Poniedziałek, 21 marca 2005r.
Nastawiamy się na twardą walkę o każdy centymetr parkietu. Wierzę, że zakończy się ona dla nas pomyślnie - powiedział nam trener koszykarek Lotosu, Krzysztof Koziorowicz.
Dzisiaj mistrzynie Polski wyruszają w podróż do Brna, gdzie w czwartek czeka je trzeci, decydujący o awansie do Final Four Euroligi, mecz z Gambrinusem.
Bezpośrednie przygotowania do tego właśnie spotkania gdyńskie koszykarki rozpoczęły w niedzielę. W tym dniu odbyły jeden trening w hali GOSiR. Wczoraj drużyna Lotosu trenowała dwa razy. Oprócz zajęć taktyczno-technicznych trener Koziorowicz zarządził także ćwiczenia w siłowni.
Indywidualnie ćwiczyła tylko Paulina Pawlak, która w poniedziałek pozbyła się opatrunku gipsowego z kontuzjowanej nogi. Jej występ w czwartkowym meczu stoi jednak pod znakiem zapytania. Do Brna nie pojedzie Elina Stefanowska. Doświadczona środkowa Lotosu, która grała w pierwszym spotkaniu w z Gambrinusem, musiała wracać do swojego domu rodzinnego w Rostowie, gdyż poważnie zachorował jej ojciec.
Dzisiaj po rannym treningu w Gdyni drużyna mistrzyń Polski wyruszy w podróż do Brna. Pierwszy jej etap do Krakowa koszykarki odbędą pociągiem. Noc spędzą pod Wawelem i w środę po rannym treningu w hali Wisły, udadzą się autokarem do Brna. Wieczorem zaplanowany mają jeszcze jeden trening w hali Gambrinusa. W dniu meczu na tym samym obiekcie odbędą jeszcze wprawki rzutowe.
- Dokładnie analizowałem dwa dotychczasowe spotkania z Gambrinusem. O zaskoczeniu nas przez przeciwnika, jak i odwrotnie raczej nie może być mowy. Drobne korekty w ataku i w obronie powinny jednak pomóc nam w wyeliminowaniu popełnionych błędów. Decydującym elementem będzie jednak przygotowanie fizyczne i nastawienie psychiczne do tego spotkania - stwierdził Koziorowicz.
W ekstraklasie
AZS Poznań - Wisła Can Pack Kraków 52:65 (17:17, 8:14, 15:20, 12:14). Wisła wygrała rywalizację 3:1. Zespół z Krakowa awansował do półfinału. AZS zagra o miejsca 5-8.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
W czwartek rozstrzygnie się, czy Lotos Gdynia awansuje do Final Four Euroligi. Fot. Sławomir Ptasznik
