Wczoraj rozegrano dwa z trzech spotkań drużyn walczących o utrzymanie w szeregach pierwszej ligi. Kadus Basket 25 Bydgoszcz wysoko przegrał na własnym parkiecie z Filarem Sosnowiec 49:97, natomiast AZS Warszawa pokonał Pogoń Siedlce 66:55. Mecz MKS-u MOS Wrocław z Piątką Tczew zostało przełożone na 30 kwietnia.
10. kolejka
AZS Warszawa - Pogoń Siedlce 66 : 55
Basket 25 - Filar Sosnowiec 49 : 97
MKS-MOS Wrocław - Piątka Tczew przeł.
Zaległy z 7. kolejki
Piątka Tczew - Filar Sosnowiec 47 : 94
X kolejka Play-out
Moderator: Moderatorzy
Kadus 11. w debiutanckim sezonie
Pożegnanie bez walki
Koszykarki Kadusa w debiutanckim sezonie gry w I lidze zajęły 11. lokatę. - To był dla nas sezon nauki. Szkoda, że zakończyliśmy go w słabym stylu - przyznał Czesław Woźniak, trener bydgoszczanek.
Kadus - Filar 49:97 (8:23, 19:23, 11:26, 11:25)
KADUS : Jaworska 9 (1), Kostencka 8, Sobczak 8 (2), Nieznalska 6, Żołądkiewicz 5 oraz Myśków 8, Lis 5 (1), Stawicka i Kuczyńska 0.
FILAR : Lewoń 26 (3), Krusiec 15, Stytka 15, Zagórna 15, Bogacka 5 oraz Kowalska 12, Gacer 9, Doleży i Niezgoda 0.
Bydgoszczanki wiedziały, że nie mają szans na 9. lokatę, ale przy zwycięstwie w sobotnim spotkaniu z Filarem mogły zająć 10. miejsce. Niestety, mecz oddały zupełnie bez walki, ponosząc najwyższą porażkę w rozgrywkach.
- Nie wiem, co im się stało, że nie podjęły walki. Nie chcę tłumaczyć zespołu, dlaczego zagrał najsłabszy mecz w sezonie, ale było kilka spraw, które mogły mieć na to wpływ. Z powodu kontuzji zabrakło Szlachty, która zawsze dawała odpocząć liderkom oraz wysokiej Stawickiej, co przy znakomitych warunkach fizycznych rywalek pomogłoby w walce pod koszami. Poza tym część dziewczyn w tygodniu brała udział w rozgrywkach uczelnianych i było widać, że są ospałe, bez zwykłej werwy i szybkości. To nie tłumaczy jednak blisko 50-punktowej porażki - mówił po meczu zdenerwowany trener Woźniak.
Jego podopieczne od pierwszych minut ustępowały rywalkom z Sosnowca skutecznością, organizacją gry, agresywną walką na tablicach i szybkością. Zaczęło się od 0:9 i dopiero w 5 minucie za 3 pkt trafiła Sobczak. Zespół gości prowadzony przez szybką Lewoń (już od 12 minuty grała z 4 faulami!), z wysokimi Krusiec, Zagórną, Kowalską i Gacer, dyktowały warunki na boisku. Nasze wysokie grały nieskutecznie, do tego Nieznalska popełniała wiele prostych błędów, np. nie kończąc ataku 3 na 1. Tylko w 2. kwarcie gospodynie mocniej zagrały w obronie i po akcjach Kostenckiej, Myśków, 4 pkt Nieznalskiej i "3" Lis zmniejszyły straty do 17:29.
Dramat Kadusa dopełnił się po przerwie. Zawodniczki nie wracały do obrony, przegrywały walkę na swojej tablicy (19 zb. Filara w ataku), grały nieskutecznie. Z dystansu wpadły tylko 4 z 22 rzutów, niewiele lepiej było z półdystansu (32%). Aż 20 strat i 25 fauli też nie wystawia dobrej oceny gospodyniom. Już w 25. min było 29:60, a w 36. - 47:87. Bydgoszczankom udało się uniknąć jedynie straty 100 pkt, mimo, że za 5 fauli zeszły Lis, Myśków i Jaworska, a urazu doznała Kostencka (zastąpiła ją na minutę kontuzjowana Stawicka).
Gospodynie przegrały to spotkanie mentalnie, ale najbardziej widoczna była słabość pod koszem. Wysokie Filara zdobyły aż 51 pkt przy skuteczności 21/35 (oraz 27 zbiórek), z kolei nasze tylko 19 (17 zb.). Wystarczy dodać, że Nieznalska trafiła 3 z 13 rzutów, zaś Żołądkiewicz 2 z 12. Słaby mecz zaliczyły także rozgrywające: Sobczak - 3/17 z gry i Kostencka 3/11.
- Szkoda, że w słabym stylu pożegnaliśmy się z obecnym sezonem oraz kibicami w "Łuczniczce". To był dla nas jednak sezon nauki i wierzę, że w następnym będzie lepiej. Cel będzie wyższy, przynajmniej awans do play off - zapewnia Czesław Woźniak.
Pozostałe wyniki 10. kolejki o miejsca 9-14 I ligi : AZS Uniwersytet Warszawa - Pogoń Siedlce 66:55. Mecz MKS MOS Wrocław - Piątka Tczew odbędzie się 30 kwietnia. W spotkaniu zaległym z 7. kolejki: Piątka - Filar 47:94.
1. Filar Sosnowiec 10 18 716:545
2. MOS Wrocław 9 17 655:599
3. Kadus Bydgoszcz 10 17 709:655
4. AZS Warszawa 10 14 641:627
5. Pogoń Siedlce 10 12 598:676
6. Piątka Tczew 9 9 469:677
Niezależnie od ostatniego wyniku, 1. miejsce (9. w I lidze) przypadnie MOS, który wygrał dwukrotnie z Filarem.
W przerwie spotkania odbył się tradycyjny konkurs rzutów wolnych o upominki od "Pomorskiej". Magdalena Marulewska okazała się w nim lepsza od Marcina Orzechowskiego. Obojgu uczestnikom gratulujemy!
(as) Gazeta Pomorska
Pożegnanie bez walki
Koszykarki Kadusa w debiutanckim sezonie gry w I lidze zajęły 11. lokatę. - To był dla nas sezon nauki. Szkoda, że zakończyliśmy go w słabym stylu - przyznał Czesław Woźniak, trener bydgoszczanek.
Kadus - Filar 49:97 (8:23, 19:23, 11:26, 11:25)
KADUS : Jaworska 9 (1), Kostencka 8, Sobczak 8 (2), Nieznalska 6, Żołądkiewicz 5 oraz Myśków 8, Lis 5 (1), Stawicka i Kuczyńska 0.
FILAR : Lewoń 26 (3), Krusiec 15, Stytka 15, Zagórna 15, Bogacka 5 oraz Kowalska 12, Gacer 9, Doleży i Niezgoda 0.
Bydgoszczanki wiedziały, że nie mają szans na 9. lokatę, ale przy zwycięstwie w sobotnim spotkaniu z Filarem mogły zająć 10. miejsce. Niestety, mecz oddały zupełnie bez walki, ponosząc najwyższą porażkę w rozgrywkach.
- Nie wiem, co im się stało, że nie podjęły walki. Nie chcę tłumaczyć zespołu, dlaczego zagrał najsłabszy mecz w sezonie, ale było kilka spraw, które mogły mieć na to wpływ. Z powodu kontuzji zabrakło Szlachty, która zawsze dawała odpocząć liderkom oraz wysokiej Stawickiej, co przy znakomitych warunkach fizycznych rywalek pomogłoby w walce pod koszami. Poza tym część dziewczyn w tygodniu brała udział w rozgrywkach uczelnianych i było widać, że są ospałe, bez zwykłej werwy i szybkości. To nie tłumaczy jednak blisko 50-punktowej porażki - mówił po meczu zdenerwowany trener Woźniak.
Jego podopieczne od pierwszych minut ustępowały rywalkom z Sosnowca skutecznością, organizacją gry, agresywną walką na tablicach i szybkością. Zaczęło się od 0:9 i dopiero w 5 minucie za 3 pkt trafiła Sobczak. Zespół gości prowadzony przez szybką Lewoń (już od 12 minuty grała z 4 faulami!), z wysokimi Krusiec, Zagórną, Kowalską i Gacer, dyktowały warunki na boisku. Nasze wysokie grały nieskutecznie, do tego Nieznalska popełniała wiele prostych błędów, np. nie kończąc ataku 3 na 1. Tylko w 2. kwarcie gospodynie mocniej zagrały w obronie i po akcjach Kostenckiej, Myśków, 4 pkt Nieznalskiej i "3" Lis zmniejszyły straty do 17:29.
Dramat Kadusa dopełnił się po przerwie. Zawodniczki nie wracały do obrony, przegrywały walkę na swojej tablicy (19 zb. Filara w ataku), grały nieskutecznie. Z dystansu wpadły tylko 4 z 22 rzutów, niewiele lepiej było z półdystansu (32%). Aż 20 strat i 25 fauli też nie wystawia dobrej oceny gospodyniom. Już w 25. min było 29:60, a w 36. - 47:87. Bydgoszczankom udało się uniknąć jedynie straty 100 pkt, mimo, że za 5 fauli zeszły Lis, Myśków i Jaworska, a urazu doznała Kostencka (zastąpiła ją na minutę kontuzjowana Stawicka).
Gospodynie przegrały to spotkanie mentalnie, ale najbardziej widoczna była słabość pod koszem. Wysokie Filara zdobyły aż 51 pkt przy skuteczności 21/35 (oraz 27 zbiórek), z kolei nasze tylko 19 (17 zb.). Wystarczy dodać, że Nieznalska trafiła 3 z 13 rzutów, zaś Żołądkiewicz 2 z 12. Słaby mecz zaliczyły także rozgrywające: Sobczak - 3/17 z gry i Kostencka 3/11.
- Szkoda, że w słabym stylu pożegnaliśmy się z obecnym sezonem oraz kibicami w "Łuczniczce". To był dla nas jednak sezon nauki i wierzę, że w następnym będzie lepiej. Cel będzie wyższy, przynajmniej awans do play off - zapewnia Czesław Woźniak.
Pozostałe wyniki 10. kolejki o miejsca 9-14 I ligi : AZS Uniwersytet Warszawa - Pogoń Siedlce 66:55. Mecz MKS MOS Wrocław - Piątka Tczew odbędzie się 30 kwietnia. W spotkaniu zaległym z 7. kolejki: Piątka - Filar 47:94.
1. Filar Sosnowiec 10 18 716:545
2. MOS Wrocław 9 17 655:599
3. Kadus Bydgoszcz 10 17 709:655
4. AZS Warszawa 10 14 641:627
5. Pogoń Siedlce 10 12 598:676
6. Piątka Tczew 9 9 469:677
Niezależnie od ostatniego wyniku, 1. miejsce (9. w I lidze) przypadnie MOS, który wygrał dwukrotnie z Filarem.
W przerwie spotkania odbył się tradycyjny konkurs rzutów wolnych o upominki od "Pomorskiej". Magdalena Marulewska okazała się w nim lepsza od Marcina Orzechowskiego. Obojgu uczestnikom gratulujemy!
(as) Gazeta Pomorska
-
tak jak mowilem
I tym sposobem poludnie gora w obu grupach!!!! Finalowa 4 ka z grupy walczacej o exstra to 3x1 na korzysc poludnia a dolna to sami widzicie .Mos i Filar na gorze, reszta/polnoc/ ponizej.Boisko zweryfikowalo wszystko, a zwlaszcza niektore wypowiedzi trenerow/Kadus,Bialy/patrz archiwum styczen. I jest to jeszcze jeden z dowodow na to ,ze podzial geograficzny czesto niesprawiedliwie rozklada ,,sily sportowe,,
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości