Mytek pisze:aaa, jedyne co mi sie nie podobalo: trener nie wpuscił Ali Szarowskiej (...)
IV mecz: AZS Poznań- Wisła Kraków 52-65
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Poznańskie koszykarki nie obronią wicemistrzostwa Polski. W poniedziałek po raz trzeci przegrały z Wisłą Can-Pack Kraków. Tym razem jednak obyło się bez kompromitacji
Rok temu w ćwierćfinale ekstraklasy koszykarek trzeci po rundzie zasadniczej faworyt do awansu Stary Browar-AZS Poznań zmierzył się z szóstą w tabeli Wisłą Kraków. Dość nieoczekiwanie "Biała Gwiazda" wygrała pierwsze starcie w Poznaniu, ale skoncentrowany zespół Tomasz Herkta odrobił starty pod Wawelem, a w Arenie decydujący mecz wygrał już dość spokojnie.
W tym sezonie role się odwróciły - to Wisła była trzecia i występowała jako faworyt, a AZS był szósty. I to akademiczki dość niespodziewanie wygrały pierwsze spotkanie na wyjeździe. W ostatecznym rozrachunku sensacji jednak nie było - obie drużyny dzieli zbyt wielka różnica, aby to ekipa trenera Romana Habera mogła być górą.
I teraz, i rok temu w zwycięskiej drużynie grała Natalia Trofimowa. O ile w Poznaniu Białorusinka była podstawową koszykarką, to w Krakowie jest jedną z kilku rezerwowych.
Dwa kolejne spotkania wygrane przez Wisłę różnicą 40 i 38 pkt sprawiły, że poznanianki miały tylko jeden cel: - W czwartym meczu chciałyśmy się zrehabilitować i nawiązać walkę - mówiła Joanna Lorek. O wygraniu spotkania raczej nie było mowy.
Początek był jednak dość obiecujący - jeszcze w 8. min AZS wygrywał 17:10, ale wystarczyło kilka akcji Shannon Johnson, by już po pierwszej kwarcie był remis. O ile w niedzielę obie poznańskie środkowe (Natalia Mrozińska i Reda Aleliunaite-Jankowska) grały słabo, to tym razem próbowały walczyć z Iciss Tillis czy Ivą Perovanović. W drugiej kwarcie Wisła zaczęła jednak przeważać pod tablicami (w całym meczu krakowianki zebrały w ataku 18 piłek), a to momentalnie zaowocowało powiększeniem przewagi. Trener AZS Roman Haber niewiele mógł zrobić - w akcie desperacji za słabo grającą w pierwszej połowie Aleksandrę Karpińską wpuścił jeszcze słabszą Lorek. Na domiar złego w 18. min kontuzji doznała Monika Ciecierska i z podejrzeniem naciągnięcia ścięgna Achillesa usiadła na ławce rezerwowych.
Jeżeli po trzech kwartach którykolwiek z kibiców AZS wierzył jeszcze w wygraną akademiczek, to już w pierwszych dwóch akcjach w ostatniej części spotkania krakowianki szybko te marzenia rozwiały. Najpierw za 3 pkt trafiła Dorota Gburczyk, po chwili akcją 2+1 popisała się Perovanović, a piąty faul popełniła Aleliunaite-Jankowska (i zeszła z parkietu). Wisła prowadziła wtedy 57:40. W końcówce meczu poznanianki walczyły więc tylko o to, aby przekroczyć granicę 50 pkt. To im się udało, w czym spora zasługa rehabilitujących się za wcześniejszą słabsza grę Lorek i Karpińskiej.
Roman Haber trener AZS Poznań
Tak naprawdę to walkę o pierwszą czwórkę przegraliśmy już przed fazą play-off. Mieliśmy zająć czwarte miejsce, a kilka niespodziewanych porażek i innych elementów sprawiło, że byli dopiero na szóstej pozycji. Trafiliśmy więc od razu na Wisłę. Ta w pierwszym spotkaniu nas zlekceważyła i zapłaciła za to karę. Później jednak na nas siadła, a że ma więcej zawodniczek i jest silniejsza, to wygrała.
Przed sezonem mówiłem, że widzę mój zespół na miejscach od czwartego do szóstego. Czwartego już nie zajmiemy, ale liczę że powalczymy o piąte.
Wojciech Downar-Zapolski trener Wisły Kraków
Po dwóch bardzo dobrych meczach spodziewałem się, że trzeciego takiego dziewczyny już nie zagrają. I nie pomyliłem się, dziś było nam trudniej o wygraną. W trzeciej kwarcie odskoczyliśmy jednak rywalowi i teraz możemy już spokojnie przygotowywać się do meczów z Polfą.
AZS Poznań 52
Wisła Can-Pack Kraków 65
Kwarty: 17:17, 8:14, 15:20, 12:14.
AZS: Mrozińska 16, Krupska-Tyszkiewicz 8 (2x3), Ciecierska 8, Aleliunaite-Jankowska 6, Karpińska 6 oraz Lorek 6, Pamuła 2, Idczak 0.
Wisła: Perovanović 22, Tillis 15 (3x3), Johnson 15, Radwan 7 (1x3), Czepiec 0 oraz Gburczyk 3 (1x3), Trofimowa 3 (1x3), Kress 0, Kenig 0, Czarnecka 0.
Stan rywalizacji: 1:3. Wisła awansowała do półfinału.
O miejsca 1-4: Lotos Gdynia - CCC Polkowice, PZU-Polfa Pabianice - Wisła Can-Pack Kraków (do 3 zwycięstw: 9-10, 16-ew.17 i ew. 20 kwietnia).
O miejsca 5-8: Cukierki Odra Brzeg - ŁKS Łódź, AZS Poznań - AZS-TelecomMedia Gorzów Wlkp. (mecz i rewanż - 2 i 9 kwietnia).
grand Gazeta Wyborcza
Rok temu w ćwierćfinale ekstraklasy koszykarek trzeci po rundzie zasadniczej faworyt do awansu Stary Browar-AZS Poznań zmierzył się z szóstą w tabeli Wisłą Kraków. Dość nieoczekiwanie "Biała Gwiazda" wygrała pierwsze starcie w Poznaniu, ale skoncentrowany zespół Tomasz Herkta odrobił starty pod Wawelem, a w Arenie decydujący mecz wygrał już dość spokojnie.
W tym sezonie role się odwróciły - to Wisła była trzecia i występowała jako faworyt, a AZS był szósty. I to akademiczki dość niespodziewanie wygrały pierwsze spotkanie na wyjeździe. W ostatecznym rozrachunku sensacji jednak nie było - obie drużyny dzieli zbyt wielka różnica, aby to ekipa trenera Romana Habera mogła być górą.
I teraz, i rok temu w zwycięskiej drużynie grała Natalia Trofimowa. O ile w Poznaniu Białorusinka była podstawową koszykarką, to w Krakowie jest jedną z kilku rezerwowych.
Dwa kolejne spotkania wygrane przez Wisłę różnicą 40 i 38 pkt sprawiły, że poznanianki miały tylko jeden cel: - W czwartym meczu chciałyśmy się zrehabilitować i nawiązać walkę - mówiła Joanna Lorek. O wygraniu spotkania raczej nie było mowy.
Początek był jednak dość obiecujący - jeszcze w 8. min AZS wygrywał 17:10, ale wystarczyło kilka akcji Shannon Johnson, by już po pierwszej kwarcie był remis. O ile w niedzielę obie poznańskie środkowe (Natalia Mrozińska i Reda Aleliunaite-Jankowska) grały słabo, to tym razem próbowały walczyć z Iciss Tillis czy Ivą Perovanović. W drugiej kwarcie Wisła zaczęła jednak przeważać pod tablicami (w całym meczu krakowianki zebrały w ataku 18 piłek), a to momentalnie zaowocowało powiększeniem przewagi. Trener AZS Roman Haber niewiele mógł zrobić - w akcie desperacji za słabo grającą w pierwszej połowie Aleksandrę Karpińską wpuścił jeszcze słabszą Lorek. Na domiar złego w 18. min kontuzji doznała Monika Ciecierska i z podejrzeniem naciągnięcia ścięgna Achillesa usiadła na ławce rezerwowych.
Jeżeli po trzech kwartach którykolwiek z kibiców AZS wierzył jeszcze w wygraną akademiczek, to już w pierwszych dwóch akcjach w ostatniej części spotkania krakowianki szybko te marzenia rozwiały. Najpierw za 3 pkt trafiła Dorota Gburczyk, po chwili akcją 2+1 popisała się Perovanović, a piąty faul popełniła Aleliunaite-Jankowska (i zeszła z parkietu). Wisła prowadziła wtedy 57:40. W końcówce meczu poznanianki walczyły więc tylko o to, aby przekroczyć granicę 50 pkt. To im się udało, w czym spora zasługa rehabilitujących się za wcześniejszą słabsza grę Lorek i Karpińskiej.
Roman Haber trener AZS Poznań
Tak naprawdę to walkę o pierwszą czwórkę przegraliśmy już przed fazą play-off. Mieliśmy zająć czwarte miejsce, a kilka niespodziewanych porażek i innych elementów sprawiło, że byli dopiero na szóstej pozycji. Trafiliśmy więc od razu na Wisłę. Ta w pierwszym spotkaniu nas zlekceważyła i zapłaciła za to karę. Później jednak na nas siadła, a że ma więcej zawodniczek i jest silniejsza, to wygrała.
Przed sezonem mówiłem, że widzę mój zespół na miejscach od czwartego do szóstego. Czwartego już nie zajmiemy, ale liczę że powalczymy o piąte.
Wojciech Downar-Zapolski trener Wisły Kraków
Po dwóch bardzo dobrych meczach spodziewałem się, że trzeciego takiego dziewczyny już nie zagrają. I nie pomyliłem się, dziś było nam trudniej o wygraną. W trzeciej kwarcie odskoczyliśmy jednak rywalowi i teraz możemy już spokojnie przygotowywać się do meczów z Polfą.
AZS Poznań 52
Wisła Can-Pack Kraków 65
Kwarty: 17:17, 8:14, 15:20, 12:14.
AZS: Mrozińska 16, Krupska-Tyszkiewicz 8 (2x3), Ciecierska 8, Aleliunaite-Jankowska 6, Karpińska 6 oraz Lorek 6, Pamuła 2, Idczak 0.
Wisła: Perovanović 22, Tillis 15 (3x3), Johnson 15, Radwan 7 (1x3), Czepiec 0 oraz Gburczyk 3 (1x3), Trofimowa 3 (1x3), Kress 0, Kenig 0, Czarnecka 0.
Stan rywalizacji: 1:3. Wisła awansowała do półfinału.
O miejsca 1-4: Lotos Gdynia - CCC Polkowice, PZU-Polfa Pabianice - Wisła Can-Pack Kraków (do 3 zwycięstw: 9-10, 16-ew.17 i ew. 20 kwietnia).
O miejsca 5-8: Cukierki Odra Brzeg - ŁKS Łódź, AZS Poznań - AZS-TelecomMedia Gorzów Wlkp. (mecz i rewanż - 2 i 9 kwietnia).
grand Gazeta Wyborcza
Są już w półfinale
Wtorek, 22 marca 2005r.
W czterech meczach rozstrzygnęła się sprawa awansu wiślaczek do półfinału play off. Po jednej porażce w swojej hali podopieczne Wojciecha Downara-Zapolskiego zmobilizowały się skutecznie do walki z akademiczkami i na ich terenie nie dały im szansę. W niedzielę wygrały różnicą aż 38 pkt., wczoraj ta przewaga wyniosła punktów 13. Też nieźle...
AZS mając świadomość, że to dla nich spotkanie ostatniej szansy zagrał nad wyraz ambitnie i w pierwszej kwarcie niemal przez cały czas prowadził. Najwyżej w 7 min po rzucie za trzy punkty Krupskiej-Tyszkiewicz (15:8). Wisła zakończyła tę pierwszą kwartę remisem dzięki rzutowi Johnson.
W kwarcie drugiej Wisła wyszła po raz pierwszy w tym meczu na prowadzenie. Za 3 pkt. trafiła Tillis i w 14 min było 20:19. Kolejna "trójka" Amerykanki w 17 min zwiększyła to prowadzenie do 5 pkt. (27:22). Wisła mimo tego prowadzenia nie grała dobrze, miała fatalną skuteczność w rzutach za 2 pkt. (28 procent).
Obraz tej gry całkowicie zmienił się w kwarcie trzeciej, chociaż gospodynie jeszcze raz zbliżyły się niebezpieczenie do krakowianek w 23 min, kiedy to przegrywały tylko 31:33. Ale potem miejscowym zabrakło sił i z minuty na minutę przewaga krakowskiego zespołu rosła. Świetnie grała w tej części spotkania Perovanović, której nikt nie potrafił upilnować pod poznańskim koszem. W 29 min było 51:40 dla Wisły. W ostatniej kwarcie nasz zespół spokojnie kontrolował sytuację na parkiecie i pilnował przewagi wywalczonej w kwartach drugiej i trzeciej. Udało się to bez większych problemów, bo poza Mrozińską żadna z rywalek nie była w stanie dotrzymać kroku zespołowi kierowanemu przez Johnson.
JA - Gazeta Krakowska
Wtorek, 22 marca 2005r.
W czterech meczach rozstrzygnęła się sprawa awansu wiślaczek do półfinału play off. Po jednej porażce w swojej hali podopieczne Wojciecha Downara-Zapolskiego zmobilizowały się skutecznie do walki z akademiczkami i na ich terenie nie dały im szansę. W niedzielę wygrały różnicą aż 38 pkt., wczoraj ta przewaga wyniosła punktów 13. Też nieźle...
AZS mając świadomość, że to dla nich spotkanie ostatniej szansy zagrał nad wyraz ambitnie i w pierwszej kwarcie niemal przez cały czas prowadził. Najwyżej w 7 min po rzucie za trzy punkty Krupskiej-Tyszkiewicz (15:8). Wisła zakończyła tę pierwszą kwartę remisem dzięki rzutowi Johnson.
W kwarcie drugiej Wisła wyszła po raz pierwszy w tym meczu na prowadzenie. Za 3 pkt. trafiła Tillis i w 14 min było 20:19. Kolejna "trójka" Amerykanki w 17 min zwiększyła to prowadzenie do 5 pkt. (27:22). Wisła mimo tego prowadzenia nie grała dobrze, miała fatalną skuteczność w rzutach za 2 pkt. (28 procent).
Obraz tej gry całkowicie zmienił się w kwarcie trzeciej, chociaż gospodynie jeszcze raz zbliżyły się niebezpieczenie do krakowianek w 23 min, kiedy to przegrywały tylko 31:33. Ale potem miejscowym zabrakło sił i z minuty na minutę przewaga krakowskiego zespołu rosła. Świetnie grała w tej części spotkania Perovanović, której nikt nie potrafił upilnować pod poznańskim koszem. W 29 min było 51:40 dla Wisły. W ostatniej kwarcie nasz zespół spokojnie kontrolował sytuację na parkiecie i pilnował przewagi wywalczonej w kwartach drugiej i trzeciej. Udało się to bez większych problemów, bo poza Mrozińską żadna z rywalek nie była w stanie dotrzymać kroku zespołowi kierowanemu przez Johnson.
JA - Gazeta Krakowska
-
Gdynianin
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
Viallos pisze:
I teraz, i rok temu w zwycięskiej drużynie grała Natalia Trofimowa. O ile w Poznaniu Białorusinka była podstawową koszykarką, to w Krakowie jest jedną z kilku rezerwowych.
(...)
Jeżeli po trzech kwartach którykolwiek z kibiców AZS wierzył jeszcze w wygraną akademiczek, to już w pierwszych dwóch akcjach w ostatniej części spotkania krakowianki szybko te marzenia rozwiały. Najpierw za 3 pkt trafiła Dorota Gburczyk, po chwili akcją 2+1 popisała się Perovanović, a piąty faul popełniła Aleliunaite-Jankowska (i zeszła z parkietu). Wisła prowadziła wtedy 57:40. W końcówce meczu poznanianki walczyły więc tylko o to, aby przekroczyć granicę 50 pkt. To im się udało, w czym spora zasługa rehabilitujących się za wcześniejszą słabsza grę Lorek i Karpińskiej.
wracaj Natalia!!!!
delikatnie wierzylem jeszcze w sukces na poczatku IV kwarty, ale tk jak bylo na[isane: po dwoch akcjach czarnoskorej zawodniczki bylo juz po meczu.......
reloaded :]
Gdynianin pisze:I chyba euGIENIUSZ również z Poznania czy to jakiaś miastowa choroba
Chlopie zastanów sie co gadasz! Przeciez wspomniani przez ciebie poznanski szkoleniowcy basketu tak wiele zrobili dla polskiej koszykówki ze nie ladnie jest miec do nich jakies zarzuty!
Kto wprowadzil Prokom do TOP- 16 Euroligi?? Kto z Olimpia, Lotosem i AZSem z zdobywal medale mistrzostw Polski i zajmowal czolowe lokaty w Eurolidze i Pucharze Ronchetti.
Gdynianie troche pomyslunku zanim mazniesz taka glupote!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:Gdynianin pisze:I chyba euGIENIUSZ również z Poznania czy to jakiaś miastowa choroba
Chlopie zastanów sie co gadasz! Przeciez wspomniani przez ciebie poznanski szkoleniowcy basketu tak wiele zrobili dla polskiej koszykówki ze nie ladnie jest miec do nich jakies zarzuty!
Kto wprowadzil Prokom do TOP- 16 Euroligi?? Kto z Olimpia, Lotosem i AZSem z zdobywal medale mistrzostw Polski i zajmowal czolowe lokaty w Eurolidze i Pucharze Ronchetti.
Gdynianie troche pomyslunku zanim mazniesz taka glupote!
popieram Marasa! troche szacunku dla poznanskich szkoloeniowcow, ktorzy klada zaslugi juz od lat '60 i '70!
reloaded :]
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

