Sobota, 18.11.2017
17:00 KS JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec - Artego Bydgoszcz
18:15 AZS Poznań - MKK Siedlce
Niedziela, 19.11.2017
18:00 AZS AJP Gorzów Wlkp. - Wisła Kraków
18:00 Basket 90 Gdynia - Widzew Łódź
19:00 CCC Polkowice - Energa Toruń
Mecz Ślęzy Wrocław z Pszczółką AZS UMCS Lublin zostanie rozegrany 07.12.2017 o godz. 18:00.
BLK - 9 kolejka (18-19.11.2017)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
BLK - 9 kolejka (18-19.11.2017)
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: BLK - 9 kolejka (18-19.11.2017)
Patrząc na skuteczność, to w Gorzowie musiał być jakiś paskudny mecz. Maurita z osobistych 1/6?
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: BLK - 9 kolejka (18-19.11.2017)
W Gdyni mecz bez historii. Pomimo ambitnej postawy łodzianek (podobały mi się dwie - Roksana Schmidt oraz Brandi Harvey-Carr, ta pierwsza za waleczność, ta druga za całkiem niezłą motorykę i zagrania typowe dla centra) gdynianki powoli i nie forsując jakoś szczególnie tempa odjeżdżały rywalkom. Warto dwa słowa powiedzieć o Kahleah Copper - było widać u niej ogromną ochotę do gry po przerwie spowodowanej kontuzją.
Z punktu widzenia szkoleniowego najważniejsza była czwarta kwarta. To był przegląd Polek w zespole Basketu. Niestety popisowo oblany przez każdą z nich. Amalia "dziurawe ręce" Rembiszewska, waleczna i pozbawiona formy Ania Jakubiuk, fatalnie dysponowana Aldona Morawiec i nijaka Aneta Kotnis mając przez całą czwartą kwartę przy sobie takiego fachowca jak Jelena Skerović nie potrafiły zrobić dosłownie nic. Mękę dla oczu i grę na poziomie 1 ligi przerwała dopiero w samej końcówce Kotnis, ale cała kwarta (wygrana w ostatecznym rozrachunku z podłamanymi rywalkami jednym punktem) była obrazem nędzy i rozpaczy. Nic dziwnego, że Ania Makurat ma niezagrożone miejsce w pierwszej piątce. Na uznanie z Polek zasłużyła poza nią tylko Jowita Ossowska, numer 11 w rotacji, która zadebiutowała w tym sezonie i swoją postawą (podkreśloną dwiema trójkami) pokazała, że należą jej się minuty na parkiecie.
Z punktu widzenia szkoleniowego najważniejsza była czwarta kwarta. To był przegląd Polek w zespole Basketu. Niestety popisowo oblany przez każdą z nich. Amalia "dziurawe ręce" Rembiszewska, waleczna i pozbawiona formy Ania Jakubiuk, fatalnie dysponowana Aldona Morawiec i nijaka Aneta Kotnis mając przez całą czwartą kwartę przy sobie takiego fachowca jak Jelena Skerović nie potrafiły zrobić dosłownie nic. Mękę dla oczu i grę na poziomie 1 ligi przerwała dopiero w samej końcówce Kotnis, ale cała kwarta (wygrana w ostatecznym rozrachunku z podłamanymi rywalkami jednym punktem) była obrazem nędzy i rozpaczy. Nic dziwnego, że Ania Makurat ma niezagrożone miejsce w pierwszej piątce. Na uznanie z Polek zasłużyła poza nią tylko Jowita Ossowska, numer 11 w rotacji, która zadebiutowała w tym sezonie i swoją postawą (podkreśloną dwiema trójkami) pokazała, że należą jej się minuty na parkiecie.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: BLK - 9 kolejka (18-19.11.2017)
fearless pisze:Patrząc na skuteczność, to w Gorzowie musiał być jakiś paskudny mecz. Maurita z osobistych 1/6?
Wg Szewczyka był to nasz najsłabszy mecz od czasu tej nieszczęsnej porażki w Siedlcach. Poza bardzo słabą skutecznością zarówno z gry jak i z osobistych mieliśmy tez bardzo dużo strat i fauli. Ale w sumie mnie to nie dziwi, z Gorzowem - zwłaszcza w ich hali z reguły gra się nam źle, a już praktycznie nigdy te spotkania nie należą do ładnych dla oka (także w naszej hali). Dużo jest walki, ale tez szarpaniny i fauli, czyli chaosu. Tak czy siak zwycięstwo bardzo cenne, Gorzów jest tak naprawdę jedyną drużyną o której można powiedzieć ze własna hala jest naprawdę dużym atutem więc każdy sukces na ich parkiecie zaliczam na plus. Cieszy też to ze po raz kolejny zatrzymaliśmy rywalki na tak niskim pułapie punktowym i to pomimo tragicznego początku (0-9 po jakiś 3 minutach).
Ogólnie gdyby ktoś mi powiedział po porażce w Siedlcach ze po 9 kolejkach będziemy mieć bilans 8-1 to ciężko byłoby mi w to uwierzyć. A jednak udało się, mimo ciężkich wyjazdów do Torunia, Polkowic i Gorzowa. Teraz "trzeba" ograć Sosnowiec a potem wywalczyć min 1 wygraