11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
Sobota, 3.12.2011
g.17:45
g.17:45
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
Czy jakaś relacja video live jest przewidywana?
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
czemu alehandro wpuszcza tak póżno Ziętarę, czyżby się na nią sfochował. Weszła na minutę i od razu 2 punkty ,a ANDERSON tyle samo punktow i 18 minut,gdzie tu logika
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
Gratulacje za zwycięstwo... po ciężkim meczu. Ale nie ma co się cieszyć, Lotos i tak odejdzie.


Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
rzymi pisze:Gratulacje za zwycięstwo... po ciężkim meczu. Ale nie ma co się cieszyć, Lotos i tak odejdzie.
A czy pierwsze tego symptomy nie zaistniały 2-3 lata temu? Bez przesady, Mietek coś wymyśli.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
E tam zaraz zawirowania, to tylko oficjalne potwierdzenie.
Gratulacje dla dziewczyn, ciekawe, że teoretycznie trudniejszy wyjazd okazał się tym zwycięskim, no ale nie ma co narzekać, zawsze to zwycięstwo, a CCC dało nam możliwość wyprzedzenia się wtapiając w Toruniu. Teraz trzeba "tylko" dowieźć to miejsce do końca RS.
Gratulacje dla dziewczyn, ciekawe, że teoretycznie trudniejszy wyjazd okazał się tym zwycięskim, no ale nie ma co narzekać, zawsze to zwycięstwo, a CCC dało nam możliwość wyprzedzenia się wtapiając w Toruniu. Teraz trzeba "tylko" dowieźć to miejsce do końca RS.
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
też nie rozumiem, czemu Petronyte prawie w ogóle nie gra. może zawodziła nieco w tym sezonie, ale z pewnością to niemały talent, zwłaszcza na warunki naszej ligi, który można by lepiej wykorzystać. no i ogrywać w lidze, żeby dać jej większą pewność poczynań, na wypadek występów w Eurolidze (chyba ze względu na Euroligę została zatrudniona?).
mam też na myśli, że pułap możliwości Petronyte jest jednak nieco wyższy niż Majewskiej, nawet jeżeli Majewska obecnie gra nieco lepiej... to pewnego poziomu nie przeskoczy.
mam też na myśli, że pułap możliwości Petronyte jest jednak nieco wyższy niż Majewskiej, nawet jeżeli Majewska obecnie gra nieco lepiej... to pewnego poziomu nie przeskoczy.
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
paulo2907 pisze:rzymi pisze:Gratulacje za zwycięstwo... po ciężkim meczu. Ale nie ma co się cieszyć, Lotos i tak odejdzie.
Bez przesady, Mietek coś wymyśli.
a kto w to kiedykolwiek wątpił?
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
Cenne zwycięstwo koszykarek Lotosu
Bardziej opłaca się atakować niż bronić
3 grudnia 2011
Gdyńskie koszykarki stały się bohaterkami meczu na szczycie 10. kolejki PLKK. Lotos, który w tym sezonie na krajowych parkietach ma najlepszą ofensywę skruszył ekipę, słynącą z najbardziej szczelnej defensywy. Podopieczne Javiera Forta Puente pokonały na wyjeździe CCC Polkowice 62:54 (11:22, 22:10, 13:10, 16:12). To bardzo dobry prognostyk przed arcyważnym meczem w Eurolidze, który 8 grudnia odbędzie się w hali przy ul. Górskiego.
CCC: Maltsi 17, Zoll 12, Frazee 11, Musina 2, Walich 2 - Perovanović 5, Gajda 3, Majewska 2.
LOTOS: Henry 22, Robert 12, Anderson 9, Żurowska 9, Jalcova 5 - Ziętara 2, Kaczmarska 2, Ajanović 1, Knezević 0.
Gdyński koszykarki stanęły na wysokości zadania. Nie zniechęciły ich informacje o wycofaniu się z końcem sezonu ze sponsorowania drużyny Grupy Lotos, bo o tym było wiadomo od dawna, a dopiero w ostatnich dniach sensację z tej informacji próbowały robić niektóre tytuły prasowe.
Lotos w Polkowicach pokazał nawet w pewnym stopniu inne oblicze. W tym sezonie bardzo często można było mieć zastrzeżenia do gry defensywnej gdynianek, które choćby w meczu z VICI Aistes Kowno, zdobywały wiele punktów, ale też i wiele traciły. Tym razem zespół Forta Puente zagrał uważniej w defensywie i od razu przyniosło to efekt. Widać to było zwłaszcza w drugiej, trzeciej i czwartej kwarcie kiedy to gdynianki straciły w sumie tylko 32 punkty, podczas gdy w pierwszych 10 minutach straciły ich aż 22.
Po raz kolejny nieoceniony dla gdyńskiej drużyny był duet Aneika Henry - Geraldine Robert, obydwie te zawodniczki ukończyły mecz z "double-double" na koncie.
Właśnie punkty Robert otworzyły wynik meczu w Polkowicach. Później wprawdzie gospodynie wyszły na prowadzenie 3:2 ale kolejne trafienia Robert, Henry i Jolene Anderson spowodowały, że ekipa z Gdyni odzyskała prowadzenie i po 3 minutach było 8:3 dla gości.
Niestety wówczas gdynianki "stanęły" a do odrabiania strat wzięły się gospodynie. Po niespełna dwóch minutach i trafieniu Megan Frazee było już 9:8 dla CCC zaś po akcji 2+1 Sharnee Zoll 12:8 w 6 min.
W tym okresie gry nieco bardziej skuteczne były gospodynie, choć obydwie ekipy miały z tym spore problemy i przez długie okresy gry nie potrafiły zdobyć ani jednego punktu. Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem zespołu z Polkowic 22:11.
Od drugiej części gry gdynianki postawiły bardzo szczelną obronę. Nawet mimo dalszej gry ze słabą skutecznością (nieco ponad 41 proc. za 2 w pierwszej połowie i 0 (!) proc. za 3) odrabiały mozolnie straty. W 17 minucie osiągnęły remis 27:27, później było jeszcze 29:29 a po dwóch wolnych Robert gdynianki odzyskały prowadzenie (31:29). Wówczas "trójką" odpowiedziała Agata Gajda - były to jej jedyne punkty w meczu - gospodynie na chwilę odzyskały prowadzenie. Wynik do przerwy na 33:32 dla Lotosu ustaliła Magdalena Ziętara.
Dalsza konsekwentna gra w defensywie gdynianek przyniosła spodziewane efekty w trzeciej kwarcie. Przez 6 minut tej części meczu gdynianki straciły zaledwie 4 punkty. Zdobyły zaś 10 co pozwoliło im na utrzymywanie niewielkiego prowadzenia. Gdynianki wreszcie też zaczęły trafiać za 3 (Jalcova i Anderson). W 26 minucie meczu było 43:36 dla Lotosu w końcówce kwarty polkowiczanki w niewielkim stopniu odrobiły straty nie na tyle jednak aby odebrać rywalkom prowadzenie i po 30 minutach było 46:42 dla zespołu gości.
Czwartą część meczu otworzyła celnym rzutem za 2 Henry, mimo naporu gospodyń gdyniankom udawało się w odpowiednim momencie przerywać ich ataki skutecznymi kontrami. Dzięki temu zespół z Gdyni zwycięsko zakończył spotkanie. Polkowiczanki po raz pierwszy w tym sezonie przegrały na własnym parkiecie, a dla gdynianek było to ważne zwycięstwo również z innego powodu. Ekipa CCC w minioną środę pokonała na wyjeździe mistrzynie Euroligi, oby zwycięstwo nad CCC pozwoliło gdyniankom uwierzyć w możliwość odniesienia sukcesu również na europejskiej arenie.
http://www.trojmiasto.pl
Bardziej opłaca się atakować niż bronić
3 grudnia 2011
Gdyńskie koszykarki stały się bohaterkami meczu na szczycie 10. kolejki PLKK. Lotos, który w tym sezonie na krajowych parkietach ma najlepszą ofensywę skruszył ekipę, słynącą z najbardziej szczelnej defensywy. Podopieczne Javiera Forta Puente pokonały na wyjeździe CCC Polkowice 62:54 (11:22, 22:10, 13:10, 16:12). To bardzo dobry prognostyk przed arcyważnym meczem w Eurolidze, który 8 grudnia odbędzie się w hali przy ul. Górskiego.
CCC: Maltsi 17, Zoll 12, Frazee 11, Musina 2, Walich 2 - Perovanović 5, Gajda 3, Majewska 2.
LOTOS: Henry 22, Robert 12, Anderson 9, Żurowska 9, Jalcova 5 - Ziętara 2, Kaczmarska 2, Ajanović 1, Knezević 0.
Gdyński koszykarki stanęły na wysokości zadania. Nie zniechęciły ich informacje o wycofaniu się z końcem sezonu ze sponsorowania drużyny Grupy Lotos, bo o tym było wiadomo od dawna, a dopiero w ostatnich dniach sensację z tej informacji próbowały robić niektóre tytuły prasowe.
Lotos w Polkowicach pokazał nawet w pewnym stopniu inne oblicze. W tym sezonie bardzo często można było mieć zastrzeżenia do gry defensywnej gdynianek, które choćby w meczu z VICI Aistes Kowno, zdobywały wiele punktów, ale też i wiele traciły. Tym razem zespół Forta Puente zagrał uważniej w defensywie i od razu przyniosło to efekt. Widać to było zwłaszcza w drugiej, trzeciej i czwartej kwarcie kiedy to gdynianki straciły w sumie tylko 32 punkty, podczas gdy w pierwszych 10 minutach straciły ich aż 22.
Po raz kolejny nieoceniony dla gdyńskiej drużyny był duet Aneika Henry - Geraldine Robert, obydwie te zawodniczki ukończyły mecz z "double-double" na koncie.
Właśnie punkty Robert otworzyły wynik meczu w Polkowicach. Później wprawdzie gospodynie wyszły na prowadzenie 3:2 ale kolejne trafienia Robert, Henry i Jolene Anderson spowodowały, że ekipa z Gdyni odzyskała prowadzenie i po 3 minutach było 8:3 dla gości.
Niestety wówczas gdynianki "stanęły" a do odrabiania strat wzięły się gospodynie. Po niespełna dwóch minutach i trafieniu Megan Frazee było już 9:8 dla CCC zaś po akcji 2+1 Sharnee Zoll 12:8 w 6 min.
W tym okresie gry nieco bardziej skuteczne były gospodynie, choć obydwie ekipy miały z tym spore problemy i przez długie okresy gry nie potrafiły zdobyć ani jednego punktu. Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem zespołu z Polkowic 22:11.
Od drugiej części gry gdynianki postawiły bardzo szczelną obronę. Nawet mimo dalszej gry ze słabą skutecznością (nieco ponad 41 proc. za 2 w pierwszej połowie i 0 (!) proc. za 3) odrabiały mozolnie straty. W 17 minucie osiągnęły remis 27:27, później było jeszcze 29:29 a po dwóch wolnych Robert gdynianki odzyskały prowadzenie (31:29). Wówczas "trójką" odpowiedziała Agata Gajda - były to jej jedyne punkty w meczu - gospodynie na chwilę odzyskały prowadzenie. Wynik do przerwy na 33:32 dla Lotosu ustaliła Magdalena Ziętara.
Dalsza konsekwentna gra w defensywie gdynianek przyniosła spodziewane efekty w trzeciej kwarcie. Przez 6 minut tej części meczu gdynianki straciły zaledwie 4 punkty. Zdobyły zaś 10 co pozwoliło im na utrzymywanie niewielkiego prowadzenia. Gdynianki wreszcie też zaczęły trafiać za 3 (Jalcova i Anderson). W 26 minucie meczu było 43:36 dla Lotosu w końcówce kwarty polkowiczanki w niewielkim stopniu odrobiły straty nie na tyle jednak aby odebrać rywalkom prowadzenie i po 30 minutach było 46:42 dla zespołu gości.
Czwartą część meczu otworzyła celnym rzutem za 2 Henry, mimo naporu gospodyń gdyniankom udawało się w odpowiednim momencie przerywać ich ataki skutecznymi kontrami. Dzięki temu zespół z Gdyni zwycięsko zakończył spotkanie. Polkowiczanki po raz pierwszy w tym sezonie przegrały na własnym parkiecie, a dla gdynianek było to ważne zwycięstwo również z innego powodu. Ekipa CCC w minioną środę pokonała na wyjeździe mistrzynie Euroligi, oby zwycięstwo nad CCC pozwoliło gdyniankom uwierzyć w możliwość odniesienia sukcesu również na europejskiej arenie.
http://www.trojmiasto.pl
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
rzymi pisze:Gratulacje za zwycięstwo... po ciężkim meczu. Ale nie ma co się cieszyć, Lotos i tak odejdzie.
Nie no, nie ma co się łamać
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
Troszkę zwlekałem z komentarzem do tego meczu, ale liczyłem, że może na wpis odważy się Colin (znany jako wielki fan VM4...)
szkoda tej porażki, bowiem można było pokusić się o zwycięstwo. Fajny mecz obu drużyn. szkoda, że zaczęliśmy w drugiej połowie na potęgę pudłować z fajnych pozycji. Pierwszy słabszy mecz Zoll, oby jednostkowy
ale nie o tym chciałem - nie bez powodu przytoczyłem postać Musiny w pierwszym zdaniu. Tak nieprofesjonalnego, nieodpowiedzialnego i głupiego zachowania nie widziałem chyba jeszcze nigdy. Rozumiem rozgoryczenie własną postawą i jakąś tam "sportową złość". ale siadać na ławce, rozbeczeć się jak dziecko, obrazić na cały świat, z nikim nie rozmawiać, a jak trener wzywa to z wielką łaską, tempem żółwia wykonywać jego polecenia?
może to zbyt mocne, ale uważam, że przez nią przegraliśmy ten mecz. mogła sobie siedzieć i nic nie robic - luz, ale jak już wychodzisz na parkiet to zapie*dalasz, walczysz, a nie chodzisz. nie dekoncentrujesz swoim lamentowaniem całego zespołu, bo nikt nie wie, co się dzieje i skupiasz uwagę na sobie. Mam nadzieję, że ktoś/coś przemówi jej do głowy, bo w ten sposób zachowywać się nie można!
szkoda tej porażki, bowiem można było pokusić się o zwycięstwo. Fajny mecz obu drużyn. szkoda, że zaczęliśmy w drugiej połowie na potęgę pudłować z fajnych pozycji. Pierwszy słabszy mecz Zoll, oby jednostkowy
ale nie o tym chciałem - nie bez powodu przytoczyłem postać Musiny w pierwszym zdaniu. Tak nieprofesjonalnego, nieodpowiedzialnego i głupiego zachowania nie widziałem chyba jeszcze nigdy. Rozumiem rozgoryczenie własną postawą i jakąś tam "sportową złość". ale siadać na ławce, rozbeczeć się jak dziecko, obrazić na cały świat, z nikim nie rozmawiać, a jak trener wzywa to z wielką łaską, tempem żółwia wykonywać jego polecenia?
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
A nie zauważyłeś czasem, że doznała kontuzji, po której interweniował lekarz? Ja (być może się mylę) zauważyłem, że po kilku minutach 'beczenia' podszedł do niej masażysta i chwilę czasu jej poświęcił.
Prawda jest jednak taka, że rzeczywiście Valerija zagrała ostatnie kilka meczy słabo i zarówno z Lotosem jak i Energą jej punktów zabrakło do końcowego sukcesu.
Dziwnym trafem (poza Salamanką - ale tu w pojedynkę nam mecz praktycznie wygrała mająca ostatnio wyborną formę Maltsi) gdy Musina gra słabo to i wyników brak
Inna sprawa, że na 'gwałt' potrzebny jest nam trener z prawdziwego zdarzenia, bo takie błędy jakie popełnia Rusin, to nie przystoją nawet początkującemu coachowi.
Ps. Nigdzie nie twierdziłem, że jestem 'wielkim fanem Musiny', twierdziłem - co potwierdzały fakty - że jest czołową zawodniczką ligi, a już z całą pewnością swojej ekipy.
Prawda jest jednak taka, że rzeczywiście Valerija zagrała ostatnie kilka meczy słabo i zarówno z Lotosem jak i Energą jej punktów zabrakło do końcowego sukcesu.
Dziwnym trafem (poza Salamanką - ale tu w pojedynkę nam mecz praktycznie wygrała mająca ostatnio wyborną formę Maltsi) gdy Musina gra słabo to i wyników brak
Inna sprawa, że na 'gwałt' potrzebny jest nam trener z prawdziwego zdarzenia, bo takie błędy jakie popełnia Rusin, to nie przystoją nawet początkującemu coachowi.
Ps. Nigdzie nie twierdziłem, że jestem 'wielkim fanem Musiny', twierdziłem - co potwierdzały fakty - że jest czołową zawodniczką ligi, a już z całą pewnością swojej ekipy.
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
jaką znowu kontuzję, proszę Cię... 
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
a jakie to błedy nieprzystajace poczatkujacemu trenerowi popelnil Twoim zdaniem Rusin????
Re: 11 kolejka FGE: Orzeł Polkowice - Lotos Gdynia
Colin pisze:twierdziłem - co potwierdzały fakty - że jest czołową zawodniczką ligi, a już z całą pewnością swojej ekipy.
Ja w kwestii formalnej, pokaż mi pan te fakty?
Miejsca po średnich w lidze i w zespole:
10.5ppg - 29 i 2
42% 2FG - 61 i 9
31% 3FG - 18 i 5
76% FT - 33 i 4
6.6rpg - 17 i 1
1.9apg - 30 i 3
3.18 faulu - 11 i 1
2.64 straty - 20 i 1
1.27 przechwytu - 36 i 1
11.3 EVAL - 31 i 3
To są fakty. Jak z tych liczb wyciągasz wniosek, że to czołowa zawodniczka ligi, to dziękuję, dobranoc.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 128 gości

