Nie ma takiej opcji, Alicja niestety jest skazana na grę na jedynce. Nie dalej jak w zeszłym tygodniu rozmawiałem z Sylwią która powiedziała że po ewentualnym przyejściu do Włókniarza Ala będzie musiała grać jedynkę. Myśle ze w tej kwestii byłby tez nacisk Konieckiego. Skoro Ala musi grac jedynkę w kadrze bo oprócz Karpińskiej w reprezentacji nie ma innej rozgrywającej, to w klubie miałaby grać dwójkę? Nie bedzie wychodzić w pierwszej piątce w Polfie. Nie po to sprowadzono Panti za grubą kasę zeby zaczynała mecz na ławce, a trudno zeby Ala wygryzła z jedynki Sylwię.Szymon pisze:pietroc pisze:przeprowadzka do Wlokniarza moze jej zaszkodzic sportowo bo bedzie sporo siedziec na lawce i nie bedzie pierwsza jedynka a to ma duze znaczenie.
I w tej kwestii też się nie zgadzam. Tzn. może zaszkodzić, ale też może Jej bardzo pomóc. I nie sadzę że dużo czasu spędzałaby na ławie. I o ile mnie pamięć nie myli to kiedyś gdzieś coś tam czytałem że Alicja woli grać na dwójce. Jesli tak to nie ma problemu, Sylwia na jedynce, Ala na dwójce.
Co się dzieje w ŁKS
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:

- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
No w sumie to może masz i rację. Ja niestety za bardzo nie wiem jakie zdanie mają nasze koszykarki. Co więcej, muszę uważać żeby żadna mnie nie potrąciła samochodem
.
A wracając do meritum sprawy to i tak, nawet gra u nas na jedynce Alicji może przynieść Jej (i nam) wiele dobre. Oby.
A wracając do meritum sprawy to i tak, nawet gra u nas na jedynce Alicji może przynieść Jej (i nam) wiele dobre. Oby.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Kolejny kandydat na trenera koszykarek ŁKS
Bardzo prawdopodobne, że po pięciu latach do Łodzi wróci Adam Ziemiński
Poprzedni kandydat - Witold Bak - nie był zdecydowany, czy podoła nowemu wyzwaniu. Dodatkowo sytuacja rodzinna uniemożliwiała mu wyjazd z zespołem na zgrupowanie do Jastarni. Działacze nie chcieli czekać, dlatego zwrócili się do Ziemińskiego, którego w klubie z al. Unii doskonale pamiętają. Był o on bowiem trenerem ełkaesianek pięć lat temu. Z tamtego zespołu zostały tylko Monika Estkowska oraz Daiva Jodeikaite, obecnie prezes sekcji.
W swoje karierze Ziemiński był też szkoleniowcem Spójni Gdańsk, Włókniarza Pabianice, Trefla Sopot, Astorii Bydgoszcz, Lotosu Gdynia, ponownie Astorii, a ostatnio był nauczycielem akademickim na Uniwersytecie Medycznym w Bydgoszczy.
- Szczerze mówiąc, jeszcze nie zastanawiałem nad ofertą ŁKS. Ale z drugiej strony chętnie wrócę do Łodzi - powiedział "Gazecie" Ziemiński.
Na razie zajęcia z ełkaesiankami prowadzi Wiesław Benda. W tym tygodniu na testy przyjedzie koszykarka z Litwy.
j.w Gazeta Wyborcza
Bardzo prawdopodobne, że po pięciu latach do Łodzi wróci Adam Ziemiński
Poprzedni kandydat - Witold Bak - nie był zdecydowany, czy podoła nowemu wyzwaniu. Dodatkowo sytuacja rodzinna uniemożliwiała mu wyjazd z zespołem na zgrupowanie do Jastarni. Działacze nie chcieli czekać, dlatego zwrócili się do Ziemińskiego, którego w klubie z al. Unii doskonale pamiętają. Był o on bowiem trenerem ełkaesianek pięć lat temu. Z tamtego zespołu zostały tylko Monika Estkowska oraz Daiva Jodeikaite, obecnie prezes sekcji.
W swoje karierze Ziemiński był też szkoleniowcem Spójni Gdańsk, Włókniarza Pabianice, Trefla Sopot, Astorii Bydgoszcz, Lotosu Gdynia, ponownie Astorii, a ostatnio był nauczycielem akademickim na Uniwersytecie Medycznym w Bydgoszczy.
- Szczerze mówiąc, jeszcze nie zastanawiałem nad ofertą ŁKS. Ale z drugiej strony chętnie wrócę do Łodzi - powiedział "Gazecie" Ziemiński.
Na razie zajęcia z ełkaesiankami prowadzi Wiesław Benda. W tym tygodniu na testy przyjedzie koszykarka z Litwy.
j.w Gazeta Wyborcza
Koszykarki przed wyjazdem na obóz
W poniedziałek koszykarki ŁKS mają wyjechać na dwunastodniowe zgrupowanie do Jastarni. Jednak nadal nie znamy odpowiedzi na kilka kluczowych pytań dotyczących sekcji kierowanej przez prezes Daivę Jodeikaite.
Przez kilka dni zespołem opiekował się trener Wiesław Benda, specjalista od przygotowania wytrzymałościowego. Jest jednak praktycznie przesądzone, że to nie on będzie szkoleniowcem ełkaesianek.
Propozycję powrotu do Łodzi dostał Adam Ziemiński, znany również z pracy w Pabianicach i na Wybrzeżu. Nie podjął on jeszcze decyzji, czasu ma niewiele, trudno bowiem przypuszczać, by nowy trener nie wyjechał na obóz ze swoimi nowymi podopiecznymi.
Daiva Jodeikaite: – Potwierdzam, że chcielibyśmy, żeby pracował u nas trener Ziemiński. Wszystko powinno się wkrótce wyjaśnić.
• Kibice ŁKS zaczynają się już niecierpliwić...
– Zdaję sobie z tego sprawę. Również chcemy jak najszybciej uregulować wszelkie kwestie organizacyjne w klubie, ale to jeszcze musi nieco potrwać. Prawdopodobnie nad morze pojedzie z nami kolejna nowa zawodniczka, po Magdalenie Arażny z Wołomina. Na razie mogę jedynie zdradzić, że jest równie utalentowana. Czekamy też na posiłki zza wschodniej granicy.
(bart) - Express Ilustrowany
W poniedziałek koszykarki ŁKS mają wyjechać na dwunastodniowe zgrupowanie do Jastarni. Jednak nadal nie znamy odpowiedzi na kilka kluczowych pytań dotyczących sekcji kierowanej przez prezes Daivę Jodeikaite.
Przez kilka dni zespołem opiekował się trener Wiesław Benda, specjalista od przygotowania wytrzymałościowego. Jest jednak praktycznie przesądzone, że to nie on będzie szkoleniowcem ełkaesianek.
Propozycję powrotu do Łodzi dostał Adam Ziemiński, znany również z pracy w Pabianicach i na Wybrzeżu. Nie podjął on jeszcze decyzji, czasu ma niewiele, trudno bowiem przypuszczać, by nowy trener nie wyjechał na obóz ze swoimi nowymi podopiecznymi.
Daiva Jodeikaite: – Potwierdzam, że chcielibyśmy, żeby pracował u nas trener Ziemiński. Wszystko powinno się wkrótce wyjaśnić.
• Kibice ŁKS zaczynają się już niecierpliwić...
– Zdaję sobie z tego sprawę. Również chcemy jak najszybciej uregulować wszelkie kwestie organizacyjne w klubie, ale to jeszcze musi nieco potrwać. Prawdopodobnie nad morze pojedzie z nami kolejna nowa zawodniczka, po Magdalenie Arażny z Wołomina. Na razie mogę jedynie zdradzić, że jest równie utalentowana. Czekamy też na posiłki zza wschodniej granicy.
(bart) - Express Ilustrowany
a przy okazji ciekawostka - zobaczcie autora ostatnich 3 newsów:Wojteg pisze: .............., po Magdalenie Arażny z Wołomina. ...................
http://www.polskikosz.pl/english/index.php
oczywiście portal "żyje" i to nie muszą już być ostatnie 3 newsy...
tak, to istotnie... "praktycznie" przesądzone - teoretycznie zresztą też...Jest jednak praktycznie przesądzone, że to nie on będzie szkoleniowcem ełkaesianek.
no przecież na to dotyczące trenera już znamy - jest w osobnym wątku...Jednak nadal nie znamy odpowiedzi na kilka kluczowych pytań dotyczących sekcji kierowanej przez prezes Daivę Jodeikaite.
Witold Bak w ŁKS
Sobota, 14 sierpnia 2004r.
Nowym trenerem koszykarek ŁKS został Witold Bak, a nie jak wcześniej spakulowano Adam Ziemiński lub Miodrag Gajić.
