Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Wiśle?
Wczoraj zakończyły się Mistrzostwa Europy U20. José Ignacio Hernández wraz z kadrą Hiszpanii pokonał w finale Francję 66-47 i tym samym zdobył złoto (bez przegranego meczu). MVP została Leticia Romero. Gratulujemy Józek!
http://www.feb.es/2015/7/12/baloncesto/talento-espanol-sube-mas-alto-del-podio/60288.aspx
http://www.feb.es/2015/7/12/baloncesto/talento-espanol-sube-mas-alto-del-podio/60288.aspx
Re: Co słychać w Wiśle?
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Wiśle?
Jordi oficjalnie już w Wiśle, plus Golański out.
http://wislacanpack.pl/jordi-aragones-wraca-do-krakowa/
http://wislacanpack.pl/jordi-aragones-wraca-do-krakowa/
Re: Co słychać w Wiśle?
Jest i terminarz :) Dobrze, że "łatwiejsze" na początek.
http://wislacanpack.pl/terminarz-tauron-basket-ligi-kobiet/
http://wislacanpack.pl/terminarz-tauron-basket-ligi-kobiet/
Re: Co słychać w Wiśle?
justi pisze:Jest i terminarz :) Dobrze, że "łatwiejsze" na początek.
http://wislacanpack.pl/terminarz-tauron-basket-ligi-kobiet/
Macie linka do pełnego terminarza?
Bum
Re: Co słychać w Wiśle?
Radomenes pisze:justi pisze:Jest i terminarz :) Dobrze, że "łatwiejsze" na początek.
http://wislacanpack.pl/terminarz-tauron-basket-ligi-kobiet/
Macie linka do pełnego terminarza?
a czy ja jestem w liczbie mnogiej?
Re: Co słychać w Wiśle?
Dziwny terminarz. W listopadzie i grudniu Wisła będzie grać pięć meczów z rzędu na wyjeździe, w tym te najtrudniejsze (Bydgoszcz, Toruń). Ponieważ nałoży się na to przerwa na kadrę i przerwa świąteczno-noworoczna, we własnej hali nie zagrają przez ponad dwa miesiące... Poza tym, po co zaczynać 19.09 i potem grać w środę, skoro pierwszy weekend października jest wolny? 
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
- nowy użytkownik
- Nowy na forum
- Posty: 54
- Rejestracja: 31 lipca 2015, 18:20
- Lokalizacja: Trolluń
Re: Co słychać w Wiśle?
Radomenes pisze:Macie linka do pełnego terminarza?
http://www.pzkosz.pl/dokumenty/pobierz/ ... z_BLK.pdfz
Jestem z Trollunia... to widać! ;). Jestem z Trollunia... to słychać! :) Jestem z Trollunia... to widać, słychać i czuć! :D
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Wiśle?
Aukcje charytatywne Wisły Kraków na rzecz powrotu do zdrowia Sławka
http://allegro.pl/listing/user/listing. ... d=26783336
http://allegro.pl/listing/user/listing. ... d=26783336
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Wiśle?
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
Re: Co słychać w Wiśle?
Pytanie już niestety tradycyjne - czy ktoś wie jakie są rokowania odnośnie kolana Agi Szott?
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
Podobno w najbliższych dniach ma wrócić do treningów.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Co słychać w Wiśle?
Z dzisiejszego Dziennika Polskiego Justyna Krupa:
Fantastyczna zawodniczka :)
Tymczasem druga z zawodniczek zza Atlantyku, Turner, kompletnie na razie zawodzi kibiców Wisły. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Euroliga to dla niej zbyt wysokie progi. Co ciekawe, tuż przed swoim debiutem w tych rozgrywkach Turner deklarowała: - Jesteśmy trochę za mało egoistyczne na parkiecie. Potrzebujemy, by czasem więcej naszych zawodniczek było trochę bardziej „samolubnych” w grze. Choć, z drugiej strony, człowiek woli grać w drużynie, gdzie tego egoizmu jest za mało niż za dużo.
Tymczasem w praktyce okazało się, że akurat egoizm w grze Turner zaszkodził Wiśle. Jej rzuty z nieprzygotowanych pozycji i błędne decyzje przyczyniły się do obu euroligowych porażek. Statystyki Amerykanki nie napawają optymizmem. Po dwóch euroligowych meczach ma na koncie… zero asyst. Mimo że przecież jedną z jej funkcji na boisku powinno być rozgrywanie. Ma również sporo strat, nie dając w zamian zbyt wiele w ataku. Pytanie, czy to złe miłego początki, czy też tylko na tyle Amerykankę po prostu stać na tym poziomie rywalizacji.
http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/ ... ,id,t.html
Fantastyczna zawodniczka :)
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
Justyna Żurowska ma czasem tak, że mówi rzeczy, których mówić jej nie do końca wypada. Tak było po środowym meczu z Pragą, gdzie rykoszetem oberwała Turner, za fakt że nie umie rozgrywać. Dziś w Dzienniku Polskim jest całkiem ciekawy wywiad z Justyną, w sumie dużo racji - głównie jeśli chodzi o Kryśkę i jej znaczenie dla zespołu.
- Dopóki Cristina Ouvina nie wróci do gry, nic nie będzie wyglądało tak, jak powinno - prognozuje Justyna Żurowska-Cegielska, kapitan Wisły Can-Pack.
- Środowa euroligowa porażka z USK Praga była bolesna, ale mogła być jeszcze wyższa. W końcówce zmobilizowałyście się, poprawiłyście grę obronną i udało się trochę zmniejszyć rozmiary przegranej.
- Trener wspomniał, że nie walczyłyśmy. Tymczasem starałyśmy się, ale brakuje nam jakości. To nie było tak, że się przebudziłyśmy. Wcześniej też się starałyśmy, ale akurat w końcówce zespół z Czech przeprowadził kilka zmian, weszły mniej doświadczone dziewczyny. Zespół, który prowadzi 30 punktami - jak Praga - traci koncentrację.
- Tak naprawdę grałyście w zaledwie 7-osobowym składzie.
- Mamy wyjątkowo wąski skład i żeby to dobrze funkcjonowało, zawodniczki muszą być zdrowe. W tej chwili nie jest nam łatwo nawet trenować. Juniorki, które nam pomagają, nie są jeszcze w stanie z nami na poważnie rywalizować. A to, jak wygląda trening, potem przekłada się na mecz. Po kontuzji Katki Zohnovej na obwodzie zostały nam tak naprawdę tylko Magda Ziętara i Yvonne Turner.
- Cristina Ouvina wróci do gry dopiero pod koniec stycznia.
- Jestem z Cristiną w zespole już czwarty sezon i wiem, jak z nią się gra. Cały czas do niej mówię: tęsknię za Tobą, bo jesteś osobą, która nakręca ten zespół. Od niej zaczyna się obrona, atak, ona jest motorem napędowym Wisły. Bez Cristiny brakuje nam takich asyst, przy których ręce same składały się do braw. Yvonne jest super zawodnikiem, ale nie na pozycję rozgrywającej. To nie jest typowy gracz zespołowy. To osoba, która gra przede wszystkim dla siebie. Dokłada swoje punkty, potrafi wymusić faule, ale Cristina jest niezastąpiona. Dopóki ona nie wróci, nic nie będzie wyglądało tak, jak powinno. Tym bardziej, że Cris rozwinęła się fantastycznie i to duże nieszczęście, że przydarzyła jej się tak poważna kontuzja.
- Ostatnio spadek formy w ofensywie zaliczyła też Laura Nicholls. Dużo walczy w obronie, ale brakuje punktów Hiszpanki.
- Generalnie brakuje nam punktów spod samego kosza. Devereaux Peters też jest bowiem zawodniczką, która gra dalej od kosza. To nie jest gracz w rodzaju Jantel Lavender. Ja już zdążyłam się przyzwyczaić do stylu gry Jantel, której wrzucało się po prostu piłkę pod kosz i robiła akcję „dwa plus jeden”. Tymczasem Laura też próbuje odchodzić od kosza i w efekcie rzuca z trudnych pozycji. Kiedyś „Niki” potrafiła rzucić ponad 20 punktów, a teraz jest jej trudno zdobyć więcej, niż 5 - choć w obronie gra super. Wcześniej było łatwiej, bo Cristina potrafiła wykreować taką sytuację, w której zostawało się samemu pod koszem. To było genialne, a teraz każda musi sama wypracowywać swoje pozycje.
http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/ ... ,id,t.html
- Dopóki Cristina Ouvina nie wróci do gry, nic nie będzie wyglądało tak, jak powinno - prognozuje Justyna Żurowska-Cegielska, kapitan Wisły Can-Pack.
- Środowa euroligowa porażka z USK Praga była bolesna, ale mogła być jeszcze wyższa. W końcówce zmobilizowałyście się, poprawiłyście grę obronną i udało się trochę zmniejszyć rozmiary przegranej.
- Trener wspomniał, że nie walczyłyśmy. Tymczasem starałyśmy się, ale brakuje nam jakości. To nie było tak, że się przebudziłyśmy. Wcześniej też się starałyśmy, ale akurat w końcówce zespół z Czech przeprowadził kilka zmian, weszły mniej doświadczone dziewczyny. Zespół, który prowadzi 30 punktami - jak Praga - traci koncentrację.
- Tak naprawdę grałyście w zaledwie 7-osobowym składzie.
- Mamy wyjątkowo wąski skład i żeby to dobrze funkcjonowało, zawodniczki muszą być zdrowe. W tej chwili nie jest nam łatwo nawet trenować. Juniorki, które nam pomagają, nie są jeszcze w stanie z nami na poważnie rywalizować. A to, jak wygląda trening, potem przekłada się na mecz. Po kontuzji Katki Zohnovej na obwodzie zostały nam tak naprawdę tylko Magda Ziętara i Yvonne Turner.
- Cristina Ouvina wróci do gry dopiero pod koniec stycznia.
- Jestem z Cristiną w zespole już czwarty sezon i wiem, jak z nią się gra. Cały czas do niej mówię: tęsknię za Tobą, bo jesteś osobą, która nakręca ten zespół. Od niej zaczyna się obrona, atak, ona jest motorem napędowym Wisły. Bez Cristiny brakuje nam takich asyst, przy których ręce same składały się do braw. Yvonne jest super zawodnikiem, ale nie na pozycję rozgrywającej. To nie jest typowy gracz zespołowy. To osoba, która gra przede wszystkim dla siebie. Dokłada swoje punkty, potrafi wymusić faule, ale Cristina jest niezastąpiona. Dopóki ona nie wróci, nic nie będzie wyglądało tak, jak powinno. Tym bardziej, że Cris rozwinęła się fantastycznie i to duże nieszczęście, że przydarzyła jej się tak poważna kontuzja.
- Ostatnio spadek formy w ofensywie zaliczyła też Laura Nicholls. Dużo walczy w obronie, ale brakuje punktów Hiszpanki.
- Generalnie brakuje nam punktów spod samego kosza. Devereaux Peters też jest bowiem zawodniczką, która gra dalej od kosza. To nie jest gracz w rodzaju Jantel Lavender. Ja już zdążyłam się przyzwyczaić do stylu gry Jantel, której wrzucało się po prostu piłkę pod kosz i robiła akcję „dwa plus jeden”. Tymczasem Laura też próbuje odchodzić od kosza i w efekcie rzuca z trudnych pozycji. Kiedyś „Niki” potrafiła rzucić ponad 20 punktów, a teraz jest jej trudno zdobyć więcej, niż 5 - choć w obronie gra super. Wcześniej było łatwiej, bo Cristina potrafiła wykreować taką sytuację, w której zostawało się samemu pod koszem. To było genialne, a teraz każda musi sama wypracowywać swoje pozycje.
http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/ ... ,id,t.html
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
Towarzystwo Sportowe „Wisła” Kraków informuje, iż Devereaux Simoine Peters nie jest już zawodniczką Wisły Can-Pack Kraków. Kontrakt został zerwany z winy zawodniczki.
http://wislacanpack.pl/komunikat-peters/
Cóż, tej pani od początku było nie po drodze z Wisłą, a od paru tygodni widać było wyraźnie, że mentalnie nie jest w tej drużynie. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że pan prezes w nawale swoich obowiązków w drużynie piłkarskiej znajdzie choć odrobinę czasu na zakontraktowanie przyzwoitej następczyni. Swoje typy bym miał, jeden nawet niedaleko Krakowa, ale wymagający poczekania na rozwój wypadków w rozgrywkach pucharowych.
"Jeśli człowiek nie odkrył czegoś, za co gotów jest umrzeć, nie jest godzien, by żyć."
https://bartolino78.wordpress.com
https://bartolino78.wordpress.com
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 91 gości