MP Kadetek 2010

Newsy dotyczące rozgrywek młodzieżowych

Moderator: Moderatorzy

gościu

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: gościu » 04 czerwca 2010, 17:48

ale Szprotawa gra przecież z Gdynią.

Wizytor

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: Wizytor » 04 czerwca 2010, 19:02

Chciałbym na łamach tego forum podzielić się swoimi odczuciami związanymi właśnie z Finałami MP U-16.

Na wstępie warto zaznaczyć, iż moim zdaniem dziewczyny tworzą doskonałe widowisko, łatwo zauważyć, że ekipy nie znalazły się w tej fazie przypadkiem, a emocje sięgają zenitu w każdym ze spotkań. W większości meczy bój toczy się do końcowej syreny, a same wyniki stawiają na głowie dotychczasowe tabele. Widziałem już wiele finałów i śmiało stwierdzam, że poziom jest w tym roku bardzo wysoki a stawka wyrównana.

Jako konesera koszykówki martwi mnie niestety jedna rzecz, a mianowicie pogwałcenie koszykówki młodzieżowej przez obronę strefową. Dlaczego trenerzy z taką łatwością, swobodą i premedytacją maskują braki w obronie swoich podopiecznych stawiając (i nie jest to przypadkowy dobór słów, bo w większości przypadków jest to raczej KUPA niż obrona strefami, zaś zawodniczki STOJĄ zamiast przesuwać się za piłką) strefę?! Jeżeli w finałach gdzie znalazło się 8 najlepszych zespołów w tej kategorii wiekowej w Polsce KUPA zbiera takie żniwa, to aż strach pomyśleć jak wyglądały spotkania w ćwierć- i półfinałach MP gdzie mieliśmy zarówno zespoły młodsze ('95 Żyrardów, Konin, Przemków..) jak i ekipy obdarzone nieco słabszym rzutem z dystansu?! Cała ta sytuacja budzi delikatny niesmak.. Dokąd zmierza szkolenie młodzieży?! Za rok na pewno nie będzie łatwiej, tym bardziej że linia za 3pkt zostanie bzdurnie cofnięta o 50cm.. A może zrobić 2 kategorie rozgrywek w U-16: 1. dla zespołów broniących jak Pan Bóg przykazał, czyli każdy-swego, i 2. kategoria dla tzw KUPOWICZÓW?
Pozdrawiam!

Przepraszam za marudzenie ale jeśli trzeba to jasno i wyraźnie powiedzieć: nie tędy droga.

POWODZENIA KADETKI i DUŻO ZDROWIA!

Gość

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: Gość » 04 czerwca 2010, 19:30

Nie do końca się zgadzam. AZS I Warszawa broni głównie każdy swego, Szprotawa i Płock zmieniają obronę a kiedy bronią strefą to wysoko naciskając na piłkę. Strefą broni MUKS i Gdynia. Rodzaj obrony nie ma tu specjalnie znaczenia. Przecież broniąc każdy swego też można stać kupką pod koszem. Kluczem jest nacisk na gracza z piłką i przesunięcie na stronę piłki istotne zarówno w obronie kazdy swego jak i w strefie.

Jordan 23

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: Jordan 23 » 04 czerwca 2010, 21:13

Dziś zawodniczki trenerki Łabędzkiej jak zawsze wyszły bardzo bojowo nastwione do spotkania z Kolbudami. Widać było ,ze trenerki wyciągnęły wnioski z wczorajszej lekcji i z dużą częstotliwością dokonywały rotacji w zespole. Chyba nie mogę żałować swoich decyzji, bo dziewczyny nie zawodziły . Jedynie Wiśniewska Wioletta nie zagrała tego co potrafi,a potrafi wiele .Czy to kontuzja?
Może brak motywacji? Życzę powodzenia.

fan azs

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: fan azs » 04 czerwca 2010, 22:49

No to mamy po meczach grupowych. Raczej bez zaskoczenia 2xPoznań + Szprotawa i Gdynia. Ale bez walki się nie obyło. Większość meczy z dramaturgią i poziomem godnym Mistrzostw Polski. Podoba mi się w szczególności gra AZS UKS 65 Poznań. Mają wyrównany skład i mimo słabszej dyspozycji Wiśniewskiej, Skoczylas i Telengi popis super gry dają Woźniak, Marciniak i Glinnicka w kratkę Adamowicz, ale też poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Wreszcie budzi się ze snu Kossowska i wspiera wysokie a i młodziutka Głuszak (rocznik 96) dobrze wchodzi do gry. Czekam jeszcze na to co pokażą Jarysz, Paluszczak i Nowak, które b mało grają w finałach ale również są ciekawymi i perspektywicznymi zawodniczkami może mniej pewnymi swoich możliwości ale zupełnie niepotrzebnie te obawy. Nie wiem kto w tym roku będzie mistrzem, naprawdę trudno wskazać pewniaka. Jestem za AZS –Em, ale czy wytrzymają to mordercze tempo? Oby. Czas na udany rewanż z Gdynią a później finał chyba z MUKS-em. To byłoby coś. Tak więc dziewczyny do roboty stać Was ma majstra tylko uwierzcie w siebie.

Gość

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: Gość » 04 czerwca 2010, 23:02

[quote="Gość"]Nie do końca się zgadzam. AZS I Warszawa broni głównie każdy swego, Szprotawa i Płock zmieniają obronę a kiedy bronią strefą to wysoko naciskając na piłkę. Strefą broni MUKS i Gdynia. Rodzaj obrony nie ma tu specjalnie znaczenia. Przecież broniąc każdy swego też można stać kupką pod koszem. Kluczem jest nacisk na gracza z piłką i przesunięcie na stronę piłki istotne zarówno w obronie kazdy swego jak i w strefie.[/quote]


Polkowice też bronią tylko i wyłącznie strefą, a to już 3. Co do Szprotawy, Płocka i Kolbud to fakt iż bronią zmiennie, o ile zmiennością nazwać można 3/4 meczu strefy. Wg mnie rodzaj obrony ma ogromne znaczenie, szczególnie na tym poziomie rozgrywek, gdzie skuteczność rzutów zza 6,25 jest na poziomie max 20%. Zgadzam się, że kluczem jest nacisk i przesunięcie wszystkich graczy na ball. Pytanie natomiast czego uczą się te dzieci broniąc strefą i czy my jako kraj mamy szansę kiedykolwiek zaistnieć w baskecie daj Boże na poziomie Europy przynajmniej? Warto zastanowić się czy czas na obronę strefami nie jest w wieku juniorskim, albo później? Strefa wyklucza rozwój indywidualny przede wszystkim sprawnościowy poszczególnych graczy. Przecież na kadetce świat się nie kończy, a nigdzie nie jest powiedziane, że zawodniczka, która dziś jest pseudocentrem za 2-3 lata nie będzie grać jako niski skrzydłowy, prawda? Postuluje tylko o rozsądek i perspektywiczne myślenie. Nie jeden zespół z młodziczek nie istnieje już w kadetkach, nie jeden zespół z kadetek nie istnieje w juniorkach.. Dodatkowym aspektem grania przeciwko strefie jest to, że potrzebny jest schemat, zagrywka - sztywna, tempowa, zagrana jak po sznurku.. a gdzie miejsce na widzenie i interpretacje gry, na myślenie, na penetrację?! Chwała tym, którzy uczą swego, to są trenerzy patrzący dalej niż tylko dziś czy jutro.

Pozdrawiam serdecznie M.G.

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: MARAS » 05 czerwca 2010, 00:05

No proszę kto by pomyślał. Niby przed turniejem najtrudniejszy rywalem w grupie wydawała się Szprotawa, a zostala ograna dość lekko i łatwo, natomiast mecze w których faworyt byl tylko jeden zadziwiły, to pokazuje że zawodniczki z mniejszych miejscowości jak te Kolbudy np. nie ustępują ambicją i umiejętnościami tym uznanym firmom.
Wczoraj pierwsza połowa meczu- DNO. Zero pomysłu na gre a Warszawce wszystko wychodziło, zalatały nasze szybką kontrą i były bardziej aktywne pod tablicami. Wstyd ze mając tyle wysokich zawodniczek nie umieliśmy tego udowodnić. Druga połowa tamtego meczu już stary dobry AZS, lecz nie potrzebnie aż tak duze straty sobie narobiły do przerwy, z 15-17 pkt bylo do odrobienia ale 25 już nie i tak zabrakło czasu na 3pkt do SKSu.
A dzisiejszego meczu nie widzialem, ale musialo być gorąco, stawką był awans do czworki.
Gratulacje że sie udalo i jutro czekamy na rewanż z Gdynią za tę porażkę z Białegostoku.
Aż sie boje mówić co będzie jak dojdzie do DERBÓW w finale :P
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Gość

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: Gość » 05 czerwca 2010, 05:02

[quote="Gość"][quote="Gość"]Nie do końca się zgadzam. AZS I Warszawa broni głównie każdy swego, Szprotawa i Płock zmieniają obronę a kiedy bronią strefą to wysoko naciskając na piłkę. Strefą broni MUKS i Gdynia. Rodzaj obrony nie ma tu specjalnie znaczenia. Przecież broniąc każdy swego też można stać kupką pod koszem. Kluczem jest nacisk na gracza z piłką i przesunięcie na stronę piłki istotne zarówno w obronie kazdy swego jak i w strefie.[/quote]


Polkowice też bronią tylko i wyłącznie strefą, a to już 3. Co do Szprotawy, Płocka i Kolbud to fakt iż bronią zmiennie, o ile zmiennością nazwać można 3/4 meczu strefy. Wg mnie rodzaj obrony ma ogromne znaczenie, szczególnie na tym poziomie rozgrywek, gdzie skuteczność rzutów zza 6,25 jest na poziomie max 20%. Zgadzam się, że kluczem jest nacisk i przesunięcie wszystkich graczy na ball. Pytanie natomiast czego uczą się te dzieci broniąc strefą i czy my jako kraj mamy szansę kiedykolwiek zaistnieć w baskecie daj Boże na poziomie Europy przynajmniej? Warto zastanowić się czy czas na obronę strefami nie jest w wieku juniorskim, albo później? Strefa wyklucza rozwój indywidualny przede wszystkim sprawnościowy poszczególnych graczy. Przecież na kadetce świat się nie kończy, a nigdzie nie jest powiedziane, że zawodniczka, która dziś jest pseudocentrem za 2-3 lata nie będzie grać jako niski skrzydłowy, prawda? Postuluje tylko o rozsądek i perspektywiczne myślenie. Nie jeden zespół z młodziczek nie istnieje już w kadetkach, nie jeden zespół z kadetek nie istnieje w juniorkach.. Dodatkowym aspektem grania przeciwko strefie jest to, że potrzebny jest schemat, zagrywka - sztywna, tempowa, zagrana jak po sznurku.. a gdzie miejsce na widzenie i interpretacje gry, na myślenie, na penetrację?! Chwała tym, którzy uczą swego, to są trenerzy patrzący dalej niż tylko dziś czy jutro.

Pozdrawiam serdecznie M.G.[/quote]
1.Proponuję sprawdzić większość zespołów w finałach rzuca za 3 pkt. z blisko 30 % skutecznością a nie "max 20%". Z podobną skutecznością rzucają zespoły seniorskie z PLKK 9 na 13 zespołów poniżej 30% więc bzdurny argument.
2. Zagrywki można stosować zarówno na strefę jak i na każdy swego i w każdej zagrywce jest miejsce na myślenie i widzenie kto tego nie wie nie powinien zabierać sie za koszykówkę.
3. Dalej twierdzę że nie ma znaczenia rodzaj obrony a sposób jej wykonywania. Zarówno w obronie każdy swego jak i w strefie można stać lub biegać.
Widziałem mecze w którym zespoły tak broniły strefą że przeciwnicy mieli problemy ze znalezieniem pozycji do jakiegokolwiek rzutu. Jeżeli zawodniczka 16 letnia nie radzi sobie z podaniem, zmianą pozycji, rzutem z dystansu, dogrywaniem do wysokiej to nigdy nie zafunkcjonuje w dorosłej koszykówce więc proponuję szkolić wszestronnie zawodniczki a nie rzucać się na trenerów, że nie myślą o przyszłości.
Przypominam, że skoro większość zespołów gra strefą to te najlepsze też muszą umieć ją rozbijać bo są w finałach. Moim zdaniem powinno być mniej strefy w kadetkach ale warto przygotowywać graczy wszestronnie.
Pozdrawiam.