Bak, który pracował wcześniej z męskimi zespołami ŁKS, Kotwicy Kołobrzeg i ŁKK, zastąpił długoletniego szkoleniowca łódzkich koszykarek Andrzeja Nowakowskiego, który prowadzić będzie CCC Aquapark Polkowice. Z pracy w ŁKS zrezygnował Wojciech Smaczny, który od 1992 roku był kierownikiem zespołu. Nowe w zespole: Magda Arażny z Wołomina, Anna Szyćko z Meblotapu i Reda Aleljunaite-Jankowska z Wilna.
(mk) - Dziennik Łódzki
Sobota, 14 sierpnia 2004r.
Nowym trenerem koszykarek ŁKS został Witold Bak, a nie jak wcześniej spakulowano Adam Ziemiński lub Miodrag Gajić.
Bak, który pracował wcześniej z męskimi zespołami ŁKS, Kotwicy Kołobrzeg i ŁKK, zastąpił długoletniego szkoleniowca łódzkich koszykarek Andrzeja Nowakowskiego, który prowadzić będzie CCC Aquapark Polkowice. Z pracy w ŁKS zrezygnował Wojciech Smaczny, który od 1992 roku był kierownikiem zespołu. Nowe w zespole: Magda Arażny z Wołomina, Anna Szyćko z Meblotapu i Reda Aleljunaite-Jankowska z Wilna.
(mk) - Dziennik Łódzki
2004-08-15 21:05:00 - piłka nożna - jw - Gazeta Wyborcza
Witold Bak trenerem ŁKS
Koszykarki ŁKS rozpoczynają dziś zgrupowanie
Nad morze pojedzie osiem zawodniczek, w tym Magdalena Arażny, która w minionym sezonie występowała w Banku Spółdzielczym Wołomin. Tam do drużyny być może dołączy Litwinka Reda Aleliunaite-Jankowska, która na razie trenuje z AZS Poznań.
Daiva Jodeikaite, prezes sekcji, ostatecznie zdecydowała, że nie Adam Ziemiński a Witold Bak będzie nowym sezonie trenerem łodzianek. O jego wyborze przesądziła ponoć opinia Andrzeja Nowakowskiego, poprzedniego szkoleniowca zespołu z al. Unii. Bak nie jedzie z zespołem, ale... wkrótce dołączy do ekipy.
Bak jest łodzianinem, a wcześniej prowadził m. in. męskie zespoły ŁKS, Kotwicy Kołobrzeg, a w poprzednim sezonie był asystentem Miodraga Gajica w Łódzkim Klubie Koszykówki.
Na obozie współpracować będzie z nim Wiesław Benda, który będzie odpowiedzialny za przygotowanie ogólnorozwojowe.
Do Jastarni pojedzie też Wojciech Smaczny, który jednak został kierownikiem zgrupowania. Wcześniej mówiło się, że zostanie zwolniony z klubu.
Witold Bak trenerem ŁKS
Koszykarki ŁKS rozpoczynają dziś zgrupowanie
Nad morze pojedzie osiem zawodniczek, w tym Magdalena Arażny, która w minionym sezonie występowała w Banku Spółdzielczym Wołomin. Tam do drużyny być może dołączy Litwinka Reda Aleliunaite-Jankowska, która na razie trenuje z AZS Poznań.
Daiva Jodeikaite, prezes sekcji, ostatecznie zdecydowała, że nie Adam Ziemiński a Witold Bak będzie nowym sezonie trenerem łodzianek. O jego wyborze przesądziła ponoć opinia Andrzeja Nowakowskiego, poprzedniego szkoleniowca zespołu z al. Unii. Bak nie jedzie z zespołem, ale... wkrótce dołączy do ekipy.
Bak jest łodzianinem, a wcześniej prowadził m. in. męskie zespoły ŁKS, Kotwicy Kołobrzeg, a w poprzednim sezonie był asystentem Miodraga Gajica w Łódzkim Klubie Koszykówki.
Na obozie współpracować będzie z nim Wiesław Benda, który będzie odpowiedzialny za przygotowanie ogólnorozwojowe.
Do Jastarni pojedzie też Wojciech Smaczny, który jednak został kierownikiem zgrupowania. Wcześniej mówiło się, że zostanie zwolniony z klubu.
http://www.lksfans.pl/artykul.aspx?id=2559
Zgrupowanie w trakcie
Zawodniczki Łódzkiego Klubu Sportowego przygotowują się do sezonu na zgrupowaniu w Jastarni. Trenują 2- 3 razy dziennie. Rano zajęcia prowadzone są w terenie, po południu na sali, w niektóre dni po kolacji trenerzy prowadzą trening rzutowy.
Na zgrupowaniu jest 12 zawodniczek, z czego 6 to zeszłoroczne juniorki, które uzyskały wiek seniorek. Na kapitana łódzkiej drużyny została wybrana Milena Owczarek( http://www.lksfans.pl/zdjecia/go.aspx?i ... =150&h=112). Powrót ze zgrupowania przewidziany jest na 28 sierpnia.
Za naszym pośrednictwem koszykarki pozdrawiają kibiców ŁKS.
--------------------------------------------------------------------------------
Autor: Skwarol
Źródło: własne
Data: 2004-08-18 11:17:33
Zgrupowanie w trakcie
Zawodniczki Łódzkiego Klubu Sportowego przygotowują się do sezonu na zgrupowaniu w Jastarni. Trenują 2- 3 razy dziennie. Rano zajęcia prowadzone są w terenie, po południu na sali, w niektóre dni po kolacji trenerzy prowadzą trening rzutowy.
Na zgrupowaniu jest 12 zawodniczek, z czego 6 to zeszłoroczne juniorki, które uzyskały wiek seniorek. Na kapitana łódzkiej drużyny została wybrana Milena Owczarek( http://www.lksfans.pl/zdjecia/go.aspx?i ... =150&h=112). Powrót ze zgrupowania przewidziany jest na 28 sierpnia.
Za naszym pośrednictwem koszykarki pozdrawiają kibiców ŁKS.
--------------------------------------------------------------------------------
Autor: Skwarol
Źródło: własne
Data: 2004-08-18 11:17:33
ŁKS na zgrupowaniu w Jastarni
Witold Bak będzie trenerem koszykarek ŁKS pod dwoma warunkami - w kadrze będzie osiem zawodniczek z pierwszoligową przeszłością, a działacze jeszcze przed inauguracją rozgrywek podpiszą za szkoleniowcem kontrakt
Na razie Bak ma podpisaną umowę krótkoterminową, na okres przygotowań do rozgrywek. Pod jego kierunkiem sześć koszykarek - Magdalena Arażny, Birute Dominauskaite, Agnieszka Makowska, Daria Jaszczuk, Milena Włodarska i Magdalena Włodarska - ćwiczy od kilku dni na zgrupowaniu w Jastarni. W sobotę ełkaesianki wrócą do Łodzi, a od wtorku wznowią zajęcia we własnej hali.
Przemysław Iwańczyk: Obejmując ŁKS, podjął się Pan niełatwego zadania. Na razie ma Pan do dyspozycji sześć koszykarek, a to dopiero połowa zespołu.
Witold Bak: Na pewno jest to nie lada sztuka prowadzić zespół po takich przejściach. Jak to się zakończy, nie wiem. Zdaję sobie natomiast sprawę z tego, jakie problemy mnie czekają. Mam nadzieję, że wspólnie z działaczami podołam zadaniu. Proszę jednak zwrócić uwagę na to, że wiele klubów jest w podobnej sytuacji. Pamiętajmy też, że do rozpoczęcia rozgrywek zostało osiem tygodni.
Na razie nie wiadomo, kto poprowadzi zespół w rozgrywkach, bo Pana zadaniem jest na razie tylko przygotować drużynę.
- Istotnie, na razie mam przygotować drużynę. Przedstawiłem działaczom swój punkt widzenia i czekam, co dalej. Na razie sekcja jest w trakcie reorganizacji, więc trudno podpisywać umowę na prowadzenie zespołu w lidze, bo na razie nie ma kto tego zrobić. Jeśli tylko wszystko się wyklaruje, a działacze przystaną na moje warunki, podpiszemy kontrakt.
A jakie to warunki?
- W kadrze musi być osiem koszykarek z pierwszoligową przeszłością, a ja muszę mieć podpisaną umowę o pracę.
Przecież prowadzi Pan własny biznes. Jak Pan pogodzi te obowiązki?
- Jestem w stanie poukładać sobie swoje prywatne sprawy, ale trzeba przecież z czegoś żyć, dlatego chcę kontraktu.
A co z koszykarkami? Z tych, które trenują pod Pana okiem, tylko pięć grało w ekstraklasie.
- Według zapewnień działaczy pojawią się dwie dziewczyny, które ze względu na urazy nie mogą na razie z nami trenować. Potrzeba jest nam także zawodniczka walcząca pod koszem. Za wcześniej jednak na nazwiska. Liczę też, że do zespołu wróci Joanna Szymańska.
Dotychczas pracował Pan z koszykarzami. Trudno było się Panu przestawić?
- Wydawało mi się, że kobiety są na tyle delikatne, że wymagają o wiele mniejszych obciążeń. Po dwóch tygodniach pracy przekonuję się, że różnice nie są aż tak wielkie.
Jeśli poprowadzi Pan ŁKS, co będzie celem tej drużyny?
- Powiem banalnie: zajęcie jak najwyższego miejsca. Być może za kilka tygodni będziemy rozmawiać o zupełnie innych celach, ale na razie skład i warunki, jakie mamy, skazują nas na walkę o zakwalifikowanie się do ósemki.
Rozmawiał Przemysław Iwańczyk-Gazeta Wyborcza
Witold Bak będzie trenerem koszykarek ŁKS pod dwoma warunkami - w kadrze będzie osiem zawodniczek z pierwszoligową przeszłością, a działacze jeszcze przed inauguracją rozgrywek podpiszą za szkoleniowcem kontrakt
Na razie Bak ma podpisaną umowę krótkoterminową, na okres przygotowań do rozgrywek. Pod jego kierunkiem sześć koszykarek - Magdalena Arażny, Birute Dominauskaite, Agnieszka Makowska, Daria Jaszczuk, Milena Włodarska i Magdalena Włodarska - ćwiczy od kilku dni na zgrupowaniu w Jastarni. W sobotę ełkaesianki wrócą do Łodzi, a od wtorku wznowią zajęcia we własnej hali.
Przemysław Iwańczyk: Obejmując ŁKS, podjął się Pan niełatwego zadania. Na razie ma Pan do dyspozycji sześć koszykarek, a to dopiero połowa zespołu.
Witold Bak: Na pewno jest to nie lada sztuka prowadzić zespół po takich przejściach. Jak to się zakończy, nie wiem. Zdaję sobie natomiast sprawę z tego, jakie problemy mnie czekają. Mam nadzieję, że wspólnie z działaczami podołam zadaniu. Proszę jednak zwrócić uwagę na to, że wiele klubów jest w podobnej sytuacji. Pamiętajmy też, że do rozpoczęcia rozgrywek zostało osiem tygodni.
Na razie nie wiadomo, kto poprowadzi zespół w rozgrywkach, bo Pana zadaniem jest na razie tylko przygotować drużynę.
- Istotnie, na razie mam przygotować drużynę. Przedstawiłem działaczom swój punkt widzenia i czekam, co dalej. Na razie sekcja jest w trakcie reorganizacji, więc trudno podpisywać umowę na prowadzenie zespołu w lidze, bo na razie nie ma kto tego zrobić. Jeśli tylko wszystko się wyklaruje, a działacze przystaną na moje warunki, podpiszemy kontrakt.
A jakie to warunki?
- W kadrze musi być osiem koszykarek z pierwszoligową przeszłością, a ja muszę mieć podpisaną umowę o pracę.
Przecież prowadzi Pan własny biznes. Jak Pan pogodzi te obowiązki?
- Jestem w stanie poukładać sobie swoje prywatne sprawy, ale trzeba przecież z czegoś żyć, dlatego chcę kontraktu.
A co z koszykarkami? Z tych, które trenują pod Pana okiem, tylko pięć grało w ekstraklasie.
- Według zapewnień działaczy pojawią się dwie dziewczyny, które ze względu na urazy nie mogą na razie z nami trenować. Potrzeba jest nam także zawodniczka walcząca pod koszem. Za wcześniej jednak na nazwiska. Liczę też, że do zespołu wróci Joanna Szymańska.
Dotychczas pracował Pan z koszykarzami. Trudno było się Panu przestawić?
- Wydawało mi się, że kobiety są na tyle delikatne, że wymagają o wiele mniejszych obciążeń. Po dwóch tygodniach pracy przekonuję się, że różnice nie są aż tak wielkie.
Jeśli poprowadzi Pan ŁKS, co będzie celem tej drużyny?
- Powiem banalnie: zajęcie jak najwyższego miejsca. Być może za kilka tygodni będziemy rozmawiać o zupełnie innych celach, ale na razie skład i warunki, jakie mamy, skazują nas na walkę o zakwalifikowanie się do ósemki.
Rozmawiał Przemysław Iwańczyk-Gazeta Wyborcza
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości





