Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: jimmy » 31 maja 2010, 09:57

nie rozumiem ale co tam... mi chodzi o to że skład bez Powell i z Guntą na 3-ce mi pasi

Jelavić = Cohen
Fernandez +/- Philips ( ale nie wiele więcej po stronie Marty)
Castro -/+ Basko
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 31 maja 2010, 10:12

jimmy pisze:nie rozumiem ale co tam... mi chodzi o to że skład bez Powell i z Guntą na 3-ce mi pasi

Jelavić = Cohen
Fernandez +/- Philips ( ale nie wiele więcej po stronie Marty)
Castro -/+ Basko


Różnimy sie w ocenie tych par. jak dla mnie Cohen (jeśli ma ochotę grac - w pucharach miała) jest o klasę lepsza od Jelavic , a i Izi cenię wyżej od Basko (ta druga to dla mnie solidna rzemieślniczka, nic więcej).
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: bart_81 » 31 maja 2010, 10:36

Gratulacje za zakontraktowanie tak dobrej zawodniczki, w dobie kiedy wszystkie takie grają praktycznie w Hiszpanii, Rosji albo Turcji. Na playoffy polskie będziecie mieć imponujący skład i będziecie murowanym faworytem..ciekawe jak sobie poradzicie z presją.

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: feri » 31 maja 2010, 12:12

jimmy pisze:Nie wiem co Wy tak biadolicie nad tą 3-ką, w zeszłym sezonie mieliśmy jeszcze gorszą - Casto


Jak ogladalem wczoraj Castro w meczu z LA, to przecieralem oczy ze zdziwienia 24 pkt, 5 asyst, pełna dynamizmu, efektowne wejścia.. Jeden z architektów zwycięstwa nad Sparks.

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: jimmy » 31 maja 2010, 12:16

feri pisze:
jimmy pisze:Nie wiem co Wy tak biadolicie nad tą 3-ką, w zeszłym sezonie mieliśmy jeszcze gorszą - Casto


Jak ogladalem wczoraj Castro w meczu z LA, to przecieralem oczy ze zdziwienia 24 pkt, 5 asyst, pełna dynamizmu, efektowne wejścia.. Jeden z architektów zwycięstwa nad Sparks.



Raz w sezonie się jej zdarzy

a dla porównania jej poprzedni mecz 4/16 z gry...
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: rzymi » 31 maja 2010, 12:21

feri pisze:
jimmy pisze:Nie wiem co Wy tak biadolicie nad tą 3-ką, w zeszłym sezonie mieliśmy jeszcze gorszą - Casto


Jak ogladalem wczoraj Castro w meczu z LA, to przecieralem oczy ze zdziwienia 24 pkt, 5 asyst, pełna dynamizmu, efektowne wejścia.. Jeden z architektów zwycięstwa nad Sparks.



Airballe przy rzutach za trzy...
ObrazekObrazek

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: feri » 31 maja 2010, 12:29

jimmy pisze:
feri pisze:
jimmy pisze:Nie wiem co Wy tak biadolicie nad tą 3-ką, w zeszłym sezonie mieliśmy jeszcze gorszą - Casto


Jak ogladalem wczoraj Castro w meczu z LA, to przecieralem oczy ze zdziwienia 24 pkt, 5 asyst, pełna dynamizmu, efektowne wejścia.. Jeden z architektów zwycięstwa nad Sparks.



Raz w sezonie się jej zdarzy

a dla porównania jej poprzedni mecz 4/16 z gry...


no tak, ale 7 dni wcześniej nieźle, bo 8/9 z gry przeciwko Conn. + 4 as. więc raczej nie raz w sezonie, ale pewnie w kratkę będzie..

