Lotos Gdynia - CCC Polkowice - I Mecz

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 11 kwietnia 2005, 07:56

Lotos Gdynia - Aquapark Polkowice 78:75

Niedziela, 10 kwietnia 2005r.

Koszykarki Lotosu wygrały w Gdyni pierwszy półfinałowy mecz play off o mistrzostwo Polski z CCC Aquaparkiem Polkowice 78:75, ale sukces nie przyszedł im łatwo. Jeszcze na 18 sekund przed końcem mistrzynie Polski przegrywały 74:75.
Wówczas przechwyt wykonała Agnieszka Bibrzycka, która chwilę później została nieprawidłowo zatrzymana przez Edytę Koryznę. "Biba", która wcześniej w całym spotkaniu ani razu nie posłała piłki do kosza rywalek, w decydującym momencie nie zawiodła. Trafiła oba rzuty wolne, przywracając gdyniankom prowadzenie 76:75. Trener Aquaparku poprosił o czas. Polecił swoim podopiecznym rozegranie spokojnej i długiej akcji z wyjściem wysokich na obwód i penetracyjnym wejściem z piłką pod kosz rozgrywającej. Zawodniczki z Polkowic nie posłuchały jednak rady swojego szkoleniowca. Odegrały piłkę na obwód do Olgi Żytomirskiej. Ta rzutem ?za trzy? próbowała przesądzić losy spotkania. Choć chwilę wcześniej dwie jej próby w podobnych sytuacjach były udane, tym razem piłka odbiła się od obręczy i stała się łupem Lotosu. W rewanżu najskuteczniejsza zawodniczka meczu, Małgorzata Dydek ustaliła końcowy wynik spotkania.
- Zabrakło nam zimnej krwi i odrobiny szczęścia w końcówce. Jutro znów spróbujemy pokonać Lotos. Mam nadzieję, że po tym spotkaniu dziewczyny uwierzą, iż jest to możliwe - powiedziała nam po zakończonej grze, jedna z najlepszych koszykarek Aquaparku, Edyta Koryzna.
Przez większą część meczu inicjatywa należała do przyjezdnych. Pierwsze prowadzenie 34:32 gdynianki objęły po rzucie Deanny Nolan dopiero w 16 minucie spotkania. Przez całą drugą i trzecią kwartę wynik oscylował wokół remisu, a żadnej z drużyn nie udawało się osiągnąć znaczniejszej przewagi. Na początku ostatniej odsłony, po akcjach Koryzny i Agnieszki Pałki, polkowiczanki odskoczyły Lotosowi na 7 pkt. (63:56). W tym ciężkim dla gospodyń momencie odpowiedzialność za rzut wzięła na siebie Nolan. Amerykanka z trudnej pozycji trafiła "za trzy", przywracając gospodyniom nadzieję na zwycięstwo.
W rywalizacji do trzech wygranych Lotos prowadzi 1-0. Drugie półfinałowe spotkanie tych drużyn odbędzie się w poniedziałek również w hali GOSiR. Początek o godz. 17. Półfinałwe mecze Polfy Pabianice z Wisłą Kraków rozegrane zostaną dopiero we wtorek (12 bm.) i w środę (13 bm.).

Zaskoczenia nie było

Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Polkowice niczym nas nie zaskoczyły. Wiedzieliśmy, że będą rzucały z dystansu i to się potwierdziło. Nie przewidzieliśmy tylko, że w końcówce ciężar gry weźmie w swoje ręce Olga Żytomirska. Takie mecze też są potrzebne. Musimy tylko wyciągnąć wnioski i w rewanżu od początku narzucić swoje warunki. Powinniśmy zwłaszcza bardziej agresywnie bronić na obwodzie.

Lotos - Polkowice 78:75 (23:26, 19:13, 14:20, 22:16)

Lotos - Dydek 33 pkt. (1x3); Nolan 19 (1); Kobryn 8, Pawlak 3, Bibrzycka 2 oraz Troina 9, Veselovski 4.
Polkowice - Marczewska 23 (2); Koryzna 20, Pałka 10 (2), Nowacka 8 (1), Kłosińska 5 oraz Żytomirska 6 (2), Jasnowska 3, Waligórska, Stempniewicz.
Sędziowali: Tomasz Kudlicki i Marcin Animucki. Widzów: 250.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 11 kwietnia 2005, 08:00

Taakie buty...

(11 Kwietnia 2005)

Jeszcze na pięćdziesiąt sekund przed końcem gry pachniało sensacją, gdyż Lotos Gdynia przegrywał w pierwszym półfinałowym meczu play off z CCC Polkowice. Ostatecznie mistrzynie Polski przed własną publicznością wyszły zwycięsko z tej konfrontacji. Zwyciężyły 78:75 (23:26, 19:13, 14:20, 22:16). W poniedziałek o godzinie 17.00 przy ul. Olimpijskiej rozpocznie się drugi pojedynek tych drużyn.

LOTOS: Dydek 33 (1x3), Nolan 19 (8 zbiórek), Kobryn 8 (9 zbiórek), Pawlak 3, Bibrzycka 2 - Troina 9, Veselovski 4.
CCC: Marczewska 23 (2x3), Koryzna 20, Pałka 10 (2x3), Nowacka 8 (1x3), Kłosińska 5 (6 zbiórek) - Żytomirska 6 (2x3), Jasnowska 3 (1x3).
Sędziowali: Kudlicki i Animucki (obaj Warszawa). Widzów: 250.

- Trudno słowami wyrazić żal, gdy odchodzi tak wielki człowiek - tymi słowami minutę ciszy w intencji Jana Pawła II zainicjował Mieczysław Krawczyk, prezes Basketball Investments.

Na początku spotkania mistrzynie Polski zostały zaskoczone rzutami za trzy punkty. Zza linii 6,25 celnie przymierzyły: Agnieszka Pałka, Anna Marczewska i Agata Nowacka. Tym samym CCC odskoczył na 13:6.

Gospodynie do walki poderwała Małgorzata Dydek. Dziewięć punktów gdyńskiego centra przyczyniło się do zniwelowania strat do 16:17. Ale wystarczyło znów kilka chwil nonszalancji w poczynaniach ofensywnych, a Edyta Koryzna zabierała piłki i niczym ekspres ruszała na kosz Lotosu. To jej przyjezdne zawdzięczają, że jeszcze przed końcem inauguracyjnej kwarty poprawiły wynik na 24:17 i 26:19.

Na pierwszy remis czekaliśmy aż do dwunastej minuty. "Ptyś" przymierzyła najpierw za dwa, a później za trzy punkty i na tablicy pojawiły się dwie liczby 28. Z każdą minutą gdynianki stawały się coraz trudniejsze do upilnowania dla polkowiczanek. Przyjezdne uciekały się zatem do fauli. W tej kwarcie odgwizdano im aż sześć przewinień. Miejscowe mogły przećwiczyć rzuty wolne. O ile Monika Veselovski i Tatiana Troina miały w tym elemencie kłopoty, to Deanna Nolan nie myliła się. To właśnie Amerykanka po wolnych wyprowadziła Lotos na pierwsze tego dnia prowadzenie 34:32. Wynik pierwszej połowy ustaliła Dydek, która na przerwę schodziła z 20 punktami na koncie!

- Grało się nam ciężko, gdyż był to pierwszy mecz po dłuższej przerwie, a ponadto widać było brak Elaine Powell - podkreślała Dydek. Ale bez amerykańskiej rozgrywającej gdynianki muszą sobie radzić już do końca sezonu. PZKosz. odrzucił bowiem odwołanie zawodniczki od zawieszenia za incydent krakowski.

W drugiej części gry sytuacja na tablicy wyników zmiania się się jak w kalejdoskopie. W 25 minucie gospodynie prowadziły 50:47, by trzecią kwartę... przegrać sześcioma punktami.

W ostatnie cztery minuty drużyny wchodziły przy 67:67. Ba - stan równowagi był jeszcze przy 72:72, ale na 50 sekund przed końcem CCC popisał się ósmym tego dnia rzutem za trzy punkty!
- Musimy więcej uwagi poświęcić na obronę obwodu. To stąd brały się dzisiaj kłopoty. Rywalkom trzeba oddać, że zagrały dobry mecz. W naszym przypadku z kolei nie był to rewelacyjny występ - przyznał Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu.

W końcówce przechwytem popisała się Agnieszka Bibrzycka. Rywalki ratowały się faulem. "Biba" z zimnią krwią wykorzystała rzuty wolne i były to jej pierwsze... punkty tego dnia! Końcowy rezultat ustaliły Nolan i Dydek, a na nic zdał się rzut rozpaczy tajnej broni w tym meczu CCC - Olgi Żytomirskiej. Trzeci rzut za trzy 24-latki nie trafił już do celu.

- Pod koniec zabrakło nam wyrachowania i zimnej krwi. Największym problemem była dla nas Małgosia Dydek. Robiła z nami co tylko chciała. Szkoda przegranej, bo szczęście było blisko, a dziewczyny włożyły dziś dużo serca w grę - podkreślał Andrzej Nowakowski, szkoleniowiec zespołu sponsorowanego przez firmę obuwniczą.

Druga para półfinałowa, którą tworzą PZU Polfa Pabianice i Wisła Can-Pack Kraków, rozpocznie rywalizację 12 kwietnia.


