CCC - Lotos 57:62
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Może ktoś mi napisać co za drużyna rozgrzewała się po meczu Lotos CcC ??
a trójka w tym sezonie to
1. Lotos
2.Polfa
3.Wisła
a trójka w tym sezonie to
1. Lotos
2.Polfa
3.Wisła
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Waldi pisze:KIBIC pisze:Może ktoś mi napisać co za drużyna rozgrzewała się po meczu Lotos CcC ??
Pewnie przed meczem kadetek.
tak własnie. o 18 rozpoczynał się mecz kadetek MKS Orzeł Polkowice - UKS MOS Bytom. szczegóły => www.ccckosz.polkowice.pl
Właśnie wróciłem z Polkowic. Mecz był dobrym widowiskiem, drużynie CCC zabrakło szczęścia i celnych trafień z wolnych w końcówce. Pozostaje walka o brąz.. Na meczu obecny był Arkadiusz Koniecki.
Z tego co wiem furorę zrobiła koperta, którą wręczyłem Ewie Kobryn przed wejściem na konferencję prasową
Pozdro dla Kuby i do zobka na meczach o brązowy medal - na pewno się zjawię.
Z tego co wiem furorę zrobiła koperta, którą wręczyłem Ewie Kobryn przed wejściem na konferencję prasową
Pozdro dla Kuby i do zobka na meczach o brązowy medal - na pewno się zjawię.
..you got to lose, to know how to win..
MARIO pisze:Właśnie wróciłem z Polkowic. Mecz był dobrym widowiskiem, drużynie CCC zabrakło szczęścia i celnych trafień z wolnych w końcówce. Pozostaje walka o brąz.. Na meczu obecny był Arkadiusz Koniecki.
Z tego co wiem furorę zrobiła koperta, którą wręczyłem Ewie Kobryn przed wejściem na konferencję prasową![]()
Pozdro dla Kuby i do zobka na meczach o brązowy medal - na pewno się zjawię.
BIAŁA KOPERTA
dzieki za pozdro i wzajemnie
pozdro.
Kuba pisze:tak własnie. o 18 rozpoczynał się mecz kadetek MKS Orzeł Polkowice - UKS MOS Bytom. szczegóły => www.ccckosz.polkowice.plbyło ciekawie
dzieki teraz przeczytałem
Kadetki MKSu Orzeł Polkowice pokazały klasę wygrywając po niesamowicie nerwowym spotkaniu z MOSM Bytom 47:46. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka...
gratuluje zwycięstwa
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Od razu Ci Narvany powiem - jeżeli taka "działalność", jak powyższy post, będzie Twoim jedynym celem na tym Forum, to myślę, że nawet Twoi koledzy z Brzegu szybko zadycydują, że obecność kogoś, kto przynosi im wstyd na Forum potrafiąc jedynie dążyć do kłótni jest zupełnie niepożądana.
Prosiłbym również, byś nie odpowiadał na mój wpis, a jedynie przemyślał, w jaki sposób chciałbyś (jeżeli chciałbyś wogóle) uczestniczyć dalej w społeczności KKForum. Następne wpisy nie na temat zostaną potraktowane jako próby zaśmiecania forum.
Pozdrawiam.
Prosiłbym również, byś nie odpowiadał na mój wpis, a jedynie przemyślał, w jaki sposób chciałbyś (jeżeli chciałbyś wogóle) uczestniczyć dalej w społeczności KKForum. Następne wpisy nie na temat zostaną potraktowane jako próby zaśmiecania forum.
Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
KOSZYKÓWKA. CCC - Lotos 57:62. Polkowiczanki zatrzymały Agnieszkę Bibrzycką, radziły sobie z Małgorzatą Dydek, ale były bezradne wobec fenomenalnie dysponowanej Deanny Nolan. W efekcie koszykarki CCC uległy Lotosowi Gdynia i odpadły z rywalizacji o mistrzostwo Polski
- Nolan robiła z nami, co chciała. To świetna zawodniczka, czołówka europejskiej koszykówki. Znakomita w grze jeden na jeden, a do tego jaką ma "windę" w nogach - zachwycał się amerykańską skrzydłową Lotosu trener CCC Polkowice Andrzej Nowakowski.
Amerykanka w sobotę zagrała fenomenalnie. Niemal w pojedynkę zapewniła mistrzyniom Polski wygraną. Zdobyła 25 punktów, a do tego zaliczyła 9 zbiórek, 4 asysty, 4 przechwyty i 3 bloki. To imponujące statystyki, ale gra Deanny Nolan robiła wrażenie. Chyba nigdy w polskiej lidze nie było tak znakomicie wyszkolonej technicznie koszykarki. Skrzydłowa Lotosu ma świetnie ułożony rzut, znakomity wyskok (przy wzroście 183 wzrostu bez problemu doskakuje do obręczy i potrafi wsadzić piłkę do kosza), a do tego jest niesamowicie zwinna i szybka.
Szkoda, że do jej poziomu gry nie dostroiły się inne zawodniczki sobotniego spotkania, które raziły wyjątkową nieskutecznością. Można niektóre niecelne rzuty tłumaczyć niezłą obroną, ale często bywało tak, że koszykarki nie trafiały z czystych, stuprocentowych sytuacji spod kosza. To trochę wstyd, bo przecież grały ze sobą drużyny walczące o finał mistrzostw Polski.
Sam mecz przez większość czasu był na styku. Gdynianki co prawda utrzymywały przewagę, ale nie większą niż kilkupunktowa. Polkowiczanki, choć nie potrafiły zatrzymać Nolan, to świetnie radziły sobie z polskimi gwiazdami Lotosu - Agnieszką Bibrzycką oraz Małgorzatą Dydek. Ta pierwsza, świetnie pilnowana przez Edytę Koryznę, zdołała zdobyć zaledwie cztery punkty, z kolei druga pierwsze swoje punkty zdobyła dopiero na początku czwartej kwarty.
Polkowiczanki miały szansę na wygranie tego meczu. W 29. minucie, po rzucie Agaty Nowackiej, przegrywały różnicą dwóch punktów 40:42. Prowadzenia jednak nie objęły.
W końcówce meczu podopieczne Andrzeja Nowakowskiego też mogły doprowadzić do remisu, ale fatalnie rzucały rzuty wolne. Na siedem prób w końcówce tylko dwa były celne. O zwycięstwie nie mogło być mowy. - Nasza skuteczność z rzutów wolnych była tragiczna [zaledwie 35 procent - red.]. Nie można tak grać - mówił po meczu szkoleniowiec CCC Polkowice.
Po porażce z Lotosem teraz polkowickie koszykarki czeka walka o brązowy medal. Rywalem naszych zawodniczek będzie zwycięzca pojedynku Polfy Pabianice z Wisłą Kraków.
CCC Polkowice - Lotos Gdynia 57:62. Kwarty: 10:9, 16:22, 14:16, 17:15
CCC: Nowacka 10 (1), Kłosińska 2, Koryzna 9, Marczewska 9, Pałka 14 (2) oraz Jasnowska 6 (2), Żytomirska 5, Waligórska 2
Lotos: Pawlak 5 (1), Nolan 25 (2), Bibrzycka 4, Kobryn 6, Dydek 10 oraz Veselovski 6, Troina 6
Stan rywalizacji 0:3 dla Lotosu
Dariusz Kopeć Gazeta Wyborcza
- Nolan robiła z nami, co chciała. To świetna zawodniczka, czołówka europejskiej koszykówki. Znakomita w grze jeden na jeden, a do tego jaką ma "windę" w nogach - zachwycał się amerykańską skrzydłową Lotosu trener CCC Polkowice Andrzej Nowakowski.
Amerykanka w sobotę zagrała fenomenalnie. Niemal w pojedynkę zapewniła mistrzyniom Polski wygraną. Zdobyła 25 punktów, a do tego zaliczyła 9 zbiórek, 4 asysty, 4 przechwyty i 3 bloki. To imponujące statystyki, ale gra Deanny Nolan robiła wrażenie. Chyba nigdy w polskiej lidze nie było tak znakomicie wyszkolonej technicznie koszykarki. Skrzydłowa Lotosu ma świetnie ułożony rzut, znakomity wyskok (przy wzroście 183 wzrostu bez problemu doskakuje do obręczy i potrafi wsadzić piłkę do kosza), a do tego jest niesamowicie zwinna i szybka.
Szkoda, że do jej poziomu gry nie dostroiły się inne zawodniczki sobotniego spotkania, które raziły wyjątkową nieskutecznością. Można niektóre niecelne rzuty tłumaczyć niezłą obroną, ale często bywało tak, że koszykarki nie trafiały z czystych, stuprocentowych sytuacji spod kosza. To trochę wstyd, bo przecież grały ze sobą drużyny walczące o finał mistrzostw Polski.
Sam mecz przez większość czasu był na styku. Gdynianki co prawda utrzymywały przewagę, ale nie większą niż kilkupunktowa. Polkowiczanki, choć nie potrafiły zatrzymać Nolan, to świetnie radziły sobie z polskimi gwiazdami Lotosu - Agnieszką Bibrzycką oraz Małgorzatą Dydek. Ta pierwsza, świetnie pilnowana przez Edytę Koryznę, zdołała zdobyć zaledwie cztery punkty, z kolei druga pierwsze swoje punkty zdobyła dopiero na początku czwartej kwarty.
Polkowiczanki miały szansę na wygranie tego meczu. W 29. minucie, po rzucie Agaty Nowackiej, przegrywały różnicą dwóch punktów 40:42. Prowadzenia jednak nie objęły.
W końcówce meczu podopieczne Andrzeja Nowakowskiego też mogły doprowadzić do remisu, ale fatalnie rzucały rzuty wolne. Na siedem prób w końcówce tylko dwa były celne. O zwycięstwie nie mogło być mowy. - Nasza skuteczność z rzutów wolnych była tragiczna [zaledwie 35 procent - red.]. Nie można tak grać - mówił po meczu szkoleniowiec CCC Polkowice.
Po porażce z Lotosem teraz polkowickie koszykarki czeka walka o brązowy medal. Rywalem naszych zawodniczek będzie zwycięzca pojedynku Polfy Pabianice z Wisłą Kraków.
CCC Polkowice - Lotos Gdynia 57:62. Kwarty: 10:9, 16:22, 14:16, 17:15
CCC: Nowacka 10 (1), Kłosińska 2, Koryzna 9, Marczewska 9, Pałka 14 (2) oraz Jasnowska 6 (2), Żytomirska 5, Waligórska 2
Lotos: Pawlak 5 (1), Nolan 25 (2), Bibrzycka 4, Kobryn 6, Dydek 10 oraz Veselovski 6, Troina 6
Stan rywalizacji 0:3 dla Lotosu
Dariusz Kopeć Gazeta Wyborcza
Koszykarki Lotosu Gdynia po raz trzeci pokonały CCC Aquapark Polkowice. Rywalizacja w play off zakończyła się zwycięstwem mistrzyń Polski 3-0. Gdynianki po raz 10 z rzędu wystąpią w finale mistrzostw Polski.
Przed tym meczem kierownictwo polkowickiego klubu rozwiązało kontrakt z Aliną Słabęcką. Jako przyczynę podano, nikłe zaangażowanie się tej zawodniczki w treningi i brak postępów.
Do trzeciego zwycięstwa w półfinale poprowadziły gdyńskie koszykarki Deanna Nolan. Amerykanka była najskuteczniejszą zawodniczką tego spotkania. Zdobyła 25 punktów, miała też 9 zbiórek oraz 4 przechwyty i 4 asysty. Zanim jednak Nolan przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść Lotosu, przez trzy kwarty na parkiecie trwała wyrównana walka. Oba zespoły postawiły na agresywną grę w obronie. Pierwsze punkty w tym spotkaniu padły dopiero w 4 minucie, a wynik otworzyły gospodynie.
W połowie drugiej kwarty przewaga Lotosu wynosiła już 7 "oczek" (23:16), ale ambitne polkowiczanki na przerwę schodziły przegrywając tylko 26:31.
W trzeciej drużyna trenera Andrzeja Nowakowskiego stopniowo odrabiała straty i w 28 minucie pozostały im jeszcze tylko 2 pkt. Przegrywały (38:40 i 40:42).
Wówczas trener gdynianek Krzysztof Koziorowicz zdecydował się na rzadki manewr, gry z Małgorzatą Dydek na środku i czterema "małymi" (Bibrzycka, Nolan, Veselovski i Pawlak). Dobra dotychczas obrona Lotosu stała się od tego momentu jeszcze większym monolitem. Gospodynie nie były w stanie wyprowadzać swoich koszykarek na tzw. czyste pozycje rzutowe. Gdynianki zaś grając poprzez Dydek, odskoczyły przeciwniczkom na 9 pkt. (49:40) i już do końca meczu pilnowały wywalczonej przewagi.
Polkowice ? Lotos 57:62 (10:9, 16:22, 14:16, 17:15)
CCC: Pałka 14 (2x3), Nowacka 10 (1), Marczewska 9, Koryzna 9, Jasnowska 6 (2), Żytomirska 5, Waligórska 2, Kłosińska 2.
Lotos: Nolan 25 (2), Dydek 10, Kobryn 6, Veselovsky 6, Troina 6, Pawlak 5 (1), Bibrzycka 4.
Sędziowali: Robert Aleksandrowicz i Artur Fiedler. Widzów: 700.
Czas na przygotowanie
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Po dyskwalifikacji Powell nie jesteśmy już tym samym zespołem. Tej klasy koszykarkę trudno zastąpić. Ale cieszy mnie szybkie zakończenie rywalizacji w trzech meczach z Polkowicami, gdyż dzięki temu zyskaliśmy trochę czasu na przygotowanie się do finałowej rozgrywki. Nigdy nie kalkuluję z kim lepiej byłoby nam się zmierzyć, z Wisłą czy z Polfą. Doświadczenie nauczyło mnie, że taki kalkulacje zazwyczaj obracają się na przeciw.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Przed tym meczem kierownictwo polkowickiego klubu rozwiązało kontrakt z Aliną Słabęcką. Jako przyczynę podano, nikłe zaangażowanie się tej zawodniczki w treningi i brak postępów.
Do trzeciego zwycięstwa w półfinale poprowadziły gdyńskie koszykarki Deanna Nolan. Amerykanka była najskuteczniejszą zawodniczką tego spotkania. Zdobyła 25 punktów, miała też 9 zbiórek oraz 4 przechwyty i 4 asysty. Zanim jednak Nolan przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść Lotosu, przez trzy kwarty na parkiecie trwała wyrównana walka. Oba zespoły postawiły na agresywną grę w obronie. Pierwsze punkty w tym spotkaniu padły dopiero w 4 minucie, a wynik otworzyły gospodynie.
W połowie drugiej kwarty przewaga Lotosu wynosiła już 7 "oczek" (23:16), ale ambitne polkowiczanki na przerwę schodziły przegrywając tylko 26:31.
W trzeciej drużyna trenera Andrzeja Nowakowskiego stopniowo odrabiała straty i w 28 minucie pozostały im jeszcze tylko 2 pkt. Przegrywały (38:40 i 40:42).
Wówczas trener gdynianek Krzysztof Koziorowicz zdecydował się na rzadki manewr, gry z Małgorzatą Dydek na środku i czterema "małymi" (Bibrzycka, Nolan, Veselovski i Pawlak). Dobra dotychczas obrona Lotosu stała się od tego momentu jeszcze większym monolitem. Gospodynie nie były w stanie wyprowadzać swoich koszykarek na tzw. czyste pozycje rzutowe. Gdynianki zaś grając poprzez Dydek, odskoczyły przeciwniczkom na 9 pkt. (49:40) i już do końca meczu pilnowały wywalczonej przewagi.
Polkowice ? Lotos 57:62 (10:9, 16:22, 14:16, 17:15)
CCC: Pałka 14 (2x3), Nowacka 10 (1), Marczewska 9, Koryzna 9, Jasnowska 6 (2), Żytomirska 5, Waligórska 2, Kłosińska 2.
Lotos: Nolan 25 (2), Dydek 10, Kobryn 6, Veselovsky 6, Troina 6, Pawlak 5 (1), Bibrzycka 4.
Sędziowali: Robert Aleksandrowicz i Artur Fiedler. Widzów: 700.
Czas na przygotowanie
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Po dyskwalifikacji Powell nie jesteśmy już tym samym zespołem. Tej klasy koszykarkę trudno zastąpić. Ale cieszy mnie szybkie zakończenie rywalizacji w trzech meczach z Polkowicami, gdyż dzięki temu zyskaliśmy trochę czasu na przygotowanie się do finałowej rozgrywki. Nigdy nie kalkuluję z kim lepiej byłoby nam się zmierzyć, z Wisłą czy z Polfą. Doświadczenie nauczyło mnie, że taki kalkulacje zazwyczaj obracają się na przeciw.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 127 gości



