10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
Sobota, 26.11.2011
g.17:45
g.17:45
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
Septymiusz
- Młodzik
- Posty: 501
- Rejestracja: 16 grudnia 2009, 13:51
- Lokalizacja: Toruń
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
Cieszę się, że przyjeżdża Orzeł bo mecze z Polkowicami zawsze są emocjonujące. Co prawda tym razem jak chyba nigdy różnica pomiędzy potencjałem drużyn jest bardzo duża, ale w końcu wszystko okaże się na parkiecie a nie na papierze.
Katarzynki mimo sukcesu w Pruszkowie, nie sądzę, aby jakoś znacząco poprawiły swoją formę i zgranie. Orzeł za to wygląda coraz lepiej, bez problemów wygrywa mecze w lidze, a do tego toczy coraz bardziej zacięte boje w Eurolidze. Chciałbym, żeby Edo nieco z bastował z wariactwem na ławce bo w takim meczu to nam na pewno nie pomoże. Trzeba zagrać spokojnie to co możemy w tym momencie wykrzesać powalczyć ile się da i nie przejmować się zbytnio wynikiem, bo przeciwnik zdecydowanie nie jest z naszej półki. Będę zadowolony jak nie będzie głupich strat, bezsensownych akcji 1 na 1 i jak zbytnio nie przegramy deski, a wynik w tym meczu - przynajmniej dla mnie - jest sprawą drugorzędną.
Katarzynki mimo sukcesu w Pruszkowie, nie sądzę, aby jakoś znacząco poprawiły swoją formę i zgranie. Orzeł za to wygląda coraz lepiej, bez problemów wygrywa mecze w lidze, a do tego toczy coraz bardziej zacięte boje w Eurolidze. Chciałbym, żeby Edo nieco z bastował z wariactwem na ławce bo w takim meczu to nam na pewno nie pomoże. Trzeba zagrać spokojnie to co możemy w tym momencie wykrzesać powalczyć ile się da i nie przejmować się zbytnio wynikiem, bo przeciwnik zdecydowanie nie jest z naszej półki. Będę zadowolony jak nie będzie głupich strat, bezsensownych akcji 1 na 1 i jak zbytnio nie przegramy deski, a wynik w tym meczu - przynajmniej dla mnie - jest sprawą drugorzędną.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
podobno bezpośrednia relacja z tego spotkania będzie w toruńskiej telewizji(www.torun.tv)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
ann pisze:podobno bezpośrednia relacja z tego spotkania będzie w toruńskiej telewizji(http://www.torun.tv)
transmisję bezpośrednią przeprowadzi także TV Wrocław i m.in. dlatego mecz o nietypowej godzinie czyli 17.45.
- pink panter
- Amator
- Posty: 154
- Rejestracja: 16 września 2004, 13:51
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
a czy ja moge prosic o bezposredniengo linka..do transmisji tvp wroclaw bo jakos zawsze mam problem ze znalezieniem transmisji...dzieki
My court my rules !!!
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
dla takich meczy warto żyć. Wszystkie Katarzynki zagrały bardzo dobrze. Jela nareszcie dokarmiana była podaniami,a Page i Sepulveda przeszły same siebie.
Tróje Polko nie pomogły.
Tróje Polko nie pomogły.
-
Septymiusz
- Młodzik
- Posty: 501
- Rejestracja: 16 grudnia 2009, 13:51
- Lokalizacja: Toruń
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
Tak jak się spodziewałem emocji było co nie miara i jak się okazuje jak Katarzynki grają zespołowo to można wygrywać nawet z lepszym zespołem. Chociaż granie tylko jedną piątką nie za często może okazać się skuteczne. Zdecydowanie nam pomogło dziś to, że mecz był czysty - mało fauli, dzięki czemu każda nasza koszykarka dograła mecz do końca. Kluczem do sukcesu była na pewno duża ilość czysto przechwyconych piłek oraz powstrzymanie w drugiej połowie Maltsi. Właściwie cały mecz to torunianki goniły, ale jakby zachowały bardziej zimną głowę na koniec. Tak rozegrane ostatni 2 minuty chciałbym widzieć częściej, więcej takich spokojnych ustawionych akcji. Wbrew pozorom to obrona w obu zespołach była na dobrym poziomie, a mimo to oba zespoły przekroczyły ponad 80 punktów.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
ale ja dzisiaj nie poznawałem Sepulvedy i Page!!! Widać, ze taka porażka, jak z Widzewem może tylko przynieść same korzyści. 
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
matrix pisze:dla takich meczy warto żyć. Wszystkie Katarzynki zagrały bardzo dobrze. Jela nareszcie dokarmiana była podaniami,a Page i Sepulveda przeszły same siebie.![]()
Tróje Polko nie pomogły.
Swiete słowa
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
Swietny mecz obu zespołów . Szybka koszykówka , niezła obrona ale też dobra skuteczność . Do tego świetne podania zarówno Metcalf jak i Zoll - chyba dwie najlepsze póki co rozgrywajki PLKK.
Ciekaw jestem kiedy ostatnio Polkowice straciły 89 pkt
. Enerdze wyraźnie leży Orzełek.
Martwi jednak gra jedną piątką , gdyż dziś akurat udało się bez fauli . Sędziowie pozwolili momentami na kontaktową grę ale nie gwizdali .
Rzeczywiście Page i Sepulveda udowodniły dziś że moga być przydatne w dalszej części sezonu a mogłobyć jeszcze lepiej bo mialy kilka setek w kontrach .
Trzeba zganić dziewczyny za to że pozwoliły Maltsi i Gajdzie na te rzuty za 3 pkt - karygodny brak obrony przy tych rzutach .
Co ciekawe - Energa ustępując warunkom wzrostowym....grała pod kosz .
Agata Gajda się przypomniała z dobrej strony trafiając 3x3 w 3 kwarcie , a Orzełkowi pozazdrościłem nie Perovanović czy Petronyte ale AGI MAJEWKIEJ ktora blokowała wszystko na lewo i prawo.
Co do supergwiazdy Musiny - nie pokazała nic - raz bodajże za 3 pkt - i dużo chaosu wprowadza ta pani
. Mój kolega ktory siedzial obok - i koszem interesuje się od niedawna - określił ją mianem ,, CIAMAJDY ''
Gratulacje dla ENERGI - końcowe 2 minuty kibice na stojąco - dla takich chwil warto żyć.
Żal porażek u siebie bo w tabeli mogłobybyć całkiem nieźle . Zespół natomiast potrzebuje jednej wysokiej zawodniczki - dziś było spokojnie ale w tak skromnym składzie nie da rady grać, zwłaszcza 5x40
Ciekaw jestem kiedy ostatnio Polkowice straciły 89 pkt
Martwi jednak gra jedną piątką , gdyż dziś akurat udało się bez fauli . Sędziowie pozwolili momentami na kontaktową grę ale nie gwizdali .
Rzeczywiście Page i Sepulveda udowodniły dziś że moga być przydatne w dalszej części sezonu a mogłobyć jeszcze lepiej bo mialy kilka setek w kontrach .
Trzeba zganić dziewczyny za to że pozwoliły Maltsi i Gajdzie na te rzuty za 3 pkt - karygodny brak obrony przy tych rzutach .
Co ciekawe - Energa ustępując warunkom wzrostowym....grała pod kosz .
Agata Gajda się przypomniała z dobrej strony trafiając 3x3 w 3 kwarcie , a Orzełkowi pozazdrościłem nie Perovanović czy Petronyte ale AGI MAJEWKIEJ ktora blokowała wszystko na lewo i prawo.
Co do supergwiazdy Musiny - nie pokazała nic - raz bodajże za 3 pkt - i dużo chaosu wprowadza ta pani
Gratulacje dla ENERGI - końcowe 2 minuty kibice na stojąco - dla takich chwil warto żyć.
Żal porażek u siebie bo w tabeli mogłobybyć całkiem nieźle . Zespół natomiast potrzebuje jednej wysokiej zawodniczki - dziś było spokojnie ale w tak skromnym składzie nie da rady grać, zwłaszcza 5x40
-
rodgers-kibic z torunia
- Kadet
- Posty: 1149
- Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
- Lokalizacja: Toruń
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
takie mecze jak dzisiejszy to chciałoby się oglądać za każdym razem.Emocje przez całe 40 minut, świetna gra obu ekip. Ze strony Energi na wyróżnienie zasługują nasze zagraniczne ( ciekawe czemu Mitchell grała tak mało), po stronie CCC wyróżniłbym Zoll ( mało punktów, ale chyba kilkanaście asyst) i Majewską, której udało się około 5 razy zablokować nasze zawodniczki.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
Witam. Uwazam, ze dwa ostatnie zwyciestwa z Liderem i CCC beda przelomowym punktem sezonu dla Katarzynek. Dziewczyny w koncu pokazaly, ze rozumieja co to znaczy zespol. Pytanie tylko, czy krotka na chwile obecna lawka nie okaze sie brzemienna w skutkach. Oby nie ...
Wyglada na to, ze Sepulveda znalazla swoje miejsce w szyku, w przeciwienstwie do Mitchell, ktora chwilowo wydaje sie byc niepasujacym elementem ukladanki trenera. Miejmy nadzieje, ze szybko sie to zmieni, gdyz Bridgette pokazala kilkakrotnie, ze drzemie w niej niemaly potencjal. Idczak jest jak najbardziej pewna zmienniczka dla Metcalf. To bardzo inteligentny gracz mimo tego, ze zdarzaja sie jej bledy, jak chocby we wczorajszym spotkaniu. Niepokoi mnie troche asekuracyjna gra Rozy Ratajczak, ale zakladam, ze moze to byc nastepstwem niedawnego urazu. Szpila jest solidnym uzupelenieniem wyjsciowej 5tki, ale na pewno stac ja na wiecej i niewatpliwie pokaze to w decydujacych momentach tego sezonu. Page, choc czasami troche wolna, to jednak mocno pracuje na dobry wynik i stala sie pewnym punktem zespolu. Leah i Jela sa nie do zastapienia. Nic dodac, nic ujac.
Nie pozostaje nic innego jak czekac na wzmocnienie pod koszem i powrot Moniki Krawiec...
Moje przemyslenia wydaja sie brzmiec nazbyt optymistycznie, ale statystyka nie klamie ...
I w tymze optymistycznym tonie bede oczekiwal na kolejne sukcesy naszych Katarzynek
TORUN GO !!!
Wyglada na to, ze Sepulveda znalazla swoje miejsce w szyku, w przeciwienstwie do Mitchell, ktora chwilowo wydaje sie byc niepasujacym elementem ukladanki trenera. Miejmy nadzieje, ze szybko sie to zmieni, gdyz Bridgette pokazala kilkakrotnie, ze drzemie w niej niemaly potencjal. Idczak jest jak najbardziej pewna zmienniczka dla Metcalf. To bardzo inteligentny gracz mimo tego, ze zdarzaja sie jej bledy, jak chocby we wczorajszym spotkaniu. Niepokoi mnie troche asekuracyjna gra Rozy Ratajczak, ale zakladam, ze moze to byc nastepstwem niedawnego urazu. Szpila jest solidnym uzupelenieniem wyjsciowej 5tki, ale na pewno stac ja na wiecej i niewatpliwie pokaze to w decydujacych momentach tego sezonu. Page, choc czasami troche wolna, to jednak mocno pracuje na dobry wynik i stala sie pewnym punktem zespolu. Leah i Jela sa nie do zastapienia. Nic dodac, nic ujac.
Nie pozostaje nic innego jak czekac na wzmocnienie pod koszem i powrot Moniki Krawiec...
Moje przemyslenia wydaja sie brzmiec nazbyt optymistycznie, ale statystyka nie klamie ...
I w tymze optymistycznym tonie bede oczekiwal na kolejne sukcesy naszych Katarzynek
TORUN GO !!!
TORUN GO !!!
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
jeszcze jeden aspekt do tego meczu. Jelena Maksimović swoimi występami na ligowych parkietach zamyka chyba usta wszystkim, nie tylko toruńskim malkontentom. Jeśli da się cały czas ujarzmić grę Metcalf i Sepulvedy to wyniki Energi mogą być jeszcze bardzo dobre.
Ostrzegam przed hurraoptymizmem. W zeszłym sezonie Energa na własnym parkiecie ograła AZS PWSZ Gorzów, a już w następnym pojedynku uległa po raz pierwszy w historii Bydgoszczy w hali na Glinkach. Mam nadzieję, że historia się nie powtórzy.
Ostrzegam przed hurraoptymizmem. W zeszłym sezonie Energa na własnym parkiecie ograła AZS PWSZ Gorzów, a już w następnym pojedynku uległa po raz pierwszy w historii Bydgoszczy w hali na Glinkach. Mam nadzieję, że historia się nie powtórzy.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
udało się w końcu wrócić z Torunia więc może i parę słów ode mnie...
Po niektórych komentarzach czytanych powyżej mam wrażenie, że byłem na nieco innym meczu. Pisanie, że nasze koszykarki zagrały dobry mecz mija się z prawdą. Poza Agą Majewską (wielkie brawa!) i nie schodzącą ponizej pewnego poziomu Zoll tak naprawdę trudno powiedzieć, żeby nasze dziewczyny zagrały dobry mecz. Pierwszą kwartę pociągnęła Maltsi, ale cóż z tego, że po 10minutach miała 14 oczek, skoro mecz skończyła z 20. w końcówce, gdy potrzebne było poderwanie zespołu - nie brylowała. Zawiodła również Perovanović, która po kilku naprawdę fajnych meczach jakby przygasła. mamy nadzieję, że tymczasowo. Petronyte - "gra" to, co "gra" od początku. Mam nadzieję, że ze świąt już do Polkowic nie wróci. Szkoda problemów z faulami Frazee, która od paru spotkań jest pewnym punktem. nie błyszczy, ale swoje robi i przydaje się. Fajnie przypomniała się też toruńskiej publice Agata Gajda, po której trójkach miałem nadzieję, że Toruń pęknie. ale nie pękł i chwała im za to.
Moim zdaniem takiego spotkania Toruniowi nie uda się zagrać jeszcze długo i dawno takiego meczu nie mieli. Fakt faktem, że nasza "obrona" pozwoliła na takie granie. Gratulacje dla nich, bo naprawdę fajnie się prezentowali i (co tu dużo mówić) pokonali faworyta.
Jakimś tam wytłumaczeniem może być fakt, że od wtorkowego poranka dziewczyny były w podróży, ciężki mecz z Orenburgiem, 'minizgrupowanie' bez odwiedzania Polkowic i od razu mecz z Toruniem grającym taki basket, ale sądzę, że grając 'swoje' w obronie choćby przez 10 minut - mecz był do wygrania na spokojnie.
Pierwszy duży minus na koncie nowego trenera - Arka Rusina. Faktem jest, że zespół męczył się z Rybnikiem czy Gorzowem. ale wygrał. faktem jest, że przerżnęliśmy w Sopronie, czy przegraliśmy w Orenburgu, ale w żadnym z tych meczów nie byliśmy faworytami. tymczasem w sobotę byliśmy faworytem i zagraliśmy straszną bryndzę. Szpila powinna być na parkiecie maks 35minut, po czym spaść na faule, ale akcji "pod nią" nie było. zona w obronie też nie dawała żadnych efektów. Petronyte na placu dawała tylko chyba minuty odpoczynku dla Pałeczki (ale dlaczego ona, a nie Asia Walich?) Mam tylko nadzieję, że trener wyciągnie wnioski z takiej porażki (która musiała kiedyś przyjść, ale sądziłem, że nie szybciej niż 14.12.) i od następnej kolejki znów będzie ta chemia, ten błysk i to granie co z Tarbes czy Widzewem.
Po niektórych komentarzach czytanych powyżej mam wrażenie, że byłem na nieco innym meczu. Pisanie, że nasze koszykarki zagrały dobry mecz mija się z prawdą. Poza Agą Majewską (wielkie brawa!) i nie schodzącą ponizej pewnego poziomu Zoll tak naprawdę trudno powiedzieć, żeby nasze dziewczyny zagrały dobry mecz. Pierwszą kwartę pociągnęła Maltsi, ale cóż z tego, że po 10minutach miała 14 oczek, skoro mecz skończyła z 20. w końcówce, gdy potrzebne było poderwanie zespołu - nie brylowała. Zawiodła również Perovanović, która po kilku naprawdę fajnych meczach jakby przygasła. mamy nadzieję, że tymczasowo. Petronyte - "gra" to, co "gra" od początku. Mam nadzieję, że ze świąt już do Polkowic nie wróci. Szkoda problemów z faulami Frazee, która od paru spotkań jest pewnym punktem. nie błyszczy, ale swoje robi i przydaje się. Fajnie przypomniała się też toruńskiej publice Agata Gajda, po której trójkach miałem nadzieję, że Toruń pęknie. ale nie pękł i chwała im za to.
Moim zdaniem takiego spotkania Toruniowi nie uda się zagrać jeszcze długo i dawno takiego meczu nie mieli. Fakt faktem, że nasza "obrona" pozwoliła na takie granie. Gratulacje dla nich, bo naprawdę fajnie się prezentowali i (co tu dużo mówić) pokonali faworyta.
Jakimś tam wytłumaczeniem może być fakt, że od wtorkowego poranka dziewczyny były w podróży, ciężki mecz z Orenburgiem, 'minizgrupowanie' bez odwiedzania Polkowic i od razu mecz z Toruniem grającym taki basket, ale sądzę, że grając 'swoje' w obronie choćby przez 10 minut - mecz był do wygrania na spokojnie.
Pierwszy duży minus na koncie nowego trenera - Arka Rusina. Faktem jest, że zespół męczył się z Rybnikiem czy Gorzowem. ale wygrał. faktem jest, że przerżnęliśmy w Sopronie, czy przegraliśmy w Orenburgu, ale w żadnym z tych meczów nie byliśmy faworytami. tymczasem w sobotę byliśmy faworytem i zagraliśmy straszną bryndzę. Szpila powinna być na parkiecie maks 35minut, po czym spaść na faule, ale akcji "pod nią" nie było. zona w obronie też nie dawała żadnych efektów. Petronyte na placu dawała tylko chyba minuty odpoczynku dla Pałeczki (ale dlaczego ona, a nie Asia Walich?) Mam tylko nadzieję, że trener wyciągnie wnioski z takiej porażki (która musiała kiedyś przyjść, ale sądziłem, że nie szybciej niż 14.12.) i od następnej kolejki znów będzie ta chemia, ten błysk i to granie co z Tarbes czy Widzewem.
Re: 10 kolejka FGE: Energa Toruń - Orzeł Polkowice
fajnie.....
,ale nie rozumiem tylko jednego. Energa już takiego meczu nie zagra,a Polko zagrały bryndzę? Prawda moim zdaniem leży pośrodku. Kilka koszykarek z Torunia (co ja piszę z Torunia to jest tylko jedna pani
) mówiąc krótko w tym pojedynku "zaskoczyło", a główny kreator gry zagrał nieco inaczej
i oby ten stan trwał,jak najdłużej. Trochę jeszcze ode mnie o meczu. Maksimović i niewysoka Sepulveda
(świetne wjazdy) hasały sobie u Euroligowca pod koszem ile wlezie,a wynik trzymał tej drużynie dobry rzut z dystansu (po drugiej stronie barykady proszę popatrzeć na ilość strat u "pomarańczowych"). Rezultat meczu rozstrzygnął się w zasadzie w ostatnich trzech minutach, gdzie podopieczne pana Rusina całkowicie się pogubiły. Czasu na odrobienie strat (Energa odrobiła w trakcie rywalizacji 9 punktów różnicy zdaje się) już nie było. Reasumując Toruń zagrał bardzo dobrze,a Polkowice dobrze (biorę też potencjały kadrowe i ilościowe pod uwagę, bo statystyki nie kłamią iloma zawodniczkami i w jakim wymiarze czasowym grał toruński trener). Wygrał zespół w sobotę lepszy.
8:9 na dziś w rywalizacji Toruń-Polkowice,co uważam za rezultat nadspodziewanie dobry ze strony Katarzynek biorąc nie tylko różniące się od x tam lat budżety obu klubów pod uwagę.
PS.Odsyłam również do pomeczowej wypowiedzi trenera Omanicia,która moim zdaniem wiele choć nie wszystko wyjaśnia.
8:9 na dziś w rywalizacji Toruń-Polkowice,co uważam za rezultat nadspodziewanie dobry ze strony Katarzynek biorąc nie tylko różniące się od x tam lat budżety obu klubów pod uwagę.
PS.Odsyłam również do pomeczowej wypowiedzi trenera Omanicia,która moim zdaniem wiele choć nie wszystko wyjaśnia.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości