Rozmowa z Agnieszką Jaroszewicz - koszykarką PZU Polfy Pabianice
Już w poniedziałek koszykarki PZU Polfy Pabianice rozpoczną przygotowania do nowego sezonu. W gronie podopiecznych trenerów Tadeusza Aleksandrowicza i Dariusza Raczyńskiego jest także Agnieszka Jaroszewicz.
- W letniej przerwie działacze dokonali wielu transferów. Czy jest szansa, aby na koniec sezonu pabianiccy kibice cieszyli się z mistrzowskiego tytułu?
- Wszyscy chcemy, aby tak się stało. Marzę, aby nasza drużyna wywalczyła mistrzowski tytuł. Od razu trzeba jednak zaznaczyć, że nie będzie to łatwe zadanie. Nadal piekielnie silny zespół ma Lotos Gdynia. Dochodzą również słuchy, że Wisła Kraków poważnie się zbroi, ale to tylko wpłynie na atrakcyjność rozgrywek.
- W Pabianicach też nie żałowano grosza na sprowadzenie nowych zawodniczek...
- Nie mogę się wypowiadać o kontraktach, bo nie wiem na ten temat. Wydaje się, że sportowa siła drużyny wzrośnie w porównaniu z poprzednim sezonem.
- Drużynę będzie prowadził nowy duet trenerski...
Sama jestem ciekawa jak to będzie wyglądało. Nigdy wcześniej nie pracowałam z panem Aleksandrowiczem. Pierwszy raz spotkaliśmy się podczas kilku czerwcowych treningów.
- Jakie wrażnia?
- Już po kilku treningach zdążyłyśmy się przekonać, że stawia na ciężką pracę. Szczególną uwagę zwraca również na perfekcyjną grę w obronie. Pewnie podczas sierpniowych treningów będziemy się poznawać lepiej.
- W kadrze jest wiele dobrych koszykarek, a w podstawowym składzie jest tylko pięć wolnych miejsc...
- Sądzę, że dzięki temu rywalizacja w drużynie. Ona z kolei sprawia, że drużyna gra lepiej. Wypada się tylko z tego cieszyć.
- Przez miesiąc nie będzie w Pabianicach kadrowiczek...
- Myślę, że doskonale przygotują się podczas zgrupowania drużyny narodowej. Później będziemy się tylko zgrywać.
Rozmawiał: HOF (Express Ilustrowany)
Marzę o tytule
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
gostekk
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
gostekk pisze:Oj Gusia, Gusia wydaje mi się że z tej całej rywalizacji raczej to ty nie wyjdziesz zwycięsko i będziesz grzać ławę w tym sezonie.
Najprawdopodobniej tak się stanie. Z drugiej jednak strony nie mam pojęcia jak Aleksandrowicz ma w zwyczaju prowadzić druzynę. No bo np. nie wychodzić w pierwszej piątce ale grać po 10 minut to chyba nie tak źle???
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


-
z EBL
Szymon pisze:gostekk pisze:Oj Gusia, Gusia wydaje mi się że z tej całej rywalizacji raczej to ty nie wyjdziesz zwycięsko i będziesz grzać ławę w tym sezonie.
Najprawdopodobniej tak się stanie. Z drugiej jednak strony nie mam pojęcia jak Aleksandrowicz ma w zwyczaju prowadzić druzynę. No bo np. nie wychodzić w pierwszej piątce ale grać po 10 minut to chyba nie tak źle???
Chaotycznie to ci mogę zapewnić
teoretycznie tak, ale ja przekornie powiem, że (jak dla mnie) to najważniejsze może być nie rywalizacja, a to że wreszcie (mam nadzieję) będziesz mogła "grać swoje" - to co naprawdę umiesz, do czego masz talent i predyspozycje tak skutecznie tęperowane przez lata... Słowem, jak nie zapomniałaś jak się cieszyć z gry w kosza - to o minuty na boisku "Gusi" ja jestem spokojny.- W kadrze jest wiele dobrych koszykarek, a w podstawowym składzie jest tylko pięć wolnych miejsc...
- Sądzę, że dzięki temu rywalizacja w drużynie. Ona z kolei sprawia, że drużyna gra lepiej. Wypada się tylko z tego cieszyć.
-
gostekk
simon pisze:teoretycznie tak, ale ja przekornie powiem, że (jak dla mnie) to najważniejsze może być nie rywalizacja, a to że wreszcie (mam nadzieję) będziesz mogła "grać swoje" - to co naprawdę umiesz, do czego masz talent i predyspozycje tak skutecznie tęperowane przez lata... Słowem, jak nie zapomniałaś jak się cieszyć z gry w kosza - to o minuty na boisku "Gusi" ja jestem spokojny.- W kadrze jest wiele dobrych koszykarek, a w podstawowym składzie jest tylko pięć wolnych miejsc...
- Sądzę, że dzięki temu rywalizacja w drużynie. Ona z kolei sprawia, że drużyna gra lepiej. Wypada się tylko z tego cieszyć.![]()
![]()
I tu się mylisz. Jak był Trześniewski to nic więcej od niej nie wymagał tylko to co umie czyli dostać piłkę, wyjść w górę i rzucać. Gusia natomiast była mądrzejsza i zaczynała grać po swojemu. Oczywiście nic z tego nie wychodziło a wszystkiemu i tak winny był Mirek. I wszyscy byli zadowoleni. Teraz natomiast trzeba będzie udowodnić na boisku, że zasługuje się na miejsce w drużynie a nie jestem przekonany, że wiecznie na wszystko narzekająca Gusia sobie z tym poradzi.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość



