Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Wiśle?
Wygląda więc na to, że prócz Justyny nie będziemy mieć nikogo sensownego na 4. Ponadto na 3 będziemy mieć 2 Polki: Agnieszkę i Kaśkę ewentualnie Quigley. Na kluczowej pozycji 1 w stosunku do zeszłego roku bez zmian.
Ciekawe czy te wszystkie informacje się potwierdzą. Fajne sugestie miał Greebo odnośnie Alby i Lyttle.
Ciekawe czy te wszystkie informacje się potwierdzą. Fajne sugestie miał Greebo odnośnie Alby i Lyttle.
Re: Co słychać w Wiśle?
Wisła Can Pack Kraków potwierdza, iż nową zwodniczką naszego Klubu w sezonie 2013/2014, została Jantel Lavender,
Jantel Lavender urodziła się 12.11.1988r. i mierzy 190 cm wzrostu.
W poprzednim sezonie reprezentowała barwy włoskiego zespołu Famila Schio notując w rozgrywkach ELW średnio 18.4 pkt , 8.6 zbiórki oraz 1.0 asyste na mecz.
O kolejny sezon przedłużone zostały kontrakty z Erin Phillips oraz Pauliną Pawlak.
źródło: wislacanpack.pl
Skoro oficjalnie wiadomo to co wiadomo, to zostaje jedno pytanie, które mogłoby się wydawać bez znaczenia, ale jednak przy takim układzie personalnym jest istotne.. jakie do przedziwnie zbudowanego składu dojdą Polki?
Jest to może nie tyle istotne w kontekście rywalizacji z Polkowicami, co w kontekście gry w eurolidze i rotacji na obwodzie.. aż się prosi by zakontraktować jeszcze jakiegoś gracza na SF i to takiego, który ma jednak z 185 cm wzrostu minimum. Gorzej, że jedyne polskie nazwisko, które mi przychodzi do głowy to Mieloszyńska...
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
A jeszcze jakieś maja dojsc? (pomijam sekcje turystyczna)
Skoro nazwiska już oficjalne to i ja oficjalnie: skład taki sobie, nie ma dramatu ale z nóg tez nie zwala. Ciesza mnie europejki, cieszy duet Zurowska - Szott, cieszy Svitek na stanowisku trenera. Martwi reszta a zwłaszcza dobór duetu spoza europy (Erin ok, ale niekoniecznie przy Quigley, Levander juz dwie polki niżej). mamy swoje atuty, ale mamy tez i sporo czułych punktów: kurduplowaty - choć dość mocny obwód, bardzo przeciętnie na pozycjach 3-4 (nie dość ze Polki w S5, to praktycznie bez zmienniczek) a na centrze solidnie ale nieruchawo. Od Polkowic pewnie będziemy trochę mocniejsi, ale ak na eurolige to typowe sredniactwo. Szanse na F8 sa, ale dużo zależeć będzie od losowania (btw, orientuje sie ktos kiedy takowe? i kiedy FIBA ogłosi sklad tych rozgrywek?) i od tego czy Svitkowi uda się z tego składu wyciągnąć maksimum.
Skoro nazwiska już oficjalne to i ja oficjalnie: skład taki sobie, nie ma dramatu ale z nóg tez nie zwala. Ciesza mnie europejki, cieszy duet Zurowska - Szott, cieszy Svitek na stanowisku trenera. Martwi reszta a zwłaszcza dobór duetu spoza europy (Erin ok, ale niekoniecznie przy Quigley, Levander juz dwie polki niżej). mamy swoje atuty, ale mamy tez i sporo czułych punktów: kurduplowaty - choć dość mocny obwód, bardzo przeciętnie na pozycjach 3-4 (nie dość ze Polki w S5, to praktycznie bez zmienniczek) a na centrze solidnie ale nieruchawo. Od Polkowic pewnie będziemy trochę mocniejsi, ale ak na eurolige to typowe sredniactwo. Szanse na F8 sa, ale dużo zależeć będzie od losowania (btw, orientuje sie ktos kiedy takowe? i kiedy FIBA ogłosi sklad tych rozgrywek?) i od tego czy Svitkowi uda się z tego składu wyciągnąć maksimum.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Wiśle?
Greebo pisze:A jeszcze jakieś maja dojsc? (pomijam sekcje turystyczna)
Od końca sezonu i GM i prezes Miętta opowiadali jak kluczowe w obecnym sezonie będą Polki i zakontraktowanie odpowiedniej ich ilości, w dodatku GM mówił, że układ polskich graczy z ubiegłego sezonu nie funkcjonował jak należy.. to IMO można się łudzić, że jeszcze jakaś Polka będzie, nie do sekcji turystycznej.. Jak na razie to w temacie polskie zawodniczki mamy wymianę Mielocha na Szott i Czarneckiej na Jujkę.. jeśli to wszystko na co możemy liczyć, to jednak trochę smutno.
Jeśli już nie mamy kontraktować żadnej Polki to naszym najpoważniejszym ruchem odnośnie 2 Polek w s5 w plkk jest zakontraktowanie tylko 5 zagranicznych.. jakiś to pomysł niby jest
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
-
wislakosz.pl
- Młodzik
- Posty: 595
- Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
- Lokalizacja: Kraków
Re: Co słychać w Wiśle?
Greebo pisze:Szanse na F8 sa, ale dużo zależeć będzie od losowania (btw, orientuje sie ktos kiedy takowe? i kiedy FIBA ogłosi sklad tych rozgrywek?) i od tego czy Svitkowi uda się z tego składu wyciągnąć maksimum.
Z informacji uzyskanych od FIBY skład ELW oraz termin losowanie mieliśmy poznać pod koniec zeszłego tygodnia.
Re: Co słychać w Wiśle?
wislakosz.pl pisze:Greebo pisze:Szanse na F8 sa, ale dużo zależeć będzie od losowania (btw, orientuje sie ktos kiedy takowe? i kiedy FIBA ogłosi sklad tych rozgrywek?) i od tego czy Svitkowi uda się z tego składu wyciągnąć maksimum.
Z informacji uzyskanych od FIBY skład ELW oraz termin losowanie mieliśmy poznać pod koniec zeszłego tygodnia.
Skład ELW nie może być znany wcześniej niż w przyszlym tygodniu, skoro zapisy do Euroligi są przyjmowane bodajże jeszcze do końca tego tygodnia. Wcale nie byłoby zdziwienia, gdyby okazało się, że znów mają problemy ze skompletowaniem składu i stad to przesunięcie.
Ałgaja pisze:Wisła Can Pack Kraków potwierdza, iż nową zwodniczką naszego Klubu w sezonie 2013/2014, została Jantel Lavender,
O, to pan Garnett musi być w szoku, że Lavender podpisała z Wisłą. Taka niesppdzianka!!
A już tak na poważnie i bez personalnych wycieczek. Dziwny transfer, tak to można najdelikatniej ująć, ale to nie mój problem. Pewnie Lavender będzie musiała grać coś w stylu "stretch four" przy Tamane, ale i tak uważam, że to średnio optymalne rozwiązanie. Bardziej absurdalna byłaby już tylko realizacja planu przedstawionego tutaj na forum chyba przez Greebo, zakłądająca pozyskanie trzeciej wysokiej z zagranicy. Ciekawe jak w kontekście przepisu o Polkach i grania nimi przez pewnie 4/5 meczu na pozycjach 3-4, miałyby się znaleźć minuty dla całego tercetu spoza Polski. Chyba, że chodzi o wywalanie kasy w błoto?
Oczywistością jest, że Ogwumike znacznie bardziej pasowałaby do tak zbudowanego zespołu niż Lavender, bo połatałaby wszystkie możliwe dziury od 3 do 5, ale śmiem wątpić, czy została w ogóle wcielona w życie próba podjęcia tego tematu, biorąc [pod uwagę fakt, że kontrakt z JL został podpisany kawał czasu temu...
bball
Re: Co słychać w Wiśle?
flash pisze: Bardziej absurdalna byłaby już tylko realizacja planu przedstawionego tutaj na forum chyba przez Greebo, zakłądająca pozyskanie trzeciej wysokiej z zagranicy. Ciekawe jak w kontekście przepisu o Polkach i grania nimi przez pewnie 4/5 meczu na pozycjach 3-4, miałyby się znaleźć minuty dla całego tercetu spoza Polski. Chyba, że chodzi o wywalanie kasy w błoto?
Bynajmniej, nie chodzi o wywalanie kasy w Błoto. W PLKK ważne będzie 7 meczy, tych w finale, znając życie i tak wtedy wylądujemy z 6 zagranicznych. Wcześniej przez cały sezon istotne jest to co w euro, a tam przepisu o Polkach chyba jeszcze nie wprowadzili, nie? W lidze iw trakcie RS i tak w pojedynczych meczach panie będą odpoczywać, a 20 minut na kazdy by sie znalazło. Zreszta patrząc tylko przez pryzmat ligi to przed pO nie ma sensu kontraktować praktycznie zadnej spoza europy, a tylko na decydująca faze stagnacja 3 "gwiazdy" z górnej polki.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Wiśle?
odnośnie dwóch brakujących zawodniczek w składzie to:
źródło: http://www.dziennikpolski24.pl/pl/sport ... otowa.html
- Uzupełnieniem składu będą perspektywiczne Polki, prawdopodobnie nasze juniorki - stwierdził Dunin-Suligostowski.
źródło: http://www.dziennikpolski24.pl/pl/sport ... otowa.html
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Wiśle?
Losowanie euroligi 5.07.
Re: Co słychać w Wiśle?
Nasuwa mi się pewna refleksja.
Gdyby nie panowie Dunin i Miętta to świat nie przedstawiałby się w tak kolorowych barwach dla paru byłych i obecnych zawodniczek Wisły.W najbliższym sezonie także rodzynków nie zabraknie.
Jedna z nich daje najwięcej drużynie gdy nie podnosi się z ławki rezerwowych, druga zdecydowanie nie powinna zajmować miejsce dla zawodniczki spoza Europy, prezentując często wakacyjną formę.Obie łączy jedno - mają wymagania niewspółmierne do prezentowanych umiejętności.
Swoje miejsce zawdzięczają sympatii panów rządzących klubem, pewnie dlatego że kochają Kraków, Wisłę i w/w..aż się łezka w oku kręci...
W każdym innym zespole mogłyby liczyć na 75% tego co dostają tutaj.
Jest też Lavender która grała do końca ofertą Schio, więc też jest mocno na plus nim do Krakowa do dotarła.Jej sportowe dokonania poza ostatnim sezonem pozostają w głębokim cieniu incydentów poza parkietowych, ale my lubimy podnosić sobie poprzeczkę wyszukując panie będące uosobieniem Konia trojańskiego.
Panowie D i M swoje osobiste animozje względem szefostwa obecnego MP przedkładają ponad sensowną i racjonalną politykę transferową mogącą jak słusznie zauważył Greebo dać nawet możliwość walki o 3 m w euro.
Myślałem, że personalne wycieczki przysłaniające zdolność logicznego myślenia to domena 2 forumowiczów znad morza których uwaga w większym stopniu koncentruje się na rywalach a nie własnym klubie.
Niestety za zawodniczkami przybywającymi z północy, przenoszą się też do klubu schematy postrzegania rzeczywistości typowe dla w/w forumowiczów których życie jest tak monotonne i nijakie,że możliwość błyśnięcia na forum to pewnie jedyna okazja w życiu na zwrócenie na siebie uwagi co potwierdzają też drżące palce na klawiaturze.
Jak jednak przychodzi do merytorycznej dyskusji to kończy się na kompromitującej próbie udowodnienia domniemanego bezsensu kontraktowania 3 europejki na pozycje 4/5...
Twórca tej utopijnej tezy zdaje się nie dostrzegać 2 oczywistych rzeczy:
1.W PLKK zagramy całe 2 mecze wymagające pełnej rotacji.
Na ligę mamy 4 pełnowartościowe Polki z których ta zdecydowanie najlepsza mogłaby być oszczędzana w zdecydowanej większości meczów(20min) co oznacza korzystanie z Pawlak, Krężel i Żurowskiej i daje spokojnie możliwość rotacji wśród wysokich pomiędzy 3 zagranicznymi w tym 2 europejek.
2.Traktowanie priorytetowo ligi względem Euro to zwykły minimalizm, nieumiejętność zarządzania dużymi pieniędzmi, brak koncepcji budowania składu i lekceważenie sponsora który nie ukrywa chęci promocji na rynkach zagranicznych.
Mogę zrozumieć skrajnie emocjonalne podejście do tematu, radość godną przedszkolaka z jakichś wyimaginowanych gierek i prezentowanie swojego wybujałego ego na potrzeby netu przez jakiegoś przypadkowego gościa z drugiego końca Polski którego traktuję jako ciekawostkę przyrodniczą.
Nie mogę natomiast zaakceptować niepoważnych zachowań, pełniącego ważną i odpowiedzialną funkcję Dunina który z rywalizacji Wisła-Polkowice robi operę mydlaną daleko wykraczającą poza sportowe ramy ze szkodą dla klubu.
Przekłada się to także na podejmowane przez niego decyzje.
To okienko transferowe, a właściwie jego 3 ostatnie posunięcia są tego kolejnym potwierdzeniem.
Gdyby nie panowie Dunin i Miętta to świat nie przedstawiałby się w tak kolorowych barwach dla paru byłych i obecnych zawodniczek Wisły.W najbliższym sezonie także rodzynków nie zabraknie.
Jedna z nich daje najwięcej drużynie gdy nie podnosi się z ławki rezerwowych, druga zdecydowanie nie powinna zajmować miejsce dla zawodniczki spoza Europy, prezentując często wakacyjną formę.Obie łączy jedno - mają wymagania niewspółmierne do prezentowanych umiejętności.
Swoje miejsce zawdzięczają sympatii panów rządzących klubem, pewnie dlatego że kochają Kraków, Wisłę i w/w..aż się łezka w oku kręci...
W każdym innym zespole mogłyby liczyć na 75% tego co dostają tutaj.
Jest też Lavender która grała do końca ofertą Schio, więc też jest mocno na plus nim do Krakowa do dotarła.Jej sportowe dokonania poza ostatnim sezonem pozostają w głębokim cieniu incydentów poza parkietowych, ale my lubimy podnosić sobie poprzeczkę wyszukując panie będące uosobieniem Konia trojańskiego.
Panowie D i M swoje osobiste animozje względem szefostwa obecnego MP przedkładają ponad sensowną i racjonalną politykę transferową mogącą jak słusznie zauważył Greebo dać nawet możliwość walki o 3 m w euro.
Myślałem, że personalne wycieczki przysłaniające zdolność logicznego myślenia to domena 2 forumowiczów znad morza których uwaga w większym stopniu koncentruje się na rywalach a nie własnym klubie.
Niestety za zawodniczkami przybywającymi z północy, przenoszą się też do klubu schematy postrzegania rzeczywistości typowe dla w/w forumowiczów których życie jest tak monotonne i nijakie,że możliwość błyśnięcia na forum to pewnie jedyna okazja w życiu na zwrócenie na siebie uwagi co potwierdzają też drżące palce na klawiaturze.
Jak jednak przychodzi do merytorycznej dyskusji to kończy się na kompromitującej próbie udowodnienia domniemanego bezsensu kontraktowania 3 europejki na pozycje 4/5...
Twórca tej utopijnej tezy zdaje się nie dostrzegać 2 oczywistych rzeczy:
1.W PLKK zagramy całe 2 mecze wymagające pełnej rotacji.
Na ligę mamy 4 pełnowartościowe Polki z których ta zdecydowanie najlepsza mogłaby być oszczędzana w zdecydowanej większości meczów(20min) co oznacza korzystanie z Pawlak, Krężel i Żurowskiej i daje spokojnie możliwość rotacji wśród wysokich pomiędzy 3 zagranicznymi w tym 2 europejek.
2.Traktowanie priorytetowo ligi względem Euro to zwykły minimalizm, nieumiejętność zarządzania dużymi pieniędzmi, brak koncepcji budowania składu i lekceważenie sponsora który nie ukrywa chęci promocji na rynkach zagranicznych.
Mogę zrozumieć skrajnie emocjonalne podejście do tematu, radość godną przedszkolaka z jakichś wyimaginowanych gierek i prezentowanie swojego wybujałego ego na potrzeby netu przez jakiegoś przypadkowego gościa z drugiego końca Polski którego traktuję jako ciekawostkę przyrodniczą.
Nie mogę natomiast zaakceptować niepoważnych zachowań, pełniącego ważną i odpowiedzialną funkcję Dunina który z rywalizacji Wisła-Polkowice robi operę mydlaną daleko wykraczającą poza sportowe ramy ze szkodą dla klubu.
Przekłada się to także na podejmowane przez niego decyzje.
To okienko transferowe, a właściwie jego 3 ostatnie posunięcia są tego kolejnym potwierdzeniem.
Re: Co słychać w Wiśle?
Uwagi o drżących palcach na klawiaturze zostaw może dla swoich kolegów/koleżanek po szalu, chętniej piszących Levander niż Lavender. Ale pewnie w ich przypadku nie napiszesz, że to delirium, tylko zwykłe literówki.
Masz święte prawo nie zgadzać się w kwestii tego, czy Wiśle przydałaby się trzecia zagraniczna pod kosz, czy nie, ale daruj sobie pisanie o kompromitacji. Już wystarczy, że dałeś swój popis ze 3 tygodnie temu, kiedy napisałem o podpisaniu przez Wisłę kontraktu z Lavender i zamknięciu hali. Do śmiania się wtedy z tego byłeś pierwszy, teraz ja się mogę pośmiać z ciebie. Zresztą, ty pewnie do tej pory nie wierzysz ani w jedno, ani w drugie, bo przecież masz monopol na pisanie prawdy.
Masz święte prawo nie zgadzać się w kwestii tego, czy Wiśle przydałaby się trzecia zagraniczna pod kosz, czy nie, ale daruj sobie pisanie o kompromitacji. Już wystarczy, że dałeś swój popis ze 3 tygodnie temu, kiedy napisałem o podpisaniu przez Wisłę kontraktu z Lavender i zamknięciu hali. Do śmiania się wtedy z tego byłeś pierwszy, teraz ja się mogę pośmiać z ciebie. Zresztą, ty pewnie do tej pory nie wierzysz ani w jedno, ani w drugie, bo przecież masz monopol na pisanie prawdy.
bball
-
wislakosz.pl
- Młodzik
- Posty: 595
- Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
- Lokalizacja: Kraków
Re: Co słychać w Wiśle?
http://wislakosz.pl/index.php/koszykarki/item/244
Mija dziesięć lat od rozpoczęcia współpracy firmy Can-Pack S.A z kobiecą, koszykarską drużyną TS Wisła Kraków.
Dokładnie dziesięć lat temu prezes Towarzystwa Sportowego Wisła Ludwik Miętta-Mikołajewicz oraz prezes firmy Can-Pack Wiesław Smulski podpisali pierwszą umowę sponsorską która okazała się strzałem w dziesiątkę.

Mija dziesięć lat od rozpoczęcia współpracy firmy Can-Pack S.A z kobiecą, koszykarską drużyną TS Wisła Kraków.
Dokładnie dziesięć lat temu prezes Towarzystwa Sportowego Wisła Ludwik Miętta-Mikołajewicz oraz prezes firmy Can-Pack Wiesław Smulski podpisali pierwszą umowę sponsorską która okazała się strzałem w dziesiątkę.

Re: Co słychać w Wiśle?
Chyba jednak coś z perspektywicznymi juniorkami z R22 nie wyszło, dzięki czemu wszyscy fani "gatunku" na pewno się ucieszą:
Joanna Czarnecka uzupełnia skład Wisły Can-Pack
źródło: http://www.wislacanpack.pl
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
Kogo masz na mysli?
Ja się cieszę.
Ja się cieszę.
Re: Co słychać w Wiśle?
A juz pomału miałem nadzieje ze sie tej turystki pozbędziemy.. Kolejna zenada.. jedyny plus to to ze znow hala bedzie od czasu do czasu wybuchać szydercza radością jak raz na miesiąc w meczu z któryms ze słabszych rywali trafi do kosza.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 91 gości
