EUROLIGA 2014/2015

Ligi Europejskie, Euroliga Kobiet, EuroCup Kobiet, ME oraz pozostałe rozgrywki.

Moderatorzy: ann, Ałgaja, bart_81

danpe_
Żak
Posty: 388
Rejestracja: 21 października 2012, 13:46

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: danpe_ » 13 listopada 2014, 20:26

No tak, masz rację, wedle słownika jest to dopuszczalne, sprawdziłem. Odwrotnie nie można, tzn przy imieninach napisać "jubilat".
Po prostu ja się przyzwyczaiłem do tego, że solenizant to ma imieniny, a jubilat ma urodziny, albo dom handlowy ;) Przepraszam wobec tego za zamieszanie.
Jantel Lavender łatwo zapamiętać, mi się kojarzy z 3. utworem zespołu Marillion z płyty "Misplaced Childhood" :mrgreen: Polecam taką metodę jako osoba, która też ma problemy z zapamiętywania nazwisk ;) Poza tym i w imieniu, i w nazwisku najpierw jest "a" później zaś tylko "e", więc poprzez analogię.

kristofer
Kadet
Posty: 1347
Rejestracja: 27 grudnia 2008, 16:34

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: kristofer » 15 listopada 2014, 19:45

w składzie najbliższego rywala Wisły - czeskiej Pragi za Danielle Robinson pojawiła się Amerykanka Noel Monique Quinn, nie wiem jednak czy będzie grała jako Europejka (grała w reprezentacji Bułgarii w 2009 roku). W takiej sytuacji przyjdzie grać mistrzyniom Polski ze wzmocnionymi rywalkami. Ten pojedynek zapowiada się ponadto bardzo ciekawie na ławce trenerskiej - niejako o miano trenera nr 1 na Słowacji ;-)

źródło: fibaeurope.com

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: rzymi » 17 listopada 2014, 15:30

3 kolejka

Środa, 19.11.2014
15:00 Nadieżda Orenburg - Bourges Basket
17:00 Dynamo Kursk - Galatasaray Stambuł
18:00 Good Angels Koszyce - BLMA
18:00 USK Praga - Wisła Kraków
18:00 Agu Spor - Avenida Salamanca
19:00 Fenerbahce Stambuł - Energa Toruń
Czwartek, 20.11.2014
20:30 Familia Schio - BK Brno
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Pawlak
Amator
Posty: 120
Rejestracja: 09 kwietnia 2014, 18:11
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: Pawlak » 18 listopada 2014, 12:11

Praga zakontraktowała nową amerykanke do końca roku.Noelle Quinn.

http://www.uskbasket.cz/aktuality/2101- ... quinn.html

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: Greebo » 19 listopada 2014, 07:44

Przed nami już 3 kolejka euroligi, 3 kolejny rywal, a ja po raz 3 musze napisać że ciężko jest określić na co go tak naprawdę stać. Nie chodzi jednak w tym wypadku o ogólny potencjał drużyny – bo w Pradze anonimowych zawodniczek nie ma, ale o aktualną dyspozycję tego zespołu. Czeska liga jest już co prawda po 6 kolejkach, ale Prażanki większość swoich spotkań przełożyły co jak mniemam wynika z faktu udziału większości ich zawodniczek w MŚ. Dodatkowo, jak to będzie zresztą w przypadków większości drużyn w eurolidze, w tygodniu poprzedzającym mecz z nami pauzowały. Maja więc rozegrane jak dotąd jedynie 3 spotkania, przy czym tylko jedno z silnym (nawet bardzo silnym) rywalem – oczywiście chodzi mi o rywalizacją z UMMC, ich przewaga nad drużynami krajowymi jest bowiem tylko nieco mniejsza niż w wypadku Koszyc na Słowacji.

Trudno określić czy taka sytuacją daj im jakąś przewagę czy wręcz przeciwnie. Na ich korzyść jak dla mnie najbardziej działa to, że Hejkova ma większy materiał do analizy jeśli chodzi o nasza grę, a co za tym idzie łatwiej jej wychwycić nasze mocne i słabe strony. Nie wątpię ze zarówno z Koszycami jak i Kurskiem zagraliśmy na 100% naszych możliwości, bez żadnego „czarowania” na przyszłość. Pokazaliśmy w tych meczach zarówno nasze autu jak i wady i to mogą rywalki próbować wykorzystać. U nas Svitek aż takiego komfortu nie ma, bo nawet ich mecz z Jekami nie jest do końca miarodajny. Nie sadze natomiast by ta mniejsza liczba spotkań, a także 1,5 tyg przerwa przed meczem z nami dawała im jakąś przewagę jeśli chodzi o zmęczenie. Jeżeli drużyny jest dobrze przygotowana do sezonu, a liczę ze tak jest w naszym przypadku, to 4 dni odpoczynku po meczu z Gorzowem powinny wystarczyć w zupełności do regeneracji sił.
Z drugiej strony patrząc, to że zagraliśmy więcej spotkań akurat w tym meczu nie daje nam przewagi w zgraniu. Praga bazuje na zawodniczkach które znają się na wylot, od lat grając razem czy to w klubie czy w reprezentacji. Jedyne znaki zapytania mogą tu się pojawiać w przypadku Matovic, która nie zanotowało jak dotąd oficjalnego debiutu w tej drużynie (Kontuzja?) no i wypadku ściągniętej awaryjnie Quinn. Jeśli miałbym już gdzieś dopatrywać się zysku wynikającego z większej ilość rozegranych gier, to wynikałby on z rytmu meczowego w którym jesteśmy od jakiegoś czasu. Takie regularne granie co ¾ dni niektórym zawodniczkom bardzo pasuje i pozwala utrzymać dobra dyspozycje przez dłuższy okres.

To wszystko co napisałem powyżej to takie niuanse, niekiedy nie majce żadnego znaczenia dla przebiegu meczu. Ale jutro może być inaczej. O ile w dwóch pierwszych kolejkach możliwość dość wysokiego zwycięstwa odniesionego czy to przez nas czy przez naszych rywali była dla mnie bardzo realna, o tyle tym razem jest inaczej: spodziewam się wyrównanego spotkania, na relatywnie niskim pułapie punktowym. Praga, jakkolwiek posiada kilka zawodniczek bardzo uzdolnionych rzutowo nie ma aż takiego potencjału ofensywnego jak np. Kursk, a styl gry tej drużyny pod wodza Hejkovej to nie jest taka radosna koszykówka jak w przypadku Koszyc. Grają koszykówkę bardzo rozważną, nastawioną w pierwszej kolejności na zneutralizowaniu atutów rywala oraz na uniemożliwieniu mu zdobywanie łatwych punktów po kontrach. I tak tez było w meczu z Jekami. Rosjanki rzuciły co prawda ponad 70 pkt, ale przy ich możliwościach nie może to dziwić a warto, zauważyć ze Prażanki zanotowały w całym spotkaniu jedynie 6 strat! Trudno się wiec spodziewać by jutro zagrali jakąś bardziej szaloną koszykówkę, im zdecydowanie bliżej do tego co nam serowały Polkowice rok temu niż np. do stylu Torunia. A że my pewnie spróbujemy zagrać tak jak z Kurskiem to prędzej można się spodziewać koszykarskich szachów niż koszykarskiego ping-ponga.

Jeśli chodzi o personalia to Praga posiada bodajże najsilniejszą a więc zapewnie i najdroższą kadrę na zachód od granic Rosji i Turcji, o jej sile stanowią głownie Europejki w tym Czeszki. Jak powszechnie wiadomo reprezentacja tego kraju od lat zalicza się do europejskiej czołówki, mając duże większe niż my grono zawodniczek grających na poziomie euroligi. Nie ma tam może w tym momencie zawodniczek o takich umiejętnościach jak Ewka czy Biba, ale paradoksalnie jest to dla Pragi atut – nie sadze bowiem by do walki o nie stawały te najbogatsze kluby z Rosji i Turcji a to zapewne ułatwia zatrzymanie ich w kraju. Na ten moment nasz jutrzejszy rywal ma w składzie wszystko to co najlepsze u naszych południowych sąsiadów co obrazują chociażby ostatnie MŚ: w pierwszej piątce wychodziły 4 zawodniczki tego klubu (Elhotova, Viteckova, Vesela, Burgrova) a piąta, czyli nowo pozyskana Hanusova była mocna zmienniczką. Te zawodniczki oczywiście same euroligii by nie podbiły (to tez obrazują te MŚ) ale stanowią świetną bazę do budowy drużyny, bazę której nam w Wiśle co rocznie brakuje.

Która z nich najgroźniejsza? Trudno powiedzieć, obecnie żadna z nich nie przeraża, ale też żadnej z nich lekceważyć nie wolno, nawet Burgrovej choć to takie typowe podkoszowe drewno. Mało punktuje, mało zbiera, potrafi zagrzybić w sposób kompromitujący.. jej główną rolą jej przepychanie się w pod obręczami.. ale tym bardziej by bolało gdyby to jej jakieś pojedyncze punkciki miały przesadzić o losach spotkania. Fajerwerków w grze nie należy też oczekiwać od J.Vesely, ale to już inny kaliber zawodniczki. Jeszcze 2-3 lata temu była dla mnie najlepsza Europejką od czarnej roboty. W swojej grze mało efektowna, nigdy nie powalała zdobyczami punktowymi czy innymi statystykom ale niezwykle efektywna zwłaszcza w obronie gdzie potrafiła obrzydzić życie swoim rywalkom. A w ataku, choć często długimi momentami niewidoczna, umiała zaistnieć w kluczowych momentach: to jakąś zbiórką w ataku, to jakimś otwierającym drogę do kosza podaniem, to wreszcie jakimś istotnym rzutem. Obecnie jednak ma już swoje latka a pewnie kontuzja w poprzednim sezonie tez nie została bez wpływu na jej gre. O ile Vesela z reguły nie powalała zdobyczami punktowymi, o tyle druga z pań ‘V”- Viteckova już tak. Tą zawodniczkę znamy i pamiętamy doskonale i są to jak najbardziej pozytywne wspomnienia. Była bowiem jedna z kluczowych zawodniczek zarówno Brna gdy eliminując ten zespół zapewnialiśmy sobie awans do F4, jak i Pragi z która dwa lata później toczyliśmy zwycięskie boje o F8. I każdorazowo zatrzymanie właśnie Viteckovej należało do naszych podstawowych zadań, i zwłaszcza w tym drugim przypadku można było mówić o pełnym powodzeniu misji. Świetną robotę wykonała wówczas N.Powell praktycznie całkowicie neutralizując Czeszkę. Obecnie tak dobrego obrońcy na tej pozycji nie mamy, ale tez i Eva V. niewątpliwie już az takiego zagrożenia nie stanowi choć oczywiście w dalszym ciągu jest w stanie w pojedynczym meczu rozstrzelać rywala z dystansu. O ile w wypadku pań ‘V” można mówić że już swoje najlepsze lata mają za sobą o tyle w optymalny dla koszykarki wiek wchodzi obecnie Elhotova. Tyle tylko ze ostatnimi laty rozwój tej świetnie zapowiadającej się zawodniczki wyraźnie zwolnił. Parę lat temu wydawało się że będzie ona należeć do ścisłej czołówki zawodniczek na naszym kontynencie, obecnie jest od tego bardzo daleka a zdecydowanie lepsze perspektywy na przyszłość ma ostatnia z kluczowych Czeszek – Hanusova. Postępy w jej grze w ostatnich latach mogliśmy śledzić niemal na bieżąco – w końcu z Brnem w którym grała rywalizowaliśmy regularnie. Nie bez powodu Praga przed tym sezonem sięgnęła po nią a nie np. po Peckova.

Takiego kwintetu zawodniczek krajowych Pradze mażmy zazdrościć nie tylko my, ale praktycznie wszystkie inne kluby w europie (może poza Bourges), ale tak jak napisałem – w tym momencie to nie te zawodniczki są kluczowymi postaciami w drużynie. Do takiego miana kandydują natomiast L.Palau i S.Petrovic – czyli kolejne nasze stare znajome. Palau to jedna z bardziej inteligentnych zawodniczek na świecie, a to ile wnosi do drużyny najlepiej pokazuje chyba porównanie ze Skerą. Dwa lata temu Hiszpanka była w Polkowicach a Jelena w Pradze. Efekt? F8 i MP dla zespołu z Dolnego Śląska oraz kolejny rozczarowujący sezon w eurolidze dla Czeszek. Rok temu obie panie zamieniły się miejscami i wówczas to Prażanki mogły się cieszyć z najlepszego sezonu w historii a Polkowice poległy na wszystkich frontach. Hiszpanka, mimo już 35 lat na karku dalej jest mózgiem swojej drużyny, a swoje olbrzymi doświadczenie doskonale wykorzystuje w bardzo inteligentnej – a momentami wręcz cynicznej grze. Drugi olbrzymi atut naszego rywala to S.Petrovic, którą klub ściągnął w miejsce J.Dubljevic. I była to zmiana jak najbardziej świadoma i IMO jak najbardziej słuszna. Serbka to obecnie chyba nr 2 wśród europejskich SF – pierwszeństwo należy się bowiem bez wątpienia Albie Torrens. Stanowi taką młodszą wersję E.Viteckovej. Równie wysoka, równie sprawna w obronie, równie imponująco rzucająca z dystansu. Na dzień dzisiejszy to ona powinna stanowić największe zmartwienie dla Svitka. Bo o ile Palau możemy próbować wymęczyć naszym duetem rozgrywających o tyle dobrego plastra dla Petrovic nie posiadamy.

Oprócz wymienionej przeze mnie 7-ki w kadrze Pragi są jeszcze 3 klasowe zawodniczki: była gwiazda Lotosu I.Matovic oraz amerykański duet D.Robinson – K.Vaughn. Tyle tylko ze jak dotąd te zawodniczki nie zagrały w tym sezonie ani minuty, i jeśli taki stan utrzymałby się i w dniu dzisiejszym to otwierałaby się przed nami duża szansa na 3 wygraną. Znak zapytania dotyczy oczywiście głownie duetu podkoszowego bo absencja Robinson jest przesądzona. Zamiast niej w składzie Pragi pojawiła się już Quinn, ale to jednak zawodniczek z zupełnie innej bajki. Z cała pewnością została ona ściągnięta jako koło ratunkowe, bo na ten moment Palau nie ma żadnej sensownej zmienniczki, ale jest to taki ruch na zasadzie „lepszy rydz niż nic”, coś jak w wypadku McCray u nas rok temu. Spodziewam się wiec ze Hejkova będzie się modlić by Palau była w stanie zagrać znów niemal przez 40 minut, bo jednak wprowadzanie w takim meczu do gry zupełnie nowej i nie zgranej zawodniczki na pozycje nr 1 to spore ryzyko. Trudno mi natomiast powiedzieć co się dzieje z Matovic i Vaughn. Ta pierwsza była w kadrze meczowej Pragi zarówno w eurolidze jak i w lidze ale na parkiet nie wyszła, można wiec zakładać jakiś uraz, natomiast czemu od początku sezonu nie gra Vaughn to już nie mam pojęcia. Z naszej perspektywy oczywiście dobrze by było by jeszcze w meczu z nami nie zagrała - wówczas nasze wysokie, a zwłaszcza Lavender powinny mieć otwarte pole do popisu.
Tak czy inaczej wydaje się ze nasze szanse na zwycięstwo są dziś dużo większe niż mógłby się to wydawać tuz po losowaniu. Określenie nas mianem faworyta tego spotkania byłoby przesadą, ale z cała pewnością jesteśmy w stanie w stolicy Czech powalczyć. Zwłaszcza ze większa presją będzie po stornie rywalek. My dobrym początkiem zapewniliśmy sobie komfort na najbliższe dwa mecze. Nawet jeśli nie udałoby się wygra żadnego z nich to i tak nasza sytuacja będzie dość dobra, natomiast dla Pragi ten mecz ma takie znaczenie jak dla nas spotkanie z Kurskiem przed tygodniem. Porażkę z UMMC mogły niejako mieć wkalkulowaną w sezon, ale z nami już z cała pewnością liczą na komplet punktów. Mam nadzieję ze nasze zawodniczki te plany im popsują i podobnie jak wcześniej drużyny Herkta i Hernandeza przywiozą do domu pełną zdobycz.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: Ałgaja » 19 listopada 2014, 09:54

Vaughn miała jakiś uraz, dziś ma podobno zagrać.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: Greebo » 19 listopada 2014, 19:45

ja pier.. jedna z bardziej bolesnych porazek ever.. 11 neicelnych osobistych w tym 4 w ostatnich 30 sek.. nieprawdopodobne.. oby nas to drogo nie kosztowało na koncu sezonu
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

kristofer
Kadet
Posty: 1347
Rejestracja: 27 grudnia 2008, 16:34

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: kristofer » 19 listopada 2014, 19:45

Wisła przegrała ten mecz frajersko 66:67. Nie trafiały w ogóle rzutów wolnych. W całym meczu 12/23. Cisną się niecenzuralne słowa tylko...

I moim zdaniem tą porażką przekreśliły szanse na rozstawienie w play-off. Taki mecz będzie długo siedział w głowach zawodniczkom. Zagrały ostatnie dwie minuty jak ... najłagodniejsze słowo to chyba idiotki :/

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: fearless » 19 listopada 2014, 19:49

Ale o co chodziło z tym faulowaniem ich zawodniczek tak szybko?

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: Greebo » 19 listopada 2014, 19:54

fearless pisze:Ale o co chodziło z tym faulowaniem ich zawodniczek tak szybko?


Nie były celowe raczej. Abdi sfaulowała Petrovic gdy ta ja mijała, a ostani faul przy walce o piłkę po zbiórce..

Kazda seria sie kiedyś kończy.. dziś przegraliśmy pierwszy mecz w sezonie a równocześnie pierwszy w eurolidze z tym rywalem. I w sumie nie byłoby w tym nic specjalnie złego gdyby nie sposób tej porażki.. to nie rywalki dzis wygrały..

Allie w meczu 4 pudla z osobistych.. do tego 4/13 z gry, Lavender to samo.. kto wie czy to nie efekt tej 4 kwarty w Gorzowie gdy zamiast odpoczywać musiały wrócić do gry..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Wiślak PB
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 22 września 2008, 20:21
Lokalizacja: Kraków PB
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: Wiślak PB » 19 listopada 2014, 20:09

I właśnie ze względu na takie mecze napisałem gdzieś w temacie podsumowującym zeszły sezon, że dla mnie, z tym trenerem nic nie ugramy w Eurolidze.
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman

Alexa
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 17:44
Lokalizacja: Krakow

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: Alexa » 19 listopada 2014, 20:13

Wiślak PB pisze:I właśnie ze względu na takie mecze napisałem gdzieś w temacie podsumowującym zeszły sezon, że dla mnie, z tym trenerem nic nie ugramy w Eurolidze.


Z ust mi to wyjąłeś... Wiem, że najlepiej wszystko zwalić na trenera ale w tym przypadku jest to całkowicie uzasadnione.

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: fearless » 19 listopada 2014, 20:18

No sorry, ale przestrzeganie 8 osobistych w końcówce nie jest wina trenera.

Alexa
Amator
Posty: 101
Rejestracja: 14 kwietnia 2006, 17:44
Lokalizacja: Krakow

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: Alexa » 19 listopada 2014, 20:23

fearless pisze:No sorry, ale przestrzeganie 8 osobistych w końcówce nie jest wina trenera.


A jak sie ma bodaj 2 pkt przewagi, czy cos w ten desen, i 21 seknd do konca to sie rysuje akcje na 3 sekundy? (Po ktorej ma sie 0 pkt i nietrafione osobiste, fakt nie do przewidzenia ale po tym jak to w koncowce wygladalo, trzeba bylo taka mozliwosc zalozyc)!

Dodatkowo uporczywe przetrzymywanie Abdi (mam nadzieje, ze nie przekrecam nazwiska) bylo dla mnie calkowitym wyrazem bezsilnosci i braku pomyslu na przynajmnie dowiezienie wyniku...

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA 2014/2015

Postautor: Ałgaja » 19 listopada 2014, 20:29

Jeśli bym się o coś czepiała Svitka w kontekście tego meczu to o to, że w Gorzowie Abdi grała 10 min, a Allie 30.

Odnośnie tej niemal ostatniej akcji, tzn. rzutu Abdi, to sądzę że miały grać dłużej, ale akurat Abdi miała dość dużo wolnego miejsca, więc zdecydowała się grać indywidualnie - i nie trafiła. Zresztą bardzo dużo takich akcji, niby za szybko, graliśmy (grała Abdi) w 4 kwarcie z Dynamo, z tym że tydzień temu wszystko z tego trafiała, albo trafiała wolne.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."


Wróć do „Rozgrywki w Europie/ME”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości