PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ Gorzow Wlkp. 95:63 (II mecz)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ Gorzow Wlkp. 95:63 (II mecz)
17:11 dla Polfy po 5 minutach
Agnieszka Szott nie jest nawet wpisana do protokolu
info Radio Zachod
Agnieszka Szott nie jest nawet wpisana do protokolu
info Radio Zachod
Ostatnio zmieniony 13 marca 2005, 18:21 przez kyS, łącznie zmieniany 1 raz.
CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
-
Viallos nzl
Pabianiczanki blisko awansu
Poniedziałek, 14 marca 2005r.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice pokonały na własnym parkiecie AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski 92:55 i 95:63. Podopieczne Tadeusza Aleksandrowicza są więc bardzo bliskie zakwalifikowania się do drugiej rundy play off.
W dynamicznym ataku pabianiczanka Marzena Głaszcz. Broni gorzowianka Barbara Kaszewska. Fot. Michał Tuliński
Pierwszy mecz lepiej zaczęły gospodynie, a sześć kolejnych punktów zdobyła Elżbieta Trześniewska. Jednak rywalki nie rezygnowały i szybko wyszły na prowadzenie 6:9. W 7 min było już nawet 11:21 po trafieniu z dystansu Mroczek. Na szczęście pabianiczanki odrobiły straty i szybko doprowadziły do remisu 23:23.
Polfa zaczęła zdecydowanie lepiej bronić (strefą) i szybko przyniosło to efekt. Dodatkowo dobrze funkcjonował kontratak, po którym punkty zdobywały właściwie wszystkie zawodniczki. Drugą kwartę zakończyła celnymi trafieniami Leona Krystofova i pabianiczanki osiągnęły już 21 punktów przewagi (53:32). W trzeciej odsłonie meczu obraz gry nie uległ zmianie. Gorzowianki chyba straciły już wiarę w możliwość nawiązania walki. Kolejne celne rzuty Julii Korzeniewskiej i Karli da Costy spowodowały, że gospodynie prowadziły już 64:34.
Trener Aleksandrowicz dał szansę szesnastoletniej kadetce MTK Pabianice Anicie Szemraj i ta zaprezentowała się przyzwoicie. Emocji na parkiecie już nie było.
W spotkaniu rewanżowym znów tylko pierwsza kwarta dawała nadzieje na dobre widowisko. Później na parkiecie panowały pabianiczanki. Zwraca uwagę dobra dyspozycja kilku koszykarek. Zwłaszcza Emilii Lamparskiej, która zdobyła w meczu aż 41 punktów. To cenne, zwłaszcza w obliczu kontuzji Alicji Perlińskiej i Sylwii Wlaźlak. Cieszy również to, że Polfa nie zlekceważyła rywalek. Jak widać, pabianiczanki dobrze pamiętają, że w rundzie zasadniczej doznały wstydliwej porażki w Gorzowie. Mamy nadzieję, że Polfa o tym nie zapomni.
• PZU Polfa Pabianice – AZS Gorzów Wielkopolski 92:55 (23:23, 30:9, 20:12, 19:11)
Polfa: Pantelejewa 18, Lamparska 17, Trześniewska 14, Krystofova 13, Korzeniewska i Jaroszewicz po 0, Karla da Costa 4, Toma, Głaszcz i Szemraj po 2.
AZS: Żurowska 15, Suwary 11, Mroczek i Żyłczyńska po 7, Kaszewska i Kozdroń po 4, Pawłowska 3, Czubak i Toporowska po 2, Kramer.
• PZU Polfa Pabianice – AZS Gorzów Wielkopolski 95:63 (19:17, 23:12, 35:13, 18:21)
Polfa: Lamparska 24, Krystofova 23, Pantelejewa 18, Głaszcz 10, Toma i Jaroszewicz po 6, Trześniewska 4, Karla da Costa i Szemraj po 2, Korzeniewska.
AZS: Żurowska 25, Żyłczyńska 10, Suwary 6, Czubak i Kozdroń po 5, Kaszewska 4, Pawłowska i Toporowska po 3, Kramer 2, Mroczek.
Stan rywalizacji w play off 2:0 dla Polfy. Kolejne spotkanie w sobotę 19 marca w Gorzowie Wielkopolskim (gra się do trzech zwycięstw).
(bart) - Express Ilustrowany
Poniedziałek, 14 marca 2005r.
Koszykarki PZU Polfy Pabianice pokonały na własnym parkiecie AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski 92:55 i 95:63. Podopieczne Tadeusza Aleksandrowicza są więc bardzo bliskie zakwalifikowania się do drugiej rundy play off.
W dynamicznym ataku pabianiczanka Marzena Głaszcz. Broni gorzowianka Barbara Kaszewska. Fot. Michał Tuliński
Pierwszy mecz lepiej zaczęły gospodynie, a sześć kolejnych punktów zdobyła Elżbieta Trześniewska. Jednak rywalki nie rezygnowały i szybko wyszły na prowadzenie 6:9. W 7 min było już nawet 11:21 po trafieniu z dystansu Mroczek. Na szczęście pabianiczanki odrobiły straty i szybko doprowadziły do remisu 23:23.
Polfa zaczęła zdecydowanie lepiej bronić (strefą) i szybko przyniosło to efekt. Dodatkowo dobrze funkcjonował kontratak, po którym punkty zdobywały właściwie wszystkie zawodniczki. Drugą kwartę zakończyła celnymi trafieniami Leona Krystofova i pabianiczanki osiągnęły już 21 punktów przewagi (53:32). W trzeciej odsłonie meczu obraz gry nie uległ zmianie. Gorzowianki chyba straciły już wiarę w możliwość nawiązania walki. Kolejne celne rzuty Julii Korzeniewskiej i Karli da Costy spowodowały, że gospodynie prowadziły już 64:34.
Trener Aleksandrowicz dał szansę szesnastoletniej kadetce MTK Pabianice Anicie Szemraj i ta zaprezentowała się przyzwoicie. Emocji na parkiecie już nie było.
W spotkaniu rewanżowym znów tylko pierwsza kwarta dawała nadzieje na dobre widowisko. Później na parkiecie panowały pabianiczanki. Zwraca uwagę dobra dyspozycja kilku koszykarek. Zwłaszcza Emilii Lamparskiej, która zdobyła w meczu aż 41 punktów. To cenne, zwłaszcza w obliczu kontuzji Alicji Perlińskiej i Sylwii Wlaźlak. Cieszy również to, że Polfa nie zlekceważyła rywalek. Jak widać, pabianiczanki dobrze pamiętają, że w rundzie zasadniczej doznały wstydliwej porażki w Gorzowie. Mamy nadzieję, że Polfa o tym nie zapomni.
• PZU Polfa Pabianice – AZS Gorzów Wielkopolski 92:55 (23:23, 30:9, 20:12, 19:11)
Polfa: Pantelejewa 18, Lamparska 17, Trześniewska 14, Krystofova 13, Korzeniewska i Jaroszewicz po 0, Karla da Costa 4, Toma, Głaszcz i Szemraj po 2.
AZS: Żurowska 15, Suwary 11, Mroczek i Żyłczyńska po 7, Kaszewska i Kozdroń po 4, Pawłowska 3, Czubak i Toporowska po 2, Kramer.
• PZU Polfa Pabianice – AZS Gorzów Wielkopolski 95:63 (19:17, 23:12, 35:13, 18:21)
Polfa: Lamparska 24, Krystofova 23, Pantelejewa 18, Głaszcz 10, Toma i Jaroszewicz po 6, Trześniewska 4, Karla da Costa i Szemraj po 2, Korzeniewska.
AZS: Żurowska 25, Żyłczyńska 10, Suwary 6, Czubak i Kozdroń po 5, Kaszewska 4, Pawłowska i Toporowska po 3, Kramer 2, Mroczek.
Stan rywalizacji w play off 2:0 dla Polfy. Kolejne spotkanie w sobotę 19 marca w Gorzowie Wielkopolskim (gra się do trzech zwycięstw).
(bart) - Express Ilustrowany
Można powiedzieć, że wszystko zgodnie z planem. Fajne meczyki ale jednostronne. Po obejrzeniu tych meczy można powiedzieć, że mamy taką swoją Penicheiro. Super podania i asystu Carli.
Niestety trzeba też powiedzieć, że zawodzi na całej linii Toma i Korzeniewska. Już o tym kiedyś pisałem ale teraz utwierdzam się w swoim przekonaniu. Według mnie tym zawodniczkom trzeba już podziękować i to nie dlatego, że akurat teraz są bez formy ale dlatego, że Nie widać u nich jakichkolwiek szans na myślenie i pomysł na grę.
Niestety trzeba też powiedzieć, że zawodzi na całej linii Toma i Korzeniewska. Już o tym kiedyś pisałem ale teraz utwierdzam się w swoim przekonaniu. Według mnie tym zawodniczkom trzeba już podziękować i to nie dlatego, że akurat teraz są bez formy ale dlatego, że Nie widać u nich jakichkolwiek szans na myślenie i pomysł na grę.
- czarny
- Młodzik
- Posty: 570
- Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
- Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
- Kontaktowanie:
Ale na Gorzów i tak to wystarczyło (chociaż jak te grały daleko od kosza to było nawet ciekawie
). Choć rzeczywiście w dalszym etapie może być nieco gorzej. Niemniej życzę obu zespołom powodzenia i oby do zobaczenia w finale
A Gorzowiankom życzę, aby za rok grały jeszcze skuteczniej, nie tylko przez jedną kwartę 

you're as good as your last performance
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