PS. Rzymi: airballe to w ostatnich meczach nic nadzwyczajnego akurat, nawet zawodniczek TOP5 WNBA przy rzutach za 2.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 31 maja 2010, 15:22

super, że Powell...szkoda że, dopiero od stycznia.
a takim układzie mam nadzieje, że zostanie zakontraktowana jeszcze jedna zawodniczka z paszportem europejskim na ta pozycję, bo jednak perspektywa oglądania pani kapitan do czasu przyjazdu Nicole jest raczej mało ekskluzywna.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: paulo2907 » 31 maja 2010, 18:47

Bardzo fajny transfer, tylko właśnie szkoda, że dopiero od stycznia. :roll: Jeśli potwierdzi się, że Phillips już nie będzie mogła być traktowana w pucharach jako Europejka, to wtedy w play off - czy to Euroligi, czy FIBA Cup - Wisła będzie mieć problem bogactwa. Ten ruch wskazywałby na wyraźne nastawienie na walkę o odzyskanie prymatu w Polsce, a potraktowanie nieco po macoszemu rozgrywek europejskich. Niestety, do stycznia problem z pozycją nr 3 będzie dość spory. Niby jest tłok (na SF mogą przecież grać Krężel, Basko, Gburczyk i Vucurovic), a jakby nikogo nie było... :roll: Do tego - odpukać! - jakakolwiek niedyspozycja którejś z podkoszowych i już jest kolejna dziura. Ciekawi mnie co z Kotnis. Ona oczywiście nie gwarantuje w strategicznych momentach odpowiedniego poziomu (zwłaszcza, że ostatni sezon to wyraźny spadek w hierarchii wobec wcześniejszego), ale od dużej biedy mogłaby czasem coś pograć. Zresztą wychodzi na to, że na tą chwilę sezon w Wiśle rozpocznie 10 zawodniczek - nawet nie uwzględniając gry Erin na MŚ. Wietrzenie składu było trochę przesadne. Przy wszystkich zastrzeżeniach, jedna z trójki: Skorek, Majewska, Wielebnowska - mogła zostać. Sezon jest długi i nie wiadomo co się przydarzy.

PS. A Viteckova chyba zostanie w Brnie? :roll: No chyba, że trafi do Fener, ewentualnie Galaty - co w tym sezonie ogórkowym już byłoby czymś zupełnie oczywistym. :lol:
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

gdziol
Młodzik
Posty: 535
Rejestracja: 11 maja 2008, 15:35
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: gdziol » 31 maja 2010, 18:56

a co z Kułagą?
I can accept failure, everyone fails at something. But I can't accept not trying.

KrK
Amator
Posty: 150
Rejestracja: 29 kwietnia 2010, 11:33

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: KrK » 31 maja 2010, 21:15

gdziol pisze:a co z Kułagą?

Agnieszka poszukuje aktualnie nowego klubu

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 01 czerwca 2010, 09:03

W "Dzienniku Polskim" prezes Miętta mówi, że Powell to ostatnie wzmocnienie.
Jest też długo oczekiwana informacja dla fanów gatunku, z cyklu obdarcie ze złudzeń, w sam raz na dzień dziecka - czyli zespół nie zostanie bez Pani Kapitan!
Wisła podpisała też kontrakt z Agnieszką Śnieżek (...mamy już 3 rozgrywające, więc Aga będzie się mogła od każdej czegoś nauczyć;-))).
I jest też wzmianka o tym, że nie wiadomo co z Kotnis.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

KrK
Amator
Posty: 150
Rejestracja: 29 kwietnia 2010, 11:33

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: KrK » 01 czerwca 2010, 12:50

Koszykarki pokonały kibiców Białej Gwiazdy
W niedzielny wieczór w hali przy ulicy Reymonta odbył się fascynujący mecz. Koszykarki grały przeciwko fanom krakowskiej Wisły.
http://www.youtube.com/watch?v=KNkInA9hLN0

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: garnett » 01 czerwca 2010, 14:57

Bardzo cieszy kontrakt z Nicole :D , ale mocno niepokojąca jest wypowiedź Ludwika o zakończeniu poszukiwań europejskiej SF( czy choćby polskiej skrzydłowej w postaci Mieloszyńskiej).
Czyżby walka o odzyskanie prymatu w kraju, miała całkowicie zepchnąć na dalszy plan rozgrywki pucharowe w Europie? :evil:

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 01 czerwca 2010, 20:52

No jak to koniec transferów to trzeba cos skrobnąć, zwłaszcza ze skład zmienił się diametralnie. Zacznę od tych, co odeszły:

