będą miały okazję cieszyć się z kolejnych zwycięstw. Klub jest w katastrofalnej sytuacji finansowej.
— Sportowo stoimy dobrze. Uważam, że to przypadek, że gramy w grupie zespołów walczących o utrzymanie się. Na razie nasz bilans to 5 zwycięstw i 1 porażka. Jak dobrze pójdzie, to do końca rozgrywek wygramy wszystkie spotkania. Taki jest nasz cel — mówi Marek Juszkiewicz, trener i jednocześnie prezes Filara.
Sosnowiecki klub już od dłuższego czasu znajduje się na skraju bankructwa. Z powodu braku pieniędzy przed sezonem z klubu odeszły trzy czołowe zawodniczki.
— Gdybyśmy mieli pieniądze z pewnością zostałyby w Sosnowcu. Trudno im się dziwić, że odeszły. Muszą przecież z czegoś żyć. Z nimi w składzie, jestem przekonany, że walczylibyśmy o ekstraklasę — mówi Juszkiewicz.
Sytuacja finansowa Filara jest tak katastrofalana, że nie wiadomo czy zespół dotrwa do zakończenia rozgrywek. Juszkiewicz wykłada pieniądze z własnej kieszeni, by dotrwać do końca.
— W akcję poszukiwania sponsorów włączyli się też rodzice dziewcząt. Robimy wszystko, abyśmy mogli grać i kobieca koszykówka nie zniknęła z Sosnowca. Nasza dobra postawa to przecież reklama dla miasta. Czekamy na ruch władz miasta. Bardzo liczymy, że nam pomogą przetrwać ten ciężki okres — mówi szef sosnowieckiego klubu.
Znalezienie funduszy na działalność klubu nie jest jedynym zmartwieniem szefów Filara. Polski Związek Koszykówki postanowił zreorganizować rozgrywki. Pomysł był taki, aby połączyć pierwszą i drugą ligę. Podzielonoby ją na cztery konferencje. To nie spodobało się klubom, które wystosowały protest. Podpisali się pod nim również sosnowieccy działacze.
— To chybiony pomysł. Przede wszystkim obniżyłby się poziom sportowy. Wraz z Wisłą Kraków mieliśmy być dokoptowani do 12 zespołów z drugiej ligi. Dla nas byłaby to degradacja. Mecze przykładowo z Krynicą, z którą wygrywalibyśmy kilkudziesięcioma punktami nic by nam nie dały. Nie rozwijalibyśmy się. Trzeba o coś grać. Jedni walczą o awans inni o uniknięcie degradacji — tłumaczy Juszkiewicz.
Zdaniem szefa Filara najlepszym systemem rozgrywek jest zachowanie ekstraklasy i centralnej pierwszej ligi.
— Liga powinna być ogólnopolska, a nie terytorialna, bo wówczas łatwiej pozyskać sponsorów. W rozwiązaniu zaproponowanym przez Polski Związek Koszykówki I liga zniknie z mediów ogólnopolskich. System rozgrywek powinien składać z dwóch części, sezonu zasadniczego, a następnie play off. Wzorujmy się się na ekstraklasie — twierdzi Juszkiewicz.
Michał Micor - Dziennik Zachodni
lidze koszykarki Filara (jasne stroje) wygrywają mecz za meczem. Czy dane im będzie dotrwać do końca rozgrywek?