która wyraźnie przygrywa rywalizację z Elżbietą Trześniewską i Leoną Krystofovą. Kolejna nowa - Olga Pantelejewa - miała nieco słabszy początek sezonu, ale w siedmiu ostatnich spotkaniach zagrała bardzo dobrze. Dobrym pomysłem okazało się sprowadzenie Karli da Costy. Brazylijka wyrasta na gwiazdę pierwszej wielkości polskiej ligi.

Oba mecze w Pabianicach rozpoczną się o godz. 17. W gorzowskich barwach, po przerwie spowodowanej kontuzją, zagra znów Agnieszka Szott, ale jeszcze nie spędzi na parkiecie zbyt wielu minut. Za tydzień rywalizacja na jedno lub dwa spotkania przeniesie się do hali PWSZ. - Nam w styczniu udało się pokonać Pabianice u siebie 61:58 - mówił trener Maciejewski. - Rywalki na pewno wciąż są podrażnione nieoczekiwanym dla nich wynikiem. Będą chciały szybko zakończyć tą serię. My jednak nastawiamy się na co najmniej cztery pojedynki. Taki jest nasz plan. Wszystko zależy od tego ile będzie mogła nam pomóc Agnieszka.

Lotos Gdynia, przygotowujący się do pojedynków w Eurolidze, pierwszy mecz play-off z ŁKS Łódź ma już za sobą. Zgodnie z przewidywaniami wygrały gdynianki 79:50. Drugie spotkanie tych drużyn odbyło się wczoraj, po zamknięciu tego wydania "Gazety". W innych parach pierwszej rundy Wisła Can Pack Kraków zagra z AZS Poznań, a CCC Polkowice z Cukierkami Odrą Brzeg.

iki (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Konstanty Indelfons Gałcz
Żak
Posty: 230
Rejestracja: 18 grudnia 2004, 21:38
Lokalizacja: Gorzów
Kontaktowanie:

Postautor: Konstanty Indelfons Gałcz » 12 marca 2005, 11:55

Jakieś male zainteresowanie naszych kibiców.
No ale nic wiadomo Wygramy...... jeden mecz to bedzie sukces :)
Wiec do boju dziewczyny i nie poddawać sie.

Awatar użytkownika
czarny
Młodzik
Posty: 570
Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
Kontaktowanie:

Postautor: czarny » 12 marca 2005, 12:47

Wygracie, bo ja tam będę :P Szymon, szykuj się na 16.40 :D
Obrazek

you're as good as your last performance

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 12 marca 2005, 12:51

Już jestem naszykowany!!! Proponowałbym jednak zachować spokój i rozwagę, bo zawsze możesz nie wrócić do domu :twisted: :twisted: :wink: :lol:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 12 marca 2005, 12:53

Wojteg pisze:W Pabianicach oceniają, że na razie najmniej udanym transferem jest pozyskanie Gabrieli Tomy,

Czy to rzeczywiście w Pabinicach tak oceniają, czy może pan red. ocenia ze tak oceniają? :roll: :lol: :wink:

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 12 marca 2005, 13:03

majoneez pisze:
Wojteg pisze:W Pabianicach oceniają, że na razie najmniej udanym transferem jest pozyskanie Gabrieli Tomy,

Czy to rzeczywiście w Pabinicach tak oceniają, czy może pan red. ocenia ze tak oceniają? :roll: :lol: :wink:


chyba raczej to drugie bo z tego co widze to Toma sobie zbyt dlugow tym sezonie jeszcze nie pograła......WRACAJ DO POZNANIA!!!!!!!
reloaded :]

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 12 marca 2005, 13:06

Powodzenia WŁÓKNIARKI!!! :) Pozdrawiam naszych Przyjaciół z Pabianic! Do zobaczenia na finałach ;)

Ps. Czarny uważaj na siebie... czeka Cię bardzo poważna MIGRENA :D :D :D
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
czarny
Młodzik
Posty: 570
Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
Kontaktowanie:

Postautor: czarny » 13 marca 2005, 15:28

Co tu tak pusto i cicho :( Szymon jeśli będziesz na meczu rzuć mi wynik bo nie wiem czy na 100% będę śledził mecz na necie. Pozdrawiam :)

DO BOOJUUUU AAAZETEEEES :P
Obrazek

you're as good as your last performance

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 13 marca 2005, 15:32

2:0 i nie ma przebacz.Szkoda że nie można typować i stawiać kasiore ligi PLKK w STSach.

Awatar użytkownika
czarny
Młodzik
Posty: 570
Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
Kontaktowanie:

Postautor: czarny » 13 marca 2005, 15:49

Mam tylko nadzieję, że laski powalczą dziś o wiele dłużej :P Tym razem bez mojego gardła, niestety, ale pewni panowie wczoraj je mocno nadwyrężyli :wink:

Taktyka jest prosta:

SPOKÓJ SPOKÓJ I JESZCZE RAZ SPOKÓJ!!! Wiecej gry na obwód, Justyna Żurowska musi grać dalej od kosza, żeby jednocześnie robić miejsce pod koszem i móc ewentualnie oddać rzut z daleka. Dagmara powinna także wykorzystywać częściej przewagę wzrostu (o ile taka zaistnieje :wink:) i "sadzić" trójki :P No i Ala Suwary i te jej wejścia one-on-one no i takie tam... :P
Obrazek

you're as good as your last performance

gostekk nzlg

Postautor: gostekk nzlg » 14 marca 2005, 10:39

Mytek pisze:
majoneez pisze:
Wojteg pisze:W Pabianicach oceniają, że na razie najmniej udanym transferem jest pozyskanie Gabrieli Tomy,

Czy to rzeczywiście w Pabinicach tak oceniają, czy może pan red. ocenia ze tak oceniają? :roll: :lol: :wink:


chyba raczej to drugie bo z tego co widze to Toma sobie zbyt dlugow tym sezonie jeszcze nie pograła......WRACAJ DO POZNANIA!!!!!!!


Widzisz to jest tak, że jak zawodnik gra w meczach po 40 minut tak jak u was to siłą rzeczy rzuci pare punktów zbierze pare piłek i dorzuci coś jeszcze do statystyk. W Pabianicach w tym roku jest w składzie kilka wysokich zawodniczek i Toma wyraźnie przegrywa konfrontacje z nimi. Dostaje mniej szans ale dostaje. Niestety nie potrafi tego wykorzystać bo jest po prostu słaba. Już kiedyś pisałem, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki i w jej przypadku sprawdziło się to w 100 %. Mam nadzieje, że to będzie jej ostatni sezon w Pabianicach. Wolałbym żeby w jej miejsce sprowadzili jakąś młodą perspektywiczną zawodniczkę, która mogłaby się dużo nauczyć grając u boku Trześniewskiej i Leo a z której za jakiś czas mielibyśmy większą pociechę.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości