Jak na możliwości ENERGI (dużo skromniejsze) transfer Maksimović to prawdziwy hit . Oby wypalił po prostu. Dziewczyna ma 192/193 cm i około 115 kg - i nadzwyczaj ruchliwa jak na te gabaryty. Oby jak najwięcej centrów miało z nią problemy - na to liczę
Co słychać w Toruniu ?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
koszykarz34
Re: Co słychać w Toruniu ?
Co do SAM - ona przychodziła do Gorzowa jako nieznana i okazała się hitem. Wydaje się że z COCKS nasi działacze wierzą że może być podobnie - Cocks jednak przychodzi jako ,,reprezentantka '' swojego kraju. Tyle że Nowa Zelandia i Australia to jednak nie to samo . Ale zobaczymy.
Jak na możliwości ENERGI (dużo skromniejsze) transfer Maksimović to prawdziwy hit . Oby wypalił po prostu. Dziewczyna ma 192/193 cm i około 115 kg - i nadzwyczaj ruchliwa jak na te gabaryty. Oby jak najwięcej centrów miało z nią problemy - na to liczę
Jak na możliwości ENERGI (dużo skromniejsze) transfer Maksimović to prawdziwy hit . Oby wypalił po prostu. Dziewczyna ma 192/193 cm i około 115 kg - i nadzwyczaj ruchliwa jak na te gabaryty. Oby jak najwięcej centrów miało z nią problemy - na to liczę
Re: Co słychać w Toruniu ?
hurra optymistycznie dodam,że właśnie najbardziej liczę na panie Cocks(druga rozgrywająca reprezentacji) i niejaką Jelenę Maksimović(koszykarki zagranicznej na takim poziomie reprezentacyjnym w Toruniu jeszcze nie było),a jeśli swoje dołoży Mirna Mazić będzie dobrze.Zaznaczam,że wszystko zweryfikuje parkiet,ale naprawdę nie chce mi się wierzyć,że ta drużyna zajmie miejsca 6-13.No chyba,że toruńskie koszykarki poprowadzi pewien zacny trener ze swym szkoleniowym warsztatem. 
PS.Te 115 kilogramów to zawsze można zrzucić.
PS.Te 115 kilogramów to zawsze można zrzucić.
-
koszykarz34
Re: Co słychać w Toruniu ?
Pewnie że 115 kg można zrzucić.. Tyle że ...to atut Maksimović. Ale wierze że Arek Szyderski doprowadzi ją do tego stanu co z FLUKER - z którą nawet Matović , Burse czy Carter miały problemy - gdy ta ,,pozbyła '' się kg.
Ja liczę , że wszystkie zagraniczne wypalą - mamy 2 rózne centry : potężną Maksimović i zwinniejszą , szczuplejszą , ciut wyższą Perostijską. Jest jeszcze silna fizycznie Mirna Mazić .
Co do COCKS - uważam że rozegranie było dobre w ubiegłym roku - jeśli jednak COCKS ma to jeszcze bardziej podnieść to jestem za
Mam nadzieje , że Maksimović będzie gwiazdą ligi - a co tam

Ja liczę , że wszystkie zagraniczne wypalą - mamy 2 rózne centry : potężną Maksimović i zwinniejszą , szczuplejszą , ciut wyższą Perostijską. Jest jeszcze silna fizycznie Mirna Mazić .
Co do COCKS - uważam że rozegranie było dobre w ubiegłym roku - jeśli jednak COCKS ma to jeszcze bardziej podnieść to jestem za
Mam nadzieje , że Maksimović będzie gwiazdą ligi - a co tam
Re: Co słychać w Toruniu ?
Jelena Maksimobić nie zawiodła, ale Serbia i tak nie przyjedzie do Polski na finały mistrzostw Europy
(jp)
Jelena Maksimović z Energi nie zagra w przyszłorocznych Mistrzostwach Europy w Polsce. Jej drużyna zajęła dopiero trzecie miejsce w grupie eliminacyjnej.
Zadecydowała o tym wysoka porażka Serbii na Łotwie - 80:55 (16:14, 11:12, 27:11, 26:18). Po czterech kolejkach wydawało się, że ta drużyna wywalczy awans (bilans 3:1), ale dwie kolejne porażki skomplikowały sytuację w grupie B. Ostatecznie Serbki po dwóch wysokich klęskach z Izraelem i Łotwą przegrały awans gorszym bilansem koszy.
Maksimović nieźle wypadła w ostatnim meczu. Nowa środkowa Energi spędziła na parkiecie 16 minut i w tym czasie zanotowała 10 punktów (4/7 z gry), 3 zbiórki, ale także 4 straty. Lepsza w serbskim zespole była jedynie inna środkowa Ivanka Matić (13 pkt, 12 zb.). Łotwę do zwycięstwa poprowadziła znakomita Gunta Basko (22 pkt, 11 zb.).
W całych eliminacjach ME Maksimović spędzała średnio na parkiecie ponad 18 minut i w tym czasie zdobywała 10,7 pkt oraz 5,5, zb. Była czwartym strzelcem swojego zespołu i drugą zbierającą.
Pewnych udziału na EuroBaskecie 2011, który odbędzie się w Polsce, jest już 15 reprezentacji. Obok Polski, w Mistrzostwach Europy udział wezmą Francja, Rosja, Hiszpania, Białoruś, Grecja oraz Czechy, jako uczestnicy tegorocznych mistrzostw świata, a także osiem drużyn z eliminacji. Oprócz Łotwy i Izraela kwalifikację wywalczyły także Litwa, Chorwacja (grupa A), Turcja, Czarnogóra (C) oraz Słowacja i Wielka Brytania (D). Dla tego ostatniego zespołu to pierwszy awans do finałów w historii.
Maksimović teraz ma kilka dni na odpoczynek. Do Energi dołączy prawdopodobnie pod koniec przyszłego tygodnia i wyjedzie z drużyną na turniej towarzyski na Litwę.
www.pomorska.pl
(jp)
Jelena Maksimović z Energi nie zagra w przyszłorocznych Mistrzostwach Europy w Polsce. Jej drużyna zajęła dopiero trzecie miejsce w grupie eliminacyjnej.
Zadecydowała o tym wysoka porażka Serbii na Łotwie - 80:55 (16:14, 11:12, 27:11, 26:18). Po czterech kolejkach wydawało się, że ta drużyna wywalczy awans (bilans 3:1), ale dwie kolejne porażki skomplikowały sytuację w grupie B. Ostatecznie Serbki po dwóch wysokich klęskach z Izraelem i Łotwą przegrały awans gorszym bilansem koszy.
Maksimović nieźle wypadła w ostatnim meczu. Nowa środkowa Energi spędziła na parkiecie 16 minut i w tym czasie zanotowała 10 punktów (4/7 z gry), 3 zbiórki, ale także 4 straty. Lepsza w serbskim zespole była jedynie inna środkowa Ivanka Matić (13 pkt, 12 zb.). Łotwę do zwycięstwa poprowadziła znakomita Gunta Basko (22 pkt, 11 zb.).
W całych eliminacjach ME Maksimović spędzała średnio na parkiecie ponad 18 minut i w tym czasie zdobywała 10,7 pkt oraz 5,5, zb. Była czwartym strzelcem swojego zespołu i drugą zbierającą.
Pewnych udziału na EuroBaskecie 2011, który odbędzie się w Polsce, jest już 15 reprezentacji. Obok Polski, w Mistrzostwach Europy udział wezmą Francja, Rosja, Hiszpania, Białoruś, Grecja oraz Czechy, jako uczestnicy tegorocznych mistrzostw świata, a także osiem drużyn z eliminacji. Oprócz Łotwy i Izraela kwalifikację wywalczyły także Litwa, Chorwacja (grupa A), Turcja, Czarnogóra (C) oraz Słowacja i Wielka Brytania (D). Dla tego ostatniego zespołu to pierwszy awans do finałów w historii.
Maksimović teraz ma kilka dni na odpoczynek. Do Energi dołączy prawdopodobnie pod koniec przyszłego tygodnia i wyjedzie z drużyną na turniej towarzyski na Litwę.
www.pomorska.pl
Re: Co słychać w Toruniu ?
Ostatnia tajemnica koszykarskiej Energi: wkrótce sponsor?
W tym sezonie budżet koszykarek Energi będzie ok. 15 proc. większy niż dotychczas. Przyszłość klubu może być jeszcze lepsza - jeszcze we wrześniu okaże się, czy klub pozyska drugiego sponsora strategicznego.
To efekt udanego poprzedniego sezonu torunianek. Jakich nowości można spodziewać się po tym, który rozpocznie się za kilka tygodni?
Podopieczne trenera Elmedina Omanicia na własnych obiektach przygotowują się do zbliżającego się sezonu. W poprzednim Energa zajęła trzecie miejsce i wywalczyła historyczny medal dla Torunia. Teraz celem zespołu jest obrona miejsca na podium. W tym celu działacze wraz ze sztabem szkoleniowym wzmocnili skład. Ostatnim nabytkiem jest serbska środkowa Jelena Maksimović.
Ta może być prawdziwym hitem transferowym. Zwykle koszykarki grające na pozycji środkowych są najdroższe, a ich zatrudnienie - najtrudniejsze. Nigdy wcześniej w Toruniu nie udało się zaangażować podstawowej zawodniczki silnej, europejskiej reprezentacji. Maksimović to filar ekipy Serbii. W Energii będzie grała głównie dzięki temu, że świetnie zna się z trenerem Omaniciem. - To już koniec transferów. Zobaczymy jak nowe zawodniczki wkomponują się w zespół - stwierdził Omanic.
Gdy koszykarki będą przygotowywać się do nowego sezonu, kierownictwo klubu szuka możliwości rozwoju klubu. Jednym z zadań jest rozpoczęcie współpracy z firmą dysponującą bandami z reklamami diodowymi. Te świetnie sprawdzają się jako nośnik podczas transmisji telewizyjnych. - Jesteśmy po rozmowach z jedną firmą. Jednak musimy ustalić wszystkie warunki współpracy. Bandy diodowe na pewno będą, ale nie wiem czy już na pierwszym mecz - stwierdził prezes klubu Maciej Krystek. 25 września Energa podejmie na inaugurację Lider Pruszków.
Takie bandy są wymogiem stawianym organizatorom meczów, które bezpośrednio będą pokazywane w TVP Sport. Podczas meczów w europejskich pucharach i relacjonowanych przez bydgoski ośrodek TVP, diodowe banery nie są konieczne. Jednak władze klubu chcą, by były one na każdym spotkaniu.
W ostatnich tygodniach działacze rozmawiali z wieloma firmami na temat współpracy. Pozyskanie sponsorów po historycznym sukcesie nie było jednak łatwym zadaniem. - Jeśli chodzi o toruński rynek, jest minimalna poprawa. Na pewno dobra gra drużyny, znakomity wynik i duże zainteresowanie kibiców i mediów pomaga. Udało nam się zebrać budżet, który będzie o 15 procent większy niż ten, którym dysponowaliśmy w poprzednim sezonem - stwierdził Krystek.
We wrześniu rozstrzygnie się jeszcze jedna niewiadoma. Być może działaczom uda się pozyskać drugiego strategicznego sponsora. - Prowadzimy rozmowy, ale za wcześnie, by podać jakieś konkretne informacje. Na pewno nawiązanie współpracy z tym partnerem biznesowym byłoby znakomitą wiadomością dla kibiców koszykówki w naszym mieście - stwierdził Krystek.
Zanim jednak zapadną ostateczne decyzje, to wzmocniona Energa rozegra przed sezonem dwa turnieje towarzyskie. Pierwszy od 10 do 12 września odbędzie się na Litwie w Drusiennikach. Tydzień później torunianki będą gospodarzem podobnej imprezy. Na razie swój przyjazd potwierdziła drużyna Dynama Kursk.
Skład nowej Energi:
Rozgrywające: Agata Gajda, Mickaela Cocks, Natalia Małaszewska. Skrzydłowe: Alicia Gladden, Emilia Tłumak, Róża Ratajczak, Paulina Olszak, Monika Krawiec, Magdalena Radwan, Mirna Mazić, Patrycja Gulak-Lipka. Środkowe: Vera Perostijska, Jelena Maksimović.
http://www.gazeta.pl
PS.Nawiązanie współpracy być może spełni moje marzenie,aby w Toruniu grała w przyszłości dobra koszykarka z WNBA,która notabene przyciągnie większą rzeszę kibiców na popularny Spożywczak.
,a tak na marginesie to jakoś nie chcę mi się wierzyć,aby bilety na mecze Katarzynek kosztowały tyle ile w poprzednim sezonie.
W tym sezonie budżet koszykarek Energi będzie ok. 15 proc. większy niż dotychczas. Przyszłość klubu może być jeszcze lepsza - jeszcze we wrześniu okaże się, czy klub pozyska drugiego sponsora strategicznego.
To efekt udanego poprzedniego sezonu torunianek. Jakich nowości można spodziewać się po tym, który rozpocznie się za kilka tygodni?
Podopieczne trenera Elmedina Omanicia na własnych obiektach przygotowują się do zbliżającego się sezonu. W poprzednim Energa zajęła trzecie miejsce i wywalczyła historyczny medal dla Torunia. Teraz celem zespołu jest obrona miejsca na podium. W tym celu działacze wraz ze sztabem szkoleniowym wzmocnili skład. Ostatnim nabytkiem jest serbska środkowa Jelena Maksimović.
Ta może być prawdziwym hitem transferowym. Zwykle koszykarki grające na pozycji środkowych są najdroższe, a ich zatrudnienie - najtrudniejsze. Nigdy wcześniej w Toruniu nie udało się zaangażować podstawowej zawodniczki silnej, europejskiej reprezentacji. Maksimović to filar ekipy Serbii. W Energii będzie grała głównie dzięki temu, że świetnie zna się z trenerem Omaniciem. - To już koniec transferów. Zobaczymy jak nowe zawodniczki wkomponują się w zespół - stwierdził Omanic.
Gdy koszykarki będą przygotowywać się do nowego sezonu, kierownictwo klubu szuka możliwości rozwoju klubu. Jednym z zadań jest rozpoczęcie współpracy z firmą dysponującą bandami z reklamami diodowymi. Te świetnie sprawdzają się jako nośnik podczas transmisji telewizyjnych. - Jesteśmy po rozmowach z jedną firmą. Jednak musimy ustalić wszystkie warunki współpracy. Bandy diodowe na pewno będą, ale nie wiem czy już na pierwszym mecz - stwierdził prezes klubu Maciej Krystek. 25 września Energa podejmie na inaugurację Lider Pruszków.
Takie bandy są wymogiem stawianym organizatorom meczów, które bezpośrednio będą pokazywane w TVP Sport. Podczas meczów w europejskich pucharach i relacjonowanych przez bydgoski ośrodek TVP, diodowe banery nie są konieczne. Jednak władze klubu chcą, by były one na każdym spotkaniu.
W ostatnich tygodniach działacze rozmawiali z wieloma firmami na temat współpracy. Pozyskanie sponsorów po historycznym sukcesie nie było jednak łatwym zadaniem. - Jeśli chodzi o toruński rynek, jest minimalna poprawa. Na pewno dobra gra drużyny, znakomity wynik i duże zainteresowanie kibiców i mediów pomaga. Udało nam się zebrać budżet, który będzie o 15 procent większy niż ten, którym dysponowaliśmy w poprzednim sezonem - stwierdził Krystek.
We wrześniu rozstrzygnie się jeszcze jedna niewiadoma. Być może działaczom uda się pozyskać drugiego strategicznego sponsora. - Prowadzimy rozmowy, ale za wcześnie, by podać jakieś konkretne informacje. Na pewno nawiązanie współpracy z tym partnerem biznesowym byłoby znakomitą wiadomością dla kibiców koszykówki w naszym mieście - stwierdził Krystek.
Zanim jednak zapadną ostateczne decyzje, to wzmocniona Energa rozegra przed sezonem dwa turnieje towarzyskie. Pierwszy od 10 do 12 września odbędzie się na Litwie w Drusiennikach. Tydzień później torunianki będą gospodarzem podobnej imprezy. Na razie swój przyjazd potwierdziła drużyna Dynama Kursk.
Skład nowej Energi:
Rozgrywające: Agata Gajda, Mickaela Cocks, Natalia Małaszewska. Skrzydłowe: Alicia Gladden, Emilia Tłumak, Róża Ratajczak, Paulina Olszak, Monika Krawiec, Magdalena Radwan, Mirna Mazić, Patrycja Gulak-Lipka. Środkowe: Vera Perostijska, Jelena Maksimović.
http://www.gazeta.pl
PS.Nawiązanie współpracy być może spełni moje marzenie,aby w Toruniu grała w przyszłości dobra koszykarka z WNBA,która notabene przyciągnie większą rzeszę kibiców na popularny Spożywczak.
Re: Co słychać w Toruniu ?
A kiedy ma w Toronto powstać nowa hala tam przy Tor-Torze ?
Re: Co słychać w Toruniu ?
krótko przed wyborami Shreck (obecny prezydent) znów bedzie mydlił torunianom oczy. I tak co 4 lata
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: Co słychać w Toruniu ?
Arkadiusz Szyderski: Trening siłowy dopiero się rozwija
Rozmawiał Joachim Przybył
Rozmowa z Arkadiuszem Szyderskim mistrzem świata w kulturystyce, odpowiedzialnym za siłowe treningi toruńskich koszykarek.
- Jak wyglądała pierwsza część przygotowań „Katarzynek” do nowego sezonu?
- Część dziewczyn zaczęła już wcześniej treningi na własną ręką, pomagałem m.in. Agacie Gajdzie i Patrycji Gulak. One mają wygodnie, bo mieszkają w Toruniu cały czas. Większość pozostałych zawodniczek przyjechała dopiero w sierpniu. Zajęcia warto zacząć jak najszybciej, choć oczywiście nie można z niczym przesadzać, koszykarki nie mogą wyglądać jak kulturystki. Prawidłowy plan treningów siłowych pozwala później w trakcie sezonu ograniczyć ryzyko poważniejszych kontuzji, ale także tych drobniejszych, jak naciągnięcie ścięgien czy mięśni.
- Trudno było dziewczynom rozruszać po wakacjach?
- Staram się, żeby Energa była drużyną profesjonalną i w ten sposób podchodzę do tematu siłowych przygotowań. Jeśli ktoś marzy o sukcesach w lidze czy europejskich pucharach, to nie może sobie pozwolić na trzy miesiące wakacji, najwyżej dwa tygodnie. Nawet w czasie wolnym między rozgrywkami trzeba cały czas trenować. Oczywiście, przy znacznie mniejszych obciążeniach treningowych, sięgających 50-60 procent. To w zupełności wystarczy, by potem dużo łatwiej rozpocząć z drużyną ten właściwy okres przygotowań.
- Same koszykarki zdają sobie z tego sprawę, czy jednak wciąż trzeba je uczyć?
- W naszym kraju w każdej dyscyplinie trening siłowy dopiero się rozwija. Dla porównania, takie zajęcia w drużynach amerykańskich rozpoczynają się codziennie, najczęściej o 6 rano. Gdy zaczynaliśmy pracę z trenerem Omaniciem, to zawodniczki były zdziwione, że w trakcie sezonu mają trzy razy w tygodniu siłownię. Teraz już się do tego przyzwyczaiły i przede wszystkim widzą, że dzięki temu znacznie lepiej czują się na parkiecie.
- Najlepiej je chyba przekonała końcówka poprzedniego sezonu, gdy w meczach o medale popisywały się znakomitą kondycją.
- To prawda, ale trzeba też pamiętać o stylu gry zespołu. W Toruniu nie ma miejsca dla koszykarek, które preferują statyczny styl. Były już zawodniczki zwalniane z tego powodu, że za mało biegały na parkiecie.
- Jak się pracuje z kobietami? Trudniej je przekonać do pewnych rzeczy niż mężczyzn?
- Gdy mieszkałem w Gorzowie, to drużynę siatkarzy prowadził trener rosyjski. Zdobył brązowy medal, a potem wziął zespół siatkarek i po trzech miesiącach zrezygnował. Z kobietami pracuje się inaczej, trzeba przede wszystkim użyć innych środków perswazji. Nakazami niewiele się wskóra, trzeba umieć je przekonać do pewnych rzeczy. Pod względem technicznym nie ma żadnej różnicy. Kobiety wykonują te same ćwiczenia i na tym samym sprzęcie, co mężczyźni. Niedawno miałem zabawną sytuację na treningu. Dwie koszykarki chciały podźwigać ze sztangą, która była zajęta przez pewnego pana. Poprosiłem go o ćwiczenia na zmianę. Problem sam się rozwiązał, gdy ten pan zobaczył, jak dziewczyny dokładają po 15 kilogramów z każdej strony. Stwierdził, że może porobi coś innego. Tak naprawdę pod względem fizjologicznym kobieta jest silniejsza od mężczyzny w dolnej części ciała.
- Zdarza się przeklinać czy obowiązuje wyłącznie dyplomacja?
- Nic na siłę. Sam mam zresztą taki charakter, że próbuję zawsze zbudować profesjonalne relacje z zawodnikami. To wiąże się także z tym, że oni powinni podporządkować się zaleceniom trenera. Jeżeli komuś nie podobają się metody treningowe, to zawsze można rozwiązać konflikt. Sportowiec musi jednak wybrać takiego szkoleniowca, któremu w ciemno zaufa.
- Jak wygląda dieta koszykarek? W tej kwestii też masz decydujące słowo?
- Koszykówka jest sportem drużynowym, ale każda zawodniczka musi być traktowana indywidualnie. Jedna musi zgubić kilogramy, inna nieco przybrać na wadze. Pod tym kątem staram się ustalać ilość kalorii dla każdej zawodniczek. Problem polega na tym, że wysiłek sportowca wymaga porządnych posiłków, ale jednocześnie trzymania określonej linii. Jedzenie musi być zbilansowane, lekkostrawne. i zawierać odpowiednie składniki, czyli dużo warzyw, makarony, ryby. Znam zawodnika z NBA, który zawsze na śniadanie jada pizzę, ale nie polecam tego przykładu. Czy to musi być ostra dieta? Nie, po meczu zawsze można zjeść więcej, bo wydatek energetyczny jest bardzo duży. To samo alkohol, lampka wina nikomu nie zaszkodzi. Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba umieć z tego korzystać.
- Jak bardzo jakość treningu siłowego wpływa na kondycję i zdrowie w trakcie rozgrywek?
- W bardzo dużym stopniu. Jeśli przychodzi do mnie koszykarka i skarży się na ból mięśnia, to staram się znaleźć inne ćwiczenie, które przyniesie podobne efekty. Staram się korzystać jak najczęściej z nowych metod badań lekarskich. Pozwalają one wykryć słabe miejsca w organizmie, a potem odpowiednim zestawem ćwiczeń można te braki nadrobić. We współczesnym sporcie to podstawa całego treningu.
pomorska.pl
Rozmawiał Joachim Przybył
Rozmowa z Arkadiuszem Szyderskim mistrzem świata w kulturystyce, odpowiedzialnym za siłowe treningi toruńskich koszykarek.
- Jak wyglądała pierwsza część przygotowań „Katarzynek” do nowego sezonu?
