Co słychać w Toruniu ?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Toruniu ?
No to przerwa 3-5 dni także no nie będzie musiała się wgrywać czy "budować" formy 
Re: Co słychać w Toruniu ?
no jest w grze i tyle.
Troche ciulowo ze nie jest Europie bo znów klimat sie odbije niestety
Troche ciulowo ze nie jest Europie bo znów klimat sie odbije niestety
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: Co słychać w Toruniu ?
Niekoniecznie . Ona ma już doświadczenie z Polski.
Ale zdecydowanie bardziej to my potrzebujemy kogoś pod kosz niż na obwód... Na obwodzie jest w sumie Metcalf , Wera , Róża , Bridgette i Szpila - a pod koszem tylko JELA i Page
Więc ważniejsza jest podkoszowa niż Sepulveda . No ale wszystko w swoim czasie pewnie.
Mecze z Muksem i Widzewem trzeba wygrać a w tym czasie pewnie dołączą właśnie Jazmine i center.
Ale zdecydowanie bardziej to my potrzebujemy kogoś pod kosz niż na obwód... Na obwodzie jest w sumie Metcalf , Wera , Róża , Bridgette i Szpila - a pod koszem tylko JELA i Page
Więc ważniejsza jest podkoszowa niż Sepulveda . No ale wszystko w swoim czasie pewnie.
Mecze z Muksem i Widzewem trzeba wygrać a w tym czasie pewnie dołączą właśnie Jazmine i center.
Re: Co słychać w Toruniu ?
szunaj67 pisze:Radomenes pisze:kev pisze:No to Jazmine Sepulveda w Toruniudobry transfer tym bardziej że nie ma przerwy bo skończyła rozgrywki niedawno tak podał trener Omanic w wywiadzie
![]()
według moich informacji to grała ostatnio w kwietniu na.......zapleczu słowackiej ekstraklasy. No, ale trener Omanić wie na pewno lepiej i więcej.
24.09.-01.10.2011. Mistrzostwa Ameryki w Kolumbii, Puerto Rico 5m.
21.10.-25.10.2011. Igrzyska Panamerykańskie w Meksyku, Puerto Rico 1m.
Edo wie lepiej i więcej to fakt
jeśli Ty i trener nazywacie ten okres czasowy graniem to mi wypada tylko życzyć POWODZENIA!!! Może jeszcze,gdzieś ze dwa dni zagrała?
Bum
Re: Co słychać w Toruniu ?
Radomenes pisze:szunaj67 pisze:Radomenes pisze:No to Jazmine Sepulveda w Toruniudobry transfer tym bardziej że nie ma przerwy bo skończyła rozgrywki niedawno tak podał trener Omanic w wywiadzie
![]()
według moich informacji to grała ostatnio w kwietniu na.......zapleczu słowackiej ekstraklasy. No, ale trener Omanić wie na pewno lepiej i więcej.
24.09.-01.10.2011. Mistrzostwa Ameryki w Kolumbii, Puerto Rico 5m.
21.10.-25.10.2011. Igrzyska Panamerykańskie w Meksyku, Puerto Rico 1m.
Edo wie lepiej i więcej to fakt
jeśli Ty i trener nazywacie ten okres czasowy graniem to mi wypada tylko życzyć POWODZENIA!!! Może jeszcze,gdzieś ze dwa dni zagrała?
Masz jakieś problemy ze zrozumieniem mojej informacji???
W ciągu 32 dni zagrała 8 meczy w swojej reprezentacji. Przed tymi imprezami były obozy przygotowawcze, treningi i sparingi.
To za mało Twoim zdaniem żeby być w formie???
Re: Co słychać w Toruniu ?
Będą kary dla nerwowego trenera Omanicia
Szkoleniowiec koszykarek toruńskiej Energi będzie miał problemy w związku ze swoim nerwowym zachowaniem w trakcie meczu z AZS Gorzów. Według sędziów obraził ich, groził i naruszył ich nietykalność. Co na to jego klub?
Torunianki przegrały 61:63, a według Omanicia i kibiców wynikało to z błędnych decyzji sędziów meczu - Tomasza Trawickiego i Tomasza Trojanowskiego. Trzy koszykarki Energi - Bridgette Mitchell, Jelena Maksimovic i Julia Page - musiały skończyć mecz przed czasem ze względu na limit fauli.
Omanić reagował bardzo nerwowo. Teraz czas na reakcję ligi oraz klubu. Energa już podjęła decyzję w sprawie Omanicia.
Szczegóły w czwartkowym wydaniu toruńskiej "Gazety".
www.gazeta.pl
ciekawe jakie decyzje podjął klub
ciekawe czy zostanie czy go zwolnią , a jak zostanie to niech sam płaci za siebie kare
żeby czasem klub się nie wychylał i nie płacił za niego. Bo za tą sytuację z butelkami będzie też płacił bo PLKK pewnie nie odpuści 
Szkoleniowiec koszykarek toruńskiej Energi będzie miał problemy w związku ze swoim nerwowym zachowaniem w trakcie meczu z AZS Gorzów. Według sędziów obraził ich, groził i naruszył ich nietykalność. Co na to jego klub?
Torunianki przegrały 61:63, a według Omanicia i kibiców wynikało to z błędnych decyzji sędziów meczu - Tomasza Trawickiego i Tomasza Trojanowskiego. Trzy koszykarki Energi - Bridgette Mitchell, Jelena Maksimovic i Julia Page - musiały skończyć mecz przed czasem ze względu na limit fauli.
Omanić reagował bardzo nerwowo. Teraz czas na reakcję ligi oraz klubu. Energa już podjęła decyzję w sprawie Omanicia.
Szczegóły w czwartkowym wydaniu toruńskiej "Gazety".
www.gazeta.pl
ciekawe jakie decyzje podjął klub
ciekawe czy zostanie czy go zwolnią , a jak zostanie to niech sam płaci za siebie kare
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: Co słychać w Toruniu ?
Omanicia można winić za rózne rzeczy - ale w tym wypadku i klub i kibice powinni MUREM stanąć za nim. Przecież to gwizdki sędziów - FIKCYJNE faule - spowodowały że EDO wybuchł.....
Zgadzam się z jednym - że karę finansową - jeśli dostanie - to zapewne uiści z własnej kieszeni. Ale klub nie powinien być ukarany za błędne dezyzję sędziów....
Czemu przez takiego pajaca jak TRAWICKI cierpieć ma dobro klubu ?
Zresztą mecz był przecież nagrywany - wszystkie te faule powinien związek zobaczyć i tyle.....że ich nie było....PARODIA ta liga
Zgadzam się z jednym - że karę finansową - jeśli dostanie - to zapewne uiści z własnej kieszeni. Ale klub nie powinien być ukarany za błędne dezyzję sędziów....
Czemu przez takiego pajaca jak TRAWICKI cierpieć ma dobro klubu ?
Zresztą mecz był przecież nagrywany - wszystkie te faule powinien związek zobaczyć i tyle.....że ich nie było....PARODIA ta liga
Re: Co słychać w Toruniu ?
Klub: Omanić przekroczył granice dobrego zachowania
To efekt kontrowersji z sobotniego meczu w Toruniu, gdy Energa podejmowała w lidze AZS Gorzów.
Torunianki przegrały 61:63, a według Omanicia i kibiców wynikało to z błędnych decyzji sędziów meczu - Tomasza Trawickiego i Tomasza Trojanowskiego. Trzy koszykarki Energi - Bridgette Mitchell, Jelena Maksimovic i Julia Page - musiały skończyć mecz przed czasem ze względu na limit fauli.
W końcówce meczu bośniacki trener torunianek wpadł w furię. Omanić znany jest z porywczego charakteru, ale przez większość spotkania był spokojny. W tym sezonie nie budził kontrowersji - akceptował zazwyczaj decyzje arbitrów.
W meczu z AZS najpierw został ukarany dwoma przewinieniami technicznymi - nie mógł więc prowadzić drużyny. Bośniak kłócił się z arbitrami, więc ci opisali swoją wersję wydarzeń w protokole meczowym. Stwierdzili, że obraził ich, groził, a także miał naruszyć ich nietykalność.
Omanić unika teraz komentarzy. Dyrektor toruńskiego klubu Krystyna Bazińska jest przekonana, że szkoleniowiec drużyny nie mógł się tak zachować. - Na pewno nasz trener nikomu nie groził. Jak to czasami bywa - krzyczy. Ale nie miało to nic wspólnego z groźbami - zapewnia Bazińska.
Jednocześnie jednak przyznaje: - Omanić przekroczył granice dobrego zachowania. I za to w klubie zostanie ukarany.
Teraz o przyszłości Omanicia zadecydują władze ligi. Kierownictwo poprosiło już toruński klub o nagranie z meczu oraz stanowisko Energi. Jeśli materiał potwierdzi wersję sędziów, pewne jest, że szkoleniowiec zostanie surowo ukarany przez ligę - ta już wcześniej zwracała uwagę na scysje z udziałem Omanicia.
http://www.gazeta.pl
PS. Te granice dobrego zachowania tkwią tak naprawdę w każdym z Nas, a po takich wielbłądach sędziowskich wielu najspokojniejszych ludzi na świecie= pikników także na trybunach nie wytrzymało. Nie bronię absolutnie Omanicia (tutaj na jego niekorzyść przemawia fakt,że podobne zajścia miały miejsce dwa lata temu na meczu z Jelonką), ale są pewne granice ludzkiej psychiki, a co za tym idzie takiego, a nie innego zachowania. Sędziowie tej sobotniej farsy (bo meczem tego nazwać mimo wszystko nie można) poszli i pójdą w zaparte (w jakim sensie Edo naruszył ich nietykalność to mimo najszczerszych chęci naprawdę nie wiem
), bo tak naprawdę niczym wielkim nie ryzykują, a Bośniaka przecież można (przepraszam za wyrażenie) "upierdzielić" na dłuższy czas i mieć później z tego prywatną satysfakcję. Panu Trawickiemu i Trojanowskiemu życzę powodzenia w dalszej karierze sędziowskiej i zgarnięciu kasy (w końcu przecież ciężko pracowali i zadali sobie trud,aby do grodu Kopernika przyjechać) za niejeden taki mecz, jaki miał miejsce w Toruniu. Toruński klub ma czas na przesłanie materiałów do godz. 15, a w piątek należy spodziewać się decyzji władz ligi. Będę zaskoczony, jak czymkolwiek będzie ukarany pan Trawicki i jego kolega (o ile się nie mylę to "złodziejstwo" też jest w tym kraju karalne) . Trener Omanić wypowiedział się na łamach toruńskich NOWOŚCI:
- Chciałbym bardzo przeprosić kibiców za te kilka minut- stwierdził Bośniak. - Przez 25 minut spotkania byłem spokojny. Moja reakcja po faulu technicznym była jednak niewłaściwa. Ogladałem już to spotkanie kilka razy z trzech różnych kamer. Starałem się grać z dziewczynami, a moje zachowanie do feralnego momentu było na pewno dużo lepsze niż w poprzednich sezonach. Mogę zapewnić, że taka reakcja już się nie powtórzy.
Ja oglądałem ten mecz dwukrotnie praktycznie klatka po klatce......wyszedłem z siebie i stanąłem obok.
To efekt kontrowersji z sobotniego meczu w Toruniu, gdy Energa podejmowała w lidze AZS Gorzów.
Torunianki przegrały 61:63, a według Omanicia i kibiców wynikało to z błędnych decyzji sędziów meczu - Tomasza Trawickiego i Tomasza Trojanowskiego. Trzy koszykarki Energi - Bridgette Mitchell, Jelena Maksimovic i Julia Page - musiały skończyć mecz przed czasem ze względu na limit fauli.
W końcówce meczu bośniacki trener torunianek wpadł w furię. Omanić znany jest z porywczego charakteru, ale przez większość spotkania był spokojny. W tym sezonie nie budził kontrowersji - akceptował zazwyczaj decyzje arbitrów.
W meczu z AZS najpierw został ukarany dwoma przewinieniami technicznymi - nie mógł więc prowadzić drużyny. Bośniak kłócił się z arbitrami, więc ci opisali swoją wersję wydarzeń w protokole meczowym. Stwierdzili, że obraził ich, groził, a także miał naruszyć ich nietykalność.
Omanić unika teraz komentarzy. Dyrektor toruńskiego klubu Krystyna Bazińska jest przekonana, że szkoleniowiec drużyny nie mógł się tak zachować. - Na pewno nasz trener nikomu nie groził. Jak to czasami bywa - krzyczy. Ale nie miało to nic wspólnego z groźbami - zapewnia Bazińska.
Jednocześnie jednak przyznaje: - Omanić przekroczył granice dobrego zachowania. I za to w klubie zostanie ukarany.
Teraz o przyszłości Omanicia zadecydują władze ligi. Kierownictwo poprosiło już toruński klub o nagranie z meczu oraz stanowisko Energi. Jeśli materiał potwierdzi wersję sędziów, pewne jest, że szkoleniowiec zostanie surowo ukarany przez ligę - ta już wcześniej zwracała uwagę na scysje z udziałem Omanicia.
http://www.gazeta.pl
PS. Te granice dobrego zachowania tkwią tak naprawdę w każdym z Nas, a po takich wielbłądach sędziowskich wielu najspokojniejszych ludzi na świecie= pikników także na trybunach nie wytrzymało. Nie bronię absolutnie Omanicia (tutaj na jego niekorzyść przemawia fakt,że podobne zajścia miały miejsce dwa lata temu na meczu z Jelonką), ale są pewne granice ludzkiej psychiki, a co za tym idzie takiego, a nie innego zachowania. Sędziowie tej sobotniej farsy (bo meczem tego nazwać mimo wszystko nie można) poszli i pójdą w zaparte (w jakim sensie Edo naruszył ich nietykalność to mimo najszczerszych chęci naprawdę nie wiem
- Chciałbym bardzo przeprosić kibiców za te kilka minut- stwierdził Bośniak. - Przez 25 minut spotkania byłem spokojny. Moja reakcja po faulu technicznym była jednak niewłaściwa. Ogladałem już to spotkanie kilka razy z trzech różnych kamer. Starałem się grać z dziewczynami, a moje zachowanie do feralnego momentu było na pewno dużo lepsze niż w poprzednich sezonach. Mogę zapewnić, że taka reakcja już się nie powtórzy.
Ja oglądałem ten mecz dwukrotnie praktycznie klatka po klatce......wyszedłem z siebie i stanąłem obok.
Ostatnio zmieniony 03 listopada 2011, 14:46 przez matrix, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Co słychać w Toruniu ?
Mogę zapewnić, że taka reakcja już się nie powtórzy.
...w październiku
Re: Co słychać w Toruniu ?
Omanić pracował na decyzję władz ligi kilka minut....panowie Trawicki i Trojanowski konsekwentnie praktycznie cały mecz.
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: Co słychać w Toruniu ?
No dobra. Omanić poniesie konsekwencje ale cholera jasna - czemu TRAWICKI nic nie oberwie ????
Czy oni moga być BEZKARNI ???? Przecież to z ICH winy najczęściej dochodzi do różnych kontrowersji !!!
W sobotę to było zwyczajne przegięcie pały (sorry za język)
Kilkanaście / kilkadziesiąt błędnych / krzywdzących sytuacji na niekorzyść KATARZYNEK....dosłownie.
Faule fikcyjne / wyssane z palca... Zresztą wszystko jest nagrane. Czemu szacowny związek nie obejrzy ???? Przecież sędziowie EWIDENTNIE źle wykonali swoją prace.
a SKORO pracownik ŹLE wykonuje swoje obowiązki - powinien ponieść KONSEKWENCJE. - czyli TRAWICKI
Czy oni moga być BEZKARNI ???? Przecież to z ICH winy najczęściej dochodzi do różnych kontrowersji !!!
W sobotę to było zwyczajne przegięcie pały (sorry za język)
Kilkanaście / kilkadziesiąt błędnych / krzywdzących sytuacji na niekorzyść KATARZYNEK....dosłownie.
Faule fikcyjne / wyssane z palca... Zresztą wszystko jest nagrane. Czemu szacowny związek nie obejrzy ???? Przecież sędziowie EWIDENTNIE źle wykonali swoją prace.
a SKORO pracownik ŹLE wykonuje swoje obowiązki - powinien ponieść KONSEKWENCJE. - czyli TRAWICKI
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: Co słychać w Toruniu ?
Elmedin Omanić usłyszy wyrok. A co z sędziami meczu Energa - AZS?
Dodano: 4 listopada 2011, 8:00 Autor: (jp) - pomorska.pl
Toruńska Energa, już z Jazmine Sepulvedą, ale być może bez Elmedina Omanicia, będzie w Poznaniu walczyć o przełamanie serii niepowodzeń w lidze.
Tak Elmedin Omanić kończył udział w meczu Energa - AZS Gorzów.
Przed "Katarzynkami" kolejny ważny mecz, ale wszyscy w klubie żyją jeszcze kontrowersyjną porażką z AZS PWSZ Gorzów. Energa przed tygodniem przegrała na własnym parkiecie różnicą dwóch punktów, z hali został usunięty przez sędziów trener Elmedin Omanić, a kibice plastikowymi butelkami odpowiedzieli na problematyczne decyzje sędziów.
Dziennikarze Telewizji Kablowej Toruń, która transmitowała spotkanie, przeanalizowali nagranie klatka po klatce. Efekt? - Znaleźliśmy blisko dwadzieścia bardzo dyskusyjnych sytuacji. Były to pomyłki, zmiany decyzji, niezrozumiałe zawahanie sędziów, zdecydowana większość na korzyść gorzowskiego zespołu. Moim zdaniem klub ma prawo zwrócić uwagę na ilość błędów sędziowskich w tym meczu - mówi Łukasz Malaszewski, który analizę przygotował.
Serwis sportowy z 2 października z zapisem większości dyskusyjnych sytuacji można obejrzeć na stronie internetowej TVK Toruń. Nagranie meczu z wypunktowanymi sytuacjami spornymi toruński klub dołączył zresztą do dokumentacji. Znalazło się tam także oświadczenie trenera Elmedina Omanicia, w którym przeprasza za wtargnięcie na parkiet i przyznaje, że było to zachowanie niedopuszczalne.
Całość trafiła do wrocławskiej siedziby PLKK, która prowadzi postępowanie wyjaśniające. W piątek o godz. 15.00 liga zakończyła zbieranie dokumentacji. Kiedy będzie decyzja? - Czekamy na materiały wideo z Torunia. Jeśli nie zdążą dotrzeć, to wstrzymamy się do przyszłego tygodnia - mówi wiceprezes PLKK Grzegorz Ziemblicki.
Trener Omanić może spodziewać się kary (najbardziej prawdopodobne są zawieszenie i grzywna, na razie został ukarany tylko przez klub). Z nieoficjalnych informacji wynika, że bardzo prawdopodobne są także sankcje także wobec sędziów. Gorąca atmosfera na trybunach i parkiecie hali "spożywczaka", to bowiem w sporej części zasługa ich słabej pracy.
Torunianki powinny na razie zapomnieć o przeszłości, bo przed nimi kolejny ważny mecz. Po trzech porażkach z rzędu Energa znalazła się na siódmym miejscu w tabeli i musi odrabiać straty do czołówki. A te są już całkiem spore, piąty AZS PWSZ ma aż trzy punkty więcej.
Rywalem "Katarzynek" w sobotę będzie MUKS Poznań, jedna z najsłabszych drużyn ligi. Gospodynie sobotniego meczu mają na koncie tylko jedno zwycięstwo z jeszcze słabszą Ineą AZS Poznań. Torunianki nie dysponują jednak taką siłą, żeby lekceważyć jakiegokolwiek rywala w lidze.
Dodano: 4 listopada 2011, 8:00 Autor: (jp) - pomorska.pl
Toruńska Energa, już z Jazmine Sepulvedą, ale być może bez Elmedina Omanicia, będzie w Poznaniu walczyć o przełamanie serii niepowodzeń w lidze.
Tak Elmedin Omanić kończył udział w meczu Energa - AZS Gorzów.
Przed "Katarzynkami" kolejny ważny mecz, ale wszyscy w klubie żyją jeszcze kontrowersyjną porażką z AZS PWSZ Gorzów. Energa przed tygodniem przegrała na własnym parkiecie różnicą dwóch punktów, z hali został usunięty przez sędziów trener Elmedin Omanić, a kibice plastikowymi butelkami odpowiedzieli na problematyczne decyzje sędziów.
Dziennikarze Telewizji Kablowej Toruń, która transmitowała spotkanie, przeanalizowali nagranie klatka po klatce. Efekt? - Znaleźliśmy blisko dwadzieścia bardzo dyskusyjnych sytuacji. Były to pomyłki, zmiany decyzji, niezrozumiałe zawahanie sędziów, zdecydowana większość na korzyść gorzowskiego zespołu. Moim zdaniem klub ma prawo zwrócić uwagę na ilość błędów sędziowskich w tym meczu - mówi Łukasz Malaszewski, który analizę przygotował.
Serwis sportowy z 2 października z zapisem większości dyskusyjnych sytuacji można obejrzeć na stronie internetowej TVK Toruń. Nagranie meczu z wypunktowanymi sytuacjami spornymi toruński klub dołączył zresztą do dokumentacji. Znalazło się tam także oświadczenie trenera Elmedina Omanicia, w którym przeprasza za wtargnięcie na parkiet i przyznaje, że było to zachowanie niedopuszczalne.
Całość trafiła do wrocławskiej siedziby PLKK, która prowadzi postępowanie wyjaśniające. W piątek o godz. 15.00 liga zakończyła zbieranie dokumentacji. Kiedy będzie decyzja? - Czekamy na materiały wideo z Torunia. Jeśli nie zdążą dotrzeć, to wstrzymamy się do przyszłego tygodnia - mówi wiceprezes PLKK Grzegorz Ziemblicki.
Trener Omanić może spodziewać się kary (najbardziej prawdopodobne są zawieszenie i grzywna, na razie został ukarany tylko przez klub). Z nieoficjalnych informacji wynika, że bardzo prawdopodobne są także sankcje także wobec sędziów. Gorąca atmosfera na trybunach i parkiecie hali "spożywczaka", to bowiem w sporej części zasługa ich słabej pracy.
Torunianki powinny na razie zapomnieć o przeszłości, bo przed nimi kolejny ważny mecz. Po trzech porażkach z rzędu Energa znalazła się na siódmym miejscu w tabeli i musi odrabiać straty do czołówki. A te są już całkiem spore, piąty AZS PWSZ ma aż trzy punkty więcej.
Rywalem "Katarzynek" w sobotę będzie MUKS Poznań, jedna z najsłabszych drużyn ligi. Gospodynie sobotniego meczu mają na koncie tylko jedno zwycięstwo z jeszcze słabszą Ineą AZS Poznań. Torunianki nie dysponują jednak taką siłą, żeby lekceważyć jakiegokolwiek rywala w lidze.
Re: Co słychać w Toruniu ?
szunaj67 pisze:http://torun.gazeta.pl/torun/1,35580,10588468,Kibice_koszykowki_pisza_do_nas_o_Omaniciu.html
doceniam wszelkie starania (najbardziej pana redaktora z TVK Toruń), bo nawet laik widział,co w minioną sobotę na Spożywczaku odstawili panowie sędziowie,ale decydujący głos mają fachowcy z Wrocławia. Oby po decyzji władz PLKK nie było już tylu kontrowersji.
-
adrenalina
- Amator
- Posty: 198
- Rejestracja: 04 czerwca 2007, 11:05
Re: Co słychać w Toruniu ?
Trener Omanić nie poprowadzi zespołu w dwóch najbliższych meczach. Ma zakaz zbliżania się do zespołu ( ławka rezerwowych, miejsce w pobliżu niej, miejsce wydzielone dla zespołu gości/działaczy, a także szatnia drużyny przed, po i w trakcie meczu)
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 70 gości
