1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
Rzymi obrazajac i ponizajac przeciwnika sama zatraca swoja wartość sportowa. Brak szacunku dla przeciwnika chocby o 5 klas niższego, trzeba szanowac.
Chciałbym a by Lotos zakończył rywalizacje w Toruniu dwoma porazkami. Minke tej gwiazdeczki.
Chciałbym a by Lotos zakończył rywalizacje w Toruniu dwoma porazkami. Minke tej gwiazdeczki.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
hermes46 pisze:Rzymi obrazajac i ponizajac przeciwnika sama zatraca swoja wartość sportowa. Brak szacunku dla przeciwnika chocby o 5 klas niższego, trzeba szanowac.
rzymi i tak tego nie zrozumie....dlaczego?,bo jest po prostu kibicem Lotosu
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
Mamy opinie w dupie !!!
I tak energa jest zajebista !!!!! Dzieci neostrady zamilczcie !!!!!!
ann: za ten post i( dwa poprzednie zresztą też) plusik
I tak energa jest zajebista !!!!! Dzieci neostrady zamilczcie !!!!!!
ann: za ten post i( dwa poprzednie zresztą też) plusik
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
Coś skrobnę od siebie.
Wczoraj wyglądało na to, że najwyraźniej postanowiliśmy ścigać się o tytuł frajera roku PLKK z koszykarkami Wisły. Szczytem szczytów była końcówka spieprzona przez nas popisowo. Erin i trenejro wystąpili w roli głównej. Jednak Erin wykazała się bardziej, bo zdołała zgubić piłkę mogąc trzymać ją do końca (wcześniej m.in. podała piłkę w ręce rywalek pod własną tablicą). Potem Erin, gdy torunianki przerwały akcję faulem (coś czego nie potrafiliśmy zrobić w pamiętnym meczu ze słynnym rzutem Canty, który odebrał Lotosowi ochotę na majstra) dalej szalała. Jest 1.7 sekundy do końca i wtedy ta, która powinna rzucać, Erin Phillips, biegnie wyrzucać piłkę z autu i jeszcze podaje komu??? - Olivce. W efekcie zasłużone zwycięstwo Energi, bo była bardziej zespołem, bardziej agresywnie grała, dużo mądrzej, szybciej, dokładniej...
Zespołowości Energi przeciwstawiliśmy tylko indywidualne umiejętności, których suma przewyższa umiejętności torunianek przynajmniej o klasę (w tym miejscu zgadzam się z Ivaną). Co z tego jednak, skoro nie potrafimy robić z nich użytku (pozdro Ślimak). Taki mały przykład. Pytanie za sto punktów. Dlaczego Monika Krawiec jest takim mega shooterem w tej rywalizacji? Bo "kryje" ją prawdziwy tytan defensywy, postrach każdego w ataku, Olivka "Wiatrak" Tomiałowicz. Jestem bardzo zawiedziony jej postawą, bo stanowi w naszej obronie zwykłą atrapę. W tym roku powinna już procentować jej gra w Euro i lidze... a okazuje się, że powoli tworzy się taka AnaBanana... Więc o dorobek punktowy czy to Sapovej, czy Mieloszyńskiej można być spokojnym...
Ale Winnicki najwyraźniej uważa, że taka Sosna będize bronić jeszcze gorzej...
Inna sprawa - Matović. Jeśli kogoś dziwi, że zdarzają jej się słabsze mecze, to niech weźmie pod uwage, że ona praktycznie w pojedynkę bierze na siebie całyt ciężar gry pod koszem. Lecia nigdy środkową nie była, poza tym unika walki podkoszowej, szukając tylko okazji do bezkontakowych zagrań w szybkim ataku lub czając się na zbiórki (w tym elemencie jest w Lotosie bezkonkurencyjna). Ale pod koszem walczy tylko Ivana, sporadycznie Juja. Nie dziwi mnie, że trener usiłuje odciążyć Matović wprowadzając Jujkę (no bo Halvarsson już skreślił sądząc po jej meczowym stażu).
Oprócz Krawiec hasa sobie pod naszym koszem bezkarnie również Egenti (sądząc po statystykach dzisiaj wyraźnie przez Omanicia oszczędzana). Ona jest za szybka i zbyt zwinna dla Leci i Jujki, a Ivana i tak musi walczyć z Gulak lub Fluker. Nie mamy żadnej odpowiedzi na tego gracza.
Na koniec muszę przyznać, że zespół toruński zszokował mnie swoją motoryką. Omanić zrobił z Energi taki mini Gorzów, a laski zapierdzielały aż miło. Szacun.
Wczoraj wyglądało na to, że najwyraźniej postanowiliśmy ścigać się o tytuł frajera roku PLKK z koszykarkami Wisły. Szczytem szczytów była końcówka spieprzona przez nas popisowo. Erin i trenejro wystąpili w roli głównej. Jednak Erin wykazała się bardziej, bo zdołała zgubić piłkę mogąc trzymać ją do końca (wcześniej m.in. podała piłkę w ręce rywalek pod własną tablicą). Potem Erin, gdy torunianki przerwały akcję faulem (coś czego nie potrafiliśmy zrobić w pamiętnym meczu ze słynnym rzutem Canty, który odebrał Lotosowi ochotę na majstra) dalej szalała. Jest 1.7 sekundy do końca i wtedy ta, która powinna rzucać, Erin Phillips, biegnie wyrzucać piłkę z autu i jeszcze podaje komu??? - Olivce. W efekcie zasłużone zwycięstwo Energi, bo była bardziej zespołem, bardziej agresywnie grała, dużo mądrzej, szybciej, dokładniej...
Zespołowości Energi przeciwstawiliśmy tylko indywidualne umiejętności, których suma przewyższa umiejętności torunianek przynajmniej o klasę (w tym miejscu zgadzam się z Ivaną). Co z tego jednak, skoro nie potrafimy robić z nich użytku (pozdro Ślimak). Taki mały przykład. Pytanie za sto punktów. Dlaczego Monika Krawiec jest takim mega shooterem w tej rywalizacji? Bo "kryje" ją prawdziwy tytan defensywy, postrach każdego w ataku, Olivka "Wiatrak" Tomiałowicz. Jestem bardzo zawiedziony jej postawą, bo stanowi w naszej obronie zwykłą atrapę. W tym roku powinna już procentować jej gra w Euro i lidze... a okazuje się, że powoli tworzy się taka AnaBanana... Więc o dorobek punktowy czy to Sapovej, czy Mieloszyńskiej można być spokojnym...
Inna sprawa - Matović. Jeśli kogoś dziwi, że zdarzają jej się słabsze mecze, to niech weźmie pod uwage, że ona praktycznie w pojedynkę bierze na siebie całyt ciężar gry pod koszem. Lecia nigdy środkową nie była, poza tym unika walki podkoszowej, szukając tylko okazji do bezkontakowych zagrań w szybkim ataku lub czając się na zbiórki (w tym elemencie jest w Lotosie bezkonkurencyjna). Ale pod koszem walczy tylko Ivana, sporadycznie Juja. Nie dziwi mnie, że trener usiłuje odciążyć Matović wprowadzając Jujkę (no bo Halvarsson już skreślił sądząc po jej meczowym stażu).
Oprócz Krawiec hasa sobie pod naszym koszem bezkarnie również Egenti (sądząc po statystykach dzisiaj wyraźnie przez Omanicia oszczędzana). Ona jest za szybka i zbyt zwinna dla Leci i Jujki, a Ivana i tak musi walczyć z Gulak lub Fluker. Nie mamy żadnej odpowiedzi na tego gracza.
Na koniec muszę przyznać, że zespół toruński zszokował mnie swoją motoryką. Omanić zrobił z Energi taki mini Gorzów, a laski zapierdzielały aż miło. Szacun.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
Lotos wyrównał stan rywalizacji - relacja z meczu Lotos Gdynia - Energa Toruń
W drugim półfinałowym spotkaniu fazy play-off FGE mistrzynie Polski zrewanżowały się toruniankom za środową porażkę. Lotos pewnie wygrał 74:58. Gdynianki praktycznie przez cały mecz kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie. Podopieczne trenera Winnickiego świetnie spisały się pod tablicami. Wygrały w tym elemencie z przyjezdnymi aż 43:23. - Statystyki zresztą potwierdzają, w zbiórkach wygraliśmy 43 do 23, z jaką determinacją nasz zespół walczył - mówił po spotkaniu opiekun Lotosu Gdynia.
Lotos wyraźnie podrażniony środową porażką rozpoczął to spotkanie z wielkim animuszem. Po punktach Magdaleny Leciejewskiej, Ivany Matović i celnej trójce Erin Phillips gdynianki prowadziły 7:0. Pierwsze punkty dla Energii zdobyła w 4. minucie Patrycja Gulak. W połowie tej kwarty gospodynie prowadziły 9:4,a na niespełna dwie i pół minuty przed końcem 13:4. Bardzo dobrze spisywała się Leciejewska, a także Phillips, która zdobyła dziewięć punktów, wszystkie rzutami za trzy. Przyjezdne nie mogły odnaleźć swojego rytmu, a Lotos uciekał. Po pierwszej kwarcie gospodynie prowadziły 21:9. - Źle rozpoczęliśmy to spotkanie - stwierdził po meczu szkoleniowiec przyjezdnych.
Tak wysokie prowadzenie mogło uśpić czujność gdynianek, ale na szczęście dla miejscowych kibiców nic takiego nie miało miejsca. W drugiej kwarcie gdynianki cały czas kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie. Pierwsze punkty w tej części meczu zdobyła jednak Energa za sprawą Aidy Pilav. Lotos odpowiedział po chwili celnym rzutem za trzy w wykonaniu Ivany Matović. W 15. minucie mistrzynie Polski prowadziły 26:15, by momentalnie złapać drugi bieg i odjechać na różnicę 16 "oczek". Minutę przed końcem na tablicy widniał wynik 37:24 i takim też rezultatem zakończyła się pierwsza połowa.
Do przerwy najskuteczniejszą koszykarką w szeregach gospodyń była Ivana Matović. Serbka zdobyła w tym czasie 12 punktów. Swoją dobrą dyspozycję ze środowego spotkania potwierdziła także Magdalena Leciejewska, która po 20 minutach gry miała na swoim koncie 10 "oczek". O jedno więcej niż Erin Phillips. Australijka wszystkie punkty zdobyła za linii 6,25.
Pierwsze punkty w trzeciej kwarcie zdobyła Ivana Matović. Następnie czwartą już skuteczną trójką popisała się Phillips i Lotos prowadził 42:27. Dwudziestopunktową przewagę podopieczne trenera Winnickiego osiągnęły w 24. minucie. Prowadziły wówczas 49:29. Gdynianki wciąż były w gazie, a Energa nie potrafiła przeciwstawić się twardej obronie gospodyń. - Lotos zagrał bardzo agresywnie, postawili bardzo mocną, męską obronę - komentował Elmedin Omanic. - Jestem bardzo zadowolona z postawy zespołu, z tego jak zagrałyśmy w obronie - stwierdziła z kolei Oliwia Tomiałowicz, koszykarka Lotosu. Niecałe dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty gospodynie prowadziły 51:33 i solidarnie wraz z przyjezdnymi dorzuciły do ogólnego bilansu po dwa punkty. Po trzech kwartach było więc 53:35 dla mistrzyń Polski. Aż trzy zawodniczki Lotosu miały po 30 minutach na swoim koncie dwucyfrową liczbę "oczek": Matović 16, Phillips 15, Leciejewska 14. Blisko granicy 10 punktów była w tej fazie meczu Monika Krawiec, która show rozpoczęła dopiero w ostatniej odsłonie pojedynku.
W czwartek kwarcie gdynianki uzyskały najwyższą przewagę. Prowadziły 59:37 po piątym celnym rzucie za linii 6,25 Erin Phillips. Torunianki pewnie przegrałyby wysoko, gdyby nie wspomniana już wcześniej Monika Krawiec. Zdobyła ona niemal połowę punktów swojego zespołu (11 na 23) w tej odsłonie. Lotos miał jednak na tyle wyraźną przewagę, że tym razem niespodzianki nie było. Warto wspomnieć również o festiwalu trójek. Rozpoczęła go w 24. minucie Jasnowska, kontynuowała Tomiałowicz i Hodges, a zakończyła Gajda. Lotos wygrał ostatecznie 74:58.
- Jest jednak 1:1, a gra się do trzech zwycięstw. Potrzeba jeszcze dwóch zwycięstw albo nam albo Toruniowi - mówił po meczu trener Winnicki. -Nie spodziewałam się takiego nastawienia drużyny z Torunia. W środę pokazały naprawdę bardzo dobrą koszykówkę, tak samo zresztą jak w tym spotkaniu. Zabrakło sił drużynie Energii - analizowała spotkanie Magdalena Leciejewska.
Lotos Gdynia - Energa Toruń 74:58 (21:9, 16:15, 16:11, 21:23)
Lotos: Ivana Matovic 18, Erin Phillips 18, Magdalena Leciejewska 15 (13 zb.), Roneeka Hodges 10, Olivia Tomiałowicz 6, Elżbieta Mukosiej 4, Tanasha Wright 2, Magdalena Kaczmarska 1, Louice Halvarsson 0, Marta Jujka 0, Claudia Sosnowska 0, Marta Urbaniak 0.
