Wisła Kraków vs AZS Poznań 78 : 38 (II mecz)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
Wisła Kraków vs AZS Poznań 78 : 38 (II mecz)
"z tego co podaje Michal
43-30 dla Wisly po 22 min
PeeWee 18pkt
"
ifo: basketmania.
43-30 dla Wisly po 22 min
PeeWee 18pkt
"
ifo: basketmania.
reloaded :]
link do radia kraków
http://www.radio-krakow.pl/www/Www_rk2.nsf/ID/real
moze komuś uda sie posłuchać relacji bo mi się nie otwiera
http://www.radio-krakow.pl/www/Www_rk2.nsf/ID/real
moze komuś uda sie posłuchać relacji bo mi się nie otwiera
dokładniej tutaj:
http://emiter.radio-krakow.pl:8080/ramg ... /krakow.rm
http://emiter.radio-krakow.pl:8080/ramg ... /krakow.rm
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
majoneez pisze:link do radia kraków
http://www.radio-krakow.pl/www/Www_rk2.nsf/ID/real
moze komuś uda sie posłuchać relacji bo mi się nie otwiera
a do chol**y jasnej z tym radiem! przez pol godziny probowalem je jakos zainicowac i nic.....
tyle tych ludzi jest w krakowie a nie moga 4 smsow wyslac?
reloaded :]
Mytek co za różnica jak wysoko się przegrywa, jeśli się przegrywa... ważne, żeby wygrać wtedy, kiedy trzeba - Wam się wczoraj udało i otworzyliście sobie szansę do walki o awans przynajmniej. A dziś zabrakło jednak instynktu killerskiego u Habera i chyba nie nastawił dziewczyn na walkę, zadowalając się jedną wygraną. Moim zdaniem trochę szkoda, że np Wera grała tylko trzy minuty... i tak zdążyła raz rzucić za trzy i do tego trafić. Szkoda nie wykorzystanych dwóch wolnych, bo gdyby nie to jej dorobek (4pkt) byłby jeszcze bardziej okazały. Ale i tak jest niezle...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
W moim odczuciu Roman popadl w euforie po wczorajszym zwyciestwie i dzisiejszy mecz potraktowal wybitnie ulgowo o czym swiadczy ze graly Idczak i Malendowicz co nie jest czestym zjawiskiem! Ale zenujaco slaba skutecznosc napawa niepewnoscia! W Poznaniu musimy zmyc plame z honoru i zagrac dwa dobre mecze!
Grac na calego i walczyc do upadlego!
Grac na calego i walczyc do upadlego!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
- czarny
- Młodzik
- Posty: 570
- Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
- Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:W moim odczuciu Roman popadl w euforie po wczorajszym zwyciestwie i dzisiejszy mecz potraktowal wybitnie ulgowo o czym swiadczy ze graly Idczak i Malendowicz co nie jest czestym zjawiskiem! Ale zenujaco slaba skutecznosc napawa niepewnoscia! W Poznaniu musimy zmyc plame z honoru i zagrac dwa dobre mecze!
Grac na calego i walczyc do upadlego!
A może dlatego, by dać szansę tym, które przypadkiem mogą decydować o obliczu zespołu w najważniejszych meczach?

you're as good as your last performance
Zwycięstwo i ... pogrom koszykarek AZS Poznań w starciu z Wisłą Kraków
Waldemar Kordyl, Kraków 13-03-2005 , ostatnia aktualizacja 13-03-2005 19:54
Tego mało kto się spodziewał - AZS Poznań wygrał jedno z dwóch spotkań w ćwierćfinale play-off. W drugim doszło do porgomu, ale i tak zysk z Krakowa jest spory.
Wiślaczki przystąpiły do sobotniego meczu mocno osłabione i mało skoncentrowane. Pobita przez Elaine Powell Jelena Skerović dopingowała koleżanki z ławki rezerwowych. Chorej na grypę Moniki Krawiec w ogóle nie było na meczu. Magdalena Skorek ma zerwane więzadła w kolanie i czeka ją operacja. Dorota Gburczyk z powodu bólu kolana nie zagrała ani minuty. Iciss Tillis nie trenowała cały tydzień z zespołem, z powodu wyjazdu w celach osobistych do USA. Iva Perovanović po dwutygodniowej chorobie słaniała się na parkiecie.
Z kolei poznanianki grały niemal cały mecz jedną piątką. Nie miało to jednak większego wpływu na ich formę, ale w niedzielę widać było, że słabną z minuty na minutę.
Początek sobotniego meczu, choć niezbyt imponujący, nie zapowiadał wygranej Poznania. Poznanianki jednak nie myślały odpuścić faworyzowanym koszykarkom Wisły i w 16. min dzięki rzutowi Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz wyszły na prowadzenie 30:29. Ku zdumieniu widzów w Krakowie, nie oddały go już do końca spotkania. - Nie ma obrony - tłumaczył w przerwie swoim koszykarkom trener Wisły Wojciech Downar-Zapolski. Mimo błędów Wisła dysponowała i tak tzw. dłuższą ławką (miała więcej koszykarek na zmianę), ale nie umiała tego wykorzystać. W 25. min po cztery faule miały na koncie Patrycja Czepiec i Maryna Kress w Wiśle i Krupska-Tyszkiewicz, Monika Ciecierska i Reda Jankovska-Aleliunaite w AZS. Bardzo słabo zagrały Amerykanki - Shannon Johnson została zmieniona przez Katarzynę Kenig, a Tillis próbowały zastąpić Kress i Joanna Czarnecka. Wszystko na nic.
Gdy za piąte przewienienie (techniczne) boisko opuściła świetne dyrygująca grą poznanianek Krupska-Tyszkiewicz, a za trzy punkty trafiła Tillis (55:56), przez chwilę wydawało się, że do krakowianek uśmiechnię się szczęście.
Błyskawiczna odpowiedź Aleksandry Karpińskiej (rzut za trzy punkty), dwa niecelne rzuty osobiste Kress spowodowały, że koszykarki AZS mogły odtańczyć taniec radości w Krakowie po nieoczekiwanej wygranej.
W niedzielę krakowianki były już mocno skoncentrowane i od początku objęły wyraźną przewagę. Przez pierwszych siedemnaście minut do krakowskiego kosza trafiały tylko dwie zawodniczki - Ciecierska i Karpińska. Słabo grały w AZS obydwie rozgrywające. Zdeprymowana czterema faulami Jankowska-Aleliunaite grała nieco asekuracyjnie pod koszem. Zaraz po zmianie stron Krupska-Tyszkiewicz z daleka zdobyła swoje pierwsze i ostatnie punkty. Potem przez 15 minut poznanianki nie potrafiły zdobyć ani jednego punktu! Niemoc przełamała Aleliunaite-Jankowska. 6 z 8 punktów w czwartek kwarcie AZS zdobył w ciągu ostatnich trzech minut gry.
Wisła Can-Pack Kraków 57
AZS Poznań 63
Kwarty: 21:18, 15:20, 6:8, 15:17.
Wisła: Czepiec 12 (2x3), Perovanović 11, Johnson (1) i Tillis (1) po 9, Trafimava 3 oraz Radwan 7 (1), Czarnecka, Kenig i Kress po 2.
AZS: Karpińska 16 (2), Mrozińska 15, Krupska-Tyszkiewicz 13 (2), Ciecierska 8 (1), Aleliunajte-Jankovska 7 oraz Lorek i Sibora po 2.
Wisła Can-Pack Kraków 78
AZS Poznań 38
Kwarty: 18:10, 22:17, 18:3, 20:8.
Wisła: Johnson 25 (3x3), Radwan 14 (1), Tillis 10, Perovanović 5, Czepiec 3 (1) oraz Trafimava 11 (1), Kenig 9 (1), Kress 1, Czarnecka, Janiszewska po 0.
AZS: Ciecierska 10 (1), Karpińska 9 (1), Aleliunajte-Jankovska 6, Krupska-Tyszkiewicz 3 (1), Mrozińska 1 oraz Idziak 4 (1), Lorek 3 (1), Pamuła 2, Sibora 0.
Stan rywalizacji 1:1. Gra toczy się do trzech zwycięstw, kolejne dwa mecze w niedzielę i przyszły poniedziałek w Poznaniu.
gazeta pl.
Waldemar Kordyl, Kraków 13-03-2005 , ostatnia aktualizacja 13-03-2005 19:54
Tego mało kto się spodziewał - AZS Poznań wygrał jedno z dwóch spotkań w ćwierćfinale play-off. W drugim doszło do porgomu, ale i tak zysk z Krakowa jest spory.
Wiślaczki przystąpiły do sobotniego meczu mocno osłabione i mało skoncentrowane. Pobita przez Elaine Powell Jelena Skerović dopingowała koleżanki z ławki rezerwowych. Chorej na grypę Moniki Krawiec w ogóle nie było na meczu. Magdalena Skorek ma zerwane więzadła w kolanie i czeka ją operacja. Dorota Gburczyk z powodu bólu kolana nie zagrała ani minuty. Iciss Tillis nie trenowała cały tydzień z zespołem, z powodu wyjazdu w celach osobistych do USA. Iva Perovanović po dwutygodniowej chorobie słaniała się na parkiecie.
Z kolei poznanianki grały niemal cały mecz jedną piątką. Nie miało to jednak większego wpływu na ich formę, ale w niedzielę widać było, że słabną z minuty na minutę.
Początek sobotniego meczu, choć niezbyt imponujący, nie zapowiadał wygranej Poznania. Poznanianki jednak nie myślały odpuścić faworyzowanym koszykarkom Wisły i w 16. min dzięki rzutowi Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz wyszły na prowadzenie 30:29. Ku zdumieniu widzów w Krakowie, nie oddały go już do końca spotkania. - Nie ma obrony - tłumaczył w przerwie swoim koszykarkom trener Wisły Wojciech Downar-Zapolski. Mimo błędów Wisła dysponowała i tak tzw. dłuższą ławką (miała więcej koszykarek na zmianę), ale nie umiała tego wykorzystać. W 25. min po cztery faule miały na koncie Patrycja Czepiec i Maryna Kress w Wiśle i Krupska-Tyszkiewicz, Monika Ciecierska i Reda Jankovska-Aleliunaite w AZS. Bardzo słabo zagrały Amerykanki - Shannon Johnson została zmieniona przez Katarzynę Kenig, a Tillis próbowały zastąpić Kress i Joanna Czarnecka. Wszystko na nic.
Gdy za piąte przewienienie (techniczne) boisko opuściła świetne dyrygująca grą poznanianek Krupska-Tyszkiewicz, a za trzy punkty trafiła Tillis (55:56), przez chwilę wydawało się, że do krakowianek uśmiechnię się szczęście.
Błyskawiczna odpowiedź Aleksandry Karpińskiej (rzut za trzy punkty), dwa niecelne rzuty osobiste Kress spowodowały, że koszykarki AZS mogły odtańczyć taniec radości w Krakowie po nieoczekiwanej wygranej.
W niedzielę krakowianki były już mocno skoncentrowane i od początku objęły wyraźną przewagę. Przez pierwszych siedemnaście minut do krakowskiego kosza trafiały tylko dwie zawodniczki - Ciecierska i Karpińska. Słabo grały w AZS obydwie rozgrywające. Zdeprymowana czterema faulami Jankowska-Aleliunaite grała nieco asekuracyjnie pod koszem. Zaraz po zmianie stron Krupska-Tyszkiewicz z daleka zdobyła swoje pierwsze i ostatnie punkty. Potem przez 15 minut poznanianki nie potrafiły zdobyć ani jednego punktu! Niemoc przełamała Aleliunaite-Jankowska. 6 z 8 punktów w czwartek kwarcie AZS zdobył w ciągu ostatnich trzech minut gry.
Wisła Can-Pack Kraków 57
AZS Poznań 63
Kwarty: 21:18, 15:20, 6:8, 15:17.
Wisła: Czepiec 12 (2x3), Perovanović 11, Johnson (1) i Tillis (1) po 9, Trafimava 3 oraz Radwan 7 (1), Czarnecka, Kenig i Kress po 2.
AZS: Karpińska 16 (2), Mrozińska 15, Krupska-Tyszkiewicz 13 (2), Ciecierska 8 (1), Aleliunajte-Jankovska 7 oraz Lorek i Sibora po 2.
Wisła Can-Pack Kraków 78
AZS Poznań 38
Kwarty: 18:10, 22:17, 18:3, 20:8.
Wisła: Johnson 25 (3x3), Radwan 14 (1), Tillis 10, Perovanović 5, Czepiec 3 (1) oraz Trafimava 11 (1), Kenig 9 (1), Kress 1, Czarnecka, Janiszewska po 0.
AZS: Ciecierska 10 (1), Karpińska 9 (1), Aleliunajte-Jankovska 6, Krupska-Tyszkiewicz 3 (1), Mrozińska 1 oraz Idziak 4 (1), Lorek 3 (1), Pamuła 2, Sibora 0.
Stan rywalizacji 1:1. Gra toczy się do trzech zwycięstw, kolejne dwa mecze w niedzielę i przyszły poniedziałek w Poznaniu.
gazeta pl.
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
talar pisze:
Z kolei poznanianki grały niemal cały mecz jedną piątką. Nie miało to jednak większego wpływu na ich formę, ale w niedzielę widać było, że słabną z minuty na minutę.
(.....)
Potem przez 15 minut poznanianki nie potrafiły zdobyć ani jednego punktu! Niemoc przełamała Aleliunaite-Jankowska. 6 z 8 punktów w czwartek kwarcie AZS zdobył w ciągu ostatnich trzech minut gry.
.
no wlasnie, jesli podobna sytuacja powtorzy sie w niedziel i poniedzialek to bedzie nieciekawie! trzebaby pomyslec o jakiejs porzadnej odnowie biologicznej, jesli Roman Haber chce przez play-offy przejsc tylko jedna piatka to ta piatka musi byc świerza, silna i gotowa do walki na calego!
no i wlasnie zmartwila mnie ta niemoc przez 15 minut gry......
reloaded :]
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