Autor: Jacek Główczyński Trojmiasto.pl

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 11 kwietnia 2005, 08:02

Ciężko wejść w rytm” (Paulina Pawlak)

Tuż po spotkaniu rozmawialiśmy z Pauliną Pawlak, zdobywczynią 3 punktów. Słynny „Pawełek” spędziła dziś na parkiecie 35 minut.


Nikt się dziś chyba nie spodziewał takiego obrotu spotkania. Co o tym zadecydowało?

Myślę, że zadecydowała o tym bardzo długa przerwa, po której wznowiliśmy mecze. Nikomu taka przerwa w grze nie służy. Nie grałyśmy meczy już bardzo długo, więc ciężko było nam wejść w ten rytm – głównie więc to decydowało o naszej grze. Walczyłyśmy jednak do końca, nie poddałyśmy się.

Kiedy uwierzyłyście, że ten mecz faktycznie można wygrać?

Od początku meczu ja, jak również cała drużyna, wierzyłyśmy że wygramy i tak też się stało. Dobrze, że nie straciłyśmy tej wiary aż do samego końca.

A w czym zespół polkowicki był od Was lepszy w trzech pierwszych kwartach?

Wydaje się, że przede wszystkim w rzutach „za trzy” punkty. Oddały zbyt dużą ilość tych rzutów i właśnie w tym elemencie niestety były od nas lepsze.

Jutro przed Wami kolejne spotkanie. Czy również będziemy świadkami tak emocjonującego i dramatycznego widowiska?

Mam nadzieję, że nie – chciałabym, żeby jutrzejszy mecz był spokojniejszy od dzisiejszego. Od samego początku będziemy starały się narzucić swoje warunki i swój rytm gry. Dziś wygrałyśmy, a jutro będzie już zdecydowanie lepiej i z meczu na mecz będziemy grać już sprawniej. Powoli wracamy do formy…

2005-04-10 21:14 | plkk | Wojciech Walder Lotosgdynia.pl

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 11 kwietnia 2005, 14:50

Anonymous pisze:Twoja ulubienica potwierdzila,że myślenie jest jej obce/nie po raz pierwszy zresztą/.Straciła najważniejszą piłke meczu i czym się tu zachwycać?Gdzie to doświadczenie,które powinno procentować?


Wszystkim zdarzają się błędy. Nie należy oceniać ludzi po jednym zdarzeniu.
Poza tym jak jesteś taki hojrak, to podpisz się. Zobaczymy, czy jako konkretny człowiek będziesz tesh z taką łatwością kogoś obrażał.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

ravvafan
Nowy na forum
Posty: 57
Rejestracja: 18 lutego 2005, 14:16

Re: Lotos Gdynia - CCC Polkowice - I Mecz

Postautor: ravvafan » 11 kwietnia 2005, 14:57

Nie ma się co podniecać głupim meczem.
GEDANIA SPADŁA :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Obrazek
VICTORIA RAVVA TO NAJPIĘKNIEJSZA SPORTSMENKA ŚWIATA!!!!!!!!!!!!!!!!
Obrazek

ravvafan
Nowy na forum
Posty: 57
Rejestracja: 18 lutego 2005, 14:16

Re: Lotos Gdynia - CCC Polkowice - I Mecz

Postautor: ravvafan » 11 kwietnia 2005, 14:58

Nie ma się co podniecać głupim meczem.
GEDANIA SPADŁA :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Obrazek
VICTORIA RAVVA TO NAJPIĘKNIEJSZA SPORTSMENKA ŚWIATA!!!!!!!!!!!!!!!!

Obrazek

Gość

Postautor: Gość » 11 kwietnia 2005, 15:00

Edzia pisze:
Anonymous pisze:Twoja ulubienica potwierdzila,że myślenie jest jej obce/nie po raz pierwszy zresztą/.Straciła najważniejszą piłke meczu i czym się tu zachwycać?Gdzie to doświadczenie,które powinno procentować?


Wszystkim zdarzają się błędy. Nie należy oceniać ludzi po jednym zdarzeniu.
Poza tym jak jesteś taki hojrak, to podpisz się. Zobaczymy, czy jako konkretny człowiek będziesz tesh z taką łatwością kogoś obrażał.

Skoro jestes taka fanka to z pewnoscia widziałaś wiele meczy Koryny i wiele jej głupot również jak była w Pabianicach.Choć z pewnoscia serca do walki ma az za duzo.

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 11 kwietnia 2005, 15:06

Widziałam Jej mecze, z przyjemnością oglądam Jej grę i z całego serca Jej kibicuję.
A błędy czasami popełnia jak każdy, kto przy porządnym przykładaniu się do gry, jest zmęczony w końcówce. I jak chciałbyś wiedzieć, to np właśnie Edzia (ostatnią akcją) dała zwycięstwo CCC w turniejowym meczu w Pabach w 1wszym roku swej gry w Polkowicach.
I nie uważam, że ma za dużo serca do gry. SZUKAĆ TAKICH ZAWODNICZEK ZE ŚWIECĄ!!!

Edzia rządzi!!! :D :D :D
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Gość

Postautor: Gość » 11 kwietnia 2005, 15:52

Edzia pisze:Widziałam Jej mecze, z przyjemnością oglądam Jej grę i z całego serca Jej kibicuję.
A błędy czasami popełnia jak każdy, kto przy porządnym przykładaniu się do gry, jest zmęczony w końcówce. I jak chciałbyś wiedzieć, to np właśnie Edzia (ostatnią akcją) dała zwycięstwo CCC w turniejowym meczu w Pabach w 1wszym roku swej gry w Polkowicach.
I nie uważam, że ma za dużo serca do gry. SZUKAĆ TAKICH ZAWODNICZEK ZE ŚWIECĄ!!!

Edzia rządzi!!! :D :D :D


Tak doświadczona zawodniczka powinna dać zwycięstwo w ważnym meczu a nie stracić piłke,która decyduje o wyniku.Turniej to nie walka o medal.Nie usprawiedliwiaj jej,bo popsuła najważniejszą akcje meczu.To,że grała dobrze przez prawie cały mecz jest w tej chwili nieważne.Wygrał Lotos mimo,że CCCprowadziło na 20 sek do końca spotkania a piłka była w rece najbardziej doświadczonej i utytułowanej zawodniczki.

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 11 kwietnia 2005, 16:49

No fakt, straciła w sumie ważną piłkę, jeśli nie najważniejszą (ale faulu nie popełniła, a wtedy nie byłoby być może 2 punktów). Nie zmienia to jednak faktu, że zdobyła 20 punktów i była drugą najskuteczniejszą zawodniczką tego meczu.
A już w ogóle nie zmienia to faktu, że Ją uwielbiam!!! :D :D :D
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 12 kwietnia 2005, 00:46

czarny pisze:
KIBIC pisze:
Anonymous pisze:
KIBIC pisze:Ostatnio taki zacięty mecz w tbl Lotos moim zdaniem miał z Ostrovią :)

chyba raczej z Meblotapem :wink:



:oops: :oops: Tak z Meblotapem :oops: :oops:


Jak dobrze, że jeszcze o nas pamiętają :lol: :lol: :lol:

chociaż jak widać Meblotap, Ostrovia... jedno i to samo :wink: joke :)

pozdrawiam


no nie to samo ale te dwie drużyny powinny zostać w ekstraklasie :D
Czas zmienić regulamin ligi :twisted: :lol:

Anonymous pisze:
Edzia pisze:Edzia 20 punktów!! SIUPERR!! :D :D :D


Twoja ulubienica potwierdzila,że myślenie jest jej obce/nie po raz pierwszy zresztą/.Straciła najważniejszą piłke meczu i czym się tu zachwycać?Gdzie to doświadczenie,które powinno procentować?


no ale rejestracja chyba nie jest trudna?? :roll:

Edzia pisze:..
Wszystkim zdarzają się błędy. Nie należy oceniać ludzi po jednym zdarzeniu.
Poza tym jak jesteś taki hojrak, to podpisz się. Zobaczymy, czy jako konkretny człowiek będziesz tesh z taką łatwością kogoś obrażał.


Edzia masz racje ale spokojnie :cmok: ;) :lol:

ravvafan pisze:Nie ma się co podniecać głupim meczem.
GEDANIA SPADŁA :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Obrazek


:? a miałem bliżej na siatkówke niż na koszykówke ;) :(
różnica 30 minut :lol:

Edzia pisze:Edzia rządzi!!! :D :D :D


w cCc to Agnieszka Pałka rządzi :mrgreen:
zauważyłem to po pierwszym meczu



fotki z meczu 01

http://meczzccc.freecoolsite.com/
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 12 kwietnia 2005, 07:18

Kibic - zapamiętaj sobie (raz na zawsze ;-) ):

EDZIA RZĄDZI, EDZIA RADZI, EDZIA NIGDY CIĘ NIE ZDRADZI!!! *




* mam na myśli Edzię Koryznę i swoją "zarozumiałą" (LOL) i "pasującą do Pabów" (LOL) osóbkę ;-)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 12 kwietnia 2005, 10:22

Edzia pisze:Kibic - zapamiętaj sobie (raz na zawsze ;-) ):

EDZIA RZĄDZI, EDZIA RADZI, EDZIA NIGDY CIĘ NIE ZDRADZI!!! *




* mam na myśli Edzię Koryznę i swoją "zarozumiałą" (LOL) i "pasującą do Pabów" (LOL) osóbkę ;-)


Ty Edzia w Pabianicach rządzisz ale w CcC rządzi Agnieszka Pałka :mrgreen: :mrgreen:
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości