Co słychać w Kadrze Polski?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Kobryn nie ma reprezentacji w nosie, sądzę, że wręcz przeciwnie. W ogóle dziewczyny były zestresowane, powodów jest aż nadto, a Ewelina jeszcze dźwiga brzemię liderki. Raczej za bardzo chciała niż za mało, niektóre akcje wyglądały, jakby po prostu spanikowała i bała się podjąć taką lub inną decyzję. Niestety jutro presja będzie jeszcze większa, z kolei Niemki będą grały na luzie.
Skobel ma przebłyski niemałego talentu, a wiemy nie od dziś, że jest świetna motorycznie i waleczna, zastanawiam się, dlaczego u nas marnuje się takie zawodniczki... mam wrażenie, że w przynajmniej kilku innych krajach wyciśnięto by z niej znacznie więcej. Btw. podobnie Leciejewską czy Tomiałowicz było chyba stać na więcej niż obecnie prezentują, a nie mamy aż takiego bogactwa, żeby przechodzić nad takimi sprawami do porządku dziennego.
Skobel ma przebłyski niemałego talentu, a wiemy nie od dziś, że jest świetna motorycznie i waleczna, zastanawiam się, dlaczego u nas marnuje się takie zawodniczki... mam wrażenie, że w przynajmniej kilku innych krajach wyciśnięto by z niej znacznie więcej. Btw. podobnie Leciejewską czy Tomiałowicz było chyba stać na więcej niż obecnie prezentują, a nie mamy aż takiego bogactwa, żeby przechodzić nad takimi sprawami do porządku dziennego.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
kanpak pisze:Skobel ma przebłyski niemałego talentu, a wiemy nie od dziś, że jest świetna motorycznie i waleczna, zastanawiam się, dlaczego u nas marnuje się takie zawodniczki... mam wrażenie, że w przynajmniej kilku innych krajach wyciśnięto by z niej znacznie więcej. Btw. podobnie Leciejewską czy Tomiałowicz było chyba stać na więcej niż obecnie prezentują, a nie mamy aż takiego bogactwa, żeby przechodzić nad takimi sprawami do porządku dziennego.
Cięzko polemizować z tymi stwierdzeniami. Zwłaszcza jak spojrzymy na Vincenta z Bourges, jak tam z cienkich koszykarek wyciska maksimum. Nasza niestety polska myśl szkoleniowa, która mozna by jednogłośnie nazwać "dziadostwem" zadowala sie wyciskaniem 20-30 procent potencjału. A to i tka nie zawsze.
Dlatego szkolenie młodziezy nalezy przekazać w ręce Hiszpanów i Francuzów, a naszym szkoleniowcom zaproponować prowadzenie lekcji WF-w w szkole.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Wrażenia po powrocie z Katowic...
Gra reprezentacji po prostu fatalna. O ile pierwsza kwarta jeszcze jako tako, to w drugiej nastąpił totalny paraliż. Fakt, w dużym stopniu przyczyniła się do tego Ewka, która przypominała tą bezradną zawodniczkę sprzed kilku lat - po dwóch pierwszych nieudanych akcjach nie było żadnego przełamania. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu przyczyniła się do tego trema, a w jakim możliwe zniechęcenie po rozstaniu z New York Liberty. Odpowiedź dadzą kolejne mecze. Kompletnie nie rozumiem postawy Maciejewskiego, jeśli chodzi o branie czasów. Wziął time out bardzo szybko, w 5 minucie, gdy było tylko 5:8. Owszem, pewnie chodziło o to, że coś z przedmeczowych założeń nie wychodzi, ale jeszcze pożaru nie było. A potem do końca pierwszej połowy nie było już żadnego czasu dla Polek! Prosiło się o to bardzo, gdy zespół z Czarnogóry odjechał na 6-8 pkt, czy też w ciągu ostatnich 2 min drugiej kwarty - dobrze rozrysowane akcje i oczywiście ich właściwe później wykonanie mogłyby wpłynąć na zejście do szatni ze stratą jakichś 5-6 pkt, co dawałoby dużo większe szanse w drugiej połowie. Trzecia kwarta nawet fajnie sie układała, ale w ciągu ostatnich 2 minut nasze zupełnie straciły głowę. "Pomógł" w tym niestety kompletnie głupi niesportowy faul Babickiej po wcześniejszej koszmarnej stracie. Tak się nie gra na takim poziomie w takim momencie. Co z tego, że niby starała się, jak były to 4 pkt w plecy w tak ważnej chwili. Ktoś tu napisał, że Skobel zagrała genialnie. Dobre.
Trzeba niewątpliwego geniuszu, żeby nie trafić z czystej pozycji spod samego kosza.
Żurowska za bardzo kombinowała, Kaczmarczyk stremowana, Mowlik nieskuteczna, Chomać i Gulak o niebo gorsze od niedysponowanej Ewki... Tego meczu nie dało sie wygrać. To spotkanie w dużym stopniu przypominało mi mecz Wisły z Salamanką w lutym. Wtedy też Hiszpanki odskoczyły, wiślaczki próbowały szarpać, ale niewiele z tego wychodziło, bo nie miały ani sił, ani pomysłu, trochę też szczęścia, a rywalki grały spokojnie i wszystko kontrolowały. W zasadzie wypisz-wymaluj pierwszy mecz Polek na ME'2011. Czarnogóra imponowała spokojem, widać było ogromne doświadczenie i umiejętności doskonale znanego w Krakowie duetu. Pogłoski o słabej formie ADF kompletnie się nie sprawdziły. Wydawało mi się po pierwszej kwarcie, że może z biegiem czasu straci siły, co będzie dla nas jakąś szansą, ale grała bardzo dobrze. Świetnie wpasowała się w zespół. Skera może nieco słabiej, ale też dawała swojej drużynie bardzo dużo. No a pod koszem Perovanovic i Dubljevic. Obie nominalne PF, były dużo lepsze od naszych wysokich. Okazało się raz jeszcze, że nie w ilości siła, a w jakości i pomyśle na grę. Wygrał zespół, który bardziej wiedział jak zagrać, zachował dużo więcej spokoju, a mała rotacja nie wpłynęła ujemnie na postawę w drugiej połowie. Natomiast jeśli chodzi o naszą reprezentację, to zmiany bez ładu i składu, wszystko to było jeszcze bardziej rwane i chaotyczne. Niestety wynika to z braku silnego kręgosłupa zespołu - siedmiu, może ośmiu pań, na które można postawić prawie w ciemno. Ogólnie nie dziwi to wobec takich ubytków podstawowych zawodniczek. Odnośnie ADF nasunęła mi się pewna refleksja, o któej może napiszę gdzieś niedługo.
Atmosfera na trybunach ogólnie fajna, chociaż mogłaby być lepsza - te trąbki jednak strasznie wkurzają...
Otwarcie ME takie sobie, spodziewałem się czegoś więcej, ale gdy kasy brak... Można byłoby jeszcze postarać się o jakieś żywe nawiązanie do 1999 roku, zaproszenie na środek choćby jednej zawodniczki z tamtej ekipy. W Spodku byłem pierwszy raz i muszę przyznać, że zrobił na mnie duże wrażenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że to już 40-latek.
PS. To, że Ewka ma gdzieś reprezentację, jest kompletnym bełkotem. Według autora tego postu ("analiza grafologiczna" prowadzi do wniosku, że chyba w sobotni wieczór nie spożywał tylko i wyłącznie soczku lub mineralnej), zapewne kadry nie olewają tylko panie, które grały lub grają w AZS Gorzów i za swoim guru pójdą w ogień...
Gra reprezentacji po prostu fatalna. O ile pierwsza kwarta jeszcze jako tako, to w drugiej nastąpił totalny paraliż. Fakt, w dużym stopniu przyczyniła się do tego Ewka, która przypominała tą bezradną zawodniczkę sprzed kilku lat - po dwóch pierwszych nieudanych akcjach nie było żadnego przełamania. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu przyczyniła się do tego trema, a w jakim możliwe zniechęcenie po rozstaniu z New York Liberty. Odpowiedź dadzą kolejne mecze. Kompletnie nie rozumiem postawy Maciejewskiego, jeśli chodzi o branie czasów. Wziął time out bardzo szybko, w 5 minucie, gdy było tylko 5:8. Owszem, pewnie chodziło o to, że coś z przedmeczowych założeń nie wychodzi, ale jeszcze pożaru nie było. A potem do końca pierwszej połowy nie było już żadnego czasu dla Polek! Prosiło się o to bardzo, gdy zespół z Czarnogóry odjechał na 6-8 pkt, czy też w ciągu ostatnich 2 min drugiej kwarty - dobrze rozrysowane akcje i oczywiście ich właściwe później wykonanie mogłyby wpłynąć na zejście do szatni ze stratą jakichś 5-6 pkt, co dawałoby dużo większe szanse w drugiej połowie. Trzecia kwarta nawet fajnie sie układała, ale w ciągu ostatnich 2 minut nasze zupełnie straciły głowę. "Pomógł" w tym niestety kompletnie głupi niesportowy faul Babickiej po wcześniejszej koszmarnej stracie. Tak się nie gra na takim poziomie w takim momencie. Co z tego, że niby starała się, jak były to 4 pkt w plecy w tak ważnej chwili. Ktoś tu napisał, że Skobel zagrała genialnie. Dobre.
Atmosfera na trybunach ogólnie fajna, chociaż mogłaby być lepsza - te trąbki jednak strasznie wkurzają...
PS. To, że Ewka ma gdzieś reprezentację, jest kompletnym bełkotem. Według autora tego postu ("analiza grafologiczna" prowadzi do wniosku, że chyba w sobotni wieczór nie spożywał tylko i wyłącznie soczku lub mineralnej), zapewne kadry nie olewają tylko panie, które grały lub grają w AZS Gorzów i za swoim guru pójdą w ogień...
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
jaki trener taka kadra....
zal bylo patrzec na to co sie dzialo na parkiecie...magiczna i zaskakujaca taktyka trenera byla tak latwa do przewidzenia ze nawet dziewczynki ktore siedzialy obok wiedzialy ze tak nie nalezy grac...
jak to powiedzial jeden z forumowiczow dzis na hali: Ewka jest specyficzna i trzeba do niej umiec dotrzec...a ten pan ktory uwaza sie za trenera nie potrafi tego...co innego taki jozek.. ale moze fakt rezygnacji NYL z uslug Ewki mial jakis wplyw na jej gre.... tak czy siak wierze ze Ewka zagra jutro na luzie i rzuci te 15-20pkt bo na to ja stac....
zal bylo patrzec na to co sie dzialo na parkiecie...magiczna i zaskakujaca taktyka trenera byla tak latwa do przewidzenia ze nawet dziewczynki ktore siedzialy obok wiedzialy ze tak nie nalezy grac...
jak to powiedzial jeden z forumowiczow dzis na hali: Ewka jest specyficzna i trzeba do niej umiec dotrzec...a ten pan ktory uwaza sie za trenera nie potrafi tego...co innego taki jozek.. ale moze fakt rezygnacji NYL z uslug Ewki mial jakis wplyw na jej gre.... tak czy siak wierze ze Ewka zagra jutro na luzie i rzuci te 15-20pkt bo na to ja stac....
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Dramatycznie to wyglądało.. Nie było pomysłu na grę, nie było umiejętności, nie było silnej psychiki.. jedyni walki nie można odmówić, ale samą ambicją mecze można wygrywać jedynie wtedy gdy rywalowi jej brakuje. Ale gdy dwa zespoły sa w pełni zaangażowane, to liczą się już umiejętności czysto sportowe.
Ewka zagrała jak stara, "zła" Ewka, a nie jak ta "dobra" Ewka ktra znamy z 3 ostatnich sezonów. Wyszedł na jaw jej największy mankament -psychika. Weszła w grę fatalnie, i sie zablokowała całkowicie do końca meczu. Inna sprawa ze fajnie by było, by jednak mogła przez chwile pograć na 4-ce.. myślałem ze Chomac po to jest w kadrze by właśnie pod koszem trochę sie poprzepychac z rywalkami i zrobić tym samym więcej miejsca Ewce.
Z innych pań dramatycznie zagrały Kaczmarczyk, Międzik i wspomniana Chomać. Pozostałe niewiele lepiej.. może jedynie mały plus przy Szott bo jednak miała te kilka przebłysków.. Ogólnie wszystkie po takim spotkaniu powinny przeczytać swój protestacyjny list dotyczący zmniejszenia limitu polek na parkiecie.. moze zrozumieją dlaczego jednak nie zasługują na takie płace jak choćby Skera czy Dubljevic.
W każdym razie jesli cześć z nich czekała specjalnie na podpisanie kontraktu do ME, licząc ze ich wartość wzrośnie, to po wczorajszym występie raczej wiele nie zyskały. A i w kursku raczej powodów do zmartwień nie mają..
Ewka zagrała jak stara, "zła" Ewka, a nie jak ta "dobra" Ewka ktra znamy z 3 ostatnich sezonów. Wyszedł na jaw jej największy mankament -psychika. Weszła w grę fatalnie, i sie zablokowała całkowicie do końca meczu. Inna sprawa ze fajnie by było, by jednak mogła przez chwile pograć na 4-ce.. myślałem ze Chomac po to jest w kadrze by właśnie pod koszem trochę sie poprzepychac z rywalkami i zrobić tym samym więcej miejsca Ewce.
Z innych pań dramatycznie zagrały Kaczmarczyk, Międzik i wspomniana Chomać. Pozostałe niewiele lepiej.. może jedynie mały plus przy Szott bo jednak miała te kilka przebłysków.. Ogólnie wszystkie po takim spotkaniu powinny przeczytać swój protestacyjny list dotyczący zmniejszenia limitu polek na parkiecie.. moze zrozumieją dlaczego jednak nie zasługują na takie płace jak choćby Skera czy Dubljevic.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Oczami laika:
1) Blamaż
2) Ewka bardzo źle
3) trener fatalnie (powinien zdjąć Ewkę i posadzić na dłużej na ławce) kiedyś w Wiśle tak było, że którąś trener na dłużej posadził na ławie i się dziewczyna przełamała
4)organizacja fatalna
5)"Spodek" funkcjonalny
6) Atmosfera, cudów się nie spodziewałem ale to jest k....a dramat. Nie chcę nikogo obrazić ale na meczu więcej widzów niż kibiców (i nie mówię tutaj o takich którzy non stop śpiewają czy coś) ludzie z sami z siebie nie potrafią dać wsparcia reprezentacji. Nawet próbujące coś zrobić ekipy wymienione niżej nie przekonały widzów do wsparcia drużyny
7) Z ekip widziany Lider Pruszków i AZS Gorzów Wlkp (trudno nie zauważyć), oraz przedstawiciel Lotosu Gdynia
8 ) Bilety drogie to i ilość kibiców marna dużo dzieci z jakiegoś turnieju w Sosnowcu. Wg mnie 20zł numerowane 10 ulgowy, nienumerowane 10zł 5 ulgowy (bilety drogie w kontekście popularności koszykówki kobiet w Polsce)
9 ) Punkt specjalny. Polskie koszykarki powinny podpisać kolejny list otwarty
1) Blamaż
2) Ewka bardzo źle
3) trener fatalnie (powinien zdjąć Ewkę i posadzić na dłużej na ławce) kiedyś w Wiśle tak było, że którąś trener na dłużej posadził na ławie i się dziewczyna przełamała
4)organizacja fatalna
5)"Spodek" funkcjonalny
6) Atmosfera, cudów się nie spodziewałem ale to jest k....a dramat. Nie chcę nikogo obrazić ale na meczu więcej widzów niż kibiców (i nie mówię tutaj o takich którzy non stop śpiewają czy coś) ludzie z sami z siebie nie potrafią dać wsparcia reprezentacji. Nawet próbujące coś zrobić ekipy wymienione niżej nie przekonały widzów do wsparcia drużyny
7) Z ekip widziany Lider Pruszków i AZS Gorzów Wlkp (trudno nie zauważyć), oraz przedstawiciel Lotosu Gdynia
8 ) Bilety drogie to i ilość kibiców marna dużo dzieci z jakiegoś turnieju w Sosnowcu. Wg mnie 20zł numerowane 10 ulgowy, nienumerowane 10zł 5 ulgowy (bilety drogie w kontekście popularności koszykówki kobiet w Polsce)
9 ) Punkt specjalny. Polskie koszykarki powinny podpisać kolejny list otwarty
Ostatnio zmieniony 19 czerwca 2011, 11:36 przez Marco, łącznie zmieniany 1 raz.


WislaLive.pl
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Obawiam się, że nas Niemki sklepią, bo one idą z marszu, są podbudowane wygranymi kwalifikacjami i mają luz, bo nikt na nie specjalnie nie liczy. A my mamy narodową przypadłość do p... meczów ostatniej szansy...
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
reaktywacja pisze:Obawiam się, że nas Niemki sklepią, bo one idą z marszu, są podbudowane wygranymi kwalifikacjami i mają luz, bo nikt na nie specjalnie nie liczy. A my mamy narodową przypadłość do p... meczów ostatniej szansy...
no dobrze ale jezeli mamy się bac Niemek i to grając u siebie to z czym do ludzi? Tak jak napisałem powyżej Słowacja te jest mierna kadrowo i jakoś prawie wygrała z Ruskajami. Krawiec tak kraje jak materiał staje, Darek miał dwa lata na przygotowania i wydaje mi się, że zaprezentowanie się w meczu ze słabym rywalem grając porządnie, to nie są zbyt wygórowane wymagania.
Tak jak napisałem powyżej uznaję, że chamstwo przyznawanie obywatelstwa koszykarkom z USA, które nie mają nic wspólnego z nacjami Europejskimi ( jakieś tam babcie, dziadkowe to takze zadne argument).
ADF nie powinna w Czarnogorze grać - bez niej poznalibyśmy prawdziwy wymiar tego zespołu. Tak jak napisałem pozyej zero szacunku dla ADF za takie "wakacyjne pomysły" ale także dla innych koszykarek uprawiających ten proceder.
I abstrahując, ze graliśmy jak graliśmy - Niemki to Europejskie dno (wiadomo, że są jeszcze od nich słabsze zespoły), ale zlitujmy się, gramy w końcu u siebie....
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Gdyby nie było ADF też byśmy pewnie przegrali. Wtedy więcej by grała Baletić - która bezkarnie 2 razy zrzędu zebrała pilkę w ataku - i dwukrotnie tak samo ją faulowała Szott.
Teraz można gdybać co by było gdyby była Tolliver - bo jednak w SPARKS gra póki co dobrze. Ale jednak - rozegranie - samo w sobie - jakoś nie zawiodło. Trudno oczekiwać od Pawlak , Dźwigalskiej - asyst - przecież one tego nie potrafią...
Z tej kadry jedynie Szott , Żurowska , Mowlik , Skobel i Kobryn - mogą realnie myśleć o reprezentacji - reszta BEZWGLĘDNY OUT - i mam nadzieje że koszykarki które z RÓŻNYCH WZGLĘDÓW nie grają : , Krawiec , Biba , Wielebna, Lecia , Mieloch , Walich , Jujka , Majewska , Idczak , Krężel , Tłumak - będą w późniejszym czasie do dyspozycji - ale zapewne juz pod okiem nowego trenera. Bo Gorzowski styl tej kadrze jest zupełnie niepotrzebny - prowadzi tą kadrę w dół.
PS. Wczoraj przech chwilę była piątka ,,Gorzowska'' : Czubak , Skobel , Żurowska,Kaczmarczyk, Chomać (w przeszłości AZS) to myślałem że mnie krew zaleje
Nie przypuszczałem że taki skład będzie na Eurobaskecie

PS 2. Babicka na Eurobaskecie ? Niewykluczone że wyląduje w Gorzowie

Teraz można gdybać co by było gdyby była Tolliver - bo jednak w SPARKS gra póki co dobrze. Ale jednak - rozegranie - samo w sobie - jakoś nie zawiodło. Trudno oczekiwać od Pawlak , Dźwigalskiej - asyst - przecież one tego nie potrafią...
Z tej kadry jedynie Szott , Żurowska , Mowlik , Skobel i Kobryn - mogą realnie myśleć o reprezentacji - reszta BEZWGLĘDNY OUT - i mam nadzieje że koszykarki które z RÓŻNYCH WZGLĘDÓW nie grają : , Krawiec , Biba , Wielebna, Lecia , Mieloch , Walich , Jujka , Majewska , Idczak , Krężel , Tłumak - będą w późniejszym czasie do dyspozycji - ale zapewne juz pod okiem nowego trenera. Bo Gorzowski styl tej kadrze jest zupełnie niepotrzebny - prowadzi tą kadrę w dół.
PS. Wczoraj przech chwilę była piątka ,,Gorzowska'' : Czubak , Skobel , Żurowska,Kaczmarczyk, Chomać (w przeszłości AZS) to myślałem że mnie krew zaleje
PS 2. Babicka na Eurobaskecie ? Niewykluczone że wyląduje w Gorzowie
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Popraw mnie ty pseudo fanie ale przez chwile nawet pomijając fatalną Chomać właśnie ta 5 zaczęła odrabiać właśnie w 3 kwarcie
A trener jest zły bo każe Ewelinie pudłować faulować w ataku podawać w trybuny no co z za zły i fatalny trener jak on śmiał wypuścić na parkiet drewno Czubak by dwa razy wjechała pod kosz jak w masło .
Nie no to przecież sam trener popchnął nasze wysokie by nie stały za blisko Centerek Czarnogóry i zabronił zbierać piłek .
Straszny no fatalny trener
A trener jest zły bo każe Ewelinie pudłować faulować w ataku podawać w trybuny no co z za zły i fatalny trener jak on śmiał wypuścić na parkiet drewno Czubak by dwa razy wjechała pod kosz jak w masło .
Nie no to przecież sam trener popchnął nasze wysokie by nie stały za blisko Centerek Czarnogóry i zabronił zbierać piłek .
Straszny no fatalny trener
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Saletra pisze:reaktywacja pisze:Obawiam się, że nas Niemki sklepią, bo one idą z marszu, są podbudowane wygranymi kwalifikacjami i mają luz, bo nikt na nie specjalnie nie liczy. A my mamy narodową przypadłość do p... meczów ostatniej szansy...
no dobrze ale jezeli mamy się bac Niemek i to grając u siebie to z czym do ludzi? Tak jak napisałem powyżej Słowacja te jest mierna kadrowo i jakoś prawie wygrała z Ruskajami. Krawiec tak kraje jak materiał staje, Darek miał dwa lata na przygotowania i wydaje mi się, że zaprezentowanie się w meczu ze słabym rywalem grając porządnie, to nie są zbyt wygórowane wymagania.
Tak jak napisałem powyżej uznaję, że chamstwo przyznawanie obywatelstwa koszykarkom z USA, które nie mają nic wspólnego z nacjami Europejskimi ( jakieś tam babcie, dziadkowe to takze zadne argument).
ADF nie powinna w Czarnogorze grać - bez niej poznalibyśmy prawdziwy wymiar tego zespołu. Tak jak napisałem pozyej zero szacunku dla ADF za takie "wakacyjne pomysły" ale także dla innych koszykarek uprawiających ten proceder.
I abstrahując, ze graliśmy jak graliśmy - Niemki to Europejskie dno (wiadomo, że są jeszcze od nich słabsze zespoły), ale zlitujmy się, gramy w końcu u siebie....
Możesz sobie uznawać za chamstwo, ale wszyscy wiedzą, że można tak robić, nikt nie broni.
Trzeba się pogodzić, z takim stanem rzeczy i tyle. I przygotowywać się pod takim kątem, a nie innym. Obrażanie się na taki stan rzeczy, jest totalnym bezsensem. Gdyby to było jakieś zaskoczenie, że ADF w Czarnogórze to rozumiem, ale już od dawna było wiadomo, że będzie tam grać i należało się przygotować, do takiego, a nie innego meczu.
A z Niemkami dostaniemy jeżeli nie zagrają dziewczyny zdecydowanie lepiej niż wczoraj. Węgierki też pewnie myślały, że Niemki to europejskie dno i widać jak się skończyło. Hiszpanki pewnie też tak myślały i jakoś łatwo im tak z tym dnem nie szło. Więc nie oceniaj przed meczem, że takie dno, bo jeszcze się przypadkiem nasza kadra niżej znajdzie.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Tak na marginesie
Mam nadzieję że po mistrzostwach nikt nie będzie miał wątpliwości jak fantastyczne europejskie transfery zrobiło CCC jak daleko zostawiło pod tym względem Wisłę i Lotos.
Co do meczu.
Dużo dziwnych rzeczy się naczytałem. Genialna Skobel -padnę ze śmiechu. Skobel należało by "nakopać po dupie" zamiast "głaskać po głowie".Dla mnie jest to największy zawód wśród Polek w zeszłym sezonie i "ofiara " systemu w naszej lidze- Polki dostają wszystko za darmo. Tym mecz tylko to potwierdzi.Ta zawodniczka powinna podciągnąć zespół i próbować być liderką w tym meczu.A gra jak każda.I nie ma tu niczyjej winny poza samą Skobel.
Kobryn zagrała słabszy mecz. To się zdarza. Trener ani koleżanki jej nie pomogły.
Mały plus dla Agi Szott.Jedyna zawodniczka która zagrała OK.
No i mały plusik dla Maciejewski za rozgrywające. Taki system rozgrywania mniej mnie drażni niż ten zeszło-mistrzoswowy.
Teraz powinnyśmy zdobyć mistrzostwo Europy.Wszak gdy ostatni zdobywaliśmy też pierwszy mecz przegraliśmy-kolejna analogia
.
Mam nadzieję że po mistrzostwach nikt nie będzie miał wątpliwości jak fantastyczne europejskie transfery zrobiło CCC jak daleko zostawiło pod tym względem Wisłę i Lotos.
Co do meczu.
Dużo dziwnych rzeczy się naczytałem. Genialna Skobel -padnę ze śmiechu. Skobel należało by "nakopać po dupie" zamiast "głaskać po głowie".Dla mnie jest to największy zawód wśród Polek w zeszłym sezonie i "ofiara " systemu w naszej lidze- Polki dostają wszystko za darmo. Tym mecz tylko to potwierdzi.Ta zawodniczka powinna podciągnąć zespół i próbować być liderką w tym meczu.A gra jak każda.I nie ma tu niczyjej winny poza samą Skobel.
Kobryn zagrała słabszy mecz. To się zdarza. Trener ani koleżanki jej nie pomogły.
Mały plus dla Agi Szott.Jedyna zawodniczka która zagrała OK.
No i mały plusik dla Maciejewski za rozgrywające. Taki system rozgrywania mniej mnie drażni niż ten zeszło-mistrzoswowy.
Teraz powinnyśmy zdobyć mistrzostwo Europy.Wszak gdy ostatni zdobywaliśmy też pierwszy mecz przegraliśmy-kolejna analogia
.

Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Co do ADF i innych Amerykanek wiadomo, z tymże warto odnotować fakt, że bez niej tak łato Czarnogórkom by się nie grało.
Dalej jezeli tak jak mowisz mielibyśmy np w starciu z Finlandią nie nazywać ich słabym zespołem, w obawie że mozemy z nimi przegrać to szkoda naszego czasu i koszykarek także. Wtedy po prostu nie mamy czego szukac w europejskim baskecie. Jesli przegramy z Niemkami u siebie to to bedzie faktycznie dno. I nie ma co się sumitować łagodnymi określeniami, bo to na dzień dzisiejszy nic nam nie daje,. Niemki nie istnieją w koszykówce europejskiej od dawna i silnym zespołem nie są - musimy sobie wyznaczyc jakieś progi zespołów z którymi po prostu musimy wygrać. Jesli mamy teraz się sumitować i modlić o zwycięstwa z rywalami typu Niemcy, Bułgaria, Rumunia itp, to po prostu oznacza, ze trzeba dać sobie z kadra spokoj, a kadrę lepiej rozwiązać ( tak jak to miało miejsce np z siatkarkami Francji)
Licze, że dzisiaj Niemki pokonamy i nie będę zaklinał rzeczywistości i nazywał ich silnym zespołem, bo to się mija z celem - jeśli z takim zespołem przegramy to po prostu dajmy sobie spokoj z nasza żeńska koszykówka na poziomie reprezentacyjnym
Dalej jezeli tak jak mowisz mielibyśmy np w starciu z Finlandią nie nazywać ich słabym zespołem, w obawie że mozemy z nimi przegrać to szkoda naszego czasu i koszykarek także. Wtedy po prostu nie mamy czego szukac w europejskim baskecie. Jesli przegramy z Niemkami u siebie to to bedzie faktycznie dno. I nie ma co się sumitować łagodnymi określeniami, bo to na dzień dzisiejszy nic nam nie daje,. Niemki nie istnieją w koszykówce europejskiej od dawna i silnym zespołem nie są - musimy sobie wyznaczyc jakieś progi zespołów z którymi po prostu musimy wygrać. Jesli mamy teraz się sumitować i modlić o zwycięstwa z rywalami typu Niemcy, Bułgaria, Rumunia itp, to po prostu oznacza, ze trzeba dać sobie z kadra spokoj, a kadrę lepiej rozwiązać ( tak jak to miało miejsce np z siatkarkami Francji)
Licze, że dzisiaj Niemki pokonamy i nie będę zaklinał rzeczywistości i nazywał ich silnym zespołem, bo to się mija z celem - jeśli z takim zespołem przegramy to po prostu dajmy sobie spokoj z nasza żeńska koszykówka na poziomie reprezentacyjnym
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Co prawda Czarnogóra wygrała z Hiszpanią, zatem nasza wczorajsza porażka może być rozpatrywana w nieco innym kontekście, ale nie umniejsza tego, że nasze zagrały wczoraj beznadziejnie przeciwko dobrze ustawionej drużynie, której zawodniczki pod względem indywidualnych umiejętności są po prostu lepsze od naszych kadrowiczek. Dzisiaj przeciwko Hiszpankom bardzo dobrze zagrała Turcinoivic - 11 pkt i 5 zbiórek. A ta dziewczyna dopiero w październiku skończy zaledwie 18 lat! U nas to 22-latki Skobel i Kaczmarczyk są wciąż jeszcze młodymi zawodniczkami, które dopiero uczą się gry na wysokim poziomie, a panie, które mają już 30 lat, nie mają miejsca w kadrze, bo są za stare...
Można mieć różny stosunek do naturalizowania Amerykanek - mi to też się niespecjalnie podoba - ale trzeba na coś zwrócić uwagę. Władze PZKosz i selekcjoner kadry trąbiły o tym od dłuższego czasu. Najpierw były próby z Pronce, ale ta wolała większą kasę od Rosji, a teraz wypięła się na swoja przyszywaną ojczyznę, bo ważniejsze dla niej są staty w Chicago Sky. Podobnie pewnie byłoby i z Toliver. Co je łączy? Dopiero zaczynają zdobywać jako taką pozycję w WNBA i to jest dla nich priorytetem. Poza tym obydwie nie grały nigdy w Polsce, więc nadanie im obywatelstwo trąciłoby o wiele większą sztucznością niż miało to miejsce w przypadku Logana, Kelatiego czy Nordgarda. W przypadku De Forge, o której nikt nie pomyślał, byłoby zupełnie inaczej. No ale jak koszykarka ma już kilka lat po 30-stce i do tego trochę "charakterku", to nie dość, że jest wypalona, to do tego mogłaby zdestabilizować całą kadrę i podważyć autorytet jej guru... W Czarnogórze nie mieli takich wątpliwości, o co zresztą pewnie mocno postarała sie Skera.
No i efekt wczoraj widzieliśmy. ADF świetnie kierowała grą swojej drużyny i była jedną z dwóch najlepszych zawodniczek na parkiecie. Podkreślam raz jeszcze - nie podoba mi się naturalizowanie amerykańskich koszykarek, zwłaszcza w takiej formie jak próbowano dokonać tego w Polsce i jak dokonano w Czarnogórze, czyli zero jakichkolwiek związków z tym krajem, w sensie pochodzenia czy nawet gry w jednym z klubów. De Forge miała tą przewagę nad Prince czy Toliver, że jej umiejętności są powszechnie znane, mimo że nie gra już w WNBA. Nie musi więc walczyć o swoją pozycję za Oceanem i nie wykonałaby takiej wolty jak "rosyjska rozgrywająca". Nie twierdzę też, że gra ADF w polskiej reprezentacji byłaby dla nas zbawienna, zwłaszcza wobec braku na pozycjach 1-2 zawodniczki posiadającej umiejętności zbliżone do Skery. Wiele też zależałoby choćby od trenera i jego pomysłu na rolę takiej zawodniczki. Kilka zdań wcześniej już ten temat zasygnalizowałem - w polskiej kadrze pomysł z doświadczoną rozgrywającą z zagranicy, która grała w polskiej lidze, ale nie w klubie prowadzonym przez selekcjonera, nie miałby jakiejkolwiek racji bytu. To selekcjoner wybiera zawodniczki i taktykę, a później jest z tego rozliczany. Przede wszystkim z tego, że jest totalny chaos i brakuje zawodniczki, która potrafiłaby uporządkować rozgrywanie akcji czy z zimną krwią przymierzyć z półdystansu...
Można mieć różny stosunek do naturalizowania Amerykanek - mi to też się niespecjalnie podoba - ale trzeba na coś zwrócić uwagę. Władze PZKosz i selekcjoner kadry trąbiły o tym od dłuższego czasu. Najpierw były próby z Pronce, ale ta wolała większą kasę od Rosji, a teraz wypięła się na swoja przyszywaną ojczyznę, bo ważniejsze dla niej są staty w Chicago Sky. Podobnie pewnie byłoby i z Toliver. Co je łączy? Dopiero zaczynają zdobywać jako taką pozycję w WNBA i to jest dla nich priorytetem. Poza tym obydwie nie grały nigdy w Polsce, więc nadanie im obywatelstwo trąciłoby o wiele większą sztucznością niż miało to miejsce w przypadku Logana, Kelatiego czy Nordgarda. W przypadku De Forge, o której nikt nie pomyślał, byłoby zupełnie inaczej. No ale jak koszykarka ma już kilka lat po 30-stce i do tego trochę "charakterku", to nie dość, że jest wypalona, to do tego mogłaby zdestabilizować całą kadrę i podważyć autorytet jej guru... W Czarnogórze nie mieli takich wątpliwości, o co zresztą pewnie mocno postarała sie Skera.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
hellraiser pisze:Tak na marginesie
Mam nadzieję że po mistrzostwach nikt nie będzie miał wątpliwości jak fantastyczne europejskie transfery zrobiło CCC jak daleko zostawiło pod tym względem Wisłę i Lotos.
.
ME to taki nie do końca miarodajny wyznacznik tego co zawodniczka umie. W porównaniu z Euroliga dużo niższy poziom gry i tez inne role poszczególnych zawodniczek. No i cała zabawa zamyka się w przeciągu 2 tyg (a dla niektórych zespołów 3 dni) wiec duże znaczenia ma to jak zepsuł został przygotowany na ten krotki okres.
Co do transferów: gdyby nie psikus Leuchanki to nie zamieniłbym za cholerę naszego zestawu europejek na Polkowicki. W obecnej sytuacji oczywiscie duet podkoszowych europejek Polkowic wygląda lepiej niz Ujhelyi-Bjelica.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Wróć do „Reprezentacja Polski”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


