W istną huśtawkę nastrojów wprowadziły nas kadetki MKSu Orła Polkowice. Wczoraj po dogrywce pokonały MOSM Bytom, by dziś po wyrównanej grze przegrać z Gimabllem Tarnawa Dolna 71:74.
Początek meczu był bardzo wyrównany, w połowie pierwszej kwarty przyjezdne odskoczyły na kilka punktów, a Agnieszka Nowak wraz z Karoliną Majewską próbowały indywidualnymi akcjami dotrzymywać kroku rywalkom, jednak w wielu przypadkach były to próby niecelne. Po dziesięciu minutach na tablicy widniał wynik 14:22.
Druga kwarta to wyborny początek Orła Polkowice. 4 "oczka" pod rząd rzuciła Majewska. Już na początku tej ćwiartki trzeci faul "złapała" Stempkowska i trener Olsztyński musiał posadzić ją na ławce. Po osobistych Mejewskiej strata MKSu do Gimballa wynosiła już tylko 3 pkt, ale chwile potem rywalki znów odskoczyły na 21:30. Po ładnych akcjach Majewskiej i Nowak strata polkowiczanek wynosiła już tylko 6 pkt. Chwile potem faulowana była zawodniczka Gimballa, ale wykorzystała tylko jeden osobisty. W odpowiedzi Paulina Klimek najpierw trafiła z półdystansu, a następnie celnie rzuciła zza linii 6,25m i ustaliła wynik do przerwy na 33:36.
Na początku trzeciej kwarty Agnieszka Nowak wykorzystała tylko jeden z przeznaczonych jej osobistych i zbliżyła swój zespół na jeden punkt. W następnej akcji faulem technicznym została ukarana jedna z zawodniczek z Tarnawy Dolnej, a do rzutów osobistych podeszła ponownie Nowak. Trafiła raz, czym doprowadziła do remisu po 38. Chwilę potem po raz kolejny celnym koszem popisała się Agnieszka Nowak wyprowadzając MKS na dwupunktowe prowadzenie. W tym momencie zespół gości jakby obudził się i po raz kolejny zaczął trafiać do kosza polkowiczanek. Przy prowadzeniu przyjezdnych 51:44 trener Olsztyński poprosił o czas. Na niewiele to się zdało, gdyż zaraz po przerwie pudłowała spod kosza Karina Lasota i dwa punkty zdobyły koszykarki z Tarnawy. W tym momencie swoją klasę po raz kolejny zaprezentowała Agnieszka Nowak zdobywając 4 punkty pod rząd. Najpierw celnie trafiając "za trzy, a potem skutecznie egzekwując jeden rzut osobisty. Obudziła się też w końcu Katarzyna Iwon, która chwile potem zanotowała przechwyt, a przy próbie rzutu została faulowana, jednak wykorzystała tylko jeden rzut wolny. Gdy zawodniczki Gimballa po raz kolejny wyprowadzały piłkę, drugi raz w ciągu kilku chwil zanotowały stratę, a tym razem zawodniczką, która przechwyciła była Karolina Majewska, która również była faulowana przy rzucie i tak samo jak przed momentem Iwon, wykorzystała tylko jeden rzut osobisty. Przed ostatnią kwartą MKS Orzeł Polkowice przegrywał jeszcze 50:57.
Na początku ostatniej kwarty tego spotkania za pięć fauli boisko musiała opuścić, jedna z wyróżniających się zawodniczek Orła, Karolina Majewska. Od tego momentu ciężar gry wzięła na swoje barki Katarzyna Iwon, która zanotowała swój kolejny przechwyć i kolejne 2 punkty. Zawodniczki Gimballa miały ogromne problemy z konstruowaniem ataku pozycyjnego i popełniły błąd 24 sekund. Chwile potem akcję 2+1 przeprowadziła Iwon. Nieporadne zawodniczki przyjezdne nie miały pomysłu na znakomicie funkcjonującą, w tamtym okresie gry, obronę Polkowic. Przy stanie 56:57 po raz kolejny za trzy trafiła Agnieszka Nowak wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. W następnej akcji przyjezdne po raz kolejny straciły piłkę, a biegnąca sam na sam z koszem Iwon, nie miała problemów z umieszczeniem piłki w obręczy i zrobiło się 60:57 dla gospodyń. Zawodniczki Gimballa pierwsze dwa punkty w ostatniej kwarcie zdobyły dopiero po upływie 4 minut, ale w następnej akcji tym samym odpowiedziała Nowak. Po kolejnej nieskutecznej akcji przyjezdnych Katarzyna Iwon wprowadziła zebranych kibiców w radość, trafiając "za trzy". Niestety chwile potem to rywalki zdobyły w dwóch kolejnych akcjach punkty, nie tracąc żadnego. Jednak nie znały one sposobu na znakomicie grającą w tym dniu Katarzynę Iwon, która fenomenalną partię rozgrywała zarówno w obronie, jak i w ataku, zdobywając kolejne dwa punkty dla swojego zespołu. Niestety po chwili rzutem "za trzy" odpowiedziały rywalki i z przewagi polkowiczanek nic nie zostało. Po kilku sekundach zawodniczki MKSu znów wyszły na dwupunktowe prowadzenie, dzięki szaleńczej, ale skutecznej akcji Iwon. Niestety chwilę potem musiała ona opuścić boisko za piąty faul, a do końca meczu zostały jeszcze dwie minuty! Od tego momentu polkowiczanki jakby obniżyły loty. Najpierw stratę zanotowała Gidel, potem Kaluźna, a następnie Lasota. Losy rywalizacji mogła jeszcze przesądzić Sylwia Stempkowska, ale na cztery próby z linii rzutów osobistych miała dwa fatalne kiksy i tyle samo celnych, czym zmniejszyła tylko rozmiary porażki do trzech punktów. Pozostaje tylko żałować, że za pięć fauli musiały zejść Karolina Majewska i Katarzyna Iwon, gdyż mogły one, razem z Agnieszką Nowak, przesądzić o losach tego spotkania. Na boisku do końca wytrwała niestety tylko ta ostatnia.
MKS Orzeł Polkowice - Gimball Tarnawa Dolna 71:74 (14:22, 19:14, 17:21, 21:17)
Drugi mecz tego dnia:
UMKS Gracz Starachowice - MOSM Bytom – 52:72 (10:20, 8:16, 21:21, 13:15)
Aktualna tabela:
Zespół................................. Pkt.... Kosze
1. MOSM Bytom................... 5...... + 34
2. MKS Orzeł Polkowice....... 5..... + 14
3. Gimbal Tarnawa Dolna....... 5..... +12
4. UMKS Gracz Starachowice.. 3..... - 60
awans do finałów MP
www.ccckosz.polkowice.pl