BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Sobota, 22.10.2016
17:00 TS Ostrovia Ostrów Wielkopolski - Wisła Kraków
18:00 AZS AJP Gorzów Wlkp. - Widzew Łódź
19:00 CCC Polkowice - Artego Bydgoszcz
Niedziela, 23.10.2016
17:00 1KS Ślęza Wrocław - MKK Siedlce
17:00 Basket 90 Gdynia - AZS UMCS Lublin
17:00 Energa Toruń - JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec
17:00 TS Ostrovia Ostrów Wielkopolski - Wisła Kraków
18:00 AZS AJP Gorzów Wlkp. - Widzew Łódź
19:00 CCC Polkowice - Artego Bydgoszcz
Niedziela, 23.10.2016
17:00 1KS Ślęza Wrocław - MKK Siedlce
17:00 Basket 90 Gdynia - AZS UMCS Lublin
17:00 Energa Toruń - JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Lublin bez Ugoki , Owczarzak i Handford w Gdyni
czas chyba na pierwsze zwyciestwo gospodarzy
czas chyba na pierwsze zwyciestwo gospodarzy
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Czyli chyba Madgen będzie rozgrywać? Zresztą chyba już grała jako PG w środę.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
-
ChrisLbn
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Wg informacji na klubowym fb, "noga Dominiki Owczarzak na szczęście jest cała i nic poważnego się nie stało.
"Mała" wraca do zdrowia i zobaczymy Ją na parkiecie w najbliższym czasie". Z tej informacji można wywnioskować, że w Gdyni może jeszcze nie wystąpić, ale w kolejnym meczu z Ostrowem jej powrót na boisko będzie już dość prawdopodobny. Na marginesie muszę dodać, że ostatnio trochę zbulwersowała mnie informacja o tym, iż władze Lublina dofinansują kiepsko grający III-ligowy Motor kwotą 600 tys. złotych. Posunięcie dziwne, bo to Pszczółki odniosły sukces w ubiegłym sezonie zdobywając PP i są drugą pod względem wizerunkowym drużyną w Lublinie (po MP - piłkarkach ręcznych MKS Selgros Lublin). Tymczasem dofinansowuje się istotną kwotą miernie grających kopaczy, zapominając, o ekstraklasowym zespole koszykarek dysponującym niezbyt szeroką kadrą, co uwidoczniło się właśnie w ostatnich dniach. Gdyby tylko połowa powyższej kwoty trafiła jako dodatkowe wsparcie do klubu, to Pszczółki dysponowałyby naprawdę solidnymi zmienniczkami.
"Mała" wraca do zdrowia i zobaczymy Ją na parkiecie w najbliższym czasie". Z tej informacji można wywnioskować, że w Gdyni może jeszcze nie wystąpić, ale w kolejnym meczu z Ostrowem jej powrót na boisko będzie już dość prawdopodobny. Na marginesie muszę dodać, że ostatnio trochę zbulwersowała mnie informacja o tym, iż władze Lublina dofinansują kiepsko grający III-ligowy Motor kwotą 600 tys. złotych. Posunięcie dziwne, bo to Pszczółki odniosły sukces w ubiegłym sezonie zdobywając PP i są drugą pod względem wizerunkowym drużyną w Lublinie (po MP - piłkarkach ręcznych MKS Selgros Lublin). Tymczasem dofinansowuje się istotną kwotą miernie grających kopaczy, zapominając, o ekstraklasowym zespole koszykarek dysponującym niezbyt szeroką kadrą, co uwidoczniło się właśnie w ostatnich dniach. Gdyby tylko połowa powyższej kwoty trafiła jako dodatkowe wsparcie do klubu, to Pszczółki dysponowałyby naprawdę solidnymi zmienniczkami.
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
ChrisLbn pisze:Na marginesie muszę dodać, że ostatnio trochę zbulwersowała mnie informacja o tym, iż władze Lublina dofinansują kiepsko grający III-ligowy Motor kwotą 600 tys. złotych. Posunięcie dziwne, bo to Pszczółki odniosły sukces w ubiegłym sezonie zdobywając PP i są drugą pod względem wizerunkowym drużyną w Lublinie (po MP - piłkarkach ręcznych MKS Selgros Lublin). Tymczasem dofinansowuje się istotną kwotą miernie grających kopaczy, zapominając, o ekstraklasowym zespole koszykarek dysponującym niezbyt szeroką kadrą, co uwidoczniło się właśnie w ostatnich dniach. Gdyby tylko połowa powyższej kwoty trafiła jako dodatkowe wsparcie do klubu, to Pszczółki dysponowałyby naprawdę solidnymi zmienniczkami.
Pobudka, żyjemy w Polsce :)
To jest standardowy problem dowolnej dyscypliny w tym kraju, zwłaszcza żeńskiej. Kopacze (na poziomie dowolnej ligi) są w stanie skutecznie wydrenować rynek sponsorski kwotami niebotycznymi i kompletnie nieadekwatnymi do poziomu. Dla reszty zostają ochłapy.
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Dotacji od miasta bym nie nazwał "rynkiem sponsorskim", kwoty podanej niebotyczną również. Ta dotacja nie przeszkadza w niczym władzom lublińskiej drużyny w poszukiwania sponsorów.
Można być nawet mistrzem świata w pici polo na małe bramki i nie dostać od miasta nawet złotówki z racji mało medialnej dyscypliny, takie są realia. Mnie też czasami te realia drażnią. Zarobki piłkarzy szczególnie w kontekście ich płaczu, jak się klub spóźni z wypłatą, że nie mają co do garnka włożyć wręcz mnie bulwersują. Albo te tłumaczenia, że muszą tyle zarabiać, bo ich kariera trwa krótko. Ale na to nie poradzimy.
Casus Motoru i Pszczółki w obecnych realiach rozpatrywałbym chociażby z punktu widzenia frekwencji i zainteresowania Lublinian. Jeśli na Motor uczęszcza (młodzieży na sekcję, jak i widzów) 10x tyle ludzi, co na Pszczółkę, to jestem w stanie tę dotację zrozumieć. O ile będzie przeznaczona np. na utrzymanie obiektów, czy szeroko pojęte szkolenie młodzieży, a nie na wypłaty dla marnej jakości kopaczy.
Wiśle w tym sezonie będzie ciężko cokolwiek ugrać, jeśli nadal będzie tracić tak dużo punktów.
Aż się boję jechać do Krakowa na mecz euroligowy...
Można być nawet mistrzem świata w pici polo na małe bramki i nie dostać od miasta nawet złotówki z racji mało medialnej dyscypliny, takie są realia. Mnie też czasami te realia drażnią. Zarobki piłkarzy szczególnie w kontekście ich płaczu, jak się klub spóźni z wypłatą, że nie mają co do garnka włożyć wręcz mnie bulwersują. Albo te tłumaczenia, że muszą tyle zarabiać, bo ich kariera trwa krótko. Ale na to nie poradzimy.
Casus Motoru i Pszczółki w obecnych realiach rozpatrywałbym chociażby z punktu widzenia frekwencji i zainteresowania Lublinian. Jeśli na Motor uczęszcza (młodzieży na sekcję, jak i widzów) 10x tyle ludzi, co na Pszczółkę, to jestem w stanie tę dotację zrozumieć. O ile będzie przeznaczona np. na utrzymanie obiektów, czy szeroko pojęte szkolenie młodzieży, a nie na wypłaty dla marnej jakości kopaczy.
Wiśle w tym sezonie będzie ciężko cokolwiek ugrać, jeśli nadal będzie tracić tak dużo punktów.
Aż się boję jechać do Krakowa na mecz euroligowy...
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Kolejna wymęczona wygrana, po raz kolejny głownie dzięki trójce Kobryn - Simmons - Ben Abdelkader choć powyżej swojej normy zagrała tez Aga Szott. Zobaczymy na ile to wystarczy przeciwko Kurskowi w środe.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Gratulacje dla Lublina. Wygrać w Gdyni mając tak przetrzebiony skład to duży sukces.
A w Gdyni maja spory problem - zaledwie 5 kolejek za nami a oni już zredukowali swoje szanse do zająca miejsca w 4-ce przed PO do absolutnego minimum.
A gorsza pozycja startował w 1 rundzie PO w XXI wieku zawsze oznaczała porażkę w tej fazie. Co więcej - będą naprawdę musieli się mocno sprężać by awansować do 8-ki bo liga w tym momencie już bardzo widocznie się podzieliła a przecież jeszcze w tej rundzie czekają ich spotkania ze Ślęzą czy Polkowicami w których faworytem nie będą nawet po przylocie wicemistrzyni WNBA.
A w Gdyni maja spory problem - zaledwie 5 kolejek za nami a oni już zredukowali swoje szanse do zająca miejsca w 4-ce przed PO do absolutnego minimum.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
ChrisLbn
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Duże brawa dla naszych lubelskich Pszczółek. Po nieudanym meczu z Wrocławiem potrafiły się podnieść i wygrać mimo absencji 3 podstawowych zawodniczek. Znamienne są niektóre statystyki - Tess Magden, która nie jest nominalną rozgrywająca miała 8 asyst (o jedną więcej niż Skerović), a młodziutka Ola Kędzierska w ciągu niecałych 15 minut gry - 3 asysty. Ciekawa była też skuteczność rzutów za 3 pkty (36% Lublina przy 12% Gdyni), równowaga w zbiórkach (przy zdecydowanie wyższym składzie Gdyni) oraz więcej bloków rozdanych drużynie Basketu. Nareszcie dobry mecz zagrała D. Mistygacz, która chyba wreszcie odblokowała się po pierwszych niezbyt udanych występach. Teraz mecz w Lublinie z Ostrowem - miejmy nadzieję już w liczniejszym składzie personalnym, jeśli chodzi o nasz lubelski zespół.
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
W Gdyni zdiagnozowany problem jest głównie jeden. Nie mamy strzelca. O seryjnym ciepaniu zza łuku to już nawet nie wspominam. 20/107 - 18% w sezonie, najgorzej w lidze. Nikt u nas nie grozi jakimś sensownym rzutem - a pan Rusin zdaje się czyta te statystyki, bo Lublin przez jakieś 30 minut ćwiczył strefę i podziałało. Trochę tych cegieł pozbieraliśmy i podobijaliśmy, ale nie stykło. Nie damy rady opierać gry na Swords, bo AZS momentalnie podwajał, chociaż tyle, że w ataku ta piłka krążyła, ale skuteczność po raz kolejny nas pogrąża. Wytłumaczeniem nie może też już być Olimpijska, bo gramy tu mecz po meczu.
Po drugiej stronie AZSowi w pierwszej kwarcie wpadło 110% rzutów, na szczęście spięliśmy się na drugą kwartę i dogoniliśmy. Niestety, mam po raz kolejny wrażenie, że bronić nam się zachciewa dopiero z nożem na gardle (4 kwarta), trochę przechwytów wyszarpiemy, ale jak przeciwnik ma pojęcie i zimną głowę to sobie też poradzi.
Jesteśmy w lidze na poziomie Siedlec. Patrząc na to kim one grają a kim my to jest to jakieś nieporozumienie. Nie chcę pisać, że mamy pecha, ale raczej 0/5 z taką ekipą pewnie zdarzyłoby się nam 1-2/10 razy w takiej lidze. Zobaczymy co trener jeszcze z tego wykrzesa i czekamy nadal na dwie podstawowe zawodniczki..
Co cieszy, to Puss, która z turystki nagle ogarnia na znośnym (czytaj - o niebo lepszym niż Miłoszewska) poziomie grę w pierwszej piątce. Ale jak mam się takimi rzeczami tylko cieszyć...
Po drugiej stronie AZSowi w pierwszej kwarcie wpadło 110% rzutów, na szczęście spięliśmy się na drugą kwartę i dogoniliśmy. Niestety, mam po raz kolejny wrażenie, że bronić nam się zachciewa dopiero z nożem na gardle (4 kwarta), trochę przechwytów wyszarpiemy, ale jak przeciwnik ma pojęcie i zimną głowę to sobie też poradzi.
Jesteśmy w lidze na poziomie Siedlec. Patrząc na to kim one grają a kim my to jest to jakieś nieporozumienie. Nie chcę pisać, że mamy pecha, ale raczej 0/5 z taką ekipą pewnie zdarzyłoby się nam 1-2/10 razy w takiej lidze. Zobaczymy co trener jeszcze z tego wykrzesa i czekamy nadal na dwie podstawowe zawodniczki..
Co cieszy, to Puss, która z turystki nagle ogarnia na znośnym (czytaj - o niebo lepszym niż Miłoszewska) poziomie grę w pierwszej piątce. Ale jak mam się takimi rzeczami tylko cieszyć...
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Rusin to raczej w Slezie a w Lublinie Szewczyk
Gdynia dzisiejszym wynikiem sie ośmieszyla
Jednak i Mistygacz i Dobrowolska sie odblokowaly
Wielkie gratulacje
Gdynia dzisiejszym wynikiem sie ośmieszyla
Jednak i Mistygacz i Dobrowolska sie odblokowaly
Wielkie gratulacje
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Nie sądzę, by tylko brak strzelca był głównym problemem w przypadku Basketu. Raczej przychylam się do stwierdzenia, że wynikiem przeciwko zdziesiątkowanym rywalkom z Lublina niestety gdynianki po prostu się ośmieszyły. Nie chodzi o to, że brakuje im umiejętności, bo właściwie wszystkie zagraniczne coś dobrego wnoszą. Tym razem w ataku swój dzień miała nawet Anna Jakubiuk, więc tych punktów z obwodu nie było już tak żałośnie mało. Tym razem słabo jak na siebie zagrała Skerović, którą akurat z perspektywy jej roli dla drużyny najmniej można winić, bo koleżanki tradycyjnie (wraz ze Skerą, niestety) zaprezentowały festiwal błędów i niedokładności i jak pisał Przemoe, dopiero z nożem na gardle goniły wynik.
Największym problemem Basketu jest po prostu brak jakości wśród Polek. Najrówniejsza w tym sezonie jest Jakubiuk, wszystkie pozostałe grają w kratkę, a sama Jakubiuk na przestrzeni dotychczasowej części sezonu gra po prostu przyzwoicie. Pewnie, że z Montgomery można byłoby wygrać pewnie trzy, a może i cztery mecze z tych pięciu, ale fakty są takie, że niemal na pewno zaczniemy sezon od sześciu porażek, bo nie wierzę, że we Wrocławiu nagle wyjdzie na parkiet inna drużyna. Nawet, jeśli Renee faktycznie zdąży przylecieć.
Puss wreszcie porusza się w miarę szybko, na moje oko też z meczu na mecz jest szczuplejsza, co pewnie z tym pierwszym ma sporo wspólnego. Tylko co z tego, skoro to dziewczyna z potężnymi brakami motorycznymi, bez rzutu z dystansu (składa się do trójek jak uczennice ogólniaka na lekcjach WF-u). Niemniej od dwóch spotkań nie można odmówić jej zaangażowania i woli walki. Szklane ręce Miłoszewskiej niestety chyba już będziemy musieli oglądać na parkiecie do czasu, aż wróci Aneta Kotnis, choć jej dyspozycja to jedna wielka niewiadoma.
Bo jak wypadła na resztę sezonu Morawiec będziemy musieli grać w piątce ze Skerović i Montgomery z karnetem na parkiecie by zacząć wygrywać. Wyraźnie widać, że gdyńskie Polki są prawdopodobnie najsłabsze w lidze i nawet zespoły środka tabeli grając polskimi zawodniczkami typu "no name" robią z nimi co chcą.
Tu widzę podstawowy problem Basketu, który raczej jest na tę chwilę nie do rozwiązania, bo nie ma kogo wziąć i może powrót Kotnis to zmieni, o ile Aneta będzie w stanie grać na zbliżonym poziomie do ubiegłorocznego. Na razie typowanie która Polka w Baskecie zagra dobrze to rosyjska ruletka (coś o tym wiem, bo trzy z nich mam w fantasy
).
A Pszczółki zagrały ambitnie, z zębem i pomimo braku trzech zawodniczek, pokazały jak się gra na wyjeździe bez liderek. Wygrał zespół może nie lepszy, ale na pewno dojrzalszy. I co ciekawe, żadna się specjalnie nie wyróżniła, ani nie zaprezentowała jakoś szczególnie. Jeśli już miałbym kogoś takiego wskazać to Tess Madgen, ale i to bez przekonania. A wypuszczenie przez gdynianki szansy na zwycięstwo pomimo kontaktu punktowego, gdy przez połowę ostatniej kwarty grają bez podstawowego centra - Jujki, która spadła na 5 przewinień, to czyste frajerstwo.
Największym problemem Basketu jest po prostu brak jakości wśród Polek. Najrówniejsza w tym sezonie jest Jakubiuk, wszystkie pozostałe grają w kratkę, a sama Jakubiuk na przestrzeni dotychczasowej części sezonu gra po prostu przyzwoicie. Pewnie, że z Montgomery można byłoby wygrać pewnie trzy, a może i cztery mecze z tych pięciu, ale fakty są takie, że niemal na pewno zaczniemy sezon od sześciu porażek, bo nie wierzę, że we Wrocławiu nagle wyjdzie na parkiet inna drużyna. Nawet, jeśli Renee faktycznie zdąży przylecieć.
Puss wreszcie porusza się w miarę szybko, na moje oko też z meczu na mecz jest szczuplejsza, co pewnie z tym pierwszym ma sporo wspólnego. Tylko co z tego, skoro to dziewczyna z potężnymi brakami motorycznymi, bez rzutu z dystansu (składa się do trójek jak uczennice ogólniaka na lekcjach WF-u). Niemniej od dwóch spotkań nie można odmówić jej zaangażowania i woli walki. Szklane ręce Miłoszewskiej niestety chyba już będziemy musieli oglądać na parkiecie do czasu, aż wróci Aneta Kotnis, choć jej dyspozycja to jedna wielka niewiadoma.
Bo jak wypadła na resztę sezonu Morawiec będziemy musieli grać w piątce ze Skerović i Montgomery z karnetem na parkiecie by zacząć wygrywać. Wyraźnie widać, że gdyńskie Polki są prawdopodobnie najsłabsze w lidze i nawet zespoły środka tabeli grając polskimi zawodniczkami typu "no name" robią z nimi co chcą.
A Pszczółki zagrały ambitnie, z zębem i pomimo braku trzech zawodniczek, pokazały jak się gra na wyjeździe bez liderek. Wygrał zespół może nie lepszy, ale na pewno dojrzalszy. I co ciekawe, żadna się specjalnie nie wyróżniła, ani nie zaprezentowała jakoś szczególnie. Jeśli już miałbym kogoś takiego wskazać to Tess Madgen, ale i to bez przekonania. A wypuszczenie przez gdynianki szansy na zwycięstwo pomimo kontaktu punktowego, gdy przez połowę ostatniej kwarty grają bez podstawowego centra - Jujki, która spadła na 5 przewinień, to czyste frajerstwo.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
Mit tanich, młodych Polek plus dobre zagraniczne jakoś w Gdyni się nie sprawdza. Bilans 0-5 jest więcej niż tragiczny, a dla oszczędności podejrzewam rozpuszczenie Montgomery i Swords do domu w odpowiednim terminie
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
matrix pisze:Mit tanich, młodych Polek plus dobre zagraniczne jakoś w Gdyni się nie sprawdza. Bilans 0-5 jest więcej niż tragiczny, a dla oszczędności podejrzewam rozpuszczenie Montgomery i Swords do domu w odpowiednim terminie
To nie jest mit, tylko konsekwentny kierunek. Od dawna większość Polek w Baskecie pochodzi z GTK i to się raczej nie zmieni. Zresztą - póki nas nie stać na kogoś więcej to będzie tak a nie inaczej. Dajcie nam Szajtauer i Misiuk, dwie Amerykanki sortu tego co mamy obecnie i jesteśmy w czwórce. Transfer GTK->Basket ma być podstawą działania z założenia, więc chcąc nie chcąc naszej młodzieży się trochę naoglądamy i z nią pomęczymy.
Swoją drogą mam wrażenie, że młodzież, której się "pozbywamy" daje sobie radę lepiej niż u nas. Drop, Adamowicz, Urbaniak, Dobrowolska.
Re: BLK - 5 kolejka (22-23.10.2016)
niestetyn nie bedzie lepiej
wystarczy spojrzec na wynik meczu powmiedzy druzynami z Łomianek
cos okolo 31:45 , procenty z gry 22 i 25
jak tak je tam przygotowuja do ekstraklasy to raczej sukcesu nie wróże , szkoda tylko Makurat ktora musi tam sie meczyc
moze czas wreszcie wyciagnac konsekwencje wobec ludzi tam pracujacych i przewietrzyc kadre szkoleniowa
w Gdyni tez macie podobno najbardziej utalentowane mlode wysokie Polki przygotowane przez SMS - Miloszewska i Rembiszewska
wystarczy spojrzec na wynik meczu powmiedzy druzynami z Łomianek
cos okolo 31:45 , procenty z gry 22 i 25
jak tak je tam przygotowuja do ekstraklasy to raczej sukcesu nie wróże , szkoda tylko Makurat ktora musi tam sie meczyc
moze czas wreszcie wyciagnac konsekwencje wobec ludzi tam pracujacych i przewietrzyc kadre szkoleniowa
w Gdyni tez macie podobno najbardziej utalentowane mlode wysokie Polki przygotowane przez SMS - Miloszewska i Rembiszewska
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości
