Puchar Polski 2009/2010

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: matrix » 05 marca 2010, 19:41

Ałgaja pisze:, ale jeśli bilans musiał wyjść na zero, to lepiej dziś, niż 2 dni temu.

no pewnie i nie ma nawet o czym mówić!!! Wisła wypoczęta jest dla mnie ciągle głównym kandydatem do złotego medalu w tej pięknej lidze...dlaczego? ano dla tego,że ma w swoich szeregach pana Ignasia Hernandeza.
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: przemoe » 05 marca 2010, 20:26

Nawet nie chce mi się o tym pisać... Ale trzeba, bo nikt tego nigdzie nie obejrzy.

Wisła walczyła, czasem wręcz. Lotos walczył, czasem też wręcz, bo się inaczej nie dało. A panowie Trawicki a zwłaszcza Pastusiak postanowili konsekwentnie mieć to w dupie. Niewiele brakowało do powtórki z wcześniejszego PP o dziwo też z meczu Wisłą-Lotos. Panowie sędziowie pozwolili znowu na bezsensowne zaognianie sytuacji. Ja rozumiem twardą obronę, ale żeby nie gwizdać grubasów a detale już tak? I to przez trzydzieści parę minut? Winnicki co chwilę latał do komisarza a Hernandez raz nawet przed Wszechmocnym Pastusiakiem padł na kolana. Nie pomagało.

Zachowanie Dunina - skandal. Wygrażanie zawodniczkom gestem podcinania gardła to po prostu chamstwo najniższe. Krawczyka mającego chęć na interwencję na takie gesty zatrzymał dopiero komisarz. Po tym wydarzeniu (ze 3 minuty do końca) dopiero nagle zaczęło się sensowne gwizdanie w meczu.

Uważam to za skandal, po raz kolejny komuś chyba zależy na podtrzymywaniu niefajnych relacji pomiędzy tymi zespołami. Na szczęście jutro w finale gramy z CCC, więc raczej będzie spokojniej.

---

A po sportowemu. Fajny mecz, obie ekipy się spięły i odpuszczania nie było jak przewidywali niektórzy. Wisła odskoczyła już na 10pkt, ale nie puściliśmy i dość szybko wyrównaliśmy. Całą robotę znowu wykonał w Wiśle środek - i Paula i Cohen grały bezjajecznie w ataku. Do przerwy jeszcze grała Fernandez, potem chyba siadła kondycyjnie. Castro niemal na poziomie Hodges. A u nas Erin robiła co mogła, Wright zagrała najlepszą kwartę w Lotosie (tę czwartą na szczęście). Hodges jest kompletnie bez formy, albo wciąż dokucza jej paluszek. Skuteczność ma na poziomie swojej siostry... Lecia ciągle niesamowicie grzybi, żeby chociaż połowę tych grzybów wykorzystała to byłoby fajnie.

Ofens Burse ponoć był wg tych co siedzieli po drugiej stronie, ja się nie wypowiadam bo akurat od nas było to słabo widać. Trója Erin na prowadzenie - mniammm. A potem strach w oczach jak Wright nie trafiła drugiego wolnego i leciał do kosza rzut Cohen, ale na szczęście się wykręcił. Mieliśmy dziś też trochę szczęścia, bo gra nie wyglądała najlepiej. Ale najważniejsze jest zwycięstwo i jutrzejszy finał.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: hellraiser » 05 marca 2010, 20:53

Ałgaja pisze:i np. widzieli w 4kwarcie Liron ledwo stojącą na nogach (co prawda ożyła na fetę, ale widać dziś chyba odczuwała fizyczne skutki i meczu i fety;)).
.

Liron to najsłabszy punkt krakowskiej układanki (ona w ogóle broni???).Gdyby to był jeden taki mecz to ok ale... Przygrywa każdą konfrontacje bardziej lub mniej z Philips,dostaje w tyłek od Richards,nie potrafi wygrać z Gajdą.
Zresztą porównując Lotos i Wisłę na pozostałych pozycjach.
Na środku Matovic i Burse w dłuższym okresie się równoważą.Ale Burse ma do pomocy jeszcze Majewską
Na 4 Kobryn na pewno nie mniej niż Lecia i Jujka razem a może nawet więcej
Pozycja 2/3 to przepaść.Nasz streetball +młodzież kontra klasowe Euroligowe zawodniczki.
Czyli gdyby nie jedynka :lol: :lol: :lol: :lol: Aczkolwiek nawet te porównanie pokazuje kto jest głównym faworytem do mistrza-na pewno nie Lotos.Nawet Krawczyk w kryzysie obiecywał finał ,mistrzostwa już nie.



CO do meczu. Wisła przegrała na własne życzenie.Głównie przez rozgrywającej. Na 4 z 5ciu pozycji być lepszym w meczu i go przegrać- trochę głupio lol: :lol: :lol: Choć z drugiej strony jest klątwa Pucharu Polski.
Obrazek

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: Marco » 05 marca 2010, 21:00

Mając za przeciwnika drużynę która we środę skończyła mecz po 20, w czwartek o 10:00 wsiadła w autokar i jechała 650km i w piątek wyszła o 17:30 na mecz to trochę glupio gdy się wygrywa fartownie i to tylko różnicą dwóch punktów - kolego hell :lol: :lol:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: hellraiser » 05 marca 2010, 21:05

:P
Obrazek

fmaster
Żak
Posty: 275
Rejestracja: 09 października 2008, 12:58
Lokalizacja: Polska

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: fmaster » 05 marca 2010, 21:23

Mając za przeciwnika drużynę która we środę skończyła mecz po 20, w czwartek o 10:00 wsiadła w autokar i jechała 650km i w piątek wyszła o 17:30 na mecz to trochę glupio gdy się wygrywa fartownie i to tylko różnicą dwóch punktów


Zawsze można było wsiąść w samolot.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: ann » 05 marca 2010, 21:27

fmaster pisze:
Mając za przeciwnika drużynę która we środę skończyła mecz po 20, w czwartek o 10:00 wsiadła w autokar i jechała 650km i w piątek wyszła o 17:30 na mecz to trochę glupio gdy się wygrywa fartownie i to tylko różnicą dwóch punktów


Zawsze można było wsiąść w samolot.


a najlepiej trzeba było odpuścić mecz z Brnem , żeby wygrac jakże prestiżowy PP :)
myślę też, że dziewczyny powinny dostać kary finansowe, że jeden z celów przedsezonowych nie został zrealizowany...
LOL

Gratulacje dla Lotosu i życzę wywalczenia PP!:)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: hellraiser » 05 marca 2010, 21:28

Zmęczenie miało znaczenie nie ma się co czarować ale pokonaliśmy nie byle kogo bo uczestnika FF.

Nie rozumiem jeszcze dlaczego Winnicki nie korzysta z Mukosiej i Sosnowskiej..Sosna jest znacznie lepsza w ofensywie od Oliwki. A Ela gorzej od Hodges by nie zagrałą.
Obrazek

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: Kuba » 05 marca 2010, 21:33

ann pisze:Gratulacje dla Lotosu i życzę wywalczenia PP!:)


a ta "klątwa Pucharu Polski" nie działała przypadkiem tak, że mistrzem zostawał zespół z drugiego miejsca w PP? jeśli się nie mylę, to ja również życzę jutro Lotosowi powodzenia i wygrania pucharu przed własną publicznością 8)

tym bardziej, o czym nikt nie wspomina, jutro nasz trzeci mecz w ciągu 3 dni. także siły podejrzewam na wyczerpaniu już;-)

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: Marco » 05 marca 2010, 22:19

fmaster pisze:
Mając za przeciwnika drużynę która we środę skończyła mecz po 20, w czwartek o 10:00 wsiadła w autokar i jechała 650km i w piątek wyszła o 17:30 na mecz to trochę glupio gdy się wygrywa fartownie i to tylko różnicą dwóch punktów


Zawsze można było wsiąść w samolot.

oczywiście masz rację można było ale po co? jeden mecz w tą jeden mecz w tamtą w Pucharze Polski po tym co nasze dziewczyny osiągnęły dla kibiców Wisły w Eurolidze nie ma aż tak wielkiego znaczenia.
Wisła Kraków gra dla kibiców Wisły Kraków i aż dziw mnie bierze, że najbardziej zainteresowani mimo wszystko są zadowoleni z postawy zespołu a innym tak na prawdę nie wiem o co chodzi? Krytykę Wisły? Martwi porażka Białej Gwiazdy czy co?

W Krakowie jest taka zasada którą się propaguje, że jeżeli nie jesteś w stanie wygrać spotkania to postawą na boisku pokaż, że zrobiłeś/aś wszystko co możliwe. Słowa H. Reymana są adekwatne właśnie to takiej sytuacji jak dziś.

Gdy wcześniej zrozumiesz zasadę najpierw godna postawa i walka, a potem wynik tym łatwiej będzie Ci zaakceptować słabe wyniki i porażki zespołu. Bo porażka może stać się przyczyną sukcesu tylko trzeba wyciągnąć wnioski.

Czymś absurdalnym byłoby gdyby dziś kibice Wisły narzekali na drużynę, że nie wygrała rywalizacji z Lotosem, że nie poleciała samolotem. Gdyby wygrała i poleciała samolotem i wygrała to niektórzy stracili by sens pisania w tym temacie o Wiśle :lol: :mrgreen: a tak jest zabawa :lol:

A że inni z innych miast komentują tą porażkę jak komentują to ich święte prawo. My mamy powody do radości :twisted:
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

ajaja
Młodzik
Posty: 844
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 17:19

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: ajaja » 05 marca 2010, 22:44

fmaster pisze:
Mając za przeciwnika drużynę która we środę skończyła mecz po 20, w czwartek o 10:00 wsiadła w autokar i jechała 650km i w piątek wyszła o 17:30 na mecz to trochę glupio gdy się wygrywa fartownie i to tylko różnicą dwóch punktów


Zawsze można było wsiąść w samolot.


Albo w świstoklika :lol:

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: rzymi » 05 marca 2010, 23:30

Sędziowie tragicznie gwizdali w obie strony a nie tylko dla nas tak jak to niektórzy mówili po meczu.. Jednak zdecydowanie wolę takie emocje bo na meczu Orła z Gorzowem o mało nie zasnąłem... I chciałbym powiedziec tylko jedno - ERIN PHILLIPS i wszystko w temacie 8) niemniej gratulacje dla Wisły za walkę.
ObrazekObrazek

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: Endrju » 05 marca 2010, 23:50

Marco pisze:oczywiście masz rację można było ale po co? jeden mecz w tą jeden mecz w tamtą w Pucharze Polski po tym co nasze dziewczyny osiągnęły dla kibiców Wisły w Eurolidze nie ma aż tak wielkiego znaczenia.


A wiec Final Four dla Wisly...
Puchar Polski dla Lotosu...
Mistrzostwo Polski dla AZS-u :mrgreen:

i "wszyscy" beda happy :lol:
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

fmaster
Żak
Posty: 275
Rejestracja: 09 października 2008, 12:58
Lokalizacja: Polska

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: fmaster » 05 marca 2010, 23:56

a najlepiej trzeba było odpuścić mecz z Brnem , żeby wygrac jakże prestiżowy PP


Przez tą ironię nieco żal jednak przebija

oczywiście masz rację można było ale po co? jeden mecz w tą jeden mecz w tamtą w Pucharze Polski po tym co nasze dziewczyny osiągnęły dla kibiców Wisły w Eurolidze nie ma aż tak wielkiego znaczenia


chyba sam nie wierzysz w to co piszesz

W Krakowie jest taka zasada którą się propaguje, że jeżeli nie jesteś w stanie wygrać spotkania to postawą na boisku pokaż, że zrobiłeś/aś wszystko co możliwe.


święte słowa, adekwatne do postawy koszykarek Wisły w tym meczu

Gdy wcześniej zrozumiesz zasadę najpierw godna postawa i walka, a potem wynik tym łatwiej będzie Ci zaakceptować słabe wyniki i porażki zespołu.


Zasady tej nauczcie Hernandeza i Dunina. Ich zachowanie, szczególnie Dunina było karygodne. Przegrywać też trzeba umieć

Sędziowie tragicznie gwizdali w obie strony a nie tylko dla nas tak jak to niektórzy mówili po meczu..


Nie wiem, czy Rzymi byłeś na tym samym meczu, ale przez 3 kwarty ten wysoki wszystko gwizdał dla Wisły. Winnickiego tak wku... nie widziałem nigdy! Hernandez przez 3 kwarty zagotował się tylko raz, bo nie miał powodu do takich reakcji. W końcówce krakowski cudotwórca zaczął się pieklić dopiero jak zwycięstwo zaczęło mu się wymykać z rąk. Ofensywny Burse ewidentny. Ciekawe, że ławka Wisły siedziała cicho, gdy po około 6 minutach 4 kwarty Lotos miał 5 fauli, Wisła żadnego.

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Puchar Polski 2009/2010

Postautor: paulo2907 » 06 marca 2010, 00:02

Cóż, trochę szkoda porażki wiślaczek w takich okolicznościach. Śledziłem relację on-line i wydaje mi się, że końcówka mogła być rozegrana cokolwiek lepiej. Przy +2 pkt Izi napaliła się na "trójkę", potem Phillips trafiła z dystansu i strata Liron, po chwili faul, a potem jeszcze niecelny rzut za 3 pkt. Czyli trochę za dużo nieszczęść. Jednak tak sobie myślę, że dobrze, iż więcej szczęscia było w środę. Nie ma porównania między wagą tych dwóch meczów. I tak byłem zaskoczony, że dziewczyny stawiały do końca taki opór, grając z bądź co bądź (zwłaszcza uwzględniając środową walkę o Final Four) wypoczętym Lotosem. Bardziej spodziewałem się scenariusza sprzed trzech tygodni, czyli oddania pola w czwartej kwarcie. Wtedy jednak obudziła się Janell. Zastanawia mnie dlaczego w ostatniej kwarcie nie grała Marta - nie było to spowodowane faulami, a wcześniej grała wręcz koncertowo. Mam nadzieję, że to nie problemy zdrowotne. :roll:

PS. Myśl fmastera o możliwej a zaniechanej podróży samolotem jest po prostu genialna. Kompromitujące niedopatrzenie działaczy Wisły i samego sztabu szkoleniowego - zaniedbali tak ważny szczegół w obliczu obrony wielce prestiżowego Pucharu Polski, przykładając nadmiernie dużą wagę do awansu do jakiegoś tam Final Four Euroligi... :lol: :lol: :lol:
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 157 gości