Porażka Widzewa, wygrana ŁKS-u
jw
2010-09-17, ostatnia aktualizacja 2010-09-17 20:35
http://lodz.gazeta.pl/lodz
Łodzianki w pierwszych pięciu minutach straciły 10 pkt, z czego osiem było dziełem Alicji Bednarek, wychowanki Widzewa. W drużynie beniaminka słabo spisywała się Lucyna Kotonowicz. Punkty dla Widzewa: Szymczak-Górzyńska 17, Polit, 3, Pawlak 6, Tondel 13, Trojanowska 2, Kenig 10, Okulska, Gołąbiewska po 2, Kotonowicz 6.
Lepiej rozpoczął imprezę ŁKS Siemens, który pokonał Artego Bydgoszcz 72:60. Gospodynie już do przerwy wygrywały 18 pkt. W drugiej połowie kontuzji doznała Agnieszka Modelska i została odwieziona do szpitala. Choć trener Mirosław Trześniewski miał do dyspozycji tylko jedną zmienniczkę, udało się pewne wygrać. Punkty dla ŁKS-u: Jankowska 26, Sobczyk 15, Paszewa, Modelska po 10, Nowikawa 8, Hylewska 3.
W sobotę o godz. 10 Widzew zagra z Lotosem Gdynia, a ŁKS Siemens o 16 z Wisłą Kraków. Finał w niedzielę o godz. 14.
ZAWSZE Z MISTRZEM
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: ZAWSZE Z MISTRZEM
Nie udał się koszykarkom Widzewa start w turnieju Zawsze z mistrzem, który rozpoczął się dziś w hali MOSiR przy al. Unii. W meczu otwarcia przegrały z Liderem Pruszków 62:79.
Wynik nie do końca oddaje jednak przebieg meczu. Łodzianki osłabione przede wszystkim przez brak lekko kontuzjowanej Małgorzaty Chomickiej, przespały początek spotkania. Zanim się spostrzegły, przegrywały już 0:10! A wszystko za sprawą świetnie dysponowanej wychowanki Widzewa Alicji Bednarek (znanej pod panieńskim nazwiskiem - Perlińska). Trafiła szybko dwie trójki i już na początku pierwszej kwarty zdobyła osiem oczek. Wielka szkoda, że nie udało się jej ściągnąć do naszego zespołu. Sygnał do odrabiania strat dała Anna Tondel, która odpowiedziała rzutem z półdystansu. Jak się okazało jednym z nielicznych celnych w tej odsłonie spotkania, gdyż jeszcze jedna akcja widzewianek zakończyła się w koszu. Pozostałe punkty łodzianki zdobywały z rzutów osobistych, które wykonywały niemal perfekcyjne. Znacznie gorzej radziły sobie pod koszem - kibice obejrzeli mnóstwo niecelnych rzutów, mimo że gra była nienajgorsza. Przez brak skuteczności pierwsza kwarta zakończyła się niekorzystnym wynikiem 13:22.
Trener Miodrag Gajić nie przywiązywał jednak wielkiej wagi do rezultatu - przede wszystkim chciał sprawdzić wszystkie swoje zawodniczki. Druga część meczu wyglądała już lepiej. Świetnie na parkiecie czuła się Joanna Szymczak-Górzyńska, która bardzo odważnie wchodziła pod kosz, a i za linią 6,75 metrów radziła sobie całkiem dobrze. Właśnie celnym rzutem za trzy punkty rozpoczęła kolejną odsłonę spotkania. Oprócz niej drogę do kosza najczęściej odnajdywała Anna Tondel, która doskonale wykorzystywała swoje warunki fizyczne. Po wejściu pod kosz zakończonym trafieniem Lucyny Kotonowicz widzewianki zbliżyły się do przeciwniczek na jeden punkt (26:27), ale ostatecznie ani razu w ciągu całego meczu nie prowadziły. Była na to szansa, gdy w trzeciej części skuteczniej zagrała Katarzyna Kenig, ale słaba czwarta kwarta przekreśliła nadzieje na koszystny wynik. Niska skuteczność okazała się zbyt dużym mankamentem łodzianek, co skończyło się dość znaczącą porażką. Trener potraktował jednak sparing typowo szkoleniowo. W meczu nie zagrały - oprócz Małgorzaty Chomickiej - Olga Żytomirska i Agnieszka Jaroszewicz. Obie zmagają się z lekkimi urazami, jednak na pierwsze spotkanie sezonu powinny być gotowe do gry.
Jutro o 18:15 starcie z mistrzem Polski - Lotosem Gdynia. Bezpośrednia transmisja w Polskim Radio Łódź (99,2 FM).
Widzew Łódź - Lider Pruszków 62:79
(13:22, 15:13, 18:19, 16:25)
Punkty dla Widzewa: Joanna Szymczak-Górzyńska 17, Anna Tondel 14, Katarzyna Kenig 10, Lucyna Kotonowicz 6, Aleksandra Pawlak 6, Kamila Polit 3, Eliza Gołumbiewska 2, Justyna Okulska 2, Kamila Trojanowska 2.
Punkty dla Lidera: Martyna Koc 16, Rashanda McCants 16, Alicja Benarek 14, Paulina Antczak 6, Aleksandra Chomać 6, Magdalena Skorek 6, Katarzyna Bednarczyk 5, Katarzyna Furdak 4, Lidia Kopczyk 3, Mirela Pułtorak 3, Katarzyna Ćwiklińska 0.
Powiedzieli po meczu...
Joanna Szymczak-Górzyńska: - To że grałam poprzednio w Liderze nie miało dzisiaj większego znaczenia. Teraz gram w Widzewie i sentymentów nie ma. Zrobiłyśmy trochę zbyt dużo strat, mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będziemy eliminować ten błąd i grać coraz lepiej. Z pewnością brakuje nam jeszcze zgrania i pewności siebie na boisku, ale myślę, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.
Nie brakuje doświadczenia, ale po stronie braków trzeba z pewnością zapisać brak rozgrywającej.
Mamy w tej chwili kontuzjowaną pierwszą rozgrywającą - Gosię Chomicką. Oby jak najszybciej wróciła do zdrowia, aby już na derby była gotowa i jak najbardziej nam pomogła.
Zagrałyście bardzo odważnie w spotkaniu z Liderem, który mocno się zbroi przed rozgrywkami ligowymi, sporo transferów. Odważnie grałyście w strefie podkoszowej, mniej rzucając z dystansu.
Akurat nam wysokim było łatwiej grać na penetracji z wysokimi zawodniczkami z Lidera. Jesteśmy trochę sprawniejsze fizycznie. Na obwodzie było nieco gorzej, bo jednak na niektórych pozycjach przewagę miał zespół z Pruszkowa. Ale myślę, że w pewnym momencie się wyrówna. Jestem dobrej myśli.
Po tych meczach sparingowych z optymizmem spoglądasz w kierunku nowego sezonu? Poradzicie sobie na parkietach ekstraklasy?
Trudno na dzień dzisiejszy coś zakładać. Turnieje towarzyskie to nie jest liga. W lidze wszystko może się potoczyć zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że będziemy wygrywały jak najczęściej. Że podtrzymamy zwycięstwa z tymi zespołami, które pokonałyśmy w sparingach, a dorzucimy wygrane z tymi, z którymi nam w testmeczach nie wyszło. To jest sport - zaskoczyć możemy każdego.
Trener Miodrag Gajić: - Jestem zadowolony z tego, co moje koszykarki pokazały na parkiecie. Było oczywiście dużo niepotrzebnych strat, które nie wynikały z presji przeciwnika. Dziś bardzo widoczny był nasz problem na pozycjach obwodowych. Kolejnym - penetracja przeciwnika. To są mankamenty, które musimy wyeliminować do kolejnego spotkania.
Te straty wynikały chyba z ryzyka podejmowanego przez Pana podopieczne.
Gramy po prostu z jedną rozgrywającą - jedynie Kamila Trojanowska jest przygotowana do gry na pozycji numer 1. Chciałem, aby każda zawodniczka grała dziś długo. W pewnym momencie zbliżyliśmy się do przeciwniczek, później jednak popełniliśmy parę błędów w obronie. Ale nie zamierzam się martwić tą porażką. Czeka nas znacznie ważniejszy mecz za tydzień - z ŁKS.
Zbliżają się derby. Która z zawodniczek: Chomicka, Trojanowska czy Kotonowicz będzie u Pana tą pierwszą jedynką?
O nie, jedynie Chomicka i Trojanowska wchodzą w grę. Lucynę byliśmy zmuszeni przesunąć, wraz z Elizą Gołumbiewską, na pozycję jeden. A są to dwójki.
Z gry doświadczonych zawodniczek jak Szymczak czy Tondel jest Pan chyba zadowolony - one zdobyły sporo punktów.
Z ich gry jestem bardzo zadowolony. Za to obwodowe zawodniczki mogły zagrać trochę lepiej, np. w pojedynkach jeden na jeden w obronie.
Z optymizmem patrzy Pan na premierowy sezon Widzewa w ekstraklasie?
Będziemy grali najlepiej jak potrafimy. Ten zespół potrafi grać dobrą obronę, a to jest w koszykówce bardzo istotne.
źródło: www.widzewkosz.pl
Wynik nie do końca oddaje jednak przebieg meczu. Łodzianki osłabione przede wszystkim przez brak lekko kontuzjowanej Małgorzaty Chomickiej, przespały początek spotkania. Zanim się spostrzegły, przegrywały już 0:10! A wszystko za sprawą świetnie dysponowanej wychowanki Widzewa Alicji Bednarek (znanej pod panieńskim nazwiskiem - Perlińska). Trafiła szybko dwie trójki i już na początku pierwszej kwarty zdobyła osiem oczek. Wielka szkoda, że nie udało się jej ściągnąć do naszego zespołu. Sygnał do odrabiania strat dała Anna Tondel, która odpowiedziała rzutem z półdystansu. Jak się okazało jednym z nielicznych celnych w tej odsłonie spotkania, gdyż jeszcze jedna akcja widzewianek zakończyła się w koszu. Pozostałe punkty łodzianki zdobywały z rzutów osobistych, które wykonywały niemal perfekcyjne. Znacznie gorzej radziły sobie pod koszem - kibice obejrzeli mnóstwo niecelnych rzutów, mimo że gra była nienajgorsza. Przez brak skuteczności pierwsza kwarta zakończyła się niekorzystnym wynikiem 13:22.
Trener Miodrag Gajić nie przywiązywał jednak wielkiej wagi do rezultatu - przede wszystkim chciał sprawdzić wszystkie swoje zawodniczki. Druga część meczu wyglądała już lepiej. Świetnie na parkiecie czuła się Joanna Szymczak-Górzyńska, która bardzo odważnie wchodziła pod kosz, a i za linią 6,75 metrów radziła sobie całkiem dobrze. Właśnie celnym rzutem za trzy punkty rozpoczęła kolejną odsłonę spotkania. Oprócz niej drogę do kosza najczęściej odnajdywała Anna Tondel, która doskonale wykorzystywała swoje warunki fizyczne. Po wejściu pod kosz zakończonym trafieniem Lucyny Kotonowicz widzewianki zbliżyły się do przeciwniczek na jeden punkt (26:27), ale ostatecznie ani razu w ciągu całego meczu nie prowadziły. Była na to szansa, gdy w trzeciej części skuteczniej zagrała Katarzyna Kenig, ale słaba czwarta kwarta przekreśliła nadzieje na koszystny wynik. Niska skuteczność okazała się zbyt dużym mankamentem łodzianek, co skończyło się dość znaczącą porażką. Trener potraktował jednak sparing typowo szkoleniowo. W meczu nie zagrały - oprócz Małgorzaty Chomickiej - Olga Żytomirska i Agnieszka Jaroszewicz. Obie zmagają się z lekkimi urazami, jednak na pierwsze spotkanie sezonu powinny być gotowe do gry.
Jutro o 18:15 starcie z mistrzem Polski - Lotosem Gdynia. Bezpośrednia transmisja w Polskim Radio Łódź (99,2 FM).
Widzew Łódź - Lider Pruszków 62:79
(13:22, 15:13, 18:19, 16:25)
Punkty dla Widzewa: Joanna Szymczak-Górzyńska 17, Anna Tondel 14, Katarzyna Kenig 10, Lucyna Kotonowicz 6, Aleksandra Pawlak 6, Kamila Polit 3, Eliza Gołumbiewska 2, Justyna Okulska 2, Kamila Trojanowska 2.
Punkty dla Lidera: Martyna Koc 16, Rashanda McCants 16, Alicja Benarek 14, Paulina Antczak 6, Aleksandra Chomać 6, Magdalena Skorek 6, Katarzyna Bednarczyk 5, Katarzyna Furdak 4, Lidia Kopczyk 3, Mirela Pułtorak 3, Katarzyna Ćwiklińska 0.
Powiedzieli po meczu...
Joanna Szymczak-Górzyńska: - To że grałam poprzednio w Liderze nie miało dzisiaj większego znaczenia. Teraz gram w Widzewie i sentymentów nie ma. Zrobiłyśmy trochę zbyt dużo strat, mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będziemy eliminować ten błąd i grać coraz lepiej. Z pewnością brakuje nam jeszcze zgrania i pewności siebie na boisku, ale myślę, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.
Nie brakuje doświadczenia, ale po stronie braków trzeba z pewnością zapisać brak rozgrywającej.
Mamy w tej chwili kontuzjowaną pierwszą rozgrywającą - Gosię Chomicką. Oby jak najszybciej wróciła do zdrowia, aby już na derby była gotowa i jak najbardziej nam pomogła.
Zagrałyście bardzo odważnie w spotkaniu z Liderem, który mocno się zbroi przed rozgrywkami ligowymi, sporo transferów. Odważnie grałyście w strefie podkoszowej, mniej rzucając z dystansu.
Akurat nam wysokim było łatwiej grać na penetracji z wysokimi zawodniczkami z Lidera. Jesteśmy trochę sprawniejsze fizycznie. Na obwodzie było nieco gorzej, bo jednak na niektórych pozycjach przewagę miał zespół z Pruszkowa. Ale myślę, że w pewnym momencie się wyrówna. Jestem dobrej myśli.
Po tych meczach sparingowych z optymizmem spoglądasz w kierunku nowego sezonu? Poradzicie sobie na parkietach ekstraklasy?
Trudno na dzień dzisiejszy coś zakładać. Turnieje towarzyskie to nie jest liga. W lidze wszystko może się potoczyć zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że będziemy wygrywały jak najczęściej. Że podtrzymamy zwycięstwa z tymi zespołami, które pokonałyśmy w sparingach, a dorzucimy wygrane z tymi, z którymi nam w testmeczach nie wyszło. To jest sport - zaskoczyć możemy każdego.
Trener Miodrag Gajić: - Jestem zadowolony z tego, co moje koszykarki pokazały na parkiecie. Było oczywiście dużo niepotrzebnych strat, które nie wynikały z presji przeciwnika. Dziś bardzo widoczny był nasz problem na pozycjach obwodowych. Kolejnym - penetracja przeciwnika. To są mankamenty, które musimy wyeliminować do kolejnego spotkania.
Te straty wynikały chyba z ryzyka podejmowanego przez Pana podopieczne.
Gramy po prostu z jedną rozgrywającą - jedynie Kamila Trojanowska jest przygotowana do gry na pozycji numer 1. Chciałem, aby każda zawodniczka grała dziś długo. W pewnym momencie zbliżyliśmy się do przeciwniczek, później jednak popełniliśmy parę błędów w obronie. Ale nie zamierzam się martwić tą porażką. Czeka nas znacznie ważniejszy mecz za tydzień - z ŁKS.
Zbliżają się derby. Która z zawodniczek: Chomicka, Trojanowska czy Kotonowicz będzie u Pana tą pierwszą jedynką?
O nie, jedynie Chomicka i Trojanowska wchodzą w grę. Lucynę byliśmy zmuszeni przesunąć, wraz z Elizą Gołumbiewską, na pozycję jeden. A są to dwójki.
Z gry doświadczonych zawodniczek jak Szymczak czy Tondel jest Pan chyba zadowolony - one zdobyły sporo punktów.
Z ich gry jestem bardzo zadowolony. Za to obwodowe zawodniczki mogły zagrać trochę lepiej, np. w pojedynkach jeden na jeden w obronie.
Z optymizmem patrzy Pan na premierowy sezon Widzewa w ekstraklasie?
Będziemy grali najlepiej jak potrafimy. Ten zespół potrafi grać dobrą obronę, a to jest w koszykówce bardzo istotne.
źródło: www.widzewkosz.pl
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: ZAWSZE Z MISTRZEM
PAP | 2010.09.18 21:20
Wisła i Lotos w finale "Zawsze z mistrzem"
Wisła Can-Pack Kraków i Lotos Gdynia zagrają w niedzielę w finale rozgrywanego w Łodzi turnieju koszykarek "Zawsze z mistrzem". O trzecie miejsce ŁKS Siemens AGD Łódź będzie walczył z Liderem Pruszków.
W drugim dniu imprezy w grupie A Wisła pokonała Artego Bydgoszcz 69:40 i ŁKS Siemens AGD Łódź 67:47. W grupie B Lotos wygrał z Liderem Pruszków 58:54 i z MUKS Widzew Łódź 86:66. W piątek MUKS Widzew przegrał 62:79 z Liderem, a ŁKS Siemens AGD wygrał z Artego 72:60.
Wisła z dwoma zwycięstwami zajęła pierwsze miejsce w grupie A. Drugi, z jedną wygraną, był gospodarz turnieju - ŁKS Siemens AGD - a trzecie miejsce zajął zespół Artego, który nie wygrał żadnego meczu. W grupie B dwa zwycięstwa miał Lotos, jedno Lider, a żadnego MUKS Widzew.
W niedzielę Wisła z Lotosem zagrają o pierwsze miejsce w turnieju, ŁKS Siemens z Liderem o trzecie a MUKS Widzew z Artego o piąte.
Wyniki drugiego dnia turnieju:
Artego Bydgoszcz - Wisła Can-Pack Kraków 40:69 (8:23, 6:17, 13:15, 13:14)
Najwięcej dla Artego: Lori Crisman 10, Kristen Morris 10. Najwięcej dla Wisły: Ewelina Kobryn 16, Dorota Gburczyk 9.
Lotos Gdynia - Lider Pruszków 58:54 (16:20, 17:7, 8:14, 17:13)
Najwięcej dla Lotosu: Milka Bjelica 11, Elina Babkina 11. Najwięcej dla Lidera: Alicja Bednarek 11, Aleksandra Chomać 10.
ŁKS Siemens AGD Łódź - Wisła Can-Pack Kraków 47:67 (9:17, 14:28, 13:10, 11:12)
Najwięcej dla ŁKS: Neli Paszewa 13, Leona Jankowska 10. Najwięcej dla Wisły: Ewelina Kobryn 17, Paulina Pawlak 11.
MUKS Widzew Łódź - Lotos Gdynia 66:86 (18:25, 14:24, 13:31, 21:6)
Najwięcej dla MUKS Widzew: Anna Tondel 17, Joanna Szymczak-Górzyńska 12, Kamila Trojanowska 12. Najwięcej dla Lotosu: Milka Bjelica 18, Daria Miloszyńska 16
Wisła i Lotos w finale "Zawsze z mistrzem"
Wisła Can-Pack Kraków i Lotos Gdynia zagrają w niedzielę w finale rozgrywanego w Łodzi turnieju koszykarek "Zawsze z mistrzem". O trzecie miejsce ŁKS Siemens AGD Łódź będzie walczył z Liderem Pruszków.
W drugim dniu imprezy w grupie A Wisła pokonała Artego Bydgoszcz 69:40 i ŁKS Siemens AGD Łódź 67:47. W grupie B Lotos wygrał z Liderem Pruszków 58:54 i z MUKS Widzew Łódź 86:66. W piątek MUKS Widzew przegrał 62:79 z Liderem, a ŁKS Siemens AGD wygrał z Artego 72:60.
Wisła z dwoma zwycięstwami zajęła pierwsze miejsce w grupie A. Drugi, z jedną wygraną, był gospodarz turnieju - ŁKS Siemens AGD - a trzecie miejsce zajął zespół Artego, który nie wygrał żadnego meczu. W grupie B dwa zwycięstwa miał Lotos, jedno Lider, a żadnego MUKS Widzew.
W niedzielę Wisła z Lotosem zagrają o pierwsze miejsce w turnieju, ŁKS Siemens z Liderem o trzecie a MUKS Widzew z Artego o piąte.
Wyniki drugiego dnia turnieju:
Artego Bydgoszcz - Wisła Can-Pack Kraków 40:69 (8:23, 6:17, 13:15, 13:14)
Najwięcej dla Artego: Lori Crisman 10, Kristen Morris 10. Najwięcej dla Wisły: Ewelina Kobryn 16, Dorota Gburczyk 9.
Lotos Gdynia - Lider Pruszków 58:54 (16:20, 17:7, 8:14, 17:13)
Najwięcej dla Lotosu: Milka Bjelica 11, Elina Babkina 11. Najwięcej dla Lidera: Alicja Bednarek 11, Aleksandra Chomać 10.
ŁKS Siemens AGD Łódź - Wisła Can-Pack Kraków 47:67 (9:17, 14:28, 13:10, 11:12)
Najwięcej dla ŁKS: Neli Paszewa 13, Leona Jankowska 10. Najwięcej dla Wisły: Ewelina Kobryn 17, Paulina Pawlak 11.
MUKS Widzew Łódź - Lotos Gdynia 66:86 (18:25, 14:24, 13:31, 21:6)
Najwięcej dla MUKS Widzew: Anna Tondel 17, Joanna Szymczak-Górzyńska 12, Kamila Trojanowska 12. Najwięcej dla Lotosu: Milka Bjelica 18, Daria Miloszyńska 16
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: ZAWSZE Z MISTRZEM
w meczu o 3 miejsce ŁKS-Pruszków 46-54
a tymczasem w finale po 7 minutach Wisła-Lotos 19-2
po 1 kwarcie 22-12
po 2 kwartach 41-29, Wisła nie trafiła już 10 rzutów wolnych
punkty:Ewka 13, Janell 12, Paula5, Gunta 6, Kaśka K. 4, Jelavić1
po 3 kwartach 62-43
w 3 kwarcie Mieloch i Bjelica zaliczyła pierwsze celne rzuty z gry...
74-58 koniec meczu.
Ewka 20, Janell 14, Paula 11, Gunta 12, Kasia 8, Lecia 6, Andja 3
i może kilka słów ode mnie, po tym co wczoraj zobaczyłam w Łodzi na żywo. wydaje mi się, że okres przygotowawczy pod okiem Jordiego i Artura Golańskiego przepracowany bardzo dobrze. dziewczyny wczoraj zaprezentowały się b.dobrze na tle innych drużyn. widać było, że jest jakaś myśl w ich poczynaniach na boisku. z nowych Gunta na bardzo duży plus, myśli na parkiecie i to się ceni. na razie bez oceny zostawiam Andje, widać że to bardzo ambitna zawodniczka, szybka, występ w 2 spotkaniach w turnieju generalnie ok, ale...no zobaczymy.
Ewka, Janell- wiadomo, oby zbliżający się sezon był pdoobny do poprzedniego. Lecia jeszcze troszkę zagubiona, ale nie boję się o to, że się odnajdzie:)
Paula bardzo fajnie, dynamicznie i sporo rzuca jak na nią, w dodatku celnie;) żałuję, że nie widziałam wczoraj Kasi Krężel w akcji. o młodych, zdolnych nie piszę gdyż(bez urazy) takowych Wisła nie posiada...(Maja w turnieju nie grała, bo jest kontuzjowana).
podsumowując: czekam na sezon w miarę spokojna.
a tymczasem w finale po 7 minutach Wisła-Lotos 19-2
po 1 kwarcie 22-12
po 2 kwartach 41-29, Wisła nie trafiła już 10 rzutów wolnych
punkty:Ewka 13, Janell 12, Paula5, Gunta 6, Kaśka K. 4, Jelavić1
po 3 kwartach 62-43
w 3 kwarcie Mieloch i Bjelica zaliczyła pierwsze celne rzuty z gry...
74-58 koniec meczu.
Ewka 20, Janell 14, Paula 11, Gunta 12, Kasia 8, Lecia 6, Andja 3
i może kilka słów ode mnie, po tym co wczoraj zobaczyłam w Łodzi na żywo. wydaje mi się, że okres przygotowawczy pod okiem Jordiego i Artura Golańskiego przepracowany bardzo dobrze. dziewczyny wczoraj zaprezentowały się b.dobrze na tle innych drużyn. widać było, że jest jakaś myśl w ich poczynaniach na boisku. z nowych Gunta na bardzo duży plus, myśli na parkiecie i to się ceni. na razie bez oceny zostawiam Andje, widać że to bardzo ambitna zawodniczka, szybka, występ w 2 spotkaniach w turnieju generalnie ok, ale...no zobaczymy.
Ewka, Janell- wiadomo, oby zbliżający się sezon był pdoobny do poprzedniego. Lecia jeszcze troszkę zagubiona, ale nie boję się o to, że się odnajdzie:)
Paula bardzo fajnie, dynamicznie i sporo rzuca jak na nią, w dodatku celnie;) żałuję, że nie widziałam wczoraj Kasi Krężel w akcji. o młodych, zdolnych nie piszę gdyż(bez urazy) takowych Wisła nie posiada...(Maja w turnieju nie grała, bo jest kontuzjowana).
podsumowując: czekam na sezon w miarę spokojna.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: ZAWSZE Z MISTRZEM
No ot pare zdań po meczu z Lotosem.
