W najbliższą niedzielę, już po smutnych wydarzeniach w Watykanie, koszykarki Lotosu Gdynia powrócą po długiej przerwie na ligowe parkiety. O finał play off grać będą z CCC Aquaparkiem Polkowice, czwartą drużyną rundy zasadniczej. O tych meczach, formie zespołu i Ojcu Świętym rozmawiamy z Katarzyną Dydek, drugim trenerem Lotosu.
Wielu z nas przeżywa odejście Ojca Świętego Jana Pawła II. Jak Pani odebrała tą śmierć i jak to wpłynęło na Pani życie?
Jak każdy przeżyłam to bardzo boleśnie. Zwykle docenia się to, co się ma, dopiero gdy się utraci i mam nadzieję, że ludzie po śmierci będą doceniać Go tak samo, jak za życia. W ostatnim czasie oglądać możemy mnóstwo programów telewizyjnych, audycji radiowych i reportaży o Papieżu, więc ludzie mogą bliżej poznać Jego sylwetkę i to co zrobił dla Polski. Za życia Papieża, który miał ogromne zasługi dla Polski i chrześcijaństwa, interesowałam się tym co robi, i jaką ideologią się kieruje, jednak wielu rzeczy o nim nie wiedziałam. Jedno jest też ważne, że On nigdy w żadnej trudnej sytuacji: politycznej, historycznej, religijnej nie bał się podejmować decyzji.
Jako drużyna także oddaliśmy hołd Papieżowi. Złożyliśmy pod pomnikiem kwiaty, zapaliliśmy znicz i w pogrążeniu i smutku spędziliśmy tam czas. W piątek, w dzień pogrzebu Papieża mamy dzień wolny i nie trenujemy…
Wróćmy do rozgrywek. Po dłuższej, świątecznej, przerwie powracacie do gry i walczycie o tytuł Mistrza Polski. Czy drużyna wyszła przez ten czas z wprawy?
Zawsze przez taki długi czas się z niej wychodzi, jednak te treningi, które przeprowadzałyśmy, powinny nas doprowadzić do formy, którą prezentowałyśmy wcześniej, a nawet i do lepszej.
A co z formą Agnieszki Bibrzyckiej? Pamiętamy, że nie zaprezentowała się najlepiej w meczach z Gambrinusem Brno, czy ta przerwa więc i jej pomogła?
Ta przerwa pozwoliła jej zregenerować siły, szczególnie zdrowotne, bo od pewnego czasu się z nimi borykała. Z tego, co wiem, czuje się lepiej i wszyscy liczymy na jej dobrą grę. Mam nadzieję, że będzie prezentować się bardzo dobrze – najważniejsze, że Agnieszka wraca i myślę, że w finale powinna już zaprezentować pełnię swojej formy.
W niedzielę i poniedziałek gracie z CCC Aquaparkiem Polkowice. Łatwy przeciwnik czy trudny?
Trudny – z Polkowicami zawsze się nam grało ciężko. Najważniejsze jest to, żebyśmy wygrali dwa pierwsze mecze u siebie, we własnej hali. W trzecim meczu, w Polkowicach (16.04 – przyp.red.), też powinno być trudno, ale łatwiej ze względu na przewagę tych dwóch meczy.
W drugim półfinale zagrają Wisła Kraków i Polfa Pabianice. Na kogo Pani stawia i z którą drużyną lepiej zagrać w finale?
Ze względu na całą sytuację z Wisłą (niesportowe zachowanie Elaine Powell – przyp.red.), wolałabym zagrać raczej z Pabianicami. Nie przewiduję żadnych nieprzyjemności, ani z naszej strony ani ze strony Wisły, ale chciałabym trafić na Polfę. Wiemy, że Elaine nie może występować do końca polskich rozgrywek. Szkoda, bo jest to duże osłabienie naszej drużyny. Wolałabym więc Pabianice, tradycyjnie zresztą (śmiech).
Jak Pani wspomniała, po Waszym odpadnięciu z Euroligi Elanie Powell nie zagra już w tym sezonie w gdyńskich barwach. Zostanie jednak z drużyną, czy wyjedzie?
Decyzja jeszcze nie zapadła, z tego co wiem zarząd i prezes chcą z nią rozmawiać, ale dopiero w sobotę. Elaine cały czas sugerowała, że bardzo chce i powinna zostać. Podkreślała fakt, że w ciężkiej chwili, kiedy to decydowano o jej losie i zawieszeniu – kiedy nie było jeszcze decyzji PLKK – nie zostawiliśmy jej samej jako klub, zespół, koleżanki. Nie odwrócili się też działacze, sponsorzy, trenerzy i dlatego ona też chciałaby z naszym zespołem pozostać.
Dziękuję za rozmowę i życzę ósmego z rzędu Mistrzostwa Polski.
Wywiad z Katarzyną Dydek
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Wywiad z Katarzyną Dydek
Kuba pisze:A co z formą Agnieszki Bibrzyckiej? Pamiętamy, że nie zaprezentowała się najlepiej w meczach z Gambrinusem Brno, czy ta przerwa więc i jej pomogła?
Ta przerwa pozwoliła jej zregenerować siły, szczególnie zdrowotne, bo od pewnego czasu się z nimi borykała. Z tego, co wiem, czuje się lepiej i wszyscy liczymy na jej dobrą grę. Mam nadzieję, że będzie prezentować się bardzo dobrze – najważniejsze, że Agnieszka wraca i myślę, że w finale powinna już zaprezentować pełnię swojej formy.
W niedzielę i poniedziałek gracie z CCC Aquaparkiem Polkowice. Łatwy przeciwnik czy trudny?
Trudny – z Polkowicami zawsze się nam grało ciężko. Najważniejsze jest to, żebyśmy wygrali dwa pierwsze mecze u siebie, we własnej hali. W trzecim meczu, w Polkowicach (16.04 – przyp.red.), też powinno być trudno, ale łatwiej ze względu na przewagę tych dwóch meczy.
Widze ze p. Kasia juz wie co będzie nie tylko po tym weekendzie, ale i po całej rywalizacji z anszym zespołem. Juz prorokuje finał i łatwiejszą przeprawę w Polkowicach, ze względu na dwa wygrane mecze u siebie. zero respektu czy szacunku.
Bez obrazy Kuba, ale ja uważam ,że Lotos wygra 3:0. Nie odnajduje w wypowiedziach Kasi braku szacunku. Jakbym trenował taki zespół też bym nie mówił jacy to wszyscy przeciwnicy są silni itp. Tzreba wierzyć we własne umiejętności a nie mitygować się ,że to przecwnik trudny, że dużo kontuzji ,że to ,że tamto....Według mnie Lotos jest poza zasięgiem i absencja Powell wiele w tym klimacie nie zmienia.Ważna jest jednak kwestia psychiczna- jeżeli Gdynianki podejdą do rywalizacji na zasadzie- e tam na pewno wygramy,przecież nasza liga jest słaba to nieco zdeterminowane zespoły mogą nastręczyć Lotosowi nieco trudności -ale bez przesady.Naturalnie jestem zwollenikiem ciekawego finału i nie wiem kto z dwojga Wisły i Włokniarek edzie grał w finale.
Saletra pisze:Bez obrazy Kuba, ale ja uważam ,że Lotos wygra 3:0. Nie odnajduje w wypowiedziach Kasi braku szacunku. Jakbym trenował taki zespół też bym nie mówił jacy to wszyscy przeciwnicy są silni itp. Tzreba wierzyć we własne umiejętności a nie mitygować się ,że to przecwnik trudny, że dużo kontuzji ,że to ,że tamto....Według mnie Lotos jest poza zasięgiem i absencja Powell wiele w tym klimacie nie zmienia.Ważna jest jednak kwestia psychiczna- jeżeli Gdynianki podejdą do rywalizacji na zasadzie- e tam na pewno wygramy,przecież nasza liga jest słaba to nieco zdeterminowane zespoły mogą nastręczyć Lotosowi nieco trudności -ale bez przesady.Naturalnie jestem zwollenikiem ciekawego finału i nie wiem kto z dwojga Wisły i Włokniarek edzie grał w finale.
Ale wizje wygrania 3:0 mozna przedstawić w jakis inny sposób: "Postaramy się wygrać 3:0, mimo braku w składzie Powell, ale będzie to cięzkie" a nie już mówic o finale, o wygranych w Gdyni. Tylko ze wypowiedzi tego typu z obozu Gdyni są jakby codziennością...
-
Gość
Re: Wywiad z Katarzyną Dydek
Kuba pisze:
Dziękuję za rozmowę i życzę ósmego z rzędu Mistrzostwa Polski.
Marzenia wuja Henia
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

