Co słychać w Kadrze Polski?

Wszystko na temat kadr narodowych. Reprezentacje seniorek oraz młodzieżowe

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: Shavo » 22 maja 2011, 19:09

http://www.pzkosz.pl/?p=akt&id=2014

Polki po raz drugi gorsze od Ukrainy

Reprezentacja Polski koszykarek po raz drugi przegrała w Spale z zespołem Ukrainy. Tym razem podopieczne Dariusza Maciejewskiego przegrały 67:71. Najwięcej punktów dla Polek zdobyła Justyna Żurowska, która zakończyła spotkanie z dorobkiem 15 oczek.

Spotkanie od początku do końca przebiegało pod dyktando zespołu Ukrainy, Polki nie prowadziły nawet przez moment, natomiast prowadzenie zespołu Ukrainy sięgało nawet 11 oczek.

Polska: Żurowska 15, Pietrzak 12, Szott 7, Skobel 7, Kaczmarczyk 7, Chomać 7, Tomiałowicz 4, Tłumak 4, Idczak 2, Krężel 2, Dźwigalska 0, Czarnecka 0.

http://media.pzkosz.pl/pzkosz/kadry/2011/pu_2.pdf


P.S: maaaaaaaaaaaaarna skuteczność
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 22 maja 2011, 20:57

No to Żurowska będzie robić za superstar pod nieobecność 8 czołowych grajek w naszej repie.

Gajda , Bednarek , Krawiec , Bibrzycka , Walich , Majewska , Mieloszyńska , Leciejewska - a zamiast nich nich....no właśnie.

Te które się błaźnią z Węgrami i Ukrainą... a prasa mówi o progresie :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: ann » 22 maja 2011, 22:01

Te które się błaźnią z Węgrami i Ukrainą... a prasa mówi o progresie

a widziałeś te mecze, że mówisz że się błaźnią i twierdzisz że nie ma progresu? poczekaj może z takimi opiniami do pierwszych gier na ME.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: Saletra » 22 maja 2011, 23:00

Hmm a co z Mielochem? Wiemy coś? Tzn co w końcu z tym jej achilesem? Bo w końcu w końcowych meczach Lotosu był zdolna do gry.

Chyba przeoczyłem wiesci dlaczego ma nie grac Pałka i Bednarek. Czy ktoś mógłby mnie oświecić?

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: friel » 23 maja 2011, 00:18

Popraw mnie ktoś ale chyba kontuzje koszykarz wyślij się gdzieś z dala od klawiatury jak mi masz pisać o paniach które podziękowały repie albo jak twoja idolka po prostu miały słaby sezon
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: Kuba » 23 maja 2011, 00:34

Pałeczka od początku roku nie była w kręgu zainteresowań pana selekcjonera. do tego doszedł uraz pleców i po badaniach na kadrę już nie wróciła.

odnośnie Perlińskiej - http://www.plkk.pl/index.php?p=news&id=6796
Wychowanka Widzewa Łódź obecnie przechodzi rehabilitację po artroskopii stawu ramiennego.

Obwodowa Lidera urazu nabawiła się podczas drugiego meczu z Lotosem Gdynia w ćwierćfinale. Od tego czasu nie pojawiła się już na boisku, a po zakończeniu rozgrywek poddała się operacji. (...)

Na skutek kontuzji Bednarek straciła szansę na występy na rozpoczynającym się w czerwcu EuroBaskecie, dlatego nie otrzymała powołania do szerokiego składu reprezentacji Polski.

Obecnie zawodniczka przechodzi żmudną rehabilitację w Łodzi. Na boisko najwcześniej wróci we wrześniu.

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: friel » 23 maja 2011, 16:20

Dziękujemy Kubie za wyczerpujące info .
Krawiec tak kraje jak mu materiał ..... itd :)
Teraz trzeba zamienić się z kibiców klubowych na fanatyków Kadry i z tym czym mamy świecie wierzyć że wygramy :)
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: Saletra » 23 maja 2011, 21:26

Dzięki Kuba.

A propo Margo - watek w kadrze jest chyba najbardziej odpowiedni - zważywszy, że tyle lat dla naszej kadry grała. Stan nadal bez zmian, miejmy nadzieję, że ją lada dzień wybudzą :|

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: rzymi » 24 maja 2011, 11:33

http://sport.wp.pl/kat,1789,title,Lekar ... omosc.html

Lekarze walczą o dziecko Dydek

Małgorzata Dydek wciąż przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej w szpitalu w Brisbane. Lekarze walczą nie tylko o zdrowie pacjentki, ale i jej nienarodzonego dziecka - podaje "Super Express".

Wciąż nie wiadomo, kiedy podjęta zostanie kolejna próba wybudzenia polskiej koszykarki ze śpiączki. W oddychaniu wciąż pomaga jej respirator. Sytuacja jest bardzo poważna z jeszcze jednego powodu: Dydek jest w trzecim miesiącu ciąży.

- Lekarze na pewno zrobią wszystko, by dziecku nic nie zagrażało - zapewnia ginekolog położnik z Warszawy, dr Jacek Tulimowski. - Zdarzają się przypadki utrzymywania przy życiu matek w celu doprowadzenia do narodzin dziecka drogą cesarskiego cięcia. Obecnego stanu zdrowia Małgorzaty Dydek nie znam, ale na pewno z ocenami trzeba poczekać do jej wybudzenia.

- Bardzo ważny będzie wpływ na płód leków zastosowanych przy reanimacji matki. Teraz tego nikt nie jest w stanie stwierdzić. Mogą być wśród nich takie, które są przeciwwskazane w trakcie ciąży. Sama reanimacja jest także dodatkowym stresem dla matki i dziecka - kończy doktor.
ObrazekObrazek

ajaja
Młodzik
Posty: 844
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 17:19

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: ajaja » 24 maja 2011, 16:34

Dostałem od znajomej coś takiego, jestem ciekaw, czy poszło do władz dzisiaj.


Spała, 24.05.2011r. (25 dni do Mistrzostw Europy)

List otwarty do: władz Polskiego Związku Koszykówki, klubów występujących w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet, władz Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.


Szanowni Państwo,

My, koszykarki seniorskiej reprezentacji Polski, jako osoby najbardziej kompetentne, chciałybyśmy poruszyć dwie kwestie nas dotyczące.

W związku z ostatnią decyzją o wprowadzeniu przepisu przebywania minimum jednej Polki na parkiecie, jaka została podjęta za porozumieniem Polskiego Związku Koszykówki i prezesów klubów grających w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet, jesteśmy zmuszone wyrazić swój sprzeciw i niezadowolenie.

Ustawa ta, a raczej wyrok na polskie zawodniczki jest bardzo krzywdzący. Już teraz przykro patrzeć na parkiety PLK i PLKK, gdzie jak podkreślają niektórzy trenerzy,
z przymusu grają dwoma polskimi zawodnikami, którzy osłabiają drużynę. Czasami oglądając jakiś mecz nie jesteśmy do końca przekonane czy to jest mecz polskiej ligi czy jakiejś zagranicznej. Jaki jest zatem cel nazwy Polska Liga Koszykówki? Może powinna ona brzmieć Zagraniczna Liga Koszykówki w Polsce?
Absurdalnym wydaje się nam argument o zbyt wysokich wymaganiach finansowych Polek. Która klasowa zagraniczna zawodniczka zarabia mniej niż jakakolwiek Polka? Poza tym wygląda na to, że najlepiej dać zarobić we własnym kraju obcokrajowcom, którzy dziś tu są, a jutro pójdą gdzie indziej bez żadnych sentymentów. Kolejne uzasadnienie: "Z zestawień
i obserwacji wykonanych przez PLKK nie widać, by przepis o dwóch Polkach przyniósł jakąś zasadniczą zmianę w rozwoju młodych koszykarek", jakie przytacza wiceprezes PLKK Grzegorz Ziemblicki, jest naszym zdaniem niestosowne. Jaki my mamy wpływ na to, że wiele naszych koleżanek nie dostaje szansy na prawidłowe szkolenie czy możliwość gry w młodym wieku na najwyższym poziomie. Hiszpańskie przykłady Ricky'iego Rubio czy Alby Torrens pokazują, że warto stawiać i można liczyć na młodzież. Jednak w Polsce problemem jest chyba pomysł i odwaga na takie kroki. W tym wypadku powinno się rozliczyć raczej kluby, a nie "karać" nas. Tu po raz kolejny pojawia się problem braku odpowiedniego zachęcenia, a potem szkolenia dzieci i młodzieży, która w przyszłości z powodzeniem mogłaby zasilić szeregi ekstraklasy.

Zauważyłyśmy, że Polaków z reguły cechuje "krótkowzroczność" i tak też się dzieje w polskim sporcie. Ponoć zwiększenie liczby graczy zagranicznych, a w szczególności Amerykanek podwyższy poziom ligi, sprawi, że będzie bardziej atrakcyjna. Tylko ile tak naprawdę z nich jest trafionym transferem? Znamy własną wartość i jesteśmy przekonane, że zarówno my jak i wiele naszych klubowych koleżanek dorównuje, a nawet przewyższa umiejętnościami te zawodniczki. Problem w tym, że wielokrotnie nie daje się nam szansy na udowodnienie tego. Powszechnie przyjęło się, że skoro zakontraktowano zawodniczkę z zagranicy to niezależnie w jakiej kondycji fizycznej przyjeżdża ( a zazwyczaj jest ona bardzo wątpliwa) musi grać. Jeśli natomiast zawodzi to na jej miejsce sprowadza się kolejną, z której zrezygnowano w innym klubie lub też powracającą po kontuzji. Czy nie warto dać szansę zarówno młodym Polkom (które oczywiście powinno się szkolić, a nie tylko od nich wymagać) oraz tym doświadczonym, które są bardzo skutecznie deprymowane i odsuwane na dalszy plan w swoich klubach? Co więcej na tle koszykarek zagranicznych stale jesteśmy traktowane jako te gorsze, bez umiejętności i praw do zabrania głosu w jakiejkolwiek sprawie. Inaczej sytuacja przedstawia się np. we Francji, gdzie działania skierowane są w inną stronę- aby zwiększyć ilość Francuzek na parkiecie. Czym zatem kierują się francuscy działacze?

Jako reprezentantki przygotowujące się do Mistrzostw Europy w koszykówce kobiet (których jesteśmy gospodyniami) chciałybyśmy również zwrócić uwagę na postępowanie Polskiego Związku Koszykówki wobec nas.

Mamy wrażenie, że ME w naszym kraju mają się odbyć dla zasady, a nie dla promocji sportu i prestiżu, jaki gwarantują. Zauważamy brak jakichkolwiek ambicji ze strony Związku aby stały one na wysokim poziomie. Czy chcemy żeby zostały powtórzone niedociągnięcia, jakie towarzyszyły ME w koszykówce mężczyzn z 2009 roku? Świadczyła o tym choćby niewiedza Polaków w niektórych miastach o tak znaczącej imprezie, a przecież koszykówka mężczyzn jest bardziej popularna i efektowna. Zatem co czeka kobiecą koszykówkę na tym EuroBaskecie?
Chcemy wyrazić swoje zmartwienie niepoważnym traktowaniem nas przez PZKosz. Przejawia się to brakami w sprzęcie, które odczytujemy jako zwyczajne lekceważenie nas i naszego kraju. No bo jak reprezentować godnie Polskę w dwóch t-shirtach polo czy przygotowywać się do najważniejszej imprezy starymi piłkami- każda wykonana z innego materiału (co gwarantujemy: ma znaczenie!)? Zapewniamy również, że przepis o konieczności przebywania minimum jednej Polki na parkiecie w następnym sezonie nie "uskrzydla nas", choć oczywiście samo reprezentowanie kraju to wielki zaszczyt i honor.

Tu nasuwa się nam pytanie: dlaczego tylko sukces ma determinować zainteresowanie i "opiekę" ze strony Związku? Warto może najpierw umożliwić osiągnięcie tego sukcesu poprzez odpowiednie warunki i traktowanie. Wierzyłyśmy, że po zmianach w zarządzie zacznie się współpraca na najwyższym poziomie. Miałyśmy nadzieję, iż zostaną nam stworzone warunki pozwalające na długoletnią, uczciwą współpracę, satysfakcjonującą Związek, zawodniczki oraz kibiców. Niestety na razie nic na to nie wskazuje.

Uważamy, że w naszym kraju nie stawia się na rozwój młodzieży, nie wzbudza zainteresowania koszykówką, nie stara się aby stała się ona stylem życia. Jesteśmy przekonane, że Polska mogłaby wypromować jeszcze wiele talentów koszykarskich pokroju Małgorzaty Dydek, Agnieszki Bibrzyckiej czy Marcina Gortata, który tak naprawdę swoją szansę dostał za granicą. Stwórzmy zatem "modę na koszykówkę", pozwólmy Polakom na spędzanie czasu w miły dla oka i emocjonujący sposób.

Zwracamy się również do sponsorów wspierających koszykówkę w Polsce aby wyrazili poparcie dla nas -Polek, bo tak samo jak z dumą i zaangażowaniem reprezentujemy nasz kraj niejednokrotnie reprezentujemy ich markę.
Z poważaniem

Koszykarki reprezentacji Polski przygotowującej się do ME 2011

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: friel » 24 maja 2011, 17:03

Pierwszą częśc w zasadzie listu możemy pominąć bo był wałkowany a koszykarkom z seniorskiego składu wręcz nie przystoi o tym mówić co innego gdyby domagały się 2 miejsc na parkiecie dla juniorek taaak to by było piękne szlachetne i miało sens .
Druga sprawa to już kwintesencja naszego związku koszykówki szkoda ,że tam nie można zrobić roz... jak władze chciały zrobić w PZPN
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: matrix » 24 maja 2011, 21:43

Koszykarki zabierają głos w sprawie przepisów PLKK!
autor: Krzysztof Kaczmarczyk,

Władze Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet uchwaliły przepis, że w sezonie 2011/2012 na parkietach Ford Germaz Ekstraklasy będzie musiała występować zaledwie jedna Polka. W sprawie tej głos postanowiły zabrać polskie koszykarki wydając specjalne oświadczenie! Otwarty list do władz Polskiego Związku Koszykówki, klubów występujących w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet, władz Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet prezentujemy poniżej!

Szanowni Państwo,

My, koszykarki reprezentacji Polski, jako osoby najbardziej kompetentne, chciałybyśmy poruszyć dwie kwestie nas dotyczące.

W związku z ostatnią decyzją o wprowadzeniu przepisu przebywania minimum jednej Polki na parkiecie, jaka została podjęta za porozumieniem Polskiego Związku Koszykówki i prezesów klubów występujących w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet, jesteśmy zmuszone wyrazić swój sprzeciw i niezadowolenie.

Ustawa ta, a raczej wyrok na polskie zawodniczki jest bardzo krzywdzący. Już teraz przykro patrzeć na parkiety PLK i PLKK, gdzie jak podkreślają niektórzy trenerzy, z przymusu grają dwoma polskimi zawodnikami, którzy osłabiają drużynę. Czasami oglądając jakiś mecz nie jesteśmy do końca przekonane czy jest to mecz polskiej ligi czy zagranicznej. Jaki jest zatem cel nazwy Polska Liga Koszykówki? Może powinna ona brzmieć Zagraniczna Liga Koszykówki w Polsce?

Absurdalnym wydaje się nam argument o zbyt wysokich wymaganiach finansowych Polek. Która klasowa zagraniczna zawodniczka zarabia mniej niż jakakolwiek Polka? Poza tym wygląda na to, że najlepiej dać zarobić we własnym kraju obcokrajowcom, którzy dziś tu są, a jutro pójdą gdzie indziej bez żadnych sentymentów. Kolejne uzasadnienie: "Z zestawień i obserwacji wykonanych przez PLKK nie widać, by przepis o dwóch Polkach przyniósł jakąś zasadniczą zmianę w rozwoju młodych koszykarek", jakie przytacza wiceprezes PLKK Grzegorz Ziemblicki, jest naszym zdaniem niestosowne. Jaki my mamy wpływ na to, że wiele naszych koleżanek nie dostaje szansy na prawidłowe szkolenie czy możliwość gry w młodym wieku na najwyższym poziomie. Hiszpańskie przykłady Ricky’iego Rubio czy Alby Torrens pokazują, że warto stawiać i można liczyć na młodzież. Jednak w Polsce problemem jest chyba pomysł i odwaga na takie kroki. W tym wypadku powinno się rozliczyć raczej kluby, a nie "karać" nas. Tu po raz kolejny pojawia się problem braku odpowiedniego zachęcenia, a potem szkolenia dzieci i młodzieży, która w przyszłości z powodzeniem mogłaby zasilić szeregi ekstraklasy.

Zauważyłyśmy, że Polaków z reguły cechuje "krótkowzroczność" i tak też się dzieje w polskim sporcie. Ponoć zwiększenie liczby graczy zagranicznych, a w szczególności Amerykanek podwyższy poziom ligi, sprawi, że będzie bardziej atrakcyjna. Tylko ile tak naprawdę z nich jest trafionym transferem? Znamy własną wartość i jesteśmy przekonane, że zarówno my jak i wiele naszych klubowych koleżanek dorównuje, a nawet przewyższa umiejętnościami te zawodniczki. Problem w tym, że wielokrotnie nie daje się nam szansy na udowodnienie tego. Powszechnie przyjęło się, że skoro zakontraktowano zawodniczkę z zagranicy to niezależnie w jakiej kondycji fizycznej przyjeżdża (a zazwyczaj jest ona bardzo wątpliwa) musi grać. Jeśli natomiast zawodzi to na jej miejsce sprowadza się kolejną, z której zrezygnowano w innym klubie lub też powracającą po kontuzji. Czy nie warto dać szansę zarówno młodym Polkom (które oczywiście powinno się szkolić, a nie tylko od nich wymagać) oraz tym doświadczonym, które są bardzo skutecznie deprymowane i odsuwane na dalszy plan w swoich klubach? Co więcej na tle koszykarek zagranicznych stale jesteśmy traktowane jako te gorsze, bez umiejętności i praw do zabrania głosu w jakiejkolwiek sprawie. Inaczej sytuacja przedstawia się np. we Francji, gdzie działania skierowane są w inną stronę- aby zwiększyć ilość Francuzek na parkiecie. Czym zatem kierują się francuscy działacze?

Jako reprezentantki przygotowujące się do Mistrzostw Europy w koszykówce kobiet (których jesteśmy gospodyniami) chciałybyśmy również zwrócić uwagę na postępowanie Polskiego Związku Koszykówki wobec nas.

Mamy wrażenie, że ME w naszym kraju mają się odbyć dla zasady, a nie dla promocji sportu i prestiżu, jaki gwarantują. Zauważamy brak jakichkolwiek ambicji ze strony Związku aby stały one na wysokim poziomie. Czy chcemy żeby zostały powtórzone niedociągnięcia, jakie towarzyszyły ME w koszykówce mężczyzn z 2009 roku? Świadczyła o tym choćby niewiedza Polaków w niektórych miastach o tak znaczącej imprezie, a przecież koszykówka mężczyzn jest bardziej popularna i efektowana. Zatem co czeka kobiecą koszykówkę na tym EuroBaskecie?

Chcemy wyrazić swoje zmartwienie niepoważnym traktowaniem nas przez PZKosz. Przejawia się to brakami w sprzęcie, które odczytujemy jako zwyczajne lekceważenie nas i naszego kraju. No bo jak reprezentować godnie Polskę w dwóch t-shirtach polo czy przygotowywać się do najważniejszej imprezy starymi piłkami - każda wykonana z innego materiału (co gwarantujemy ma znaczenie!)? Zapewniamy również, że przepis o konieczności przebywania minimum jednej Polki na parkiecie w następnym sezonie nie "uskrzydla nas", choć oczywiście samo reprezentowanie kraju to wielki zaszczyt i honor. Tu nasuwa się nam pytanie: Dlaczego tylko sukces ma determinować zainteresowanie i "opiekę" ze strony Związku? Warto może najpierw umożliwić osiągnięcie tego sukcesu poprzez odpowiednie warunki i traktowanie.

Wierzyłyśmy, że po zmianach w zarządzie zacznie się współpraca na najwyższym poziomie. Miałyśmy nadzieję, iż zostaną nam stworzone warunki pozwalające na długoletnią, uczciwą współpracę, satysfakcjonującą PZKosz, zawodniczki oraz kibiców. Niestety na razie nic na to nie wskazuje.

Uważamy, że w naszym kraju nie stawia się na rozwój młodzieży, nie wzbudza zainteresowania koszykówką, nie stara się aby stała się ona stylem życia. Jesteśmy przekonane, że Polska mogłaby wypromować jeszcze wiele talentów koszykarskich pokroju Małgorzaty Dydek, Agnieszki Bibrzyckiej, Eweliny Kobryn czy Marcina Gortata, który tak naprawdę swoją szansę dostał za granicą. Stwórzmy zatem "modę na koszykówkę", pozwólmy Polakom na spędzanie czasu w miły dla oka i emocjonujący sposób.

Zwracamy się również do sponsorów wspierających koszykówkę w Polsce aby wyrazili poparcie dla nas - Polek, bo tak samo jak z dumą i zaangażowaniem reprezentujemy nasz kraj niejednokrotnie reprezentujemy ich markę.

Z poważaniem koszykarki reprezentacji Polski:

Małgorzata Babicka, Anna Pietrzak, Agnieszka Skobel, Agnieszka Kaczmarczyk, Elżbieta Mowlik, Katarzyna Krężel, Agnieszka Szott, Weronika Idczak, Justyna Żurowska, Katarzyna Dźwigalska, Joanna Czarnecka, Olivia Tomiałowicz, Patrycja Gulak-Lipka, Emilia Tłumak, Paulina Pawlak, Anna Wielebnowska, Aleksandra Chomać, Agnieszka Bibrzycka, Alicja Bednarek, Joanna Walich, Magdalena Leciejewska, Ewelina Kobryn, Agata Gajda, Marta Jujka, Daria Mieloszyńska, Monika Krawiec, Izabela Piekarska, Agnieszka Majewska, Justyna Jeziorna


http://www.sportowefakty.pl

PS.Na to liczyłem i się tego po cichu spodziewałem. 8) Brawo dziewczyny!!!
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

kanpak
Nowy na forum
Posty: 62
Rejestracja: 11 kwietnia 2011, 20:59
Lokalizacja: Łódź

Re: Co słychać w Kadrze Polski?

Postautor: kanpak » 24 maja 2011, 21:47

Pytanie, czy polskie koszykarki rzeczywiście są najbardziej kompetentne we wszystkich poruszonych kwestiach. Może np. trenerzy lepiej potrafią ocenić ich umiejętności?;) Brak promocji turnieju to skandal, krótkowzroczność to fakt, a warunki przygotowań jak widzę też pozostawiają wiele do życzenia. PZKosz na pewno jest z siebie zadowolony, będą bagatelizować problemy i zwalać winę na poprzednią ekipę.

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 24 maja 2011, 22:00

HAHAHA :x :x :x :x i CO BOJKOT ZROBIĄ ? :lol: :lol: Wielkiej straty nie będzie jak tych pań nie będzie. Może za ostre słowa. Ale takie są fakty.

Ale to też wina klubów że wywindowały CENY do absurdalnych sum i kontaktów.

Większość polskich koszykarek nie powinna zarabiać więcej niż przedział 6-8 tyś zł. Mówię to właściwie o TYCH WSZYSTKICH które się pod tym listem podpisały... A wiekszość z nich zarabia dużo dużo więcej.... O wiele za dużó...

Druga sprawa to kompletnie niekompetentne osoby w związku koszykówki , władzach PLKK i FGE - którzy nie promują dyscypliny.

Tutaj nie widać żadnych zmian na lepsze - niestety

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: reaktywacja » 24 maja 2011, 22:21

Wypowiedź na temat rozgrywek ligowych i limitowania Polek żenująca. Słowa o przygotowaniach i promocji ME w Polsce bardzo ważne.

Tylko jedno pytanie - co w tym gronie robi "reprezentantka" Monika Krawiec?? :shock: 8)
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.


Wróć do „Reprezentacja Polski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości