Jejku jejku...
Szczerze mówiąc nie miałem ochoty ani chęci, aby komentować czyjeś słowa, które zostały skierowane pod moim adresem. Jestem zmęczony bowiem byłem dziś w pracy dłużej niż zazwyczaj.
Nie mam zamiaru przekonywać kogoś do tego czy mam rację czy też nie. Nie mam zamiaru również wywyższać się spośród innych ani ganić za to co piszą.
Wyjaśniam:
TEMAT: (napisany dużymi literami) BRZESCY KIBICE
W owym dziale umieściłem wpis, który miałem nadzieję zostanie zinterpretowany prawidłowo.
TERMIN "kibice" (pojmowany przeze mnie) - grupa ludzi dopingująca dany zespół. Prosta i zrozumiała mam nadzieję.
Do czego zmierzam?
NAPISAŁEM:
Brzescy kibice są fantastyczni, niepowtarzalni, nie dbają o gardła tylko zapalczywie dopingują drużynę, którą kochają całym sercem ODRA BRZEG ODRA BRZEG .
Szczerze mówiąc jeszcze nigdy nie spotkałem się z tak ogromnym oddaniem kibiców. Co tu dużo "mówić", brzescy kibice są zdecydowanie najlepsi i nikt im nigdy nie dorówna. Mocne słowa, ale póki co nikt nie może ich podważyć. Pozdrawiam!!! AVE! PRETORIANIE DO BOJU!!!
Zdanie, które zostało pogrubione wywołało niesamowite poruszenie u pana
mati'ego. Zastanawiam się czym ono mogło sprowokować owego osobnika?
Napisałem tylko, że nigdy (JA) nie spotkałem się z takim oddaniem jakie można zaobserować u brzeskich kibiców. Przecież z kontekstu zdania nie wynika, że neguję (JA) zachowanie kibiców postronnych (innych drużyn). Owa aluzja, którą prawi pod moim adresem pan
mati jest wyssana z palca i została popełniona w wyniku niedopatrzeń, niezrozumienia i niedokładnego przeczytania tekstu.
Pan
mati NAPISAŁ:
Słuchaj, że ktoś nie drze ryja na meczu nie znaczy, ze nie jest oddany klubowi, że nie jeździ na wyjazdy, ze nie przeżywa pewnych kwestii. I nie można mówić o tym, że jesteście najlepsi. Ludzie są różni. To że kibic przychodzi siada i poprostu ogląda mecz co jakiś czas klaszcząć nie oznacza, że jest gorszy od tych którzy robią to cały czas. Wydaje mi się, że ja jestem oddany mojej drużynie. I nie podobają mi się teksty typu: bardziej oddanych kibiców nie ma. Musisz spojrzeć jaką to miarą jest mierzone. Bo jak chodzi o serce to znam wielu, wielu bardziej oddanych fanów odemnie...i plis bez takich tekstów bo to nie ma sensu moim zdaniem...nie mamy obiektywizmu w mówieniu kto może być najbardziej oddanym kibicem swojego klubu.
Wyjaśnienia ciąg dalszy...
Nie potępiam zachowania innych kibiców. Może się mylę, ale od zawsze kibicowanie kojarzyło mi się z "chóralnym" śpiewem, okrzykami, euforią na trybunach, wspomaganiem ukochanego klubu poprzez doping. Wypowiadając słowa ""Co tu dużo "mówić", brzescy kibice są zdecydowanie najlepsi i nikt im nigdy nie dorówna."" miałem na myśli atmosferę jaką tworzą brzescy kibice. Nie będę się spierać czy owa atmosfera odpowiada wszystkim bowiem tenże temat był poruszany na Forum Głównym, dział Aktualności. Pragnę jedynie powiedzieć, że pan mati "troszeczkę" nie zrozumiał mojego przekazu.
WNIOSKI:
1. Nie neguję postępowania kibiców innych drużyn.
2. Nie uważam się za lepszego kibica od pozostałych "kibiców".
3. Nigdy nie porównywałem kibiców poszczególnych drużyn pod względem oddania własnej drużynie.
ad. 3
Z kontekstu pogrubionego zdania jasno wynika, że chodzi tutaj tylko i wyłącznie o doping. Nie uważam i nigdy nie ośmieliłem się na stwierdzenie, że osoba, która nie drze się z całych sił nie jest "prawdziwym" kibicem. Mylnie postrzegasz to, co napisałem. Każdy kibicuje na tyle na ile uważa, że powinien kibicować

. Pod żadnym względem nie wiążę tego z oddaniem ukochanej drużynie. ATMOSFERA na meczu i jeszcze raz ATMOSFERA mój drogi, nic poza tym.
Dzięki za poświęcony czas. Pozdrawiam...