Wizytor

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: Wizytor » 05 czerwca 2010, 07:23

[quote="Gość"][quote="Gość"][quote="Gość"]Nie do końca się zgadzam. AZS I Warszawa broni głównie każdy swego, Szprotawa i Płock zmieniają obronę a kiedy bronią strefą to wysoko naciskając na piłkę. Strefą broni MUKS i Gdynia. Rodzaj obrony nie ma tu specjalnie znaczenia. Przecież broniąc każdy swego też można stać kupką pod koszem. Kluczem jest nacisk na gracza z piłką i przesunięcie na stronę piłki istotne zarówno w obronie kazdy swego jak i w strefie.[/quote]


Polkowice też bronią tylko i wyłącznie strefą, a to już 3. Co do Szprotawy, Płocka i Kolbud to fakt iż bronią zmiennie, o ile zmiennością nazwać można 3/4 meczu strefy. Wg mnie rodzaj obrony ma ogromne znaczenie, szczególnie na tym poziomie rozgrywek, gdzie skuteczność rzutów zza 6,25 jest na poziomie max 20%. Zgadzam się, że kluczem jest nacisk i przesunięcie wszystkich graczy na ball. Pytanie natomiast czego uczą się te dzieci broniąc strefą i czy my jako kraj mamy szansę kiedykolwiek zaistnieć w baskecie daj Boże na poziomie Europy przynajmniej? Warto zastanowić się czy czas na obronę strefami nie jest w wieku juniorskim, albo później? Strefa wyklucza rozwój indywidualny przede wszystkim sprawnościowy poszczególnych graczy. Przecież na kadetce świat się nie kończy, a nigdzie nie jest powiedziane, że zawodniczka, która dziś jest pseudocentrem za 2-3 lata nie będzie grać jako niski skrzydłowy, prawda? Postuluje tylko o rozsądek i perspektywiczne myślenie. Nie jeden zespół z młodziczek nie istnieje już w kadetkach, nie jeden zespół z kadetek nie istnieje w juniorkach.. Dodatkowym aspektem grania przeciwko strefie jest to, że potrzebny jest schemat, zagrywka - sztywna, tempowa, zagrana jak po sznurku.. a gdzie miejsce na widzenie i interpretacje gry, na myślenie, na penetrację?! Chwała tym, którzy uczą swego, to są trenerzy patrzący dalej niż tylko dziś czy jutro.

Pozdrawiam serdecznie M.G.[/quote]
1.Proponuję sprawdzić większość zespołów w finałach rzuca za 3 pkt. z blisko 30 % skutecznością a nie "max 20%". Z podobną skutecznością rzucają zespoły seniorskie z PLKK 9 na 13 zespołów poniżej 30% więc bzdurny argument.
2. Zagrywki można stosować zarówno na strefę jak i na każdy swego i w każdej zagrywce jest miejsce na myślenie i widzenie kto tego nie wie nie powinien zabierać sie za koszykówkę.
3. Dalej twierdzę że nie ma znaczenia rodzaj obrony a sposób jej wykonywania. Zarówno w obronie każdy swego jak i w strefie można stać lub biegać.
Widziałem mecze w którym zespoły tak broniły strefą że przeciwnicy mieli problemy ze znalezieniem pozycji do jakiegokolwiek rzutu. Jeżeli zawodniczka 16 letnia nie radzi sobie z podaniem, zmianą pozycji, rzutem z dystansu, dogrywaniem do wysokiej to nigdy nie zafunkcjonuje w dorosłej koszykówce więc proponuję szkolić wszestronnie zawodniczki a nie rzucać się na trenerów, że nie myślą o przyszłości.
Przypominam, że skoro większość zespołów gra strefą to te najlepsze też muszą umieć ją rozbijać bo są w finałach. Moim zdaniem powinno być mniej strefy w kadetkach ale warto przygotowywać graczy wszestronnie.
Pozdrawiam.[/quote]


No i właśnie na tym polega problem, że gracze stoją a nie bronią w tej strefie, bo jeżeli przy 2-3 nie ma nikogo na graczu z piłką na topie to sorry ale jest to zwykła kupa a nie def. Porównywanie skuteczności kadetek i zespołów w PLKK chyba nie miało sensu, a te 30% ma się nijak do np wczorajszych 6% Gdyni z MUKSem (ale tu akurat trafił swój na swego).
Zgodzę się, że ważniejszy jest sposób wykonywania danej obrony, a nie sam system, uważam jednak, że na KUPĘ przyjdzie czas w jun albo w jun starszych. Z największą przyjemności pooglądałbym basket młodzieżowy oparty na indywidualnych umiejętnościach, szybki i może nawet nieco zwariowany. Szkolenie graczy to proces i nie zgodzę się, że ma się on skończyć i być uważanym za kompletny katując strefę na wieku kadetki. Wszechstronnie? No właśnie tak by mi się marzyło. To, że większość zespołów gra strefą niczego nie wyjaśnia, dalej bez odpowiedzi pozostaje pytanie dlaczego KUPA rządzi na parkietach? Dobrze, że chociaż co do jednego się zgadzamy - mniej strefy w kadetkach. Tego właśnie dotyczył mój wpis.

Gość

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: Gość » 05 czerwca 2010, 07:29

Na finałach MP kadetek jest cała masa trenerów koszykówki. 8 prowadzi swoje zespoły a pozostali wiedzą jak to zrobić lepiej. Nie podoba im się wyszkolenie techniczne zawodniczek, sposób gry, prowadzenie zespołu przez trenerów. Oni wiedzą lepiej tylko nie potrafią. Trenerzy krytykanci zakasać rękawy i zrobić zespół 7-8 lat pracy i już gracie w finałach. Chyba, że umiecie tylko krytykować.

spalding

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: spalding » 05 czerwca 2010, 18:07

i niech mi ktoś teraz powie, że grupy na finałach były równe.
w B moim zdaniem znajdowali się wszyscy finaliści..... !

Gość

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: Gość » 05 czerwca 2010, 18:17

[quote="spalding"]i niech mi ktoś teraz powie, że grupy na finałach były równe.
w B moim zdaniem znajdowali się wszyscy finaliści..... ![/quote]


proste ;)

gościu

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: gościu » 05 czerwca 2010, 18:37

Zgadzam sie w 100%...

fan azs

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: fan azs » 05 czerwca 2010, 18:58

Masz rację SPALDING pierwsza 4 Polski była w grupie B. Dziękujemy Warszawie i Kolbudom za wspaniałą, nieustępliwą i emocjonującą walkę. Trzymajcie za nas (INEA AZS UKS 65) kciuki w walce o złoto w MP. Będzie to powtórzenie finału z Płocka w 2008 roku (młodziczki U-14). Wtedy lepsze były dziewczyny ze Szprotawy. Teraz czas na rewanż. W grupie poszło nieźle kilkanaście oczek do przodu, ale grupa to nie to samo co finał. Akademiczki czekamy na emocje i na końcowy sukces.
POWODZENIA

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: MP Kadetek 2010

Postautor: MARAS » 05 czerwca 2010, 19:03

No wreszcie jakiś medal dla AZSu po latach posuchy! Brawa dla wszystkich dziewczyn i trenerek, bo naprawdę trafil sie bardzo utalentowany rocznik i żal byłoby nie wykorzystać jego potencjału. Rok temu byl ćwierćfinał, a teraz jesteśmy w finale finałów, tym bardziej mega gratulacje. Medal już jest obojętnie jaki, ale jutro nie można zlekceważyć Szprotawy, zapomnieć o łatwo wygranym meczu grupowym, bo to będzie zupełnie inny mecz i zaczynamy od zera. Szkoda że derbów nie ma w finale, bo dobrze byłoby utrzeć nosa jednemu Panu, ale MUKS powiedzmy sobie szczerze dzisiaj nie posiadal żadnych atutów w walce ze Szprotawą.
Jutro idziemy na majstra nie ma innej opcji.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!


Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości