TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
Sobota, 12.12.2015
16:00 MUKS Poznań - Artego Bydgoszcz
17:00 AZS UMCS Lublin - AZS PWSZ Gorzów Wlkp.
17:45 MKS Polkowice - Ślęza Wrocław
19:00 MKK Siedlce - Widzew Łódź
Niedziela, 13.12.2015
17:00 Basket Gdynia - Wisła Kraków
17:00 Energa Toruń - JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec
Środa, 16.12.2015
18:00 Basket Gdynia - Artego Bydgoszcz
16:00 MUKS Poznań - Artego Bydgoszcz
17:00 AZS UMCS Lublin - AZS PWSZ Gorzów Wlkp.
17:45 MKS Polkowice - Ślęza Wrocław
19:00 MKK Siedlce - Widzew Łódź
Niedziela, 13.12.2015
17:00 Basket Gdynia - Wisła Kraków
17:00 Energa Toruń - JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec
Środa, 16.12.2015
18:00 Basket Gdynia - Artego Bydgoszcz
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
Z tego co wiem to dyskwalifikacja na jeden mecz.
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
No proszę ;) jako jedyna w Typerze postawiłam na Basket i warto było. Dziewczyny wytrzymały do końca. Czekam na opinie obecnych na meczu.
Teraz jeszcze (idąc za cosem) wygrać w środę z Bydgoszczą i będziemy całkiem ładnie ustawieni na koniec roku.
Teraz jeszcze (idąc za cosem) wygrać w środę z Bydgoszczą i będziemy całkiem ładnie ustawieni na koniec roku.
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
No i skończyło sie rumakowanie. Trudno, wcześniej czy później musiało to nastąpić, dobrze że w Gdyni a nie w Bydgoszczy czy z Kayseri. Przed sezonem byłem przekonany że mając taki a nie inny skład wpadki w lidze będą nam się zdarzać, wiec dzisiejszy wynik dziwi mnie w sumie mniej niż fakt ze to dopiero drugi mecz w lidze w którym rywal znalazł na nas sposób. Meczu nie oglądałem ale statystki sa dość czytelne - zawiodła na całej linii obrona, daliśmy rzucić rywalkom jakieś min 20 pkt za dużo. Niemal 80 zdobytych punktów powinno było spokojnie wystarczyć do wygranej.
Nie wiem czemu Józek trzymał tak długo na ławce Kryśkę, czy to efekt jej jakiegoś urazu/choroby czy tez wynikało to z chęci oszczędzenia jej przed meczem w Belgii. tak czy siak eksperyment nie wypalił. Martwi trochę dyspozycja Peters, po przerwie "na kadrę" gra dużo słabiej niż przed nią - oby jej dyspozycja poprawiła sie już we wtorek. Nie ma co ukrywać ze rywalizacja z Castors Brains jest w tym momencie dla nas dużo ważniejsza, jeśli uda sie tam wygrać to o dzisiejszym meczu szybko zapomnimy.
A co do Gdyni - Biba pokazała ze zasłuzenie została MVP 1 rundy, no i udowodniła ze jest więcej warta niz wszystkie nasze panie na pozycjach 2-3 razem wzięte. Ale to nic nowego. Gratuluje wygranej, zycze powtórki w środe :)
Nie wiem czemu Józek trzymał tak długo na ławce Kryśkę, czy to efekt jej jakiegoś urazu/choroby czy tez wynikało to z chęci oszczędzenia jej przed meczem w Belgii. tak czy siak eksperyment nie wypalił. Martwi trochę dyspozycja Peters, po przerwie "na kadrę" gra dużo słabiej niż przed nią - oby jej dyspozycja poprawiła sie już we wtorek. Nie ma co ukrywać ze rywalizacja z Castors Brains jest w tym momencie dla nas dużo ważniejsza, jeśli uda sie tam wygrać to o dzisiejszym meczu szybko zapomnimy.
A co do Gdyni - Biba pokazała ze zasłuzenie została MVP 1 rundy, no i udowodniła ze jest więcej warta niz wszystkie nasze panie na pozycjach 2-3 razem wzięte. Ale to nic nowego. Gratuluje wygranej, zycze powtórki w środe :)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
"Greebo"
Martwi trochę dyspozycja Peters, po przerwie "na kadrę" gra dużo słabiej niż przed nią - oby jej dyspozycja poprawiła się już we wtorek.
Peter marzy się przerwa: "I. Need. A. Break.", tweet zaraz po meczu w Gdyni napisany.
Ostatnie 3 mecze 15 pkt 15 zbiórek 7/26. Mam nadzieję, za takie podejście nie wróci już tu do zespołu po przerwie świątecznej. Szanowna pani Tina jaka była, ale zdobywała punkty mimo że bardzo nie chciała tu być, a Peters życzę by wylądowała w lidze Białoruskiej lub Albańskiej bez możliwości zakupów oraz przemieszczania się do innych większych miast w odległości 200 km od hali.
Przez czekanie na nią przegrane 2 mecze na początku Euroligi i mecz w Polkowicach. Gwiazda, Mistrzyni WNBA, więc drzwi powinny stać przed nią otworem.
Tu nie chodzi o przegraną Wisły, bo patrząc na skład i tak ich jest mało, tylko o podejście pewnych zawodniczek do gry.
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
To że Tina zdobywała punkty mimo takiego a nie innego nastawienia to raczej zasługa różnicy jej umiejętności w stosunku do Peters... Mnie ten wpis nie bulwersuje akurat za bardzo.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
A na Olimpijskiej po staremu :)
Mecz nam przenieśli z musu na starą halę, ale błogosławić organizatorów targów na Arenie, bo zgotowali tym samym Wiśle ciężki los. Kto bywał na Olimpijskiej ten wie, co tam się potrafi dziać, a dziś działo się jak za dawnych lat. I na boisku i na sektorze.
Nope. Obrona była i to solidna. Powiem więcej, to najlepszy mecz defensywnie jaki w tym sezonie widziałem. Co prawda Wisłę widziałem do tej pory pół raza, więc ciężko mi określić Wasz standard, ale Skera nie miała życia przy Turner, Bibę bez przerwy oklepywała Zohnova i Ziętarska i nierzadko presja była na całym boisku. Były wymuszone straty. Wasz kłopot polegał na tym, że przy skupieniu na tych dwóch pozycjach rozdawanie piłek w ataku szło bardziej równomiernie i co w tym najważniejsze żadna z adresatek nie pękła. Bo u nas dziś nikt nie zawiódł i to było kluczem. Swoje rzuty dołożył nawet Anka i Kamila. Bibie wpadały takie rzuty, że sama się śmiała. W Wiśle wynik do przerwy utrzymała tylko Misiuk z okazji dnia konia i wjazdy Ouviny (co Hernandez miał na myśli wpuszczając ją dopiero w 9 minucie to nie wiem). Bez tego do przerwy byłby dwudziestak. Nicholls swoje zrobiła, ale Peters zagotowała się w walce z Johnson (poza tym na zmiany schodziła jakaś obrażona, nawet trenerowi piątki nie przybijała) no i my postawiliśmy obronę jakby to był naprawdę mecz o życie. Mobilizacja była kosmiczna i w każdym calu na boisku to biło po oczach. A Wisła walczyła do samego końca, nawet jak była minuta i -10.
Sezon zatem mamy rozliczony ;)
A na poważnie, obawiam się środy, bo masażyści dzisiaj będą mieli masę roboty. Jak nie zejdzie z nas powietrze to powalczymy, ale wynik wcale nie musi być taki jak dziś. Oby się ta energia udzieliła na jak najdłużej.
Mecz nam przenieśli z musu na starą halę, ale błogosławić organizatorów targów na Arenie, bo zgotowali tym samym Wiśle ciężki los. Kto bywał na Olimpijskiej ten wie, co tam się potrafi dziać, a dziś działo się jak za dawnych lat. I na boisku i na sektorze.
Meczu nie oglądałem ale statystki sa dość czytelne - zawiodła na całej linii obrona
Nope. Obrona była i to solidna. Powiem więcej, to najlepszy mecz defensywnie jaki w tym sezonie widziałem. Co prawda Wisłę widziałem do tej pory pół raza, więc ciężko mi określić Wasz standard, ale Skera nie miała życia przy Turner, Bibę bez przerwy oklepywała Zohnova i Ziętarska i nierzadko presja była na całym boisku. Były wymuszone straty. Wasz kłopot polegał na tym, że przy skupieniu na tych dwóch pozycjach rozdawanie piłek w ataku szło bardziej równomiernie i co w tym najważniejsze żadna z adresatek nie pękła. Bo u nas dziś nikt nie zawiódł i to było kluczem. Swoje rzuty dołożył nawet Anka i Kamila. Bibie wpadały takie rzuty, że sama się śmiała. W Wiśle wynik do przerwy utrzymała tylko Misiuk z okazji dnia konia i wjazdy Ouviny (co Hernandez miał na myśli wpuszczając ją dopiero w 9 minucie to nie wiem). Bez tego do przerwy byłby dwudziestak. Nicholls swoje zrobiła, ale Peters zagotowała się w walce z Johnson (poza tym na zmiany schodziła jakaś obrażona, nawet trenerowi piątki nie przybijała) no i my postawiliśmy obronę jakby to był naprawdę mecz o życie. Mobilizacja była kosmiczna i w każdym calu na boisku to biło po oczach. A Wisła walczyła do samego końca, nawet jak była minuta i -10.
Sezon zatem mamy rozliczony ;)
A na poważnie, obawiam się środy, bo masażyści dzisiaj będą mieli masę roboty. Jak nie zejdzie z nas powietrze to powalczymy, ale wynik wcale nie musi być taki jak dziś. Oby się ta energia udzieliła na jak najdłużej.
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
Jeśli tak było, to nie dziwię się, że sędziowie tego nie zauważyli. Poziomem gwizdania nie dostosowali się do zawodniczek. Myśmy nie zauważyli, emocji było za dużo o tej porze :) Powiedzmy, że dach dla Hernandeza to jakoś wynagrodził (wolny celny)
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
Co do wieku Do Biba jeszcze aż taka stara nie jest. Spokojnie może pograć jeszcze z dwa sezony na bardzo wysokim poziomie. Ale podjęła takie a nie inne decyzje i olbrzymia szkoda przede wszystkim w kontekscie reprezentacji, no ale trudno.
Myślę, że w Gdyni zawsze jest bardzo duża mobilizacja na Wisłę i poszczególnych zawodniczek nie trzeba dodatkowo motywować. Odkąd Skera opuściła Wisłę to mam wrażenie, że jest bardzo zdeterminowana aby zaprezentować się jak najlepiej przeciwko swojemu byłemu klubowi. Co do Biby to ona grała już mnóstwo meczy na szczycie i z pewnością mecz z krakowiankami wywołał u niej pozytywne pobudzenie boiskowe. Cieszy to, że młode w Gdyni też porzucały pkt, miejmy nadzieję, że coś z nich będzie.
Trochę z wywiadu z Kasią Dydek wynika, że swoje już zrobiliśmy i obawiam się, że na Artego zawodniczki będą już rozprężone i dostaną po dupie 20 pkt. Dla Herkta ten mecz jest bardzo ważny bo porażka wypycha go coraz bliżej w okowy 4-5 miejsca i powoli krzyzuje dobre rozstawienie w play-off. Aby udało mu się wydusić finał jego zaspół musiałby zająć najniżej 3 miejsce, bo z czwartego przegrałby rywalizację z Wisłą.
Wisła z kolei przez porażkę trochę skomplikowała sobie sytuację, tym niemniej najważniejsze jest Euro i jeżeli krakowianki zwyciężą w Belgii to ta porażka czkawką się odbijac nie będzie. Herni na szczęscie zawsze starał się zrobić najelpszy wynik w euro, nawet kosztem ligi, toteż mam nadzieję, że tym razem będzie ponownie. Trzeba oddać, że nie przypuszczałem, że krakowianki z bilansu 0-4 wyciągną na 3-4. Czas postawić kropkę nad "i" i wygrać tym samym kolejny mecz na wyjezdzie.
Jakoś Polkowice pod dwóch porażkach z rzędu zrobiły niesamowity run i są w gazie. Zobaczymy czy Omaniciowi się uda zmobilizować zespół toruński, aby pokazał że cokolwiek może zdziałać w tym sezonie, bo fajnie że wygrał trzy spotkania z rzędu, ale powiedzmy sobie szczerze jaka była klasa rywali.
Z innej beczki czy ktoś się orientuje co się stało Pałce-Majewskiej? Kontuzja? I w Lublinie Player? Jak zwykle w konteksćie odejscia koszykarki (Wilimas) i braku gry innej jak zwyklepojawiają się pytania o stabilność finansową klubu, co by tłumaczyło ostatnie kiepskie wyniki.
Co do MUKS-u: całe szczęście, że ten sponsor przyszedł. Nie zmienia to jednak faktu, że nie rozumiem jak może taka Kaczmarczyk grać ponad 30 minut w meczu i ani jednego punktu nie zdobyć.... Ta dziewczyna naprawdę się uwsteczniła i nie wiem dlaczego jest powoływana do kadry.
Może po odzyskaniu płynności finansowej dziewuchy się zmobilizują, ale prawda jest taka, że zespołowi na gwałt potrzebny jest porządna środkowa z Ameryki. Miejmy nadzieję, że przyjdzie po Świętach bo bez tego ciężko będzie marzyć o utrzymaniu.
Myślę, że w Gdyni zawsze jest bardzo duża mobilizacja na Wisłę i poszczególnych zawodniczek nie trzeba dodatkowo motywować. Odkąd Skera opuściła Wisłę to mam wrażenie, że jest bardzo zdeterminowana aby zaprezentować się jak najlepiej przeciwko swojemu byłemu klubowi. Co do Biby to ona grała już mnóstwo meczy na szczycie i z pewnością mecz z krakowiankami wywołał u niej pozytywne pobudzenie boiskowe. Cieszy to, że młode w Gdyni też porzucały pkt, miejmy nadzieję, że coś z nich będzie.
Trochę z wywiadu z Kasią Dydek wynika, że swoje już zrobiliśmy i obawiam się, że na Artego zawodniczki będą już rozprężone i dostaną po dupie 20 pkt. Dla Herkta ten mecz jest bardzo ważny bo porażka wypycha go coraz bliżej w okowy 4-5 miejsca i powoli krzyzuje dobre rozstawienie w play-off. Aby udało mu się wydusić finał jego zaspół musiałby zająć najniżej 3 miejsce, bo z czwartego przegrałby rywalizację z Wisłą.
Wisła z kolei przez porażkę trochę skomplikowała sobie sytuację, tym niemniej najważniejsze jest Euro i jeżeli krakowianki zwyciężą w Belgii to ta porażka czkawką się odbijac nie będzie. Herni na szczęscie zawsze starał się zrobić najelpszy wynik w euro, nawet kosztem ligi, toteż mam nadzieję, że tym razem będzie ponownie. Trzeba oddać, że nie przypuszczałem, że krakowianki z bilansu 0-4 wyciągną na 3-4. Czas postawić kropkę nad "i" i wygrać tym samym kolejny mecz na wyjezdzie.
Jakoś Polkowice pod dwóch porażkach z rzędu zrobiły niesamowity run i są w gazie. Zobaczymy czy Omaniciowi się uda zmobilizować zespół toruński, aby pokazał że cokolwiek może zdziałać w tym sezonie, bo fajnie że wygrał trzy spotkania z rzędu, ale powiedzmy sobie szczerze jaka była klasa rywali.
Z innej beczki czy ktoś się orientuje co się stało Pałce-Majewskiej? Kontuzja? I w Lublinie Player? Jak zwykle w konteksćie odejscia koszykarki (Wilimas) i braku gry innej jak zwyklepojawiają się pytania o stabilność finansową klubu, co by tłumaczyło ostatnie kiepskie wyniki.
Co do MUKS-u: całe szczęście, że ten sponsor przyszedł. Nie zmienia to jednak faktu, że nie rozumiem jak może taka Kaczmarczyk grać ponad 30 minut w meczu i ani jednego punktu nie zdobyć.... Ta dziewczyna naprawdę się uwsteczniła i nie wiem dlaczego jest powoływana do kadry.
Może po odzyskaniu płynności finansowej dziewuchy się zmobilizują, ale prawda jest taka, że zespołowi na gwałt potrzebny jest porządna środkowa z Ameryki. Miejmy nadzieję, że przyjdzie po Świętach bo bez tego ciężko będzie marzyć o utrzymaniu.
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
Saletra pisze:Z innej beczki czy ktoś się orientuje co się stało Pałce-Majewskiej? Kontuzja? I w Lublinie Player?
Kontuzje. Player juz po zabiegu. Planowany powrot po nowym roku.
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
przemoe pisze:A
Nope. Obrona była i to solidna. .
Sorry przemo, przy solidnej obronie to i Jeki nie mają nam prawa tyle rzucic jak dzien konia ma Diana. Kazdy wynik powyzje 70pkt straconych to porazka obrony, kazda powyzej 80 to kleska. bez wzgledu na to co wpada rywalowi.
A presja ze strony Turenr czy Zohnowej.. widziałem juz to pare razy w tym sezonie i tego nie kupuje :)
PS co do 4 Polek na parkiecie - nie wiem jak bylo, ale relacji statytycznej to wierzyć nie nalezy do konca. Byl tez taki moment ze 2 osobiste Biby w jednej akcji wg statytsyk rozdziełały cos 23 sekundy :)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
Greebo pisze:Sorry przemo, przy solidnej obronie to i Jeki nie mają nam prawa tyle rzucic jak dzien konia ma Diana. Kazdy wynik powyzje 70pkt straconych to porazka obrony, kazda powyzej 80 to kleska. bez wzgledu na to co wpada rywalowi.
OK, ale faktem jest, że często gęsto klepała nawet Biba, bo Turner siedziała ostro na Skerze. No i jak mówiłem, ta obrona kończyła się często podwojeniami, z których potrafiliśmy jednak podać piłę i potem wpadało kto by jej nie złapał - trochę taki casus Urbaniak z finałów z Gorzowem. Mamy takie założenie i je realizujemy (i tak było), także dzień konia też pomógł.
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
O i niestety dziś Gdynia chyba już syta po zwycięstwie z "odwiecznym" rywalem dała d... u siebie. Dziewuchy chyba już myślały o świętach i podróżach do domu i w rezultacie dały się rozwałkować zmobilizowanemu Artego, które po porażce z Wislą było na minusie. No cóż wynik wskazuje, iż na parkiecie zwłaszcza w drugiej i ostatniej kwarcie przetoczył się walec.
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
Obrony starczyło na półtorej kwarty. Potem jeszcze w trzeciej jakoś walczyliśmy, ale ilość kartofli spod obręczy była taka, że kwestią czasu było "rozstrzelanie". Myślę, że fizycznie nie odsapnęliśmy po niedzieli, za dużo niewymuszonych strat i głupich decyzji.
-
Kosz-ykarz
- Junior
- Posty: 2238
- Rejestracja: 27 listopada 2014, 17:09
Re: TBLK - 12 kolejka i mecz zaległy (12-16.12.2015)
a ja obstawialem zwyciestwo Gdyni
, a tu taki klops.
a ktos wie co z pania Wilson z Gdyni ?
a ktos wie co z pania Wilson z Gdyni ?
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