- Część dziewczyn zaczęła już wcześniej treningi na własną ręką, pomagałem m.in. Agacie Gajdzie i Patrycji Gulak. One mają wygodnie, bo mieszkają w Toruniu cały czas. Większość pozostałych zawodniczek przyjechała dopiero w sierpniu. Zajęcia warto zacząć jak najszybciej, choć oczywiście nie można z niczym przesadzać, koszykarki nie mogą wyglądać jak kulturystki. Prawidłowy plan treningów siłowych pozwala później w trakcie sezonu ograniczyć ryzyko poważniejszych kontuzji, ale także tych drobniejszych, jak naciągnięcie ścięgien czy mięśni.
- Trudno było dziewczynom rozruszać po wakacjach?
- Staram się, żeby Energa była drużyną profesjonalną i w ten sposób podchodzę do tematu siłowych przygotowań. Jeśli ktoś marzy o sukcesach w lidze czy europejskich pucharach, to nie może sobie pozwolić na trzy miesiące wakacji, najwyżej dwa tygodnie. Nawet w czasie wolnym między rozgrywkami trzeba cały czas trenować. Oczywiście, przy znacznie mniejszych obciążeniach treningowych, sięgających 50-60 procent. To w zupełności wystarczy, by potem dużo łatwiej rozpocząć z drużyną ten właściwy okres przygotowań.
- Same koszykarki zdają sobie z tego sprawę, czy jednak wciąż trzeba je uczyć?
- W naszym kraju w każdej dyscyplinie trening siłowy dopiero się rozwija. Dla porównania, takie zajęcia w drużynach amerykańskich rozpoczynają się codziennie, najczęściej o 6 rano. Gdy zaczynaliśmy pracę z trenerem Omaniciem, to zawodniczki były zdziwione, że w trakcie sezonu mają trzy razy w tygodniu siłownię. Teraz już się do tego przyzwyczaiły i przede wszystkim widzą, że dzięki temu znacznie lepiej czują się na parkiecie.
- Najlepiej je chyba przekonała końcówka poprzedniego sezonu, gdy w meczach o medale popisywały się znakomitą kondycją.
- To prawda, ale trzeba też pamiętać o stylu gry zespołu. W Toruniu nie ma miejsca dla koszykarek, które preferują statyczny styl. Były już zawodniczki zwalniane z tego powodu, że za mało biegały na parkiecie.
- Jak się pracuje z kobietami? Trudniej je przekonać do pewnych rzeczy niż mężczyzn?
- Gdy mieszkałem w Gorzowie, to drużynę siatkarzy prowadził trener rosyjski. Zdobył brązowy medal, a potem wziął zespół siatkarek i po trzech miesiącach zrezygnował. Z kobietami pracuje się inaczej, trzeba przede wszystkim użyć innych środków perswazji. Nakazami niewiele się wskóra, trzeba umieć je przekonać do pewnych rzeczy. Pod względem technicznym nie ma żadnej różnicy. Kobiety wykonują te same ćwiczenia i na tym samym sprzęcie, co mężczyźni. Niedawno miałem zabawną sytuację na treningu. Dwie koszykarki chciały podźwigać ze sztangą, która była zajęta przez pewnego pana. Poprosiłem go o ćwiczenia na zmianę. Problem sam się rozwiązał, gdy ten pan zobaczył, jak dziewczyny dokładają po 15 kilogramów z każdej strony. Stwierdził, że może porobi coś innego. Tak naprawdę pod względem fizjologicznym kobieta jest silniejsza od mężczyzny w dolnej części ciała.
- Zdarza się przeklinać czy obowiązuje wyłącznie dyplomacja?
- Nic na siłę. Sam mam zresztą taki charakter, że próbuję zawsze zbudować profesjonalne relacje z zawodnikami. To wiąże się także z tym, że oni powinni podporządkować się zaleceniom trenera. Jeżeli komuś nie podobają się metody treningowe, to zawsze można rozwiązać konflikt. Sportowiec musi jednak wybrać takiego szkoleniowca, któremu w ciemno zaufa.
- Jak wygląda dieta koszykarek? W tej kwestii też masz decydujące słowo?
- Koszykówka jest sportem drużynowym, ale każda zawodniczka musi być traktowana indywidualnie. Jedna musi zgubić kilogramy, inna nieco przybrać na wadze. Pod tym kątem staram się ustalać ilość kalorii dla każdej zawodniczek. Problem polega na tym, że wysiłek sportowca wymaga porządnych posiłków, ale jednocześnie trzymania określonej linii. Jedzenie musi być zbilansowane, lekkostrawne. i zawierać odpowiednie składniki, czyli dużo warzyw, makarony, ryby. Znam zawodnika z NBA, który zawsze na śniadanie jada pizzę, ale nie polecam tego przykładu. Czy to musi być ostra dieta? Nie, po meczu zawsze można zjeść więcej, bo wydatek energetyczny jest bardzo duży. To samo alkohol, lampka wina nikomu nie zaszkodzi. Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba umieć z tego korzystać.
- Jak bardzo jakość treningu siłowego wpływa na kondycję i zdrowie w trakcie rozgrywek?
- W bardzo dużym stopniu. Jeśli przychodzi do mnie koszykarka i skarży się na ból mięśnia, to staram się znaleźć inne ćwiczenie, które przyniesie podobne efekty. Staram się korzystać jak najczęściej z nowych metod badań lekarskich. Pozwalają one wykryć słabe miejsca w organizmie, a potem odpowiednim zestawem ćwiczeń można te braki nadrobić. We współczesnym sporcie to podstawa całego treningu.
pomorska.pl
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: Co słychać w Toruniu ?
Energa Toruń budują formę, nowe zawodniczki poznają miasto
Kontuzjowana Monika Krawiec wraca do zdrowia i razem z drużyną przygotowuje się do sezonu. Trener Elmedin Omanić ma za to kłopot z Emilą Tłumak.
Krawiec kilka tygodni musiała odpoczywać po zgrupowaniu reprezentacji Polski w lipcu. To koszykarka znakomita, ale także krucha pod względem fizycznym, która wymaga specjalnego programu treningowego. W kadrze nikt o tym nie pomyślał i zbyt duży wysiłek na siłowni skończył się stanem zapalnym kręgosłupa. Teraz kluczowa koszykarka Energi wraca już do pełnej formy i dołączyła do drużyny. - Nie jest to jeszcze pełne obciążenie, ale powoli będziemy jej wprowadzać kolejne elementy treningu. Najważniejsze, że jest pod naszą stałą opieką - mówi Omanić.
Rywalizacja na pozycjach
Szkoleniowiec podkreśla, że ten zespół jest mocniejszy od tego, który przed rokiem świętował brązowy medal. - Przede wszystkim dlatego, że na każdą pozycję mamy dwie, trzy zawodniczki - podkreśla Omanić.
I faktycznie tak jest. Na pozycjach rozgrywającej i rzucającej mogą się wymieniać Agata Gajda, Mickaela Cocks, Natalia Małaszewska, rolę niskich skrzydłowych będą pełnić Alicia Gladden, Róża Ratajczak, Magdalena Radwan, Monika Krawiec i Paulina Olszak, bliżej kosza zagrają Emilia Tłumak, Mirna Mazić, Patrycja Gulak-Lipka, a pod samą obręczą mamy międzynarodowy duet: Vera Perostijska - Jelena Maksimović.
Jedynym zmartwieniem szkoleniowca jest dyspozycja Emilii Tłumak. Skrzydłowa cały ostatni sezon straciła z powodu kontuzji, a potem operacji ścięgna achillesa. W tym czasie zaszła także w ciążę i urodziła dziecko. Treningi rozpoczęła w sierpniu, ale ma jednak sporo do nadrobienia. - Myślałem, że będzie to lepiej wyglądało, ale niestety tak nie jest. Będziemy musieli kombinować na tej pozycji - przyznaje Omanić.
Chorwatka w szkole
To także ważny okres dla nowych koszykarek w składzie, które muszą jak najszybciej zgrać się z polskimi koleżankami. Jednym z letnich nabytków toruńskiego klubu jest Mirna Mazić, która nie marnuje czasu. Zdążyła już zapisać się do szkoły i chce jak najszybciej nauczyć się języka polskiego.
- Na razie poznałam tylko kilka podstawowych słów, ale niedługo powinnam bez problemu porozumiewać się z koleżankami. Bardzo mi się podoba Toruń, to małe miasto, ale bardzo sympatyczne. Zachwycona jest zwłaszcza Starówką, lubię spędzać wolny właśnie w takich miejscach. Jeśli chodzi o zespół, to wszystkie dziewczyny są bardzo miłe, a także są świetnymi koszykarkami - podkreśla chorwacka skrzydłowa.
pomorska.pl
Kontuzjowana Monika Krawiec wraca do zdrowia i razem z drużyną przygotowuje się do sezonu. Trener Elmedin Omanić ma za to kłopot z Emilą Tłumak.
Krawiec kilka tygodni musiała odpoczywać po zgrupowaniu reprezentacji Polski w lipcu. To koszykarka znakomita, ale także krucha pod względem fizycznym, która wymaga specjalnego programu treningowego. W kadrze nikt o tym nie pomyślał i zbyt duży wysiłek na siłowni skończył się stanem zapalnym kręgosłupa. Teraz kluczowa koszykarka Energi wraca już do pełnej formy i dołączyła do drużyny. - Nie jest to jeszcze pełne obciążenie, ale powoli będziemy jej wprowadzać kolejne elementy treningu. Najważniejsze, że jest pod naszą stałą opieką - mówi Omanić.
Rywalizacja na pozycjach
Szkoleniowiec podkreśla, że ten zespół jest mocniejszy od tego, który przed rokiem świętował brązowy medal. - Przede wszystkim dlatego, że na każdą pozycję mamy dwie, trzy zawodniczki - podkreśla Omanić.
I faktycznie tak jest. Na pozycjach rozgrywającej i rzucającej mogą się wymieniać Agata Gajda, Mickaela Cocks, Natalia Małaszewska, rolę niskich skrzydłowych będą pełnić Alicia Gladden, Róża Ratajczak, Magdalena Radwan, Monika Krawiec i Paulina Olszak, bliżej kosza zagrają Emilia Tłumak, Mirna Mazić, Patrycja Gulak-Lipka, a pod samą obręczą mamy międzynarodowy duet: Vera Perostijska - Jelena Maksimović.
Jedynym zmartwieniem szkoleniowca jest dyspozycja Emilii Tłumak. Skrzydłowa cały ostatni sezon straciła z powodu kontuzji, a potem operacji ścięgna achillesa. W tym czasie zaszła także w ciążę i urodziła dziecko. Treningi rozpoczęła w sierpniu, ale ma jednak sporo do nadrobienia. - Myślałem, że będzie to lepiej wyglądało, ale niestety tak nie jest. Będziemy musieli kombinować na tej pozycji - przyznaje Omanić.
Chorwatka w szkole
To także ważny okres dla nowych koszykarek w składzie, które muszą jak najszybciej zgrać się z polskimi koleżankami. Jednym z letnich nabytków toruńskiego klubu jest Mirna Mazić, która nie marnuje czasu. Zdążyła już zapisać się do szkoły i chce jak najszybciej nauczyć się języka polskiego.
- Na razie poznałam tylko kilka podstawowych słów, ale niedługo powinnam bez problemu porozumiewać się z koleżankami. Bardzo mi się podoba Toruń, to małe miasto, ale bardzo sympatyczne. Zachwycona jest zwłaszcza Starówką, lubię spędzać wolny właśnie w takich miejscach. Jeśli chodzi o zespół, to wszystkie dziewczyny są bardzo miłe, a także są świetnymi koszykarkami - podkreśla chorwacka skrzydłowa.
pomorska.pl
Re: Co słychać w Toruniu ?
Energa Toruń prawie w komplecie
(jp)
W środę do toruńskich koszykarek ma dołączyć Alicia Gladden.

Alicia Gladden
Amerykańska skrzydłowa jest największą gwiazdą Energi. w poprzednim sezonie była jej najlepszym strzelcem, a rzutem w ostatniej sekundzie za trzy punkty w meczu z CCC Polkowice zapewniła klubowi brązowy medal. Nic więc dziwnego, że Gladden jest jedyną koszykarką zagraniczną, z którą klub przedłużył umowę.Do tej pory Amerykanka przygotowywała się do sezonu w swoim kraju. W środę przyleci do Polski, w czwartek będzie już trenować z Energą, a w piątek wyjedzie z zespołem na pierwszy turniej towarzyski. „Katarzynki” wybierają się do litewskich Druskiennik, gdzie zmierzą się m.in. z Dynamem Kursk.
W turnieju zabraknie jeszcze Jeleny Maksimović. Środkowa reprezentacji Serbii odpoczywa po kwalifikacjach do mistrzostw Europy i do Torunia przyjedzie prawdopodobnie w sobotę.
http://www.pomorska.pl
(jp)
W środę do toruńskich koszykarek ma dołączyć Alicia Gladden.

Alicia Gladden
Amerykańska skrzydłowa jest największą gwiazdą Energi. w poprzednim sezonie była jej najlepszym strzelcem, a rzutem w ostatniej sekundzie za trzy punkty w meczu z CCC Polkowice zapewniła klubowi brązowy medal. Nic więc dziwnego, że Gladden jest jedyną koszykarką zagraniczną, z którą klub przedłużył umowę.Do tej pory Amerykanka przygotowywała się do sezonu w swoim kraju. W środę przyleci do Polski, w czwartek będzie już trenować z Energą, a w piątek wyjedzie z zespołem na pierwszy turniej towarzyski. „Katarzynki” wybierają się do litewskich Druskiennik, gdzie zmierzą się m.in. z Dynamem Kursk.
W turnieju zabraknie jeszcze Jeleny Maksimović. Środkowa reprezentacji Serbii odpoczywa po kwalifikacjach do mistrzostw Europy i do Torunia przyjedzie prawdopodobnie w sobotę.
http://www.pomorska.pl
Re: Co słychać w Toruniu ?
Kadra Polski kusiła dyrektorkę koszykarek. Odmówiła
2010-09-09, ostatnia aktualizacja 2010-09-08 14:57
Krystyna Bazińska, dyrektor toruńskiego klubu Energa otrzymała propozycję objęcia stanowiska kierownika reprezentacji Polski koszykarek. Ku zaskoczeniu kadry - odmówiła.
Skąd taka propozycja? Prezes spółki organizującej Polską Ligę Koszykówki Kobiet Wiesław Zych zwrócił uwagę na regularny rozwój klubu.
- Kilka lat temu nikt nie mówił o Toruniu. Dziś to brązowy medalista mistrzostw Polski. To efekt nie tylko dobrej pracy zespołu czy trenera Elmedina Omanicia. To także duża zasługa prezesa Macieja Krystka i dyrektor Bazińskiej - mówi "Gazecie" Zych.
Efekt: dyrektor klubu otrzymała propozycję z reprezentacji - miałaby zostać kierownikiem kadry narodowej. Nie zgodziła się.
- Odmówiłam, bo wiem, że nie dam rady łączyć pracy w klubie i kadrze. W Toruniu mamy jeszcze wiele do zrobienia i osiągnięcia. Małymi kroczkami chcemy iść do przodu. Zaproszenie do reprezentacji to dla mnie wyróżnienie, ale musiałam zrezygnować - stwierdziła Bazińska.
Toruńskie koszykarki już dzisiaj udadzą się na Litwę, gdzie w Drusiennikach wezmą udział w towarzyskim turnieju. Trener Omanic nie będzie mógł skorzystać jedynie z usług skrzydłowej Emilii Tłumak i środkowej Jeleny Maksimović. Tą pierwszą zatrzymały sprawy osobiste, natomiast serbska środkowa do Torunia przyjedzie dopiero w piątek.
http://www.gazeta.pl
PS.Pani Krysia niczym Wanda co nie chciała Niemca(w tym wypadku nie pierwszy już przypadek,że kadry)
2010-09-09, ostatnia aktualizacja 2010-09-08 14:57
Krystyna Bazińska, dyrektor toruńskiego klubu Energa otrzymała propozycję objęcia stanowiska kierownika reprezentacji Polski koszykarek. Ku zaskoczeniu kadry - odmówiła.
Skąd taka propozycja? Prezes spółki organizującej Polską Ligę Koszykówki Kobiet Wiesław Zych zwrócił uwagę na regularny rozwój klubu.
- Kilka lat temu nikt nie mówił o Toruniu. Dziś to brązowy medalista mistrzostw Polski. To efekt nie tylko dobrej pracy zespołu czy trenera Elmedina Omanicia. To także duża zasługa prezesa Macieja Krystka i dyrektor Bazińskiej - mówi "Gazecie" Zych.
Efekt: dyrektor klubu otrzymała propozycję z reprezentacji - miałaby zostać kierownikiem kadry narodowej. Nie zgodziła się.
- Odmówiłam, bo wiem, że nie dam rady łączyć pracy w klubie i kadrze. W Toruniu mamy jeszcze wiele do zrobienia i osiągnięcia. Małymi kroczkami chcemy iść do przodu. Zaproszenie do reprezentacji to dla mnie wyróżnienie, ale musiałam zrezygnować - stwierdziła Bazińska.
Toruńskie koszykarki już dzisiaj udadzą się na Litwę, gdzie w Drusiennikach wezmą udział w towarzyskim turnieju. Trener Omanic nie będzie mógł skorzystać jedynie z usług skrzydłowej Emilii Tłumak i środkowej Jeleny Maksimović. Tą pierwszą zatrzymały sprawy osobiste, natomiast serbska środkowa do Torunia przyjedzie dopiero w piątek.
http://www.gazeta.pl
PS.Pani Krysia niczym Wanda co nie chciała Niemca(w tym wypadku nie pierwszy już przypadek,że kadry)
Re: Co słychać w Toruniu ?
Nasze koszykarki udają się dzisiaj na turniej w litewskich Druskiennikach. Elmedin Omanić w najbliższy weekend będzie miał do dyspozycji niemal wszystkie swoje podopieczne.
Toruńska ekipa udaje się na Litwę już z Patrycją Gulak-Lipką, która wróciła do grodu Kopernika ze zgrupowania reprezentacji Polski. Do koleżanek z drużyny dołączyła także Alicia Gladden. Amerykanka, mimo iż przyleciała niedawno, również udała się na Litwę, by jak najszybciej zgrać się z nowymi zawodniczkami w szeregach brązowych medalistek ubiegłego sezonu.
W Polsce pozostała natomiast Emilia Tłumak. Szkoleniowiec Energi uznał, iż młoda matka bardziej potrzebna jest Majce i dlatego pozostała w Toruniu, gdzie trenowała będzie pod okiem Arkadiusza Szyderskiego razem z Jeleną Maksimović. Reprezentantka Serbii przyjedzie do Torunia już jutro.
W zmaganiach, organizowanych przez naszych wschodnich sąsiadów, oprócz Energi wezmą udział: TEO Wilno, Dynamo Kursk i Energy Ivanovo.
www.energa-katarzynki.pl
Toruńska ekipa udaje się na Litwę już z Patrycją Gulak-Lipką, która wróciła do grodu Kopernika ze zgrupowania reprezentacji Polski. Do koleżanek z drużyny dołączyła także Alicia Gladden. Amerykanka, mimo iż przyleciała niedawno, również udała się na Litwę, by jak najszybciej zgrać się z nowymi zawodniczkami w szeregach brązowych medalistek ubiegłego sezonu.
W Polsce pozostała natomiast Emilia Tłumak. Szkoleniowiec Energi uznał, iż młoda matka bardziej potrzebna jest Majce i dlatego pozostała w Toruniu, gdzie trenowała będzie pod okiem Arkadiusza Szyderskiego razem z Jeleną Maksimović. Reprezentantka Serbii przyjedzie do Torunia już jutro.
W zmaganiach, organizowanych przez naszych wschodnich sąsiadów, oprócz Energi wezmą udział: TEO Wilno, Dynamo Kursk i Energy Ivanovo.
www.energa-katarzynki.pl
Re: Co słychać w Toruniu ?
W swoim pierwszym meczu rozegranym w litewskich Druskiennikach koszykarki Energi uległy zespołowi Dynama Kursk 89:67 (46:31).
Punkty dla Katarzynek zdobywały:Mirna Mazić 12,Micaela Cocks 11,Natalia Małaszewska 11,Vera Perostyjska 11,Agata Gajda 10,Patrycja Gulak-Lipka 7,Róża Ratajczak 3,Paulina Olszak 2.
Trener Omanić nie skorzystał z Moniki Krawiec oraz Alicii Gladden.
Kolejne spotkanie zawodniczki rozegrają już jutro o godz. 17.00 (czasu litewskiego), a przeciwnikiem Energi będzie TEO Wilno.
http://www.energa-katarzynki.pl
PS.Urazu doznała Magdalena Radwan,która upadając na chwilę straciła przytomność. Na szczęście nic poważnego się nie stało.
Punkty dla Katarzynek zdobywały:Mirna Mazić 12,Micaela Cocks 11,Natalia Małaszewska 11,Vera Perostyjska 11,Agata Gajda 10,Patrycja Gulak-Lipka 7,Róża Ratajczak 3,Paulina Olszak 2.
Trener Omanić nie skorzystał z Moniki Krawiec oraz Alicii Gladden.
Kolejne spotkanie zawodniczki rozegrają już jutro o godz. 17.00 (czasu litewskiego), a przeciwnikiem Energi będzie TEO Wilno.
http://www.energa-katarzynki.pl
PS.Urazu doznała Magdalena Radwan,która upadając na chwilę straciła przytomność. Na szczęście nic poważnego się nie stało.
-
koszykarz34
Re: Co słychać w Toruniu ?
Porażka na Litwie
2010-09-11 10:27
W swoim pierwszym meczu rozegranym w litewskich Druskiennikach koszykarki Energi uległy zespołowi Dynama Kursk 67:89.
Punkty dla Katarzynek zdobywały: Mazić 12, Perostyjska 11, Małaszewska 11, Cooks 11, Gajda 10, Gulak-Lipka 7, Ratajczak 3, Olszak 2.
Trener Omanić nie skorzystał z Moniki Krawiec oraz Alicii Gladden.
Kolejne spotkanie zawodniczki rozegrają już dzisiaj o godz. 17.00 (czasu litewskiego), a przeciwnikiem Energi będzie TEO Wilno.
źródło : plkk.pl
PS. Natomiast Maksimović i Szpila Tłumak zostały w Toruniu.
2010-09-11 10:27
W swoim pierwszym meczu rozegranym w litewskich Druskiennikach koszykarki Energi uległy zespołowi Dynama Kursk 67:89.
Punkty dla Katarzynek zdobywały: Mazić 12, Perostyjska 11, Małaszewska 11, Cooks 11, Gajda 10, Gulak-Lipka 7, Ratajczak 3, Olszak 2.
Trener Omanić nie skorzystał z Moniki Krawiec oraz Alicii Gladden.
Kolejne spotkanie zawodniczki rozegrają już dzisiaj o godz. 17.00 (czasu litewskiego), a przeciwnikiem Energi będzie TEO Wilno.
źródło : plkk.pl
PS. Natomiast Maksimović i Szpila Tłumak zostały w Toruniu.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości