Ocena występów koszykarek AZS Poznań
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Ocena występów koszykarek AZS Poznań
Srebrny medal zdobyty rok temu mógł wyostrzyć apetyty poznańskich sympatyków koszykówki. W tym roku szansy na medal nie było, bo i zespół z Poznania był znacznie słabszy niż wtedy
Mimo że poznańska drużyna zakończyła rozgrywki o trzy miejsca niżej, niż rok temu, to trudno jej występy oceniać negatywnie. - Inny budżet, inny skład, inne plany - oceniał trener Roman Haber. - Może i radość z piątego miejsca jest mniejsza, niż z drugiego, ale ten zespół ma w sobie możliwości, które będzie można wykrzesać w przyszłości - dodaje Monika Ciecierska.
Poznanianki były zdecydowanie słabsze kadrowo od Lotosu Gdynia, Wisły Kraków czy Polfy Pabianice, a przy sporym szczęściu mogły powalczyć z CCC Polkowice. - Zakładałem, że będziemy walczyć o miejsce cztery - sześć. Gdy okazało się, że nie jesteśmy w stanie wyprzedzić Polkowic, to naszym zadaniem była piąta pozycja. I zdołaliśmy to zadanie wykonać - mówi Haber.
Jego drużyna w tym sezonie wygrywała właściwie te spotkania, które powinna wygrać. Nie potrafiła za to sprawić żadnej niespodzianki - wygrana w pierwszym meczu ćwierćfinałowym w Krakowie była tu wyjątkiem od reguły. I dlatego akademiczki nie zasłużyły w tym roku na nic więcej.
Nie wiadomo za to, jak będzie wyglądał skład AZS w następnym sezonie. Prawdopodobnie Habera, który pozostanie dyrektorem AZS, zastąpi Grzegorz Szajek. To trener znający poznańską koszykówkę jak mało kto. W czasach świetności Olimpii Poznań był przecież asystentem Tomasza Herkta, później prowadził m.in. Quay czy Quay-POSiR. - Ważne jest też to, że trener Szajek jest nauczycielem akademickim na UAM, a przecież w naszej drużynie jest aż pięć studentek. No i chyba jako trener akademicki będzie miał możliwość prowadzenia treningów w hali przy ul. Młyńskiej, do której każdy azetesiak, choćby ja, ma sentyment - mówi Haber.
Zmiany mogą też zajść w składzie. Działaczom AZS nie udało się bowiem znaleźć strategicznego sponsora - finansowanie drużyny skupiło się więc na funduszach z miasta i dotacjach AZS. - W przyszłości tak już nie może być. Jeżeli nikogo nie znajdziemy, to będziemy musieli obniżyć pensje. Ale na pewno zgodzimy się tylko na takie warunki, w których będziemy wypłacalni - przyznaje Haber. Być może, aby pozostać w Poznaniu, swoje warunki będą musiały złagodzić najlepiej opłacane zawodniczki AZS: Beata Krupska-Tyszkiewicz czy Monika Ciecierska. - Chciałabym pozostać w Poznaniu, ale działacze też muszą tego chcieć. Jak tylko wyjdą z propozycją kontraktu, to siadamy do rozmów - mówi Ciecierska.
Jak grały poznańskie koszykarki?
Beata Krupska-Tyszkiewicz
(średnio 11,1 pkt; 5 asyst; 5,3 zbiórek)
Kapitan AZS nie grała w tym roku tak widowiskowo, jak w poprzednim. Ale i w obecnej drużynie "Krupcia" nie miała takich egzekutorek, jak kilkanaście miesięcy temu w Starym Browarze. Mimo tego ma spore szanse, aby znów zostać zwyciężczynią w klasyfikacji asyst. Teoretycznie wyprzedzić może ją jeszcze Shannon Johnson z Wisły Kraków, ale w dwóch najbliższych meczach finałowych z Lotosem musiałaby mieć 15 asyst.
Na początku sezonu Krupska przeplatała słabsze mecze (choćby w Krakowie czy Łodzi) z lepszymi, później grała już równo - dobrze, a czasami nawet znakomicie (choćbyw Pabianicach czy w rewanżowym spotkaniu z AZS Gorzów o 5. miejsce).
Nasza ocena 4.
Monika Ciecierska
(13 pkt, 4,1 zbiórki)
Druga z podstawowych zawodniczek z srebrnej drużyny Starego Browaru, która i tym razem nie zawiodła. Najskuteczniejsza w poznańskiej drużynie, pewny punkt AZS. No, i chce dalej grać w stolicy Wielkopolski.
Nasza ocena 4+.
Reda Aleliunaite-Jankowska
(7,2 pkt, 9,5 zbiórki, 3 bloki)
Litwinka ma w swojej karierze występy w najlepszych europejskich ligach i Brazylii, a także mistrzostwo Europy. Zawsze słynęła z bardzo dobrej gry w obronie i słabej skuteczności. I to potwierdziła i tym razem. Zdecydowanie wygrała rywalizację w całej lidze pod względem ilości zbiórek czy bloków, ale 37 proc. skuteczności z rzutów za 2 pkt to dla koszykarki podkoszowej liczba wstydliwa. Za obronę - bardzo dobry, za atak - mierny. W sumie...
Nasza ocena 3+
Natalia Mrozińska
(10,1 pkt, 6,4 zbiórki)
Największy postęp w całej drużynie AZS. Zawodniczka rezerw w zespole Tomasza Herkta wywalczyła sobie pewne miejsce w wyjściowej piątce ekipy Romana Habera i nie zawiodła. Efekt - powołanie do kadry narodowej. Ale wciąż gra nierówno i nad ustabilizowaniem formy musi pracować w przyszłym sezonie.
Nasza ocena 4
Aleksandra Karpińska
(11 pkt)
Po powrocie z Ostrowa Wlkp. do Poznania Karpińska ma chyba kompleks Areny - zdecydowanie lepiej grała bowiem w halach rywali (jej siedem najlepszych wyników strzeleckich w tym sezonie i średnia 14,4 pkt) czy na obiekcie przy ul. Chwiałkowskiego (13,5 pkt), niż w reprezentacyjnej hali Poznania (6,5 pkt). Zbyt długo zdarzały się jej przestoje, ale ważne, że wciąż nie boi się rzucać. Oby tylko w przyszłym sezonie robiła to skuteczniej.
Nasza ocena 3+
Joanna Jarkowska
(6,2 pkt, 4 zbiórki)
Jak na pierwszy sezon w ekstraklasie - całkiem nieźle. Jako zmienniczka Mrozińskiej czy Aleliunaite-Jankowskiej wywiązała się ze swojego zadania. Może jak na środkową nie jest wysoka (183 cm wzrostu), ale skutecznie nadrabiała to walką.
Nasza ocena 4
Monika Sibora
(2,1 pkt; 0,6 asyst)
Jak na zawodniczkę, która ma za sobą sporo lat gry na parkietach ekstraklasy - zdecydowanie poniżej oczekiwań. Przy słabszej grze Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz nie potrafiła jej zastąpić - ani razu nie zdobyła nawet 10 pkt, a do tego słabo rzucała za 2 pkt (29 proc.) i z dystansu (24 proc.). Zdecydowanie lepiej spisywała się w poprzednich sezonach w barwach Wisły Kraków - jeżeli chce dalej grać w AZS, musi poprawić formę.
Nasza ocena 1
Joanna Lorek
(5,3 pkt; 1,5 zbiórki)
Jeszcze niedawno była najlepsza w lidze w rzutach za 3 pkt, teraz nie ma jej nawet w czołowej czterdziestce. 23 proc. skuteczności w tym elemencie to wynik tragiczny. Podobnie zresztą, jak większość występów w tym sezonie. Dobrze zagrała w pierwszych czterech kolejkach (to dzięki niej AZS wygrał z Meblotapem Chełm), później spisywała się słabo.
Nasza ocena 2
Anna Pamuła
(1 pkt)
Była reprezentantka polskiej młodzieżówki do AZS Poznań trafiła w ostatniej chwili i pewnie tego żałuje. Nie dostawała bowiem wielu szans do pokazania się - w dwunastu spotkaniach w ogóle nie wyszła na parkiet, w innych grała średnio przez 7 minut. To za krótko na ocenę.
Jagoda Malendowicz
(0,6 pkt)
Na boisku jeszcze krócej niż Pamuła - ledwie 28 minut w ośmiu spotkaniach. W takim czasie trudno pokazać swoje umiejętności. Bez oceny.
Weronika Idczak
(1 pkt)
Juniorka poznańskiej Olimpii wystąpiła tylko w pięciu spotkaniach (22 min), ale pokazała, że ma spory talent i wkrótce może zastąpić Krupską-Tyszkiewicz.
Alicja Szarowska, Anna Urban i Natalia Borak były tylko rezerwowymi - ani razu nie wyszły na boisko.
Andrzej Grupa Gazeta Wyborcza
Mimo że poznańska drużyna zakończyła rozgrywki o trzy miejsca niżej, niż rok temu, to trudno jej występy oceniać negatywnie. - Inny budżet, inny skład, inne plany - oceniał trener Roman Haber. - Może i radość z piątego miejsca jest mniejsza, niż z drugiego, ale ten zespół ma w sobie możliwości, które będzie można wykrzesać w przyszłości - dodaje Monika Ciecierska.
Poznanianki były zdecydowanie słabsze kadrowo od Lotosu Gdynia, Wisły Kraków czy Polfy Pabianice, a przy sporym szczęściu mogły powalczyć z CCC Polkowice. - Zakładałem, że będziemy walczyć o miejsce cztery - sześć. Gdy okazało się, że nie jesteśmy w stanie wyprzedzić Polkowic, to naszym zadaniem była piąta pozycja. I zdołaliśmy to zadanie wykonać - mówi Haber.
Jego drużyna w tym sezonie wygrywała właściwie te spotkania, które powinna wygrać. Nie potrafiła za to sprawić żadnej niespodzianki - wygrana w pierwszym meczu ćwierćfinałowym w Krakowie była tu wyjątkiem od reguły. I dlatego akademiczki nie zasłużyły w tym roku na nic więcej.
Nie wiadomo za to, jak będzie wyglądał skład AZS w następnym sezonie. Prawdopodobnie Habera, który pozostanie dyrektorem AZS, zastąpi Grzegorz Szajek. To trener znający poznańską koszykówkę jak mało kto. W czasach świetności Olimpii Poznań był przecież asystentem Tomasza Herkta, później prowadził m.in. Quay czy Quay-POSiR. - Ważne jest też to, że trener Szajek jest nauczycielem akademickim na UAM, a przecież w naszej drużynie jest aż pięć studentek. No i chyba jako trener akademicki będzie miał możliwość prowadzenia treningów w hali przy ul. Młyńskiej, do której każdy azetesiak, choćby ja, ma sentyment - mówi Haber.
Zmiany mogą też zajść w składzie. Działaczom AZS nie udało się bowiem znaleźć strategicznego sponsora - finansowanie drużyny skupiło się więc na funduszach z miasta i dotacjach AZS. - W przyszłości tak już nie może być. Jeżeli nikogo nie znajdziemy, to będziemy musieli obniżyć pensje. Ale na pewno zgodzimy się tylko na takie warunki, w których będziemy wypłacalni - przyznaje Haber. Być może, aby pozostać w Poznaniu, swoje warunki będą musiały złagodzić najlepiej opłacane zawodniczki AZS: Beata Krupska-Tyszkiewicz czy Monika Ciecierska. - Chciałabym pozostać w Poznaniu, ale działacze też muszą tego chcieć. Jak tylko wyjdą z propozycją kontraktu, to siadamy do rozmów - mówi Ciecierska.
Jak grały poznańskie koszykarki?
Beata Krupska-Tyszkiewicz
(średnio 11,1 pkt; 5 asyst; 5,3 zbiórek)
Kapitan AZS nie grała w tym roku tak widowiskowo, jak w poprzednim. Ale i w obecnej drużynie "Krupcia" nie miała takich egzekutorek, jak kilkanaście miesięcy temu w Starym Browarze. Mimo tego ma spore szanse, aby znów zostać zwyciężczynią w klasyfikacji asyst. Teoretycznie wyprzedzić może ją jeszcze Shannon Johnson z Wisły Kraków, ale w dwóch najbliższych meczach finałowych z Lotosem musiałaby mieć 15 asyst.
Na początku sezonu Krupska przeplatała słabsze mecze (choćby w Krakowie czy Łodzi) z lepszymi, później grała już równo - dobrze, a czasami nawet znakomicie (choćbyw Pabianicach czy w rewanżowym spotkaniu z AZS Gorzów o 5. miejsce).
Nasza ocena 4.
Monika Ciecierska
(13 pkt, 4,1 zbiórki)
Druga z podstawowych zawodniczek z srebrnej drużyny Starego Browaru, która i tym razem nie zawiodła. Najskuteczniejsza w poznańskiej drużynie, pewny punkt AZS. No, i chce dalej grać w stolicy Wielkopolski.
Nasza ocena 4+.
Reda Aleliunaite-Jankowska
(7,2 pkt, 9,5 zbiórki, 3 bloki)
Litwinka ma w swojej karierze występy w najlepszych europejskich ligach i Brazylii, a także mistrzostwo Europy. Zawsze słynęła z bardzo dobrej gry w obronie i słabej skuteczności. I to potwierdziła i tym razem. Zdecydowanie wygrała rywalizację w całej lidze pod względem ilości zbiórek czy bloków, ale 37 proc. skuteczności z rzutów za 2 pkt to dla koszykarki podkoszowej liczba wstydliwa. Za obronę - bardzo dobry, za atak - mierny. W sumie...
Nasza ocena 3+
Natalia Mrozińska
(10,1 pkt, 6,4 zbiórki)
Największy postęp w całej drużynie AZS. Zawodniczka rezerw w zespole Tomasza Herkta wywalczyła sobie pewne miejsce w wyjściowej piątce ekipy Romana Habera i nie zawiodła. Efekt - powołanie do kadry narodowej. Ale wciąż gra nierówno i nad ustabilizowaniem formy musi pracować w przyszłym sezonie.
Nasza ocena 4
Aleksandra Karpińska
(11 pkt)
Po powrocie z Ostrowa Wlkp. do Poznania Karpińska ma chyba kompleks Areny - zdecydowanie lepiej grała bowiem w halach rywali (jej siedem najlepszych wyników strzeleckich w tym sezonie i średnia 14,4 pkt) czy na obiekcie przy ul. Chwiałkowskiego (13,5 pkt), niż w reprezentacyjnej hali Poznania (6,5 pkt). Zbyt długo zdarzały się jej przestoje, ale ważne, że wciąż nie boi się rzucać. Oby tylko w przyszłym sezonie robiła to skuteczniej.
Nasza ocena 3+
Joanna Jarkowska
(6,2 pkt, 4 zbiórki)
Jak na pierwszy sezon w ekstraklasie - całkiem nieźle. Jako zmienniczka Mrozińskiej czy Aleliunaite-Jankowskiej wywiązała się ze swojego zadania. Może jak na środkową nie jest wysoka (183 cm wzrostu), ale skutecznie nadrabiała to walką.
Nasza ocena 4
Monika Sibora
(2,1 pkt; 0,6 asyst)
Jak na zawodniczkę, która ma za sobą sporo lat gry na parkietach ekstraklasy - zdecydowanie poniżej oczekiwań. Przy słabszej grze Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz nie potrafiła jej zastąpić - ani razu nie zdobyła nawet 10 pkt, a do tego słabo rzucała za 2 pkt (29 proc.) i z dystansu (24 proc.). Zdecydowanie lepiej spisywała się w poprzednich sezonach w barwach Wisły Kraków - jeżeli chce dalej grać w AZS, musi poprawić formę.
Nasza ocena 1
Joanna Lorek
(5,3 pkt; 1,5 zbiórki)
Jeszcze niedawno była najlepsza w lidze w rzutach za 3 pkt, teraz nie ma jej nawet w czołowej czterdziestce. 23 proc. skuteczności w tym elemencie to wynik tragiczny. Podobnie zresztą, jak większość występów w tym sezonie. Dobrze zagrała w pierwszych czterech kolejkach (to dzięki niej AZS wygrał z Meblotapem Chełm), później spisywała się słabo.
Nasza ocena 2
Anna Pamuła
(1 pkt)
Była reprezentantka polskiej młodzieżówki do AZS Poznań trafiła w ostatniej chwili i pewnie tego żałuje. Nie dostawała bowiem wielu szans do pokazania się - w dwunastu spotkaniach w ogóle nie wyszła na parkiet, w innych grała średnio przez 7 minut. To za krótko na ocenę.
Jagoda Malendowicz
(0,6 pkt)
Na boisku jeszcze krócej niż Pamuła - ledwie 28 minut w ośmiu spotkaniach. W takim czasie trudno pokazać swoje umiejętności. Bez oceny.
Weronika Idczak
(1 pkt)
Juniorka poznańskiej Olimpii wystąpiła tylko w pięciu spotkaniach (22 min), ale pokazała, że ma spory talent i wkrótce może zastąpić Krupską-Tyszkiewicz.
Alicja Szarowska, Anna Urban i Natalia Borak były tylko rezerwowymi - ani razu nie wyszły na boisko.
Andrzej Grupa Gazeta Wyborcza
-
bLiNd
Dobre podsumowanie sezonu! Ale nie zgadzam sie z trzema ocenami!
Reda-obrona to nie wszystko! Skutecznosc tej zawodniczki to katastrofa! A co do obrony to tez mozna sie doszukac wielu bledow! A wygrana w blokach z tym wzrostem to chyba normalka! Mysle ze 2+ to odpowiednia ocena!
Monika.S-dobrze zauwazyłes (przy słabszej grze Beaty...) Wydaje mi sie ze to nie jest łatwa rola wejsc na boisko na 3, 4 czy 5 minut i pokazac sie z dobrej strony! Tym bardziej ze Beata miala bardzo malo fragmentow slabszej gry w tym sezonie! Mysle ze swoja postawa zasluguje przynajmniej na 2+
Dla pani Lorek 2 to chyba mega naciagane! Tez ma za soba lata gry w ekstraklasie a w tym sezonie nie pokazala nic! Atak 0 obrona 0!!! Tylko zajete miejsce w skladzie a tyle w Poznaniu mowi sie o rozwijaniu mlodzieży!
Jeszcze raz gratuluje 5 miejsca i pozdrawiam wszystkie zawodniczki
Reda-obrona to nie wszystko! Skutecznosc tej zawodniczki to katastrofa! A co do obrony to tez mozna sie doszukac wielu bledow! A wygrana w blokach z tym wzrostem to chyba normalka! Mysle ze 2+ to odpowiednia ocena!
Monika.S-dobrze zauwazyłes (przy słabszej grze Beaty...) Wydaje mi sie ze to nie jest łatwa rola wejsc na boisko na 3, 4 czy 5 minut i pokazac sie z dobrej strony! Tym bardziej ze Beata miala bardzo malo fragmentow slabszej gry w tym sezonie! Mysle ze swoja postawa zasluguje przynajmniej na 2+
Dla pani Lorek 2 to chyba mega naciagane! Tez ma za soba lata gry w ekstraklasie a w tym sezonie nie pokazala nic! Atak 0 obrona 0!!! Tylko zajete miejsce w skladzie a tyle w Poznaniu mowi sie o rozwijaniu mlodzieży!
Jeszcze raz gratuluje 5 miejsca i pozdrawiam wszystkie zawodniczki
-
Gość
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
Re: Ocena występów koszykarek AZS Poznań
Hersi pisze:Monika Sibora
(2,1 pkt; 0,6 asyst)
Jak na zawodniczkę, która ma za sobą sporo lat gry na parkietach ekstraklasy - zdecydowanie poniżej oczekiwań. Przy słabszej grze Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz nie potrafiła jej zastąpić - ani razu nie zdobyła nawet 10 pkt, a do tego słabo rzucała za 2 pkt (29 proc.) i z dystansu (24 proc.). Zdecydowanie lepiej spisywała się w poprzednich sezonach w barwach Wisły Kraków - jeżeli chce dalej grać w AZS, musi poprawić formę.
Nasza ocena 1
Andrzej Grupa Gazeta Wyborcza
kpina Panie redaktorze! byl Pan moze choc ja JEDNYM meczu AZSu?? bo wydaje mi sie ze nie
własnie ze potrafila zastapic Krupe i to bdb!!fakt- robila to rzadko stad malo zdobytych na jej koncie punktow. ale TOTALNA GLUPOTĄ jest liczenie sredniej punktow na mecz jesli sie w tym meczu gralo 10 minut. taka srednia nie pokazuje prawdziwego obrazu sytuacji, szczegolnie jesli porownuje sie srednie dwoch zawodniczek, z ktorych jedna grala bardzo duzo, a druga malo. jak ma sie jedna srednia do drugiej? nijak
reloaded :]
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
Anonymous pisze:Ani Monika S. ani Lola nie mogly pokazac swoich mozlwiosci grajac po pare minut! dlatego uwazam ze ich oceny sa nieadekwatne do umiejetnosci
zgadzam sie z kolega. tak bylo z jeszcze innymi zawodniczkami: Ania Pamuła na przyklad.
jeszcze do artykułu: napisanie o tragicznej grze w ataku Redy to po prostu "glupota tygodnia", smiech na sali po prostu. co z tego ze Reda malo rzucała, skoro tysiac razy nadrobila to grą obronną :?: chyba pan pismak nie raczyl tego zauwazyc.........
reloaded :]
Szczegolnie Wyborcza pisze brednie bo te lokalne typu Glos i Poznanska to jeszcze jakos obiektywnie je ocenily!
A tu taki pismak ktory ni razu na meczu nie byl bedzie sie nam tu madrowal i dawal oceny!
My kibice juz sami dokonalismy oceny naszych koszykarek i nic ci do tego redaktorze szanowny!
A tu taki pismak ktory ni razu na meczu nie byl bedzie sie nam tu madrowal i dawal oceny!
My kibice juz sami dokonalismy oceny naszych koszykarek i nic ci do tego redaktorze szanowny!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
najgorsze w tym wszystkim jest to ze ten kretyn w ten sposob wykreowal poznaniakom opinie o konkretnych zawodniczkach, co gorsza: negatywna opinie.....kurde
w pewnych momentach powinna wrocic cenzura, bo co z tego ze my, kibice wiemy cala prawde, skoro i tak wiecej osob czyta te tandetna gazete(i wierzy z te brednie) niz wchodzi tutaj
"...pioro silniejsze jest od miecza..."- najwyrazniej pan redaktorek nie umie sie nim dobrze poslugiwac
"...pioro silniejsze jest od miecza..."- najwyrazniej pan redaktorek nie umie sie nim dobrze poslugiwac
reloaded :]
Mytek pisze:jeszcze do artykułu: napisanie o tragicznej grze w ataku Redy to po prostu "glupota tygodnia", smiech na sali po prostu. co z tego ze Reda malo rzucała, skoro tysiac razy nadrobila to grą obronną :?: chyba pan pismak nie raczyl tego zauwazyc.........
Mytek - muszę stanąć po stronie dziennikarza w tym przypadku... niestety... bo mnie w tym sezonie zawiódł BARDZO - nie dotrzymał danego osobiście słowa
Napisał o Redzie, cytuję: "Zawsze słynęła z bardzo dobrej gry w obronie i słabej skuteczności. I to potwierdziła i tym razem. Zdecydowanie wygrała rywalizację w całej lidze pod względem ilości zbiórek czy bloków, ale 37 proc. skuteczności z rzutów za 2 pkt to dla koszykarki podkoszowej liczba wstydliwa. Za obronę - bardzo dobry, za atak - mierny. W sumie...
Nasza ocena 3+"
Moim zdaniem ocena raczej prawidłowa - podkreślenie dobrej postawy w obronie i słabszego ataku - razem 5+2 daje ocenę za sezon 3,5 ... moim zdaniem słuszną. I nie ma tu nic o "tragicznej" grze w ataku, jak napisałeś.
Ty chyba ustosunkowałeś się do wpisu "bLiNd", który bardzo krytycznie ocenił Redę. Pamiętaj, że takie prywatne oceny są indywidualną sprawą każdego, również dziennikarza, jego prawem do swobodnego oceniania. Inna sprawa, gdyby nastąpiły przekłamania w artykule - od nich, dziennikarzy, wymagać należy na pewno trzymania się faktów i podawania rzetelnych, sprawdzonych informacji. A ich ocena czasem może nam się nie podobać, bo trochę różnić się od naszej własnej.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
U mnie Reda zasluzyla na 4! Bo zauwazmy ze miala przeblyski strzeleckie np. mecz z Lotosem w Gdyni gdzie zdobyla 26 pkt! Wiec az tak zle z tym jej atakiem nie jest! Ale prawda jest ze gdyby poprawila gre pod tablicami wszyscy by ja chcieli miec w skladzie!
Nie mozna miec wszystkiego
Nie mozna miec wszystkiego
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
Seba pisze:
Ty chyba ustosunkowałeś się do wpisu "bLiNd", który bardzo krytycznie ocenił Redę. Pamiętaj, że takie prywatne oceny są indywidualną sprawą każdego, również dziennikarza, jego prawem do swobodnego oceniania. Inna sprawa, gdyby nastąpiły przekłamania w artykule - od nich, dziennikarzy, wymagać należy na pewno trzymania się faktów i podawania rzetelnych, sprawdzonych informacji. A ich ocena czasem może nam się nie podobać, bo trochę różnić się od naszej własnej.
faktycznie, nie bylo mowy o "tragicznej" grze Redy w ataku w tym artykule, ale pojawilo sie chyba slowo ktore bylo mniej-wiecej synonimem tego slowa. a uzylem go wlasnie dlatego ze myslalem ze wlasnie slowo"tragiczny" bylo uzyte. okazuje sie ze nie- sorry.
ustosunkowalem sie do obydwu wpisow, jednak z naciskiem na tekst z GW, poniewaz czyta ja duzo ludzi w Poznaniu i dobrze byloby gdyby ocena wszystkich zawodniczek byla mniej-wiecej obiektywna. wiadomo ze jest wolnosc slowa i gazety, radio, TV itd... moga przedstawiac swoje poglady na dany temat, jednak jesli chodzi o ocene sezonu to GW powinna byc mniej-wiecej obiektywna(wlasnie z uwagi na wolnosc slowa uzylem slow "mniej-wiecej"). a taka w moim odczuciu w czesci artykolu dot.Redy, Moniki Sibory oraz Ani Pamuły nie byla. faktycznie, jesli wziac 5 za gre w obronie oraz 2 za gre w ataku to wychodzi "3+", ale ja dorzucilbym jeszcze "połówke"(bez skojarzen
jeszcze do Redy: ta moja polowka takze za to ze byla ona po prostu jedna z autorek naszego 5 miejsca
tak wiec: (5+2)/2 + 0,5 = 4
reloaded :]
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:Monolit to bedzie za rok bo jeden rok uwierz mi Mytek tego nie czyni!
Ale i druzyna bardziej zgrana tym lepsze efekty, trzeba tak jak Roman powiedzial do maja zakontraktowac 80% skladu i znalezc adekwatnego trenera.
no wiadomo! tez wiec nie mozna pozwolic zeby dziewczyny nam odeszly! powiedzialem ze byc moze "monolit" to zle slowo, ale z pewnoscia dzieczyny juz sie troche "scementowaly" ze soba i nie mozna pozwolic tego "rozkruszyc"
PS: sorry za "budowlane" podejscie do tematu.....
reloaded :]
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
