Pozwolę sobie wkleić wczorajszy artykuł z GW. Oczywiście jego wiarygodność (juz nie mówiąc o ocenie umiejętności koszykarek) jest delikatnie mówiąc taka sobie ze względu na autora, ale jest tam poruszonych parę istotnych kwestii.
Wisła bierze gwiazdy, bo chce Euroligi
Szymon Modestowicz
2010-05-10, ostatnia aktualizacja 2010-05-10 23:17
Nową zawodniczką krakowskiego klubu została Andja Jelavić, najlepiej asystująca koszykarka europejskich pucharów w ubiegłym sezonie i reprezentantka Chorwacji
Andja Jelavić (z lewej)
FIBA Europe
Andja Jelavić (z lewej)
Mierząca 171 cm rozgrywająca ostatni sezon spędziła w Gospić Croatia, który z krakowiankami rywalizował w grupie Euroligi. Choć jej zespół szybko zaprzepaścił szanse na awans, Chorwatka była jednym z najmocniejszych ogniw. Średnio zdobywała 16 punktów, miała cztery zbiórki i zaliczała prawie siedem asyst. Była najlepszą podającą Euroligi. Zainteresowanie działaczy Wisły przyciągnęła jednak już trzy lata temu, gdy występowała w chorwackim Jolly Szybenik, też rywalizującym z krakowską drużyną w Eurolidze.
- W tym sezonie potwierdziła formę. Zaimponowała nam szczególnie w ostatnim grupowym spotkaniu, gdy przeciwko nam wystąpiła świeżo po kontuzji. Pokazała wtedy ogromną waleczność i ambicję [10 punktów i 8 asyst - przyp. red.] - komplementuje Piotr Dunin-Suligostowski, wiceprezes Wisły.
Rolą Jelavić będzie zastąpienie Liron Cohen, która nie spełniła oczekiwań władz klubu. - Gołym okiem widać było różnice między jej grą w Eurolidze i krajowych rozgrywkach. W Polsce, nawet gdy walczyliśmy o stawkę, zawodziła - uważa Dunin-Suligostowski.
Wisła wciąż szuka wzmocnień; w kręgu zainteresowań znajdują się dwie zagraniczne koszykarki i przynajmniej tyle samo Polek. Dziś działacze i trenerzy mają postanowić, czy będą wiązać przyszłość z Agnieszką Majewską. - Nie chcemy trzymać jej w niepewności. Mamy już zakontraktowane trzy podkoszowe i nie wiemy, czy zbyt mocne obsadzenie tych miejsc nie wpłynie źle na drużynę. Za granicą szukamy mocnej kandydatki na pozycje nr 2 i 3 lub wszechstronnej skrzydłowej - dodaje Dunin-Suligostowski.
Wisła buduje mocny skład. Ma już sześć reprezentantek: oprócz Chorwatki są to cztery Polki - Paulina Pawlak, Katarzyna Krężel, Magdalena Leciejewska i Ewelina Kobryn - Łotyszka Gunta Baszko, do tego jeszcze Amerykanka Janell Burse. Krakowianie po występie w Final Four liczą, że pomimo piątego miejsca w ekstraklasie znów zagrają w Eurolidze. - Wystąpiliśmy już o "dziką kartę". Zamierzamy zbudować halę, a stary obiekt dostosować przynajmniej do warunkowego dopuszczenia. To wszystko, występ w ostatnim Final Four oraz skład, który budujemy, powinny przekonać koszykarską federację do podjęcia korzystnej dla nas decyzji - kończy wiceprezes Wisły.
Wisła będzie też miała inną szansę. Pod koniec rozgrywek wszystkich europejskich federacji FIBA rozpisze ranking i na jego bazie może rozdać dodatkowe miejsca dla najlepszych. W tej chwili Polska dysponuje dwoma, a limit to trzy drużyny z jednego kraju w Eurolidze. - Dzięki świetnej postawie, nie tylko krakowianek, ale wszystkich pięciu zespołów, nasz kraj ma szansę na dodatkowe miejsce. Dysponować nim będzie jednak nie liga, a Polski Związek Koszykówki - tłumaczy Grzegorz Ziemblicki, wiceprezes Ford Germaz Ekstraklasy.
To stwarza możliwość, by "dziką kartę" dostała Wisła. Gdyby jej przyznanie leżało w gestii Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet, powinna trafić do trzeciej drużyny sezonu - Energi Toruń.
I teraz na temat pogrubionego fragmentu. 3 podkoszowe zawodniczki to absolutnie za mało! Zwłaszcza jak jedna jedna z nich jest mocno podatna na kontuzje! Absolutnie potrzebujemy albo bardzo silnej fizycznie i wysokiej zawodniczki mogącej grac na pozycjach 3/4 (a ze względu na kruchość obwodu musi to być panią topu - Catch, Parker, Taylor.. z europy Viteckova) ,albo też jeszcze jednej podkoszowej. I akurat Aga Pałka by sie do tej roli nadawała wybornie (od razu mowie ze taką zawodniczką nie jest Doris!) Przez ostatnie sezony grywała raz mniej, raz więcej i nigdy z tego powodów większych problemów nie robiła!
I podkreślę jeszcze raz: nie chodzi o rozgrywająca czy niską skrzydłową, która umie się dobrze ustawić i zebrac parę piłek, jak choćby Ivanyi cyz Skera, czy nawet o kogoś typu Beard (tez może teoretycznie grac na 3-ce,) ale o wysoką i silna panią, umiejącą i lubiąca walczyć fizycznie.
aaa.. byłbym zapomniał, bo jakoś nigdy nie mysle (w przeciwieństwie do dziąłczy) o tej pan gdy rozważam skład Wisły.. Gburczyk nie spełnia tamtych kryteriów. Zostawienie jej a pozbycie sie Agi Pałki traciłoby sabotażem i działaniem na szkodę klubu.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...