Energa: Monika Krawiec 20, Agata Gajda 11, Ilona Jasnowska 6, Patrycja Gulak-Lipka 6, Aida Pilav 6, Charity Nwaamaka Egenti 3, Alicia Gladden 3, Tyesha Fluker 3 (10 zb.), Patrycja Bajerska 0, Magdalena Radwan 0.
Stan rywalizacji: 1:1.
Kolejne dwa mecze 10 i 11 kwietnia w Toruniu.
sportowefakty.pl
W drugim półfinałowym spotkaniu fazy play-off FGE mistrzynie Polski zrewanżowały się toruniankom za środową porażkę. Lotos pewnie wygrał 74:58. Gdynianki praktycznie przez cały mecz kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie. Podopieczne trenera Winnickiego świetnie spisały się pod tablicami. Wygrały w tym elemencie z przyjezdnymi aż 43:23. - Statystyki zresztą potwierdzają, w zbiórkach wygraliśmy 43 do 23, z jaką determinacją nasz zespół walczył - mówił po spotkaniu opiekun Lotosu Gdynia.
Lotos wyraźnie podrażniony środową porażką rozpoczął to spotkanie z wielkim animuszem. Po punktach Magdaleny Leciejewskiej, Ivany Matović i celnej trójce Erin Phillips gdynianki prowadziły 7:0. Pierwsze punkty dla Energii zdobyła w 4. minucie Patrycja Gulak. W połowie tej kwarty gospodynie prowadziły 9:4,a na niespełna dwie i pół minuty przed końcem 13:4. Bardzo dobrze spisywała się Leciejewska, a także Phillips, która zdobyła dziewięć punktów, wszystkie rzutami za trzy. Przyjezdne nie mogły odnaleźć swojego rytmu, a Lotos uciekał. Po pierwszej kwarcie gospodynie prowadziły 21:9. - Źle rozpoczęliśmy to spotkanie - stwierdził po meczu szkoleniowiec przyjezdnych.
Tak wysokie prowadzenie mogło uśpić czujność gdynianek, ale na szczęście dla miejscowych kibiców nic takiego nie miało miejsca. W drugiej kwarcie gdynianki cały czas kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie. Pierwsze punkty w tej części meczu zdobyła jednak Energa za sprawą Aidy Pilav. Lotos odpowiedział po chwili celnym rzutem za trzy w wykonaniu Ivany Matović. W 15. minucie mistrzynie Polski prowadziły 26:15, by momentalnie złapać drugi bieg i odjechać na różnicę 16 "oczek". Minutę przed końcem na tablicy widniał wynik 37:24 i takim też rezultatem zakończyła się pierwsza połowa.
Do przerwy najskuteczniejszą koszykarką w szeregach gospodyń była Ivana Matović. Serbka zdobyła w tym czasie 12 punktów. Swoją dobrą dyspozycję ze środowego spotkania potwierdziła także Magdalena Leciejewska, która po 20 minutach gry miała na swoim koncie 10 "oczek". O jedno więcej niż Erin Phillips. Australijka wszystkie punkty zdobyła za linii 6,25.
Pierwsze punkty w trzeciej kwarcie zdobyła Ivana Matović. Następnie czwartą już skuteczną trójką popisała się Phillips i Lotos prowadził 42:27. Dwudziestopunktową przewagę podopieczne trenera Winnickiego osiągnęły w 24. minucie. Prowadziły wówczas 49:29. Gdynianki wciąż były w gazie, a Energa nie potrafiła przeciwstawić się twardej obronie gospodyń. - Lotos zagrał bardzo agresywnie, postawili bardzo mocną, męską obronę - komentował Elmedin Omanic. - Jestem bardzo zadowolona z postawy zespołu, z tego jak zagrałyśmy w obronie - stwierdziła z kolei Oliwia Tomiałowicz, koszykarka Lotosu. Niecałe dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty gospodynie prowadziły 51:33 i solidarnie wraz z przyjezdnymi dorzuciły do ogólnego bilansu po dwa punkty. Po trzech kwartach było więc 53:35 dla mistrzyń Polski. Aż trzy zawodniczki Lotosu miały po 30 minutach na swoim koncie dwucyfrową liczbę "oczek": Matović 16, Phillips 15, Leciejewska 14. Blisko granicy 10 punktów była w tej fazie meczu Monika Krawiec, która show rozpoczęła dopiero w ostatniej odsłonie pojedynku.
W czwartek kwarcie gdynianki uzyskały najwyższą przewagę. Prowadziły 59:37 po piątym celnym rzucie za linii 6,25 Erin Phillips. Torunianki pewnie przegrałyby wysoko, gdyby nie wspomniana już wcześniej Monika Krawiec. Zdobyła ona niemal połowę punktów swojego zespołu (11 na 23) w tej odsłonie. Lotos miał jednak na tyle wyraźną przewagę, że tym razem niespodzianki nie było. Warto wspomnieć również o festiwalu trójek. Rozpoczęła go w 24. minucie Jasnowska, kontynuowała Tomiałowicz i Hodges, a zakończyła Gajda. Lotos wygrał ostatecznie 74:58.
- Jest jednak 1:1, a gra się do trzech zwycięstw. Potrzeba jeszcze dwóch zwycięstw albo nam albo Toruniowi - mówił po meczu trener Winnicki. -Nie spodziewałam się takiego nastawienia drużyny z Torunia. W środę pokazały naprawdę bardzo dobrą koszykówkę, tak samo zresztą jak w tym spotkaniu. Zabrakło sił drużynie Energii - analizowała spotkanie Magdalena Leciejewska.
Lotos Gdynia - Energa Toruń 74:58 (21:9, 16:15, 16:11, 21:23)
Lotos: Ivana Matovic 18, Erin Phillips 18, Magdalena Leciejewska 15 (13 zb.), Roneeka Hodges 10, Olivia Tomiałowicz 6, Elżbieta Mukosiej 4, Tanasha Wright 2, Magdalena Kaczmarska 1, Louice Halvarsson 0, Marta Jujka 0, Claudia Sosnowska 0, Marta Urbaniak 0.
Energa: Monika Krawiec 20, Agata Gajda 11, Ilona Jasnowska 6, Patrycja Gulak-Lipka 6, Aida Pilav 6, Charity Nwaamaka Egenti 3, Alicia Gladden 3, Tyesha Fluker 3 (10 zb.), Patrycja Bajerska 0, Magdalena Radwan 0.
Stan rywalizacji: 1:1.
Kolejne dwa mecze 10 i 11 kwietnia w Toruniu.
sportowefakty.pl
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
ZAPISY NA WYJAZD DO TORUNIA (10 i 11 kwietnia)
Wszystkie osoby, które nie mogły byc wczoraj na meczu, a chciałyby wybrac się do Torunia (10-11 kwietnia - sobota i niedziela) aby wesprzec dopingiem naszą drużynę w walce o finał, proszę o kontakt mailowy lotosgdynia@gmail.com bądź też gg 17270403.
Wyjazd w sobotę 10 kwietnia (godzina zostanie podana najprawdopodobniej po świętach), nocleg w Toruniu i powrót po niedzielnym meczu. Koszt to max. 60zł, zależy od liczby chętnych.
Wszystkie osoby, które nie mogły byc wczoraj na meczu, a chciałyby wybrac się do Torunia (10-11 kwietnia - sobota i niedziela) aby wesprzec dopingiem naszą drużynę w walce o finał, proszę o kontakt mailowy lotosgdynia@gmail.com bądź też gg 17270403.
Wyjazd w sobotę 10 kwietnia (godzina zostanie podana najprawdopodobniej po świętach), nocleg w Toruniu i powrót po niedzielnym meczu. Koszt to max. 60zł, zależy od liczby chętnych.


Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
Kogo typujecie na zawodniczkę półfinałów - Matovic czy Egenti..?
http://www.koszykowkakobiet.pl/index.php?page=sondy
http://www.koszykowkakobiet.pl/index.php?page=sondy
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
marti pisze:Kogo typujecie na zawodniczkę półfinałów - Matovic czy Egenti..?
http://www.koszykowkakobiet.pl/index.php?page=sondy
To rozumiem że już nie ma innych zawodniczek tylko Matovic i Egneti
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
friel pisze:marti pisze:Kogo typujecie na zawodniczkę półfinałów - Matovic czy Egenti..?
http://www.koszykowkakobiet.pl/index.php?page=sondy
To rozumiem że już nie ma innych zawodniczek tylko Matovic i Egneti? żal....
otwórz link


Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
Wiedziałem, że jak z Gdyni jedno zwycięstwo przywieziemy to będzie super. Tak samo mówiłem rzymiemu, że mają większą szansę w czwartek wygrać, chociażby dlatego, że mają "dłuższą ławkę".
Odnośnie Matović rozumiem ambicję itp. Ale powiedzieć, że Lotos jest o klasę lepszy to przesada i bufonada trochę. Co innego gdyby powiedziała, że wg niej Lotos jest po prostu lepszy. To już moim zdaniem byłaby wiara we własne siły itp.
Nie wiem co się działo w czwartek na meczu, bo mnie nie na nim dzięki "właściwej godzinie spotkania" nie było. Troszkę idiotyczne to było, gdyż w czasie meczu byłem w 3City.
Odnośnie Matović rozumiem ambicję itp. Ale powiedzieć, że Lotos jest o klasę lepszy to przesada i bufonada trochę. Co innego gdyby powiedziała, że wg niej Lotos jest po prostu lepszy. To już moim zdaniem byłaby wiara we własne siły itp.
Nie wiem co się działo w czwartek na meczu, bo mnie nie na nim dzięki "właściwej godzinie spotkania" nie było. Troszkę idiotyczne to było, gdyż w czasie meczu byłem w 3City.
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
bardziej niż Egenti na nominację zasłużyła Krawiec
- markylipek
- Młodzik
- Posty: 917
- Rejestracja: 14 grudnia 2009, 13:24
- Lokalizacja: Toruń
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
Zgadzam się, była niezniszczalna, zdobyła decydujące punkty z osobistych, w tym dwumeczu była najlepsza w ekipie toruńskiej. Poza tym zamiast Matović dałbym Leciejewską, zagrała dwa równe mecze.
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
Jaki jest sens typowania najlepszej zawodniczki półfinałów skoro te jeszcze trwają? 
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
Witam Wszystkich,
Moim zdaniem po dwóch meczach w Toruniu będzie 2:2. Czas jednak pokaże.
Pierwsze dwa mecze w Gdyni pokazały potencjał drużyny z Torunia. Chodzi mi o pressing, ruchliwość zawodniczek, a szczególnie zawźiętość tj. pomimo przegranego meczu nr 2 (minuta do końca meczu) walka do upadłego o każdy punkt i duży udział ma tu trener - mi to imponuje. Jednak dalej uważam że w tej rywalizacji więcej szans ma Lotos, chociaż nie lekceważę Katarzynek. Na wynik meczu w Toruniu istotny wpływ będzie miał atut własnej hali (spodziewam się wyżej skuteczności rzutowej katarzynek) oraz doping kibiców - no bo nie chce mi sie wierzyć że się nie zmobilizujecie. Natomiat trzeba pamiętać, że Lotos ma teraz czas na odpoczynek (9 dni) i poziom gry na świeżości powinien wzrosnąć, ławka rezerwowych to też atut i nie zapomnijmy, że na tych meczach zjawją sie kibice z Gdyni.
Ps. Osobiście cieszy mnie obecność ekipy z Torunia w Gdyni. Tak rozumiem ideę kibicowania.
Niech wygra lepszy, pozdrawiam i do zobaczenia w Toruniu.
Moim zdaniem po dwóch meczach w Toruniu będzie 2:2. Czas jednak pokaże.
Pierwsze dwa mecze w Gdyni pokazały potencjał drużyny z Torunia. Chodzi mi o pressing, ruchliwość zawodniczek, a szczególnie zawźiętość tj. pomimo przegranego meczu nr 2 (minuta do końca meczu) walka do upadłego o każdy punkt i duży udział ma tu trener - mi to imponuje. Jednak dalej uważam że w tej rywalizacji więcej szans ma Lotos, chociaż nie lekceważę Katarzynek. Na wynik meczu w Toruniu istotny wpływ będzie miał atut własnej hali (spodziewam się wyżej skuteczności rzutowej katarzynek) oraz doping kibiców - no bo nie chce mi sie wierzyć że się nie zmobilizujecie. Natomiat trzeba pamiętać, że Lotos ma teraz czas na odpoczynek (9 dni) i poziom gry na świeżości powinien wzrosnąć, ławka rezerwowych to też atut i nie zapomnijmy, że na tych meczach zjawją sie kibice z Gdyni.
Ps. Osobiście cieszy mnie obecność ekipy z Torunia w Gdyni. Tak rozumiem ideę kibicowania.
Niech wygra lepszy, pozdrawiam i do zobaczenia w Toruniu.
Re: 1/2 finału: Lotos Gdynia - Energa Toruń
Czy będzie można gdzieś obejrzeć to spotkanie ? Jakaś relacja, ala Wisła w Eurolidze ? 
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 96 gości