Co słychać w Toruniu ?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Roberto930
Żak
Posty: 265
Rejestracja: 07 października 2008, 19:24
Lokalizacja: BRZEG

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: Roberto930 » 17 marca 2010, 14:16

Saletra pisze:Jest tam Denson, która złamała w karierze już kilka nosów, w Niemczech nawet było śledztwo prokuratury w tej sprawie, a u nas nie dostała żadnej kary.


A to bardzo ciekawe - jeśli wierzyć słowom, Omanicia, te dwa wypadki z obecnego sezonu nie były jedyne i Denson miała już takie przygody wcześniej. Wielka szkoda,ze nie ukarano ją surowo zarówno za Krawiec jak i za Gburię-Furię.


Z tego co wiem to ten sezon jest dla Niej pierwszym rokiem w Europie i nigdy nie grała w żadnej bundeslidze. Albo Omanic wciska kit, ale źle się wyraził (lub też został źle zrozumiany przez dziennikarza).

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 18 marca 2010, 19:13

W Enerdze Toruń wszystko zaczyna się od obrony

(jp)

Przed sezonem medal toruńskich koszykarek był mrzonką. Po fenomenalnej drugiej części rundy zasadniczej będzie jedynie małą niespodzianką.



W koszykówce wszystko zaczyna się i kończy na defensywie. Energa pozornie wcale nie jest tytanem obrony: średnia traconych punktów w całej rundzie zasadniczej (66,5) plasuje nasz zespół zaledwie w połowie stawki.

To jednak statystyka zawyżona przez pierwszą część sezonu, gdy "Katarzynki" dopiero uczyły się nowego systemu i spisywały się poniżej oczekiwań. Spójrzmy na ostatnie dziesięć spotkań: w trzech wypadkach torunianki nie pozwoliły rywalkom przekroczyć bariery 50 pkt, a średnio traciły w tych meczach zaledwie 52 pkt, choć zmierzyły się m.in. z Wisłą Can Pack Kraków, Lotosem Gdynia czy CCC Polkowice. Żaden inny zespół w PLKK nie może pochwalić się takim osiągnięciem w tym okresie.

Katarzynki w liczbach
PUNKTY: Egenti - 15,9 (4. miejsce w PLKK); Gladden - 15,9 (5.); Krawiec 12,6 (20.); Gajda - 9,4 (41.); Gulak-Lipka - 7,5 (51.)
ZBIÓRKI: Egenti - 7,5 (9.); Gulak-Lipka - 5,8 (21.); Gladden - 5,0 (28.); Krawiec - 3,7 (45.); Fluker - 3,6 (46.)
ASYSTY: Gajda - 4,3 (4.); Gladden - 2,9 (9.); Krawiec - 1,8 (30.); Gulak-Lipka - 1,3 (48.); Egenti - 0,9 (70.)
PRZECHWYTY: Krawiec - 3,27 (2.); Gladden - 2,52 (7.); Gajda - 2,21 (11.); Egenti - 1,88 (18.); Gulak-Lipka - 1,8 (52.)
SKUTECZNOŚĆ: Gladden - 49 proc (15.); Egenti - 48 proc. (20.); Radwan - 46 proc. (23.); Krawiec - 45 proc. (30.); Gulak-Lipka - 45 proc. (31.)
EVALUATION: Egenti - 17,8 (4.); Gladden - 16,2 (8.); Krawiec - 14,4 (13.); Gajda - 10,6 (36.); Gulak-Lipka - 9,6 (42.)

Atak zaczyna się w obronie

Na problemy ze złamaniem defensywy Energi narzekało już wielu szkoleniowców. Toruński zespół bardzo płynnie zmienia obronę ze strefowej na indywidualną, każde zawahanie przeciwniczek błyskawicznie wykorzystuje do szybkich kontrataków. "Katarzynki" w każdym meczu notują na koncie aż 14 przechwytów, są w tym bezkonkurencyjne w całej lidze. Kolejny zespół z czołówki tabeli CCC Polkowice ma średnią o ponad trzy niższą.

- Tajemnica naszych sukcesów? Jest bardzo prosta. Trener nauczył nas, że trzeba koncentrować się na defensywie, a wtedy także ofensywa staje się prosta - mówi Magdalena Radwan. Skrzydłowa, która ostatnio występuje częściej w roli rozgrywającej, ma 100 procent racji. I ponownie statystyki nie kłamią, bo Energa jest najskuteczniejszym zespołem PLKK. Średnio w każdym 77,4 punkty. Lepszy jedynie o dwa punkty jest lider z Gorzowa. Ale gdybym sezon zasadniczy potrwał jeszcze dwie, trzy kolejki to torunianki zapewne i w tym elemencie byłyby najlepsze, bo ich średnia rośnie z każdą kolejką.
Energa więc to w praktyce idealny zespół do oglądania: mocno broni, wygrywa i zdobywa masę punktów. Czy może być coś ciekawszego w koszykówce?

Ostatnie sukcesy są nieco zaskakujące, bo drużyna od stycznia przeszła duże przeobrażenie. Przede wszystkim straciła rezerwową rozgrywającą Natalię Waligórską. Na razie braki na tej pozycji skutecznie nadrabia Magdalena Radwan. Większa odpowiedzialność za wynik zespołu wyzwoliła zresztą dodatkowe siły u Agaty Gajdy, która w ostatnich dwóch meczach zaliczyła łącznie 17 asyst.

Pozytywny impuls

Pozytywnie na drużynę wpłynęły także zmiany kadrowe. Sama groźba rozwiązania kontraktu zmieniła Charity Egenti z przeciętnej skrzydłowej w jedną z najlepszych koszykarek w PLKK. NIgeryjka z amerykańskim paszportem jest w tej chwili trzecim strzelcem ligi (15,9), a w najbardziej miarodajnym rankingu evaluation (suma wszystkich statystyk) jest czwarta.

Na jej formę pozytywnie wpłynęło przyjście do Torunia Tyeshi Fluker, pierwszej klasycznej środkowej w zespole. Gra Amerykanki początkowo wywoływała jedynie docinki na trybunach, ale z czasem potężna środkowa stała się cennym nabytkiem.

O ile jednak można sobie wyobrazić absencję w składzie niemal wszystkich koszykarek Energi, to bez Alicii Gladden trudno byłoby marzyć o serii dziesięciu zwycięstw. To talizman drużyny, jedyna zawodniczka, która indywidualną grą jest w stanie zgubić każdego obrońcę w PLKK. Czasami można narzekać na jej nieskuteczność, czasami traci zbyt wiele piłek, ale wszystko wynagradza jej wszechstronność. Bo Amerykanka potrafi zrobić z piłką wszystko: trafić do kosza, zebrać, odebrać rywalkom czy wreszcie idealnie podać koleżankom.

W sobotę rusza play off. Na czym torunianki powinny jeszcze popracować? Na pewno nad skutecznością z gry, bo to najsłabszy element zespołu. Żadna z "Katarzynek" nie przekroczyła granicy 50 procent celnych rzutów. A zwłaszcza w półfinale PLKK każda próba może mieć ogromne znaczenie.
www.pomorska.pl
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 22 marca 2010, 21:03

Magdalena Radwan: Wyeliminować straty i poprawić grę w obronie
ł
W pierwszym meczu fazy play off Energa Toruń pokonała przed własną publicznością brzeską Odrę. Wygrana ta jednak nie przyszła "Katarzynkom" łatwo i w drugim meczu czeka ich twardy i ciężki bój o awans do półfinałów. W Grodzie Kopernika Odra przegrała różnicą zaledwie 4 punktów i pozostawiła po sobie bardzo dobre wrażenie. Torunianki chcą jednak już w środę zapewnić sobie udział w półfinale Ford Germaz Ekstraklasy, ale żeby wygrać na Dolnym Śląsku, muszą zagrać zdecydowanie lepiej.
Spotkanie od początku nie układało się po myśli gospodyń, które miały ogromne problemy z agresywną obroną brzeżanek. Ostatecznie jednak po niesamowicie wyrównanym meczu "Katarzynki" osiągnęły swój cel, wygrały i objęły prowadzenie w rywalizacji do dwóch wygranych.

- Cel jeszcze nie został zrealizowany. Wykonałyśmy dopiero pierwszy krok - powiedziała po meczu Magdalena Radwan, rzucająca toruńskiej Energii. Torunianka jasno również dała do zrozumienia, że rywal nie został zlekceważony. - Już przed meczem doskonale zdawałyśmy sobie sprawę, że musimy być gotowe na ciężką walkę, bo w fazie play off nie ma już łatwych meczy. Każdy gra tak, żeby wygrać.

Podopieczne Elmedina Omanicia z pewnością bardzo szybko będą chciały zapomnieć o tym meczu. Koszykarki z Grodu Kopernika w niczym nie przypominały bowiem tego zespołu, który tak znakomicie grał z Wisłą Can Pack Kraków czy Lotosem Gdynia. Co było tego przyczyną? - Popełniłyśmy zdecydowanie za dużo strat. Wymusze to było agresywną obroną Odry. Podobnie ma się rzecz z naszym niskim wynikiem do przerwy - komentuje Radwan.

"Katarzynki" w całym meczu popełniły aż 27 strat, z czego 9, było dziełem Agaty Gajdy, podstawowej rozgrywającej Energii. To nie był jednak jedyny problem Gajdy, która decydujące fragmenty meczu oglądała z perspektywy ławki rezerwowych z powodu przekroczenia limitu przewinień. Jako, że w drużynie nie ma już Natalii Waligórskiej, rozegranie spadło na Radwan, która nominalnie gra na pozycji rzucającego obrońcy.

- Na pewno nie jest mi łatwo grać na rozegraniu, gdyż wiadomo, że nie jestem typową "jedynką". Teraz mam takie zadanie i na pewno postaram się sprostać tej sytuacji. Dodatkowo zawsze mogę liczyć na koleżanki na boisku - powiedziała Radwan, która w trzeciej kwarcie dała sygnał swojej drużynie do odrabiania strat i w końcówce tej części meczu wyprowadziła Energę na prowadzenie.

Torunianki chcą zapewnić sobie awans do półfinałów już po drugim meczu. Żeby wygrać jednak w Brzegu, "Katarzynki" muszą zagrać o niebo lepiej, w porównaniu z sobotnim pojedynkiem. Czy w Toruniu znają już metodę, jak tego dokonać?

- Żeby wygrać w Brzegu, musimy przede wszystkim wyeliminować nasze straty. Nie możemy ponownie mieć ich na swoim koncie tak dużo - przekonuje Radwan. - Musimy też poprawić grę w defensywie. Do Brzegu jedziemy po zwycięstwo, ale czy ono będzie, podobnie jak w rundzie zasadniczej, nie wiem. Ważne natomiast żeby wygrać, a iloma punktami, to już sprawa drugorzędna.

Drugie spotkanie pomiędzy Odrą Brzeg, a Energą Toruń rozegrane zostanie w środę w Brzegu o godzinie 18:30.
www.sportowefakty.pl
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 26 marca 2010, 16:26

Trener Energi: Euroliga? Najpierw zbudujcie halę

Po awansie do półfinału koszykarskiej ekstraklasy trener Energi Elmedin Omanić studzi emocje: - Euroliga? Tam nie do pomyślenia jest, żeby mecze rozgrywać w hali należącej do szkoły. Bez nowego obiektu - nie ma szans.

Rozmowa z Elmedinem Omaniciem

Filip Łazowy: Toruńskie koszykarki po drugiej wygranej w Brzegu z Odrą są w półfinale Ford Germaz Ekstraklasy - to wciąż wydaje się być nieprawdopodobne.

Elmedin Omanic: Zgadza się. Ale wcale nie było łatwo pokonać Odrę. Rywalki to silny przeciwnik, który ma w swoim składzie solidne Amerykanki. Natalia Małaszewska grała kiedyś w kadrze, a pozostałe koszykarki też mają duże pojęcie o koszykówce. Nikt nie liczył, że gra z Odrą będzie spacerkiem. Same spotkania to potwierdziły. Jesteśmy w półfinale i to jest wielki sukces dla toruńskiej koszykówki

To efekt świetnej gry w sezonie zasadniczym. Trzecie miejsce pozwoliło Enerdze uniknęcia w pierwszej rundzie play-off renomowanego rywala.

- To prawda. Seria dwunastu zwycięstw jest imponująca. Ciężko będzie poprawić ten wynik. Myślę, że nasza pozycja jest ponad stan. Nikt nie stawiał na to, że będziemy grali o medale. W trakcie sezonu wiele osób krytykowało klub i działaczy. Wymyślano jakieś historie o strajkach zawodniczek. Nic takiego nie miało miejsca, to było niepotrzebne. Robienie zamętu nam nie przeszkodziło. Dziewczyny spisywały się rewelacyjnie. Trzecie miejsce po sezonie zasadniczym zaskoczyło wszystkich. Zespoły z Polkowic i Krakowa są od nas dużo bogatsze i mają silniejsze składy. Nam udało się jednak wyprzedzić tych rywali. To ogromna niespodzianka, sensacja.

Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia.

- Ale też trzeba realnie na wszystko spojrzeć. W Gdyni wygraliśmy tak łatwo, bo Lotos nie był zmobilizowany. Teraz będzie inaczej. Mistrzynie Polski chcą się zrehabilitować i zagrają w półfinale na sto procent swoich umiejętności. Różnica pomiędzy Lotosem a Energą jest taka, że tam jedna zawodniczka kosztuje tyle, co cała nasza drużyna. To tak, jakby wymagać od gdynianek pokonania np. Spartaka Moskwa. To praktycznie nierealne. Cuda się zdarzają, ale pod choinką. Jeśli wygramy choć jeden pojedynek, będzie to niesamowite. Gdy przegramy wszystkie mecze, do końca nie będę miał do dziewczyn pretensji. One już zrobiły więcej niż mogłem od nich oczekiwać. Tylko, żeby było jasne jedno: my się nie poddajemy. Będziemy walczyć, ale trzeba realnie ocenić nasze szanse.

Kibice mogą marzyć o Eurolidze w Toruniu?

- O czym? Aby tam wystąpić, trzeba mieć odpowiednią infrastrukturę. My takiej nie mamy. Tam nie do pomyślenia jest, by mecze rozgrywać w hali należącej do szkoły. Bez nowego obiektu w Toruniu nie ma szans na grę w Eurolidze. Na to potrzeba czasu. Ja wiem, że nowa hala ma wkrótce powstać. Bardzo żałuję, że nie ma jej dzisiaj. Granie o medale przy kilku tysiącach publiczności - to byłoby coś pięknego! Jest już zespół, który należy do najlepszych w Polsce. Działacze bardzo się starają, by klub dalej funkcjonował. Ile oni kilometrów pokonają po całej Polsce w poszukiwaniu sponsorów, to mało kto wie. Ten sukces, to także ich zasługa.

*Elmedin Omanic jest trenerem koszykarek Energi. Zespół pokonując Odrę Brzeg po raz pierwszy w swojej historii awansował do półfinału ligi. Bośniacki szkoleniowiec pracuje w Toruniu dwa lata.

Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: hermes46 » 26 marca 2010, 18:17

Łazowy marzy o Eurolidze??? :lol: :shock: :mrgreen: to ja jestem skromniejszy. Ja marze o ...brązie i uwazam ze szanse na to sa.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 27 marca 2010, 07:48

Energa Toruń spieszy się na pociąg z medalami

(jp)

Pociąg z medalami ruszył. Postaramy się do niego wskoczyć - mówi trener Energi Elmedin Omanić po awansie do półfinału PLKK.



Jeszcze w połowie rundy zasadniczej trudno było spodziewać się takiego rozwiązania. Zespół grał dobrze, ale z pewnością nie rewelacyjnie. Długo zresztą nie potrafił nawiązać walki z czołowymi drużynami w Polsce. To zmieniło się dopiero w rundzie zasadniczej. Zespół podbudowany niezłym debiutem w europejskich pucharach ograł kolejno CCC Polkowice, Wisłę Can Pack Kraków i Lotos Gdynia. To był sygnał, że "Katarzynki" mogą zajść w tym sezonie daleko.

Energa wciąż ma swoje problemy. Prezes Maciej Krystek przyznaje, że sytuacja budżetowa klubu nie jest łatwa, a klub wciąż walczy z zaległościami finansowymi. Jednego działaczom nie można odmówić: konsekwentnie budują sportową markę klubu. W ubiegłym roku "Katarzynki" ustanowiły pierwszy rekord zajmując piątą lokatę w rozgrywkach, teraz w najgorszym wypadku będą na czwartym miejscu.

- Zwycięstwo w ćwierćfinale dało nam niesamowitą satysfakcję, bo przed sezonem tego nie zakładaliśmy. Wydawało nam się, że możliwości finansowe klubu wystarczą do piątego miejsca - przyznaje Krystek. - Teraz udało nam zrobić kolejny krok do przodu. To konsekwencja planu, który przyjęliśmy cztery lata temu. Naszym celem jest stworzenie w Toruniu zespołu, który będzie walczył o najwyższe laury nie tylko w Polsce, ale także w Europie - dodaje prezes Energi.

Sukcesy torunianek muszą być zaskoczeniem, bo trzeba pamiętać o problemach kadrowych w drużynie. Od początku sezonu Energa musi radzić sobie bez kapitana Emilii Tłumak oraz Róży Ratajczak, która miała pełnić rolę podstawowej juniorki zespołu. W grudniu z Torunia po konflikcie z Omaniciem uciekła Ewelina Gala, w lutym w jej ślady poszła Natalia Waligórska i zespół został z jedną rozgrywającą.

Teraz przed toruniankami szansa na półfinał. Faworytem starcia będzie Lotos Gdynia, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Teraz to "Katarzynki" będą w roli Odry Brzeg z ćwierćfinału: niewielu na nie będzie stawiać, ale dzięki temu mogą zagrać na luzie. W przypadku porażki nikt ich nie będzie potępiał. Miejsce w czołowej czwórce ligi jest już samo w sobie wielkim sukcesem.

- Nie zamierzamy osiąść na laurach i świętować awansu do półfinału. Jesteśmy w czwórce i dziś mamy równe szanse na finał, jak pozostałe zespoły. Nie będzie już łatwych rywali, czekają nas same trudne mecze, ale na pewno nie jesteśmy bez szans - podkreśla Krystek.
www.pomorska.pl
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

koszykarz

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: koszykarz » 08 kwietnia 2010, 19:44

Energa Toruń blisko sensacji. W niedzielę będzie finał PLKK?

(jp) - POMORSKA.pl

Czy Energa sprawi największą od lat sensację w lidze koszykarek? Torunianki awansują do finału PLKK, jeśli w weekend dwukrotnie we własnej hali pokonają Lotos Gdynia.

Mimo korzystnego dla torunianek otwarcia półfinału (po dwumeczu w Gdyni jest remis 1:1) faworytem do awansu pozostaje Lotos. Gdynianki nawet po redukcjach budżetu płacowego są klubem przynajmniej dwa razy bogatszym od Energi. Liderki zespołu mają za sobą dziesiątki spotkań w PLKK i Eurolidze o najwyższą stawkę i z pewnością potrafią opanować nerwy.

Żeby myśleć o dwóch zwycięstwach torunianki muszą zagrać jeszcze lepiej, niż w pierwszym meczu w Gdyni. Szczególne zadanie będzie spoczywać na zawodniczkach podkoszowych. Nie tylko muszą ograniczyć poczynania bardzo groźnych Ivany Matovic i Magdaleny Leciejewskiej, ale wreszcie zatrzymać gdyński zespół pod tablicami. W Gdyni przewaga gospodyń w zbiórkach była zdecydowanie za duża (w pierwszym meczu 32:23, w drugim aż 43:23).
reklama

Wciąż nas nie doceniają

Przewaga fizyczna Lotosu powoduje, że torunianki muszą zagrać bardzo skutecznie, bo na ponawianie akcji nie mają większych szans. W Gdyni w pierwszym meczu Energa zwyciężyła, bo trafiała z blisko 50-procentową skutecznością z gry. W drugim spotkaniu odsetek celnych rzutów spadł do 33 procent i skończyło się wysoką porażką.

- Gdynianki mają sporo mocnych atutów, które musimy wyeliminować. Ważne będzie zatrzymanie Matović. Wiąże się z tym poprawienie skuteczności pod tablicami, bo w pierwszych meczach wyraźnie przegrywałyśmy zbiórki. Trzeba będzie utrudnić życie Erin Phillips, która napędza całą grę Lotosu, a przy okazji uważać na całą grupę strzelców, Tomiałowicz i Amerykanki. Z tego wyliczania widać, jak wiele możliwości ma trener Jacek Winnicki. Nie zawsze one jednak zaskakują w tym samym momencie, a to jest naszą szansą - mówi skrzydłowa Energi Patrycja Gulak.

Atutem Energi może okazać się także nastawienie rywalek. Nad morzem wciąż nikt nie wyobraża sobie możliwości odpadnięcia w półfinale i wciąż toruński zespół traktuje się z lekkim pobłażaniem. W gazetach można cały czas znaleźć stwierdzenia o łatwej drodze do finału i rozważania, z kim Lotos będzie walczył o złoto.

Dziewczyny liczą na kibiców

Ale tak samo nikt sobie wcześniej nie wyobrażał klęski w rundzie zasadniczej i porażki w pierwszym meczu półfinałowym. Prym w tym elemencie wiedzie Ivana Matović. Już po meczu w rundzie zasadniczej środkowa Lotosu oświadczyła, że Energa jest drużyną o klasę gorsza i w półfinale to udowodni.
Bardziej dyplomatyczny jest trener Jacek Winnicki, choć i jemu przed pierwszym meczem się wymknęło. - Zajęliśmy drugie miejsce w sezonie zasadniczym, a Energa trzecie, więc powinniśmy być górą w całej półfinałowej serii - przyznał szkoleniowiec.

Trener "Katarzynek" Elmedin Omanić chyba nie mógł sobie wyobrazić skuteczniejszej motywacji dla swojego zespołu.

Gospodynie liczą na doping kibiców. Tych zapewne nie zabraknie na trybunach, bo od lat żaden mecz koszykówki nie wywoływał tak wielkich emocji na trybunach. Fani już raz w tym roku pokazali (mecz z Wisłą Can Pack Kraków), jak mocno potrafią wesprzeć swoje koszykarki. Zainteresowanie półfinałem jest tak duże, że klub zamierza przygotować dodatkowe trybuny w hali.

- To dla nas ważne, bo nie mamy takiego atutu własnej hali, jak inne zespoły. To jest szkolna sala i możemy tam trenować tylko wieczorami, mało jest zajęć rzutowych. W takiej sytuacji nawet oklaski przy wychodzeniu na rozgrzewkę dodają nam sił - podkreśla Gulak.

Początek pierwszego meczu w sobotę o godz. 19.00, w niedzielę drużyny wyjdą na parkiet o 18.00. Oba mecze w hali przy ul. Grunwaldzkiej.

koszykarz

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: koszykarz » 23 kwietnia 2010, 09:39

No i nie udało się wejść do finału. Ale trzeba o tym zapomnieć i wykrzesać ostatnie siły w meczach o brąz z CCC.

Mamy wąski skład : Gajda , Krawiec , Radwan , Gladden , Egenti , Gulak , Fluker miewa dobre tylko momenty - ale pod koszem przeciwko CCC może sie przydać . Choć tam mają ruchliwsze Carter , Babicką , Trofimovą - to jednak Egenti z Gulak powinny sie nimi zająć

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 24 kwietnia 2010, 14:01

Maciej Krystek: Szacunek dla trenera i zawodniczek

- Trzeba pamiętać, że jest to dopiero nasz czwarty sezon w ekstraklasie, a już znaleźliśmy się w półfinałach mistrzostw Polski, po raz pierwszy w historii toruńskiej koszykówki - ocenił mecze półfinałowe z Lotosem Gdynia Maciej Krystek, prezes MMKS Katarzynki.

Czy porażkę z Lotosem Gdynia w półfinałach 2:3 należy odbierać jako niepowodzenie, czy było to mimo wszystko sukces toruńskiej Energi?

- To, że graliśmy w półfinałach, to dla nas duży sukces. Zawsze walczymy o zwycięstwo, ale musimy pamiętać, że są inne czynniki, które także wpływają na końcowe powodzenie. Mieliśmy dużo mniejszy budżet, a co za tym idzie krótszą i mniej doświadczoną ławkę.

Trzeba pamiętać, że jest to dopiero nasz czwarty sezon w ekstraklasie, a już znaleźliśmy się w półfinałach mistrzostw Polski, po raz pierwszy w historii toruńskiej koszykówki. Przegraliśmy dopiero po pięciu spotkaniach z takim potentatem, jak Lotos Gdynia.

Myślę, że Energa postawiła trudne warunki Lotosowi, który był zdecydowanym faworytem tych półfinałów. Świadczy o tym fakt, że ostatni pięciomeczowy pojedynek półfinałowy miał miejsce zdaje się, że w sezonie 2004/2005.

W grze drużyny widać było postęp. W końcu „Katarzynki” walczyły jak równy z równym z mistrzyniami Polski.

- Należy mieć duży szacunek do trenera i zawodniczek. Dali z siebie wszystko! Elmedin Omanić włożył w ten zespół dużo wysiłku i pracy. Nasze zawodniczki rzuciły na szalę wszystkie swoje umiejętności i siły, za co im serdecznie dziękuję.

Czy jest szansa, że Energa na stałe zagości w gronie najlepszych półfinalistów mistrzostw Polski?

- Miejmy nadzieję, że dołączy do nas także biznes toruński, co pozwoliłoby nam w przyszłym sezonie również walczyć w półfinałach, a może udałoby się pójść krok dalej. Nasi kibice, którzy tak wspierają naszą drużynę, zasługują na to, by w Toruniu była koszykówka na najwyższym poziomie. Pełna, wiwatująca na stojąco hala świadczy o głodzie koszykówki, jaki był w grodzie Kopernika.
PS. widać,że w wytłuszczonym na fioletowo fragmencie wypowiedzi nie tylko ja tak uważam... 8),ale inni wiedzą lepiej.
http://www.energa-katarzynki.pl
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 02 maja 2010, 12:52

Koszykarki Energi przywiozły medale do Torunia



Wielką niespodziankę sprawiły fanom basketu w tym sezonie koszykarki Energi. Wczoraj torunianki zajęły trzecie miejsce w rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet!



W piątek gościły w Ratuszu, gdzie w imieniu mieszkańców grodu Kopernika, gratulacje złożył dziewczynom prezydent miasta, Michał Zaleski.
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/ga ... 008&Ref=PH
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html


matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: matrix » 02 maja 2010, 21:47

koszykarz pisze:http://www.pomorska.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?NewTbl=1&Site=PO&Date=20100430&Category=GALERIA_SPORT&ArtNo=268808008&Ref=PH&Item=7&MaxW=610&MaxH=610&border=0

dla mnie fota roku!!! 8)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Septymiusz
Młodzik
Posty: 501
Rejestracja: 16 grudnia 2009, 13:51
Lokalizacja: Toruń

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: Septymiusz » 03 maja 2010, 22:24

Szkoda, że to świętowanie było zrobione jakoś tak po kryjomu. Chyba, że ja po prostu jestem nieuważny i zaproszenia na tę "fetę" były wszędzie w tv, gazetach, internecie.

PS: Kto wpadł na tak genialny pomysł, żeby nam zepsuć forum na stronie klubowej ? :twisted:

rodgers-kibic z torunia
Kadet
Posty: 1149
Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
Lokalizacja: Toruń

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: rodgers-kibic z torunia » 04 maja 2010, 08:22

no szkoda, że tak po kryjomu, chyba nikt, oprocz zainteresowanych o tym nie wiedział ..a ja liczyłem, że dziewczyny będą chciały świętować z kibicami, skoro medal zdobyły w meczu wyjazdowym..no ale cóż..

a formu zmienił Szkodziński - administrator strony, i uważam, że te nowe jest znacznie gorsze :roll:

koszykarz

Re: Co słychać w Toruniu ?

Postautor: koszykarz » 04 maja 2010, 16:26

forum jak forum... Być może trzeba będzie się przyzwyczaić...

Co do spekulacji .. działacze polowali na Krężel - ale chyba zapomnieli że mamy Krawiec, Radwan , Tłumak (w przyszłym roku) no i Alicję Gladden - której nie powinno się ruszać - dzięki niej mamy medal...

Gajda , Krawiec , Radwan , Tłumak , Gulak - to POLSKI PRIORYTET - do tego Egenti i Gladden powinny zostać - bo wartościowe są i tyle...

Zostały 3 miejsca do obsadzenia ,,SENIOREK'' . zakładając start w FIBA - trzeba chyba poszukać w Europie kogoś...

Na rozegranie / obwód na pewno ktoś musi przyjść (może jakaś Białorusinka) a pod koszem trzeba dysponować czterema koszykarkami , na które można liczyć.

Jak w tym roku mieliśmy Gulak , Egenti , no i Fluker - to w nowym trzeba dołożyć kolejną by nadal się liczyć w czołówce.

Ciekaw jestem jak to będzie - dużo zależy od kasy. Ale jeśli juz było coś z Krężel - tzn. że działacze nie śpią. 8)

Nowych POLEK nam nie potrzeba - jedynie można pomyśleć nad jakimiś młodymi - ale tu działacze najwyraźniej mają pecha (Gala , Ratajczak) więc lepiej chyba ,, z góry '' obsadzic jej ,,wychowankami '' typu Olszak


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości