CCC Polkowice - Cukierki Odra Brzeg 87:46 (II mecz)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Faraon
Tacy byliście mocni i co wasi działaczę wnieśli protest o prezentacje przy zgaszonych światłach i o parę rac świetlnych ,które są przeznaczone do zapalania w pomieszczeniach,że dym przeszkadzał zawodniczką i dlatego przegrały a komisarz w jednym dniu pozwala a w drugim przestraszył się wielkiej Odry, a tu pech POGROM
zdjęcia są juz dostępne do oglądania na www.ccckosz.polkowice.pl
A co do sportowego trybu życia... hmmm... ostatnio raczej mi tego odmówić nie można - wczoraj niestety trochę z konieczności na ostatnią chwilę przygotowywałem pół nocy elementy oprawy na mecz
Pozdrowionka! I do zobaczenia:)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Seba - niepokoiły mnie i Kubę brak raportów doręczenia smsów, które wysyłaliśmy. Dopiero w końcówce meczu doszły do śpiocha
Chciałbym pogratulować Polkowicom tego zwycięstwa dzisiaj - na prawde miło było patrzeć na grę Polkowiczanek - dobra robota trenera Nowakowskiego. Pomysłowe akcje, skuteczne kontry - nasze dziewczyny były bezradne. Boli taka porażka, ale trzeba się z nią pogodzić. Chciałbym, aby ta rywalizacja nie skończyła się już w sobotę.. Marzenia warte świeczki poświęcenia? Mimo wszystko - Cukiereczki walczymy o te piąte miejsce, bo stać Was na to! Czy wygrywasz, czy nie ja i tak kocham Cie...
Na koniec - jestem dumny, że Brzeg ma tak wiernych kibiców. Do końca meczu wspierali swoim dopingiem dziewczyny i dziękowali za walkę. Dali popis dobrego zachowania skandując chocby: "Agata Nowacka" czy "Cała sala robi fale". W drodze powrotnej było wesoło (Szymon potwierdzi) dziki pozytywnemu nastawieniu na kolejne mecze. Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce - Brzescy Fani!
Chciałbym pogratulować Polkowicom tego zwycięstwa dzisiaj - na prawde miło było patrzeć na grę Polkowiczanek - dobra robota trenera Nowakowskiego. Pomysłowe akcje, skuteczne kontry - nasze dziewczyny były bezradne. Boli taka porażka, ale trzeba się z nią pogodzić. Chciałbym, aby ta rywalizacja nie skończyła się już w sobotę.. Marzenia warte świeczki poświęcenia? Mimo wszystko - Cukiereczki walczymy o te piąte miejsce, bo stać Was na to! Czy wygrywasz, czy nie ja i tak kocham Cie...
Na koniec - jestem dumny, że Brzeg ma tak wiernych kibiców. Do końca meczu wspierali swoim dopingiem dziewczyny i dziękowali za walkę. Dali popis dobrego zachowania skandując chocby: "Agata Nowacka" czy "Cała sala robi fale". W drodze powrotnej było wesoło (Szymon potwierdzi) dziki pozytywnemu nastawieniu na kolejne mecze. Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce - Brzescy Fani!
..you got to lose, to know how to win..
Rozstrzelane Cukierki
To był fatalny weekend brzeskiej drużyny. W Polkowicach doznała dwóch porażek, co znacznie zmniejsza jej szanse na awans do czołowej czwórki.
Zła gra w I kwarcie zadecydowała o porażce Cukierków w pierwszym meczu z CCC. - Uczulałem mój zespół na to, że gospodynie zawsze rozpoczynają grę ostro, z wysokiego "C" - mówił po spotkaniu trener Krzysztof Kubiak. - Grając z kontry, szybko wypracowały sobie dziesięciopunktową przewagę i mimo dokonywanych zmian niewiele mogliśmy już zrobić.
W Cukierkach zawodziła skuteczność w egzekwowaniu rzutów osobistych, po których piłka nie znalazła drogi do kosza aż 10 razy, oraz gra na tablicach. Rywalki miały o 8 zbiórek więcej od przyjezdnych. Mimo "trójki" Anny Kędzior w 2. min po rzutach Agaty Nowackiej i Justyny Kłosińskiej CCC prowadziło 9:3. Później przewaga jeszcze wzrosła, a Olena Proszczenko miała już na koncie trzy faule i musiała częściej przebywać na ławce, niż grać.
Na początku II kwarty Cukierki odrobiły część strat. Po rzutach Proszczenko i Nadieżdy Drozd przegrywały tylko 16:21. Nie potrafiły jednak "pociągnąć" gry, a "trójka" Nowackiej na początku III kwarty doprowadziła do wyniku 36:23. Później, po nerwowej fazie meczu, miejscowe powiększyły dystans do 15 pkt (40:25). Drozd w 26. min zmniejszyła dystans do 9 pkt (33:42), ale trener CCC wziął czas, uspokoił grę swego zespołu i przewaga miejscowych znów wzrosła (50:37).
W ostatniej odsłonie "trójkami" popisały się Joanna Chełczyńska i Ilona Jasnowska. Cukierki zmniejszyły dystans dzielący je od rywalek do 7 pkt, skontrowała wtedy Urszula Strempniewicz, a szybkie akcje Odry nie dawały efektów. Na domiar złego w 36. min boisko za piąty faul musiała opuścić Proszczenko.
- Drużyna walczyła, nie pękła i na pewno mogło być lepiej - stwierdził Kubiak. - Gdybyśmy tylko lepiej trafiali osobiste, wynik byłby inny. Myślę, że w drugim meczu pójdzie nam lepiej.
Na rewanż Cukierki pojechały bojowo nastawione, ale już po dwóch minutach gry CCC prowadziło 6:0. Brzeżanki nie potrafiły sforsować agresywnej obrony gospodyń, w której pod koszem stała najwyższa na parkiecie Agnieszka Pałka. Także gra na obwodzie nie przynosiła efektów. Próby rzutów z dystansu były niecelne, nie "siedział" również rzut za trzy punkty.
- Kluczem do naszego zwycięstwa była bardzo dobra obrona - powiedział trener polkowiczanek Andrzej Nowakowski. - Rozegraliśmy najlepszy mecz w defensywie w całym sezonie. Cukierki były chyba zbyt zmobilizowane, a w takich sytuacjach ręce się mocniej trzęsą.
Pierwsze punkty w meczu przyjezdne zdobyły dopiero w 5. min po rzucie za trzy punkty Joanny Chełczyńskiej (12:3). Obraz gry nie uległ jednak zmianie do końca kwarty. Drugą część rzutem za trzy otworzyła Pałka, a jej koleżanki łatwo przedostawały się pod brzeski kosz, mając przy tym bardzo wysoką skuteczność rzutów. Do połowy wynosiła ona 67 proc., przy 23 Cukierków.
Na początku III kwarty za piąty faul parkiet musiała opuścić Martyna Koc, dodatkowo osłabiając zespół. Do końca gospodynie grały z dużą swobodą, a w poczynaniach Cukierków mnożyły się proste błędy. Rozbity zespół z Brzegu nie potrafił w żaden sposób przeciwstawić się rywalkom.
- Wynik nie mógł być inny, gdyż zawiódł cały zespół, a szczególnie doświadczone zawodniczki - podsumował Kubiak. - CCC było znakomicie dysponowane rzutowo.
- Polkowice były o wiele lepsze - oceniła zawodniczka Cukierków Małgorzata Babicka. - Nie brakowało nam waleczności, ale ich świetna dyspozycja przeważyła szalę. Popełniłyśmy za dużo błędów w obronie - oceniła zawodniczka Cukierków Małgorzata Babicka.
Protokół
* CCC Polkowice - Cukierki Odra Brzeg 65:53 (21:12, 12:11, 19:14, 13:16) i 87:46 (23:10, 22:14, 19:9, 23:13)
CCC: Nowacka 12 (2x3) i 3, Marczewska 6 i 16 (1x3), Żytomirska 2 i 6, Kłosińska 8 i 17 (2x3), Jasnowska 8 (1x3) i 12 (1x3) - Waligórska 6 i 8, Koryzna 4 i 16 (1x3), Pałka 14 i 7 (1x3), Stempniewicz 5 (1x3) i 2. Trener Andrzej Nowakowski.
Cukierki: Proszczenko 6 (2x3) i 6, Pietraszek 9 i 5, Kędzior 5 (1x3) i 13, Chełczyńska 7 (1x3) i 11 (1x3), Drozd 12 (2x3) i 0 - Koc 8 i 3, Pietrzak, Babicka 4 i 2, Hołowczyc 2 i 2, Mierzwicka - i 4. Trener Krzysztof Kubiak.
Sędziowali Andrzej Zalewski i Tomasz Trojanowski oraz Grzegorz Dziopak i Robert Aleksandrowicz (w niedzielę). Widzów po 900.
Tadeusz Wyspiański
twyspianski@nto.pl
To był fatalny weekend brzeskiej drużyny. W Polkowicach doznała dwóch porażek, co znacznie zmniejsza jej szanse na awans do czołowej czwórki.
Zła gra w I kwarcie zadecydowała o porażce Cukierków w pierwszym meczu z CCC. - Uczulałem mój zespół na to, że gospodynie zawsze rozpoczynają grę ostro, z wysokiego "C" - mówił po spotkaniu trener Krzysztof Kubiak. - Grając z kontry, szybko wypracowały sobie dziesięciopunktową przewagę i mimo dokonywanych zmian niewiele mogliśmy już zrobić.
W Cukierkach zawodziła skuteczność w egzekwowaniu rzutów osobistych, po których piłka nie znalazła drogi do kosza aż 10 razy, oraz gra na tablicach. Rywalki miały o 8 zbiórek więcej od przyjezdnych. Mimo "trójki" Anny Kędzior w 2. min po rzutach Agaty Nowackiej i Justyny Kłosińskiej CCC prowadziło 9:3. Później przewaga jeszcze wzrosła, a Olena Proszczenko miała już na koncie trzy faule i musiała częściej przebywać na ławce, niż grać.
Na początku II kwarty Cukierki odrobiły część strat. Po rzutach Proszczenko i Nadieżdy Drozd przegrywały tylko 16:21. Nie potrafiły jednak "pociągnąć" gry, a "trójka" Nowackiej na początku III kwarty doprowadziła do wyniku 36:23. Później, po nerwowej fazie meczu, miejscowe powiększyły dystans do 15 pkt (40:25). Drozd w 26. min zmniejszyła dystans do 9 pkt (33:42), ale trener CCC wziął czas, uspokoił grę swego zespołu i przewaga miejscowych znów wzrosła (50:37).
W ostatniej odsłonie "trójkami" popisały się Joanna Chełczyńska i Ilona Jasnowska. Cukierki zmniejszyły dystans dzielący je od rywalek do 7 pkt, skontrowała wtedy Urszula Strempniewicz, a szybkie akcje Odry nie dawały efektów. Na domiar złego w 36. min boisko za piąty faul musiała opuścić Proszczenko.
- Drużyna walczyła, nie pękła i na pewno mogło być lepiej - stwierdził Kubiak. - Gdybyśmy tylko lepiej trafiali osobiste, wynik byłby inny. Myślę, że w drugim meczu pójdzie nam lepiej.
Na rewanż Cukierki pojechały bojowo nastawione, ale już po dwóch minutach gry CCC prowadziło 6:0. Brzeżanki nie potrafiły sforsować agresywnej obrony gospodyń, w której pod koszem stała najwyższa na parkiecie Agnieszka Pałka. Także gra na obwodzie nie przynosiła efektów. Próby rzutów z dystansu były niecelne, nie "siedział" również rzut za trzy punkty.
- Kluczem do naszego zwycięstwa była bardzo dobra obrona - powiedział trener polkowiczanek Andrzej Nowakowski. - Rozegraliśmy najlepszy mecz w defensywie w całym sezonie. Cukierki były chyba zbyt zmobilizowane, a w takich sytuacjach ręce się mocniej trzęsą.
Pierwsze punkty w meczu przyjezdne zdobyły dopiero w 5. min po rzucie za trzy punkty Joanny Chełczyńskiej (12:3). Obraz gry nie uległ jednak zmianie do końca kwarty. Drugą część rzutem za trzy otworzyła Pałka, a jej koleżanki łatwo przedostawały się pod brzeski kosz, mając przy tym bardzo wysoką skuteczność rzutów. Do połowy wynosiła ona 67 proc., przy 23 Cukierków.
Na początku III kwarty za piąty faul parkiet musiała opuścić Martyna Koc, dodatkowo osłabiając zespół. Do końca gospodynie grały z dużą swobodą, a w poczynaniach Cukierków mnożyły się proste błędy. Rozbity zespół z Brzegu nie potrafił w żaden sposób przeciwstawić się rywalkom.
- Wynik nie mógł być inny, gdyż zawiódł cały zespół, a szczególnie doświadczone zawodniczki - podsumował Kubiak. - CCC było znakomicie dysponowane rzutowo.
- Polkowice były o wiele lepsze - oceniła zawodniczka Cukierków Małgorzata Babicka. - Nie brakowało nam waleczności, ale ich świetna dyspozycja przeważyła szalę. Popełniłyśmy za dużo błędów w obronie - oceniła zawodniczka Cukierków Małgorzata Babicka.
Protokół
* CCC Polkowice - Cukierki Odra Brzeg 65:53 (21:12, 12:11, 19:14, 13:16) i 87:46 (23:10, 22:14, 19:9, 23:13)
CCC: Nowacka 12 (2x3) i 3, Marczewska 6 i 16 (1x3), Żytomirska 2 i 6, Kłosińska 8 i 17 (2x3), Jasnowska 8 (1x3) i 12 (1x3) - Waligórska 6 i 8, Koryzna 4 i 16 (1x3), Pałka 14 i 7 (1x3), Stempniewicz 5 (1x3) i 2. Trener Andrzej Nowakowski.
Cukierki: Proszczenko 6 (2x3) i 6, Pietraszek 9 i 5, Kędzior 5 (1x3) i 13, Chełczyńska 7 (1x3) i 11 (1x3), Drozd 12 (2x3) i 0 - Koc 8 i 3, Pietrzak, Babicka 4 i 2, Hołowczyc 2 i 2, Mierzwicka - i 4. Trener Krzysztof Kubiak.
Sędziowali Andrzej Zalewski i Tomasz Trojanowski oraz Grzegorz Dziopak i Robert Aleksandrowicz (w niedzielę). Widzów po 900.
Tadeusz Wyspiański
twyspianski@nto.pl
..you got to lose, to know how to win..
-
qBK
CCC
W całości zgadzam się z opiniami, które padły w postach odnośnie pierwszego i drugiego meczu. CCC to klub absolutnie komercyjny, nie ma tam atmosfery na trybunach, wszystko robione jest tylko dla zysku. Jeden i ten sam rytm przez dwa mecze i ANI JEDNEGO OKRZYKU KIBICÓW !!! Przez oba spotkania nie usłyszałem żadnej piosenki z sektora Polkowic - tylko CCC, CCC na bębnie.
A szczyt wszystkiego to początek drugiego spotkania - na parkiecie leży Agata Nowacka, co polkowickiej części widowni zupełnie nie interesuje (a co tam, przecież mamy wiele innych zawodniczek; jedna w tą czy w tamtą - żadna strata) i to brzescy fani skandują jej nazwisko.
Wracając do śmiesznego regulaminu polkowickiej hali - napisane jest tam wyraźnie, że zabrania się wnoszenia napojów w zamkniętych opakowaniach. ŚMIECH NA SALI
Zaproponowałem, że zdeponuję zakrętkę i wejdę z odkręconą wodą, na co jednak szanowni ochroniarze też nie wyrazili zgody, czyli jakby nie patrzeć złamali regulamin (miałem wodę w NIEZAMKNIĘTYM opakowaniu)
hehe
Soku w kartonie też nie mogliśmy wnieść przecież on stanowił zagrożenie życia kilkuset osób na trybunach
Śmieszni jesteście, po prostu śmieszni !!! Cała Polska z was się śmieje !!! Zapraszamy do Brzegu!
Pozdrowienia dla wszystkich Brzeskich Kibiców, nieskażonych komercją, potrafiących dopingować drużynę w najgorszych momentach.
Aha - bym zapomniał ! Pozdrowienia dla najlepszego spikera z Polkowic
TE SZTUCZNE BRAWA NAPRAWDĘ ROBIŁY WRAŻENIE

A szczyt wszystkiego to początek drugiego spotkania - na parkiecie leży Agata Nowacka, co polkowickiej części widowni zupełnie nie interesuje (a co tam, przecież mamy wiele innych zawodniczek; jedna w tą czy w tamtą - żadna strata) i to brzescy fani skandują jej nazwisko.
Wracając do śmiesznego regulaminu polkowickiej hali - napisane jest tam wyraźnie, że zabrania się wnoszenia napojów w zamkniętych opakowaniach. ŚMIECH NA SALI
Soku w kartonie też nie mogliśmy wnieść przecież on stanowił zagrożenie życia kilkuset osób na trybunach
Śmieszni jesteście, po prostu śmieszni !!! Cała Polska z was się śmieje !!! Zapraszamy do Brzegu!
Pozdrowienia dla wszystkich Brzeskich Kibiców, nieskażonych komercją, potrafiących dopingować drużynę w najgorszych momentach.
Aha - bym zapomniał ! Pozdrowienia dla najlepszego spikera z Polkowic
TE SZTUCZNE BRAWA NAPRAWDĘ ROBIŁY WRAŻENIE
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