1. Marta Fernandez – niewątpliwie największa strata dla nas. Przez 3 lata zrobiła dużo dla naszego klubu, jej przechwyty i kontry niejednokrotnie podrywały zespół do walki a ludzi z ławek. Nie można też nic było jej zarzucić w kwestii profesjonalizmu. Teraz niestety przegraliśmy rywalizację o nią z Walencją oraz – chyba nawet w większym stopniu - z jej mężem. Szkoda, ale trudno mieć o to do niej jakiekolwiek pretensję, zwłaszcza, że nasi działacze chyba też nie zrobili wszystkiego by ją zatrzymać.. W każdym razie życzę jej wszystkiego najlepszego zarówno w życiu osobistym jak i w nowym klubie (oczywiście poza ewentualnymi spotkaniami z nami ;)) i mam cichą nadzieję, że jeszcze może kiedyś ujrzymy ją w koszulce z Białą Gwiazdą.

2. Liron Cohen – heh.. potrafi kapitalnie prowadzić grę. O ile tylko jej się chce, a niestety odstępstwa od tego „chciejstwa” występowały zbyt często.. Tym nie mniej w tym momencie ciężko mi napisać czy jej odejście będzie dla nas opłacalne czy nie, oby weryfikacja dała wynik pozytywny.

3. Iziane Castro Marques – nie ukrywam, że mam do niej spory sentyment. Lubię zawodniczki posiadające taką łatwość zdobywania punktów jak Izi, choć zdaję sobie sprawę ze jak nie ma dnia to potrafi irytować jak mało kto.. Po zakończeniu ubiegłego sezonu chciałem aby została, ale tylko pod warunkiem braku perspektyw na pozyskanie kogoś z wyższej „półki”. No a że w zamian za nią przyszła N.Powell to ciężko narzekać, bo Amerykanka niewątpliwie spełnia ten warunek. Straty Brazylijki nie powinniśmy wiec odczuć,

4. Katka Zohnova – jej odejście jest logiczne. Od pewnego momentu ona wyraźnie męczyła się w Wiśle, Wisła męczyła się z nią – nie było sensu tego kontynuować. Jest na tyle dobrą zawodniczką że powinna bez trudu znaleźć nowy klub, ale nie na tyle dobrą byśmy po niej płakali.

5. Agnieszka Majewska. – prawdę mówiąc daje nie rozumiem dlaczego nie próbowano przedłużyć z nią kontraktu. Argumentem, który pojawił się w wypowiedziach działaczy były obawy o to czy po przyjściu Magdy Leciejewskiej pod koszem .. Jakiś makabryczny absurd.. Pod koszem (a to tam z reguły zawodniczki mają największy problem z faulami i ze zmęczeniem) mamy obecnie AŻ! 3 zawodniczki, w tym jedną (Lecie) u której występuje duże ryzyko odnowienia się kontuzji. Równocześnie zatrudniamy 3 nominalne rozgrywający.. zero logiki.. Przez cały sezon będziemy drżeć czy Magdzie (lub tez którejś z pozostałej dwójki) coś się nie przytrafi, a jeśli – oby – nawet nie, to i tak będą zdarzały się mecze (kandydatem nr 1 są spotkania z Gorzowem), w których przez problemyz faulami trzeba będzie sięgać po opcje rezerwowe.. tzn Powell (ona zapewne tylko w lidze) lub nieśmiertelną Doris.. i zaczną się kłopoty… Agnieszce życzę powodzenia w nowym klubie.. Polkowice zyskały w jej osobie bardzo dobrego obrońcę, a także cenną opcję w ataku.

6. Anna Wielebnowska - gdy kilka sezonów temu Niunia odchodziła od nas do belgijskiego Namur, uważałem to za olbrzymią stratę dla klubu. Teraz jest inaczej.. po 2 bardzo nieudanych sezonach (pierwszy w dużej mierze przez kontuzje) nie było sensu dalej jej trzymać w klubie, zwłaszcza że jej zachowanie pozostawiało wiele do życzenia… Nie będę tęsknił.

7. Magdalena Skorek – niestety Magdzie po raz kolejny nie udało się zaistnieć w naszym klubie. Szkoda, bo możliwości ma spore.


Zostają:

1. Janell Burse – najlepszy center w „erze Can-Packu”, zapewniający stabilizację pod koszem, na dodatek nie stwarzający problemów poza boiskowych wiec dobrze się stało, że przedłużono z nią umowę. Dużo lepszych zawodniczek na jej pozycji nie ma (choć – pomijając aspekt „Gdyński” zamieniłbym ją na Matovic), a jeśli już to ich zarobki zapewne przekraczają nasze możliwości (choć może taka DeSouza.. hmmm). Dodatkowy plus to fakt, że w tym sezonie nie występuje w WNBA – powinniśmy ją mieć w Wiśle już od początku rozgrywek i to wypoczętą.

2. Ewelina Kobryn. Tutaj krótko, bo nie ma za wiele co pisać – najlepsza Polka po Bibie - dobrze że zostaje.

3. Paulina Pawlak – kontrakt na ten sezon miała już podpisane wcześniej. Przyda się.

4. Dorota Gburczyk - <najpierw szereg niecenzuralnych słów> za niecałe 2 tyg zmieni nazwisko.. w zmianę w jej grze nie wierze. Co roku łudzę się ze jednak tym razem odjedzie z klubu. Nic z tego. Ona trwa. Przetrwa w nim pewnie i koniec świata. Trzymanie jej w klubie to paranoja. Nawet, jeśli zarabia sporo mniej niż np. Aga Majewska. Zawsze można by ja wymienić na zawodniczkę umiejącą tyle samo co ona, nie przeszkadzającą tak w grze koleżankom drużyny a na dodatek 10 lat młodszą.

Przychodzą:

1. Nicole Powell – niewątpliwie transferowy hit w naszym wykonaniu. Wysoka sprawna trójka, dysponująca świetnym rzutem dystansu, to ktoś kogo brakowało nam już w zeszłym sezonie (Izi na 3-ce grała trochę z konieczności) Imponujące są jej liczby wykręcane w meczach pucharowych na starym kontynencie.. na 57 rozegranych w europejskich pucharach tylko 5 razy (w tym 4 razy w barwach CSKA gdzie miała role drugoplanową) zdarzyło jej się kończyć spotkanie bez celnej trójki na koncie. Pod okiem Hernandez w Salamance zanotowała w rzutach zza łuku imponująca (zważywszy na ilość oddanych prób) skuteczność 50%. Bez kogoś takiego nasz obecny skład byłby dla mnie niemal całkowicie (poza Erin) pozbawiony błysku i kreatywności . I dlatego strasznie mi żal że pojawi się u nas dopiero w styczniu, i to głównie z myślą o walce w PLKK.

2. Erin Phillips – gdyby nie grała ostatnio w Gdyni, to jej transfer oceniłbym niemal równie pozytywnie jak przyjście Powell, bo pod względem sportowym powinna być dla nas ogromnym wzmocnieniem. Klasowych jedynek – czy to europejskich czy „światowych” jest jak na lekarstwo, a Erin niewątpliwie jest jedną z nich. W mojej ocenie ustępuje co prawdą Liron w kwestii prowadzenia gry, nadrabia to jednak lepsza sprawnością fizyczną, grą w obronie (umie i lubi bronić) oraz mimo wszystko także rzutem. Powinna być dużym wzmocnieniem, szkoda tylko – oczywiście z naszego punktu widzenia, - że w rozgrywkach FIBA będzie mogła grac już zapewne tylko jako nie-europejka.

3. Gunta Basko – kolejna po Powell dobra znajoma Hernandeza. Nie jestem wielkim entuzjastą jej talentu – do Marty jej w moim odczuciu sporo brakuje – ale zważywszy na inne dostępne możliwości uważam ściągnięcie jej za sensowny pomysł. W europie klasowych koszykarek nie ma w nadmiarze, a Łotyszka jednak ma pare atutów: jest przede wszystkim dobrym obrońcą, ale potrafi też w miarę regularnie trafiać do kosza rywalek. Mówiąc inaczej – sama meczu nam nie wygra, ale w wielu zwycięstwach powinna być pomocna.

4. Andja Jelavic – ostatnia z nowych „staranieri”.. a zarazem jedyna której przyjście uważam w tym momencie za błąd. Fakt w ostatnim sezonie, miała w eurolidze statystyki, które na pierwszy rzut oka robią wrażenie. Pierwsza wśród podających, w czołówce wśród rzucających, dokładająca do tego sporo zbiórek.. Efekt zaczyna się psuć jak się zobaczy też ile popełniała strat.. pogarsza jeszcze bardziej gdy człowiek przypomni sobie styl gry tak jej jak i całego zespołu.. jak spojrzy na to na ile zwycięstw Gospica przełożyły się te jej cyferki.. jak zobaczy jej statystyki w jedynym klubie nie-chorwackim.. jak stwierdzi że metryczka wykazuje już 31 wiosen.. Oczywiście nie ona najgorszym wyjściem z możliwych, niewątpliwie możemy dać wiarę jej słowom że będzie walczyć na parkiecie o każdą piłkę.. Chciałbym by zbliżający sezon zweryfikował moją opinię na temat Jelavic, by jej przyjście okazało się strzałem w dziesiątkę, na ten moment nie widzę jednak sensu ściągnięcia jej do Wisły, zwłaszcza gdy mamy na rozegraniu duet Philips-Pawlak.

5. Magdalena Leciejewska – mimo że z Lotosu to jednak tu nie mam zastrzeżeń do działaczy. Klasowych Polek jest tak mało, że chcąc jaką pozyskać trzeba ją komuś zabrać, a Lecia dla mnie jednak nie była takim symbolem Gdyni jak Paula. Jeśli chodzi o kwestie sportowe to też transfer absolutnie na „+”. Magda mimo ciągle młodego wieku jest już zawodniczką bardzo doświadczoną, potrafi już dużo a ciągle ma jeszcze spory zapas w swojej grze, powinna być bardzo dobrym uzupełnieniem duetu Janell-Ewka pod koszem. Oby tylko jej kolana nie dawały znać o sobie.

6. Katarzyna Krężel – po kilku latach tułaczki w Stanach, Lesznie i Rybniku wraca do Krakowa. Takiej roli jak w ROW-ie nie będzie pełnić, wiec i nie ma szans by jej „cyferki” były podobne do obecnych. Liczę jednak że będzie w stanie zastąpić Katkę, bo choć nie ma aż tak dobrego rzutu z dystansu jak Czeszka, to jest od niej zawodniczką wszechstronniejszą, potrafiącą pomóc drużynie nawet gdy piłki po jej rzutach nie chcą przedziurawić obręczy. Oczywiście istnieje też obawa ze może podzielić los choćby Magdy Skorek.. cóż, jej los głównie w jej rękach, a kluczowe będą pierwsze 3 miesiące gdy pod nieobecność N.Powell powinna dostawać sporo minut na pokazanie swoich umiejętnosci.



Ogólnie: jest nieźle a nawet dobrze, ale u mnie pozostaje jednak spory niedosyt, bo brakuje naprawdę paru „drobiazgów” by było bardzo dobrze. Przede wszystkim szkoda że Powell będzie u ans dopiero od stycznia i że jej gra będzie ograniczona do PLKK (no chyba ze na ławce w pucharach siądzie Erin, lub też że jednak w tym sezonie jej brytyjskie papiery będą jednak ważne) To jak dla mnie ogromne osłabienie drużyny, zwłaszcza w pucharach, bo o ile piątką: Philips-Basko-Powell-Kobryn-Burse jest nawet silniejsza niż nasza ostatnia S5 (w ataku potencjał porównywalny, większe szanse na lepszą grę w obronie), o tyle zestawienie: Jelavic-Philips-Basko-Kobryn-Burse już nikogo w eurolidze nie rzuci na kolana (oczywiście problem będzie dużo mniejszy jeśli zagramy w pucharze FIBA, tam i tak z grupy powinniśmy spokojnie wyjść, a rozstawienie w PO ma dużo mniejsze znaczenie – decyduje tylko o kolejności rozgrywani spotkań)
Problem może być też na początku sezonu w PLKK, a rok temu to głównie wtedy „zawalaliśmy sobie ligę (3 porażki u siebie + wtopa w Brzegu). Teraz będziemy mieć praktycznie nowy zespół, na dodatek okres przygotowawczy i początek sezonu będą się odbywać bez trenera oraz 2 teoretycznie największych gwiazd (Nicole i Erin, która pewnie pojedzie z kadrą na MŚ).
Druga sprawa to jednak pewne luki w kadrze.. zamiast ściągać 3 rozgrywające (a konkretnie Jelavic) należało raczej poszukać europejskiej „trójki”- żadnej gwiazdy,(bo to nie ma sensu gdy w styczniu ma dojść Powell) ale jakiejś w miarę młodej ale już ogranej w europie zawodniczki (na zasadzie Horti czy Babkiny w Gdyni) Gdyby do tego wymienić Gburczyk na inna Polkę (pozycja zależy do „typu” Europejki na „3-ce” – jeśli ta niska, to wystarczyło zostawić Pałkę, jeśli z kolei ktoś w typie Dubjlevic, to do pary powinna dostać Polkę na pozycje 2-3, najlepiej Monikę Krawiec bądź Agnieszkę Skobel) Wtedy rzeczywiście skład byłby niemal kompletny i zabezpieczony na wszystkich pozycjach. O zdaję sobie sprawę że nie każdą zawodniczkę da się ściągnąć do klubu, bez względu na oferowany kontrakt. niektóre panie mają inne priorytety i trzeba to zrozumieć, jednak mam wrażenie że w negocjacjach brakuje nam pomysłu, sprytu a także .. klasy (tej także brakuje ponoć przy kończeniu współpracy z zawodniczkami..) Inna sprawa że niektóre zawodniczki też zachowują sie bardzo nie fair, i bardzo szybko potrafią zepsuć swoją niezła markę wywalczoną na parkiecie..
No i na koniec sprawa która mnie osobiście najbardziej boli w tym okienku transferowym, choć nie związana bezpośrednio z kontraktami, a mianowicie podejście naszego całego sztabu do pucharów. Już pod koniec sezonu przecierałem oczy ze zdumienia gdy czytałem wypowiedzi naszego trenera że nie da sie pogodzić ligi z pucharami. (sporo przez to stracił w moich oczach, podobnie jak przez narzekania na wszelkie zło które się przysięgo przeciwko nam.. Teraz to samo potwierdzają tak słowami jak i czynami (Powell) nasi działacze.. Ja rozumiem że 5-te miejsce w lidze to klęska, iż trzeba zrobić wszystko by wrócić na krajowy tron.. ale takie notoryczne i natrętna podkreślanie że to PLKK jest zdecydowanym priorytetem w tym sezonie jest dla mnie żenujące, zwłaszcza w sytuacji gdy równocześnie walczymy o „dzika kartę” w eurolidze.. Wiem że inne zespoły potrafią odpuścić poszczególne rozgrywki by „skupić” się na lidze. Ich sprawa. Dla mnie świadczy to o ich słabości a nie o sile i nie daje żadnych podstaw do naśladownictwa, zwłaszcza gdy się jest klubem o takiej tradycji i historii jak Wisła. Dodatkowo mnie jako kibica nachodzi jeszcze jedna obawa.. co będzie jeśli powtórzy się sytuacja z zeszłego roku, gdy 2 dni po euroligowym meczu w Pecsu graliśmy spotkanie w Polkowicach.. czy przypadkiem tym razem nie przyjdzie nam na myśl odpuść spotkanie pucharowe by zachować siły na ligę? Do tej pory nie maiłem takich wątpliwości.. ale teraz? W razie czego bardzo proszę o to, by o takim pomyśle uczciwie poinformować zawczasu.. oficjalnie.. bo naprawę mało przyjemnym byłoby jechać gdzieś kilkaset kilometrów po to by oglądać jak zespół oddaje mecz bez walki..

Mam nadzieję ze jednak do tego nie dojdzie. Że w każdych rozgrywkach będziemy walczyć na 100% możliwości. Skład personalnie mamy mocny (choć jeszcze się łudzę za zaskoczymy jakimś transferem..), jeśli uda się poukładać wszystkie „klocki” a moje obawy dotyczące zwłaszcza Jelavic okażą się płonne to stać nas na krajowy dublet i równocześnie na godne reprezentowanie kraju w pucharach (celem powinna być 8-ka w eurolidze bądź też wygrana w pucharze FIBA) czego i sobie i innym osobom związanym z „Białą Gwiazdą” życzę.
Ostatnio zmieniony 01 czerwca 2010, 21:57 przez Greebo, łącznie zmieniany 1 raz.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 93 gości