Grając pierwszą piątka odjechaliśmy bez problemu na niemal 20 pkt w ciągu cos 7 minut, by później (po wejściu min Gawor i Gburczyk) starcic całą przewagę. Potem znow nastąpiło szybkie budowanie przewagi, ktora juz bez problemow utrzymaliśmy do konca meczu.. ogólnie spostrzeżenia podobne jak u Ann: gramy dosc fajnie, zespołowo, z pomysłem. Ewka i Janell utrzymując sposób gry z tamtego sezonu, Basko wybija się "boiskową" inteligencją, w dobrej formie jest Pawlak (mało strat, sporo asyst, dobry rzut z półdystansu). Jelavic biega wszędzie, czasem jest z tego pożytek (zwłaszcza dobrze sie czuje w kontrach) czasem nie. No i dramatycznie wykonywała osobiste (1/6!)
Lecia byla dzis zagubiona nawet bardzo (dopiero ozyla w samej koncowce) a Doris dalej jest nieporozumieniem. No i Krezel. Poczatek bardzo mi nie przypadł do gustu- nie potrzebnie wpychała sie pod kosz, rzucała tez troche bezmyslnie. Potem bylo juz lepiej, raczej można bez wielkiego ryzyka powiedzieć ze będzie wnosić do gry wicej niz Magda Skorek rok temu, a i jest w stanie wypełnić role Katki.
W Lotosie wyróżniała sie niewątpliwie Babkina duzo widzi, potrafi ładnie wejść pod kosz. Bjelica gorzej w pierwszej połowie nie istaniała wcale, w drugiej było nieco lepiej, ale tez bez rewelacji. Musovic mocno wlacyz w obronie, w ataku nie wnosiła nic ani rzutowo, anie jako rozgrywająca (gdy nie bylo Babkiny). Mieloch fatalny, Olivka dobrze w I polowie, potem juz bez punktu. Z młodych dla mnie najfajniej zaprezentowała sie Zietara, ktora mial parę "przebłysków"
Grając pierwszą piątka odjechaliśmy bez problemu na niemal 20 pkt w ciągu cos 7 minut, by później (po wejściu min Gawor i Gburczyk) starcic całą przewagę. Potem znow nastąpiło szybkie budowanie przewagi, ktora juz bez problemow utrzymaliśmy do konca meczu.. ogólnie spostrzeżenia podobne jak u Ann: gramy dosc fajnie, zespołowo, z pomysłem. Ewka i Janell utrzymując sposób gry z tamtego sezonu, Basko wybija się "boiskową" inteligencją, w dobrej formie jest Pawlak (mało strat, sporo asyst, dobry rzut z półdystansu). Jelavic biega wszędzie, czasem jest z tego pożytek (zwłaszcza dobrze sie czuje w kontrach) czasem nie. No i dramatycznie wykonywała osobiste (1/6!)
Lecia byla dzis zagubiona nawet bardzo (dopiero ozyla w samej koncowce) a Doris dalej jest nieporozumieniem. No i Krezel. Poczatek bardzo mi nie przypadł do gustu- nie potrzebnie wpychała sie pod kosz, rzucała tez troche bezmyslnie. Potem bylo juz lepiej, raczej można bez wielkiego ryzyka powiedzieć ze będzie wnosić do gry wicej niz Magda Skorek rok temu, a i jest w stanie wypełnić role Katki.
W Lotosie wyróżniała sie niewątpliwie Babkina duzo widzi, potrafi ładnie wejść pod kosz. Bjelica gorzej w pierwszej połowie nie istaniała wcale, w drugiej było nieco lepiej, ale tez bez rewelacji. Musovic mocno wlacyz w obronie, w ataku nie wnosiła nic ani rzutowo, anie jako rozgrywająca (gdy nie bylo Babkiny). Mieloch fatalny, Olivka dobrze w I polowie, potem juz bez punktu. Z młodych dla mnie najfajniej zaprezentowała sie Zietara, ktora mial parę "przebłysków"
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: ZAWSZE Z MISTRZEM
a jak mecz o 5 miejsce z Artego ??
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 69 gości

