Pozdrawiam i do zobaczenia w niedzielę na meczu!
Nowy terminarz II rundy play off
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Drax - nie zrozumiałeś treści wpisu mojego. Moim zdaniem TV PUBLICZNA ma pewne obowiązki w tej sytuacji i póki co się z nich wywiązuje. Moim też zdaniem dobrym kierunkiem było zaniechanie pokazywania meczu, gdy każdy może sobie go zobaczyć w jednej z wielu telewizji zagranicznych. Nie jest tu nic na pokaz... gdybyś nie wiedział trwa żałoba narodowa. Na pokaz zaś na pewno są łańcuszki gadu-gadu krążące po Polsce - paranoja
Masz rację, że każdy powinien przeżywać to, co się dzieje na swój sposób ...
Pozdrawiam i do zobaczenia w niedzielę na meczu!
Pozdrawiam i do zobaczenia w niedzielę na meczu!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Dzięki za pozdrowienia i nawzajem! Faktycznie, telewizja "stanęła na wyskokości zadania" i znowu nie pokazuje sportu.....Ja rozumiem cisze i spokój w niedzielę, poniedziałek - tak było w wielu krajach. Ale u nas jak zwykle przegięcia, jak nie w jedna to w drugą stronę. A wszystko to dowodzi, że ludzie w Polsce bladego pojęcia nie maja o naukach papieża... smutne to ale niestety prawdziwe. A był to Człowiek, tóry nade wszytko ukochał Życie ze wszystkimi jego aspektami prowadzącymi do doskonalenia się, także sportem. Nawet ostatnie jego słowa brzmiały "nie smućcie się bo ja jestem radosny". Ale jak widac : kogo to obchodzi????? Przecież polaczkowie wiedza lepiej, więc zaraz na tydzień zlikwidowali wszystko co mogłoby kogokolwiek interesować lub (o zgrozo!) radować. A hołd papiezowi powinien oddawać każdy SAM w sposób i w wymiarze jakim chce. Nie odpowiada wam Szymonie i Sebo Liga Mistrzów w TV? Wyłączcie telewizor i idźcie podumać do Kościoła. Ludzie palą też znicze na placach , ulicach itd... Niestety u nas wszystko jak zwykle na pokaz. Kibice się jednają, jestem ciekaw na jak długo. Politycy wreszcie mordy pozamykali, ale to juz na pewno nie na długo.
Papież mówił wielokrotnie: Życie to radosny dar od Boga!! On to wiedział i tego nauczał, ale jak widac niewielu to pojęło.... I zaczęło się prześciganie w tym Kto bardziej rozpacza, kto bardziej płacze i kto jest lepszy w samoumartwianiu się nawet wbrew samemu Papieżowi.
Pozdrawiam wszystkich którzy przeżywaja ten czas po swojemu bez pokazówek!
100% racji Drax!!
Pozdrawiam
Za to zgadzam się Drax, co do cieszenia się życiem...
Niektórzy mogliby odnieść wrażenie, że Jan Paweł II był człowiekiem
poważnym i nudnym. I tu się bardzo mylą, bo Papa, jak nikt przed nim w
Watykanie tryskał zwariowanym poczuciem humoru. I o tym musimy pamiętać
żegnając się z NIM...
Szklana klatka
Papież był bardzo niezadowolony z tego, że obwozi się go w szklanej klatce.
Pomysłu tego broniła pewna Polka, mając możliwość rozmowy z Janem Pawłem II
w Krakowie.
- Ta klatka zmniejsza jednak ryzyko - tłumaczyła - Nic nie poradzimy, że się
lękamy o Waszą Świątobliwość...
- Ja też - uśmiechnął się Papież - niepokoję się o swoją świątobliwość.
Wszyscy sobie poszli
Któregoś wieczoru, podczas szpitalnej rekonwalescencji w klinice Gemelli po
zamachu na Placu świętego Piotra, Papież wyszedł ze swojego pokoju na
opustoszały korytarz. Rozejrzał się i powiedział: "Ładne rzeczy, wszyscy
sobie poszli, a mnie zostawili!"
Podryw na księdza
Pewnego razu Karol Wortyła wybrał się na samotną wycieczkę w góry.
Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki
spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł więc do opalającej się na uboczu
młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła się.
- Zapomniał pan zegarka, co?
- A skąd pani wie? - zapytał zaskoczony Wojtyła.
- Z doświadczenia - odrzekła - Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną, który
zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko,
wieczorem dansing...
- Ależ proszę pani, ja jestem księdzem - przerwał jej zawstydzony Wojtyła
- Wie pan - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - podrywano mnie w różny
sposób, ale na księdza to pierwszy raz.
Jeździć po kardynalsku
Pewnego razu zapytano Karola Wojtyłę, czy uchodzi, aby kardynał jeździł na
nartach. Wojtyła uśmiechnął się i odparł:
- Co nie uchodzi kardynałowi, to źle jeździć na nartach!
Przeprosiny
Metropolita krakowski Karol Wojtyła przyjechał na pogrzeb sufragana
częstochowskiego, biskupa Stanisława Czajki, niemal w ostatniej chwili.
Witając się ze zgromadzonymi na uroczystości biskupami, jakoś pominął
biskupa z Siedlec. Rychło jednak się spostrzegł, wrócił, podszedł do
pominiętego i powiedział:
- Świnia jestem, nie przywitałem Księdza Biskupa!
Pożegnanie biskupów
Po jednym ze spotkań Papież pożegnał polskich biskupów słowami znanej
pieśni: "O cześć wam, panowie magnaci!"
Więcej już nic nie powiem
Przed ponad 25 laty Papież w ten sposób zakończył pierwszą audiencję dla
Polaków: "Więcej już nic nie mówię, bo jeszcze bym coś takiego powiedział,
że później Kongregacja Nauki Wiary musiałaby się do mnie dobrać".
Opaleni kardynałowie
Pod koniec pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, w czerwcu 1979 roku,
upływającej pod znakiem upałów, Papież oznajmił, że jej pierwszy efekt jest
już widoczny - opalili się towarzyszący mu kardynałowie.
Jakoś człapię
Podczas czwartej pielgrzymki do Ojczyzny, w Olsztynie, dziennikarzowi
"Gazety Wyborczej" udało się wychylić głowę ponad tłum i zapytać Jana Pawła
II o zdrowie.
- A jakoś człapię - odpowiedział Papież.
Złość piękności szkodzi
Przed kilku laty - wspomina watykański korespondent Telewizji Publicznej,
Jacek Moskwa - po modlitwie "Anioł Pański" Jan Paweł II przemawiał, niemal
krzycząc. Zaraz potem, podczas audiencji w Pałacu Apostolskim, Moskwa prosił
Papieża, aby na siebie uważał, bo jego chrypka zaniepokoiła dziennikarzy.
- To ze złości - usprawiedliwiał się Papież.
A odchodząc dodał: - A złość piękności szkodzi.
Z Wami dziecinnieję
Podczas jednej ze swoich wizytacji rzymskich parafii Papież - jak to ma w
zwyczaju - wdał się w rozmowę z dziećmi.
- Wy jesteście młodzi, a ja już jestem stary - powiedział.
- Nie, nie jesteś stary - gromko zaprotestowały dzieci.
- Tak, ale jak jestem z wami, to dziecinnieję - replikował Papież
Mów mi wujaszku
Podczas pierwszej wizyty w USA Papież spotkał się z rodziną prezydenta
Jimmy'ego Cartera. Pięcioletnia wówczas wnuczka prezydenta, mając kłopoty z
wygłoszeniem powitania, powtarzała w kółko:
- Jego Świątobliwość, Jego Świątobliwość.
Papież, chcąc wybawić dziewczynkę z kłopotów, wziął ją w ramiona i
powiedział:
- Mów mi wujaszku.
Papieskie wagary
Podczas powitania w Monachium Papież spytał licznie obecne dzieci:
"Dano wam dziś wolne w szkole?". "Tak" - wrzasnęła z radością dzieciarnia.
"To znaczy - skomentował Jan Paweł II - że papież powinien częściej tu
przyjeżdżać".
Jak się czuje piesek
Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc sprowadził
sobie nasz elementarz. Nauka była jednak tak pospieszna, że kiedy chciał się
nową umiejętnością pochwalić przed Ojcem Świętym, coś mu się pomyliło i
zamiast: "Jak się czuje Papież", rzekł: "Jak się czuje piesek?". Papież
spojrzał na niego zdumiony, po czym odpalił:
"Hau, hau".
Jan Paweł - Pawłowi
Podczas pierwszej pielgrzymki do Niemiec zebranym na mszy tak spodobały się
cytowane przez Papieża słowa św. Pawła, że przerwali mu i zaczęli bić brawo.
Kiedy Ojciec Święty znów doszedł do głosu, przerywając przygotowaną mowę,
stwierdził: "Dziękuję w imieniu świętego Pawła".
To tylko wasza konstytucja
W ostatnim dniu pielgrzymki do Polski w 1983 roku podczas pożegnania na
lotnisku generał Jaruzelski poskarżył się Papieżowi, że ten w swych
homiliach niezwykle surowo potraktował reżim komunistyczny.
- Ja jedynie przytaczałem artykuły waszej własnej konstytucji - odparł
łagodnie Papież.
Nie szumcie siostry nam
W hiszpańskiej Avili, gdy szum czyniony przez rozradowane zakonnice stawał
się już wprost nie do zniesienia, Papież wypalił: "Te siostry,
które ślubowały milczenie, hałasują tu najgłośniej".
Niech żyje łupież...
Podczas ostatniej pielgrzymki w Pełpinie: "Jak tak krzyczycie 'Niech żyje
papież', przypomina mi się, gdy ktoś się pomylił i krzyknął:
'Niech żyje łupież'. Ja was do tego nie zachęcam".
Ech, popapieżyć
Ojciec Święty do odwiedzającego Go polskiego księdza:
- Poczekaj chwilę na mnie, muszę trochę popapieżyć.
Papież nie da sobą kręcić
Podczas drugiej pielgrzymki do Ojczyzny w 1983 roku tłumy krakowian
gromadziły się przed domem arcybiskupów, który był rezydencją Ojca Świętego.
Ludzie ani myśleli rozstać się ze stojącym w oknie papieżem i bez końca
przedłużali dialog z nim. Wreszcie Ojciec Święty powiedział: "Cztery lata
temu kręciliście mną, jak chcieli, a teraz już jestem starym papieżem i nie
dam sobą kręcić".
Ten to ma dech
W czasie tej samej pielgrzymki, 22 czerwca 1983 roku, na krakowskich
błoniach odbyła się beatyfikacja dwóch powstańców styczniowych - brata
Alberta Chmielowskiego i ojca Rafała Kalinowskiego. W trakcie ceremonii
buchnął nagle z kadzielnicy wielki płomień, z którym nie mogli sobie
poradzić ani ministranci, ani księża koncelebranci.
Wreszcie ówczesny ceremoniarz papieski ks. John Magee, Irlandczyk, dmuchnął
tak skutecznie, że płomień zgasł i z kadzielnicy począł unosić się
upragniony dymek. Wydarzenie nie uszło uwagi Ojca Świętego, który, sięgając
po kadzidło, powiedział z uznaniem o swoim ceremoniarzu: "Ten to ma dech!".

Niektórzy mogliby odnieść wrażenie, że Jan Paweł II był człowiekiem
poważnym i nudnym. I tu się bardzo mylą, bo Papa, jak nikt przed nim w
Watykanie tryskał zwariowanym poczuciem humoru. I o tym musimy pamiętać
żegnając się z NIM...
Szklana klatka
Papież był bardzo niezadowolony z tego, że obwozi się go w szklanej klatce.
Pomysłu tego broniła pewna Polka, mając możliwość rozmowy z Janem Pawłem II
w Krakowie.
- Ta klatka zmniejsza jednak ryzyko - tłumaczyła - Nic nie poradzimy, że się
lękamy o Waszą Świątobliwość...
- Ja też - uśmiechnął się Papież - niepokoję się o swoją świątobliwość.
Wszyscy sobie poszli
Któregoś wieczoru, podczas szpitalnej rekonwalescencji w klinice Gemelli po
zamachu na Placu świętego Piotra, Papież wyszedł ze swojego pokoju na
opustoszały korytarz. Rozejrzał się i powiedział: "Ładne rzeczy, wszyscy
sobie poszli, a mnie zostawili!"
Podryw na księdza
Pewnego razu Karol Wortyła wybrał się na samotną wycieczkę w góry.
Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki
spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł więc do opalającej się na uboczu
młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła się.
- Zapomniał pan zegarka, co?
- A skąd pani wie? - zapytał zaskoczony Wojtyła.
- Z doświadczenia - odrzekła - Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną, który
zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko,
wieczorem dansing...
- Ależ proszę pani, ja jestem księdzem - przerwał jej zawstydzony Wojtyła
- Wie pan - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - podrywano mnie w różny
sposób, ale na księdza to pierwszy raz.
Jeździć po kardynalsku
Pewnego razu zapytano Karola Wojtyłę, czy uchodzi, aby kardynał jeździł na
nartach. Wojtyła uśmiechnął się i odparł:
- Co nie uchodzi kardynałowi, to źle jeździć na nartach!
Przeprosiny
Metropolita krakowski Karol Wojtyła przyjechał na pogrzeb sufragana
częstochowskiego, biskupa Stanisława Czajki, niemal w ostatniej chwili.
Witając się ze zgromadzonymi na uroczystości biskupami, jakoś pominął
biskupa z Siedlec. Rychło jednak się spostrzegł, wrócił, podszedł do
pominiętego i powiedział:
- Świnia jestem, nie przywitałem Księdza Biskupa!
Pożegnanie biskupów
Po jednym ze spotkań Papież pożegnał polskich biskupów słowami znanej
pieśni: "O cześć wam, panowie magnaci!"
Więcej już nic nie powiem
Przed ponad 25 laty Papież w ten sposób zakończył pierwszą audiencję dla
Polaków: "Więcej już nic nie mówię, bo jeszcze bym coś takiego powiedział,
że później Kongregacja Nauki Wiary musiałaby się do mnie dobrać".
Opaleni kardynałowie
Pod koniec pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, w czerwcu 1979 roku,
upływającej pod znakiem upałów, Papież oznajmił, że jej pierwszy efekt jest
już widoczny - opalili się towarzyszący mu kardynałowie.
Jakoś człapię
Podczas czwartej pielgrzymki do Ojczyzny, w Olsztynie, dziennikarzowi
"Gazety Wyborczej" udało się wychylić głowę ponad tłum i zapytać Jana Pawła
II o zdrowie.
- A jakoś człapię - odpowiedział Papież.
Złość piękności szkodzi
Przed kilku laty - wspomina watykański korespondent Telewizji Publicznej,
Jacek Moskwa - po modlitwie "Anioł Pański" Jan Paweł II przemawiał, niemal
krzycząc. Zaraz potem, podczas audiencji w Pałacu Apostolskim, Moskwa prosił
Papieża, aby na siebie uważał, bo jego chrypka zaniepokoiła dziennikarzy.
- To ze złości - usprawiedliwiał się Papież.
A odchodząc dodał: - A złość piękności szkodzi.
Z Wami dziecinnieję
Podczas jednej ze swoich wizytacji rzymskich parafii Papież - jak to ma w
zwyczaju - wdał się w rozmowę z dziećmi.
- Wy jesteście młodzi, a ja już jestem stary - powiedział.
- Nie, nie jesteś stary - gromko zaprotestowały dzieci.
- Tak, ale jak jestem z wami, to dziecinnieję - replikował Papież
Mów mi wujaszku
Podczas pierwszej wizyty w USA Papież spotkał się z rodziną prezydenta
Jimmy'ego Cartera. Pięcioletnia wówczas wnuczka prezydenta, mając kłopoty z
wygłoszeniem powitania, powtarzała w kółko:
- Jego Świątobliwość, Jego Świątobliwość.
Papież, chcąc wybawić dziewczynkę z kłopotów, wziął ją w ramiona i
powiedział:
- Mów mi wujaszku.
Papieskie wagary
Podczas powitania w Monachium Papież spytał licznie obecne dzieci:
"Dano wam dziś wolne w szkole?". "Tak" - wrzasnęła z radością dzieciarnia.
"To znaczy - skomentował Jan Paweł II - że papież powinien częściej tu
przyjeżdżać".
Jak się czuje piesek
Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc sprowadził
sobie nasz elementarz. Nauka była jednak tak pospieszna, że kiedy chciał się
nową umiejętnością pochwalić przed Ojcem Świętym, coś mu się pomyliło i
zamiast: "Jak się czuje Papież", rzekł: "Jak się czuje piesek?". Papież
spojrzał na niego zdumiony, po czym odpalił:
"Hau, hau".
Jan Paweł - Pawłowi
Podczas pierwszej pielgrzymki do Niemiec zebranym na mszy tak spodobały się
cytowane przez Papieża słowa św. Pawła, że przerwali mu i zaczęli bić brawo.
Kiedy Ojciec Święty znów doszedł do głosu, przerywając przygotowaną mowę,
stwierdził: "Dziękuję w imieniu świętego Pawła".
To tylko wasza konstytucja
W ostatnim dniu pielgrzymki do Polski w 1983 roku podczas pożegnania na
lotnisku generał Jaruzelski poskarżył się Papieżowi, że ten w swych
homiliach niezwykle surowo potraktował reżim komunistyczny.
- Ja jedynie przytaczałem artykuły waszej własnej konstytucji - odparł
łagodnie Papież.
Nie szumcie siostry nam
W hiszpańskiej Avili, gdy szum czyniony przez rozradowane zakonnice stawał
się już wprost nie do zniesienia, Papież wypalił: "Te siostry,
które ślubowały milczenie, hałasują tu najgłośniej".
Niech żyje łupież...
Podczas ostatniej pielgrzymki w Pełpinie: "Jak tak krzyczycie 'Niech żyje
papież', przypomina mi się, gdy ktoś się pomylił i krzyknął:
'Niech żyje łupież'. Ja was do tego nie zachęcam".
Ech, popapieżyć
Ojciec Święty do odwiedzającego Go polskiego księdza:
- Poczekaj chwilę na mnie, muszę trochę popapieżyć.
Papież nie da sobą kręcić
Podczas drugiej pielgrzymki do Ojczyzny w 1983 roku tłumy krakowian
gromadziły się przed domem arcybiskupów, który był rezydencją Ojca Świętego.
Ludzie ani myśleli rozstać się ze stojącym w oknie papieżem i bez końca
przedłużali dialog z nim. Wreszcie Ojciec Święty powiedział: "Cztery lata
temu kręciliście mną, jak chcieli, a teraz już jestem starym papieżem i nie
dam sobą kręcić".
Ten to ma dech
W czasie tej samej pielgrzymki, 22 czerwca 1983 roku, na krakowskich
błoniach odbyła się beatyfikacja dwóch powstańców styczniowych - brata
Alberta Chmielowskiego i ojca Rafała Kalinowskiego. W trakcie ceremonii
buchnął nagle z kadzielnicy wielki płomień, z którym nie mogli sobie
poradzić ani ministranci, ani księża koncelebranci.
Wreszcie ówczesny ceremoniarz papieski ks. John Magee, Irlandczyk, dmuchnął
tak skutecznie, że płomień zgasł i z kadzielnicy począł unosić się
upragniony dymek. Wydarzenie nie uszło uwagi Ojca Świętego, który, sięgając
po kadzidło, powiedział z uznaniem o swoim ceremoniarzu: "Ten to ma dech!".
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Seba pisze:Drax - nie zrozumiałeś treści wpisu mojego. Moim zdaniem TV PUBLICZNA ma pewne obowiązki w tej sytuacji i póki co się z nich wywiązuje. Moim też zdaniem dobrym kierunkiem było zaniechanie pokazywania meczu, gdy każdy może sobie go zobaczyć w jednej z wielu telewizji zagranicznych. Nie jest tu nic na pokaz... gdybyś nie wiedział trwa żałoba narodowa. Na pokaz zaś na pewno są łańcuszki gadu-gadu krążące po Polsce - paranojaMasz rację, że każdy powinien przeżywać to, co się dzieje na swój sposób ...
Pozdrawiam i do zobaczenia w niedzielę na meczu!
Nie obraź się Seba, ale chyba czasami sam gubisz się w tym co piszesz. Po pierwsze nie każdy może go zobaczyć, bo nie każdy ma zagraniczne telewizje (np. ja nie mam). Po drugie, niech sobie TVP pokazuje ile chce powtórek pielgrzymek, kazań, wizyt itp. , ale na JEDNYM kanale, a nie na wszystkich!! A jest ich TRZY ( Polonii nie liczę) . Nie widze więc jakiegokolwiek uzasadnienia dla "zaniechania" pokazywania meczu w imię żałoby narodowej, co do której istnienia jestem całkiem świadom, wbrew temu co sądzisz ( nie byłem w niedzielę w pracy, za to w zamian pójdę w najbliższą....). Tak więc umartwianie i umęczanie ludzi smutami przez cały dzień w tv, nawet jesli nie jest pokazówką, to jest głupotą i kompletnie nie zmienia w niczym ogólnej ignorancji odnośnie nauki społecznej Jana Pawła II.
Nie obrażam się... looooz... i zupełnie nie mam zamiaru sie kłócić z Toba na ten temat. Może masz rację - to co piszę wynika z faktu, że ja osobiście mam wybór, co w tym smutnym czasie ogladać, bo kanałów kilka setek, ale mimo to jakoś dziwnie (a może nie) najczęściej pozostawiam TVN24. Potrafię też zrozumieć i uszanować fakt, że pewnie 70% Polaków wczoraj meczu i tak by nie chciała oglądać. Masz rację jednak w tym punkcie, że człowiekowi należy się wybór, moja opinia wynikała głównie z tego, że ja mam możliwości techniczne do jego podejmowania, a w tej sytuacji rola TV publicznej mnie osobiście w ostatnich dniach się podoba - inaczej może by było, gdybym nie mógł dokonać wyboru. Co do sposobów umartwiania się raz jeszcze - jest to kwestia tak osobista, że zupełnie nie mam zamiaru w żaden ocenny sposób się zabierać do jej komentowania... tu się w pełni zgadzam - prywatna sprawa każdego człowieka... bez narzucania innym swojego zdania.
Pozdrawiam.
Ps. Czyli niedziela odpada?:((( Być może zagramy dwa mecze - jeden o 11 albo 12 - drugi jakoś po południu (pewnie ok. 17).
Pozdrawiam.
Ps. Czyli niedziela odpada?:((( Być może zagramy dwa mecze - jeden o 11 albo 12 - drugi jakoś po południu (pewnie ok. 17).
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
No własnie o to chodzi - masz wybór i go dokonujesz!! I jest to tylko TWOJA decyzja wynikająca z własnych poglądów, przemysleń itd. Ja nie maiłem wyboru więc zająłem się czym innym, ale mniejsza już o to, nie to jest tematem. Niedziela niestety raczej odpada, chyba że się cos po piatku jeszcze zmieni..... Od soboty miałem już 2 zmainy grafiku, więc zobaczymy, ale raczej wątpię.....
Pozdrowionka Seba!
Pozdrowionka Seba!
-
Gość
Re: Nowy terminarz II rundy play off
Edzia pisze:Anonymous pisze:Hersi pisze:Polska Liga Koszykówki Kobiet podaje nowy terminarz
II rundy play off rozgrywek Torell Basket Ligi.
Mecze z udziałem PZU Polfy Pabianice i TS Wisły Can-Pack Kraków:
12.04.2005 (wtorek)
120. PZU Polfa Pabianice - TS Wisła Can-Pack Kraków
13.04.2005 (środa)
121. PZU Polfa Pabianice - TS Wisła Can-Pack Kraków
Gratuluje poczucia humoru mecze w tygodniu
Jak chciałbyś wiedzieć, to muszą tak być, gdyż w Pabianicach żałoba trwa do 3-go dnia po pogrzebie Papieża.
Rozumiem to ale uważam że mecze w tygodniu to niefortunny termin i mogli przesunac termin aż na kolejną sobote nic by się nie stało. Ciekawie zapowiadający się play-off może oglądać garstka widzów.
A liczyłem na pełną halę
Seba pisze:Szymon zgadzam się w 100%! W dobie powszechnej dostępności mediów międzynarodowych w naszym kraju, każdy chętny mógł z łatwością (jeśli chciał) obejrzeć mecz na innym kanale - nasza telewizja stanęła po raz kolejny na wysokości zadania wybierając ważniejsze sprawy i wartości. Tak szczerze mówiąc jestem bardzo miło zdziwiony póki co sposobem pokazywania tego wiekopomnego wydarzenia przez nasze rodzime media - zwłaszcza zaniechanie pokazywania reklam pokazuje, że choć Jan Paweł II nie poświęcił zbyt wielu swoich nauk kulturze medialnej, potrafiła ona jednak mimo to wiele nauczyć się od największego Polaka w historii. Na razie zdają one swój egzamin na conajmniej "5+".
Nie chce rozpetac jakiejs klutni, ale dla mnie wiara to raczej w podejsciu indywidualnym, a robienie z tego takiej masowki jak mam miejsce teraz...
Skomentuje to tak: jesli ktos wstawi sobie swieczke w statusie na gg i wpisze, ze jest w kosciele, to wcale nei swiadczy o tym, ze bardziej przejal sie smiercia papieza niz ten co ma "jestem w szkole"
A odnosnie terminow, zeby nie bylo zupelnie offtopic - po prostu na 90% nie bede mogl byc w srode na tym meczu i parwdopodobnie nie zobacze, pierwszy raz od czterech misiecy, grajacych na 100% koszykarek z Gorzowa
CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Re: Nowy terminarz II rundy play off
Anonymous pisze:Rozumiem to ale uważam że mecze w tygodniu to niefortunny termin i mogli przesunac termin aż na kolejną sobote nic by się nie stało. Ciekawie zapowiadający się play-off może oglądać garstka widzów.
A liczyłem na pełną halę
Również uważam, że mecze mogły się odbyć z tygodniowym opóźnieniem (i sezon tydzień dłużej by trwał
I zauważ, że nie tylko my gramy w tygodniu (choć my aż dwa dni).
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
kyS pisze:Seba pisze:Szymon zgadzam się w 100%! W dobie powszechnej dostępności mediów międzynarodowych w naszym kraju, każdy chętny mógł z łatwością (jeśli chciał) obejrzeć mecz na innym kanale - nasza telewizja stanęła po raz kolejny na wysokości zadania wybierając ważniejsze sprawy i wartości. Tak szczerze mówiąc jestem bardzo miło zdziwiony póki co sposobem pokazywania tego wiekopomnego wydarzenia przez nasze rodzime media - zwłaszcza zaniechanie pokazywania reklam pokazuje, że choć Jan Paweł II nie poświęcił zbyt wielu swoich nauk kulturze medialnej, potrafiła ona jednak mimo to wiele nauczyć się od największego Polaka w historii. Na razie zdają one swój egzamin na conajmniej "5+".
Nie chce rozpetac jakiejs klutni, ale dla mnie wiara to raczej w podejsciu indywidualnym, a robienie z tego takiej masowki jak mam miejsce teraz...
Skomentuje to tak: jesli ktos wstawi sobie swieczke w statusie na gg i wpisze, ze jest w kosciele, to wcale nei swiadczy o tym, ze bardziej przejal sie smiercia papieza niz ten co ma "jestem w szkole"
A odnosnie terminow, zeby nie bylo zupelnie offtopic - po prostu na 90% nie bede mogl byc w srode na tym meczu i parwdopodobnie nie zobacze, pierwszy raz od czterech misiecy, grajacych na 100% koszykarek z Gorzowa
Ale jakiej masówki? O co Ci chodzi??? I dlaczego mieszasz w to wiarę?? W Polsce jest ogłoszona ŻAŁOBA NARODOWA, fakt, akurat po śmierci Ojca Świetego, lecz równie dobrze mogłaby być po wybuchu w sejmie, zburzeniu pałacu kultury itp. A termin "Żałoba Narodowa" jasno określa co można a czego nie.
Zgadzam się z Sebą, że media wyjątkowo się podczas tych dni spisują. A wracając do Ligi Mistrzów to uważam że UEFA powinna odwołać te mecze, tak jak zrobiła to po ataku na WTC. Cóż, jak widać w tej organizacji są inne priorytety
Jeśli zaś chodzi o terminy meczy koszykarek to się zgadzam, że są zupełnie nie trafione. Ale nie dziwmy się, co niektórym nie jest na rękę by liga przedłużyła się o tydzień czy dwa.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


MARAS pisze:Powiem wam tyle zaloba narodowa w Polsce nie jest czyms codziennym dlatego uszanujmy ta zaistniala sytuacje.
Zaloba w Polsce jest bodajze czwarty raz( byla po smierci Pilsudskiego, po smierci Wyszynskiego i jeszcze jedna niepamietam za kogo).
Żałoba była także po zamachach terrorystycznych w Madrycie.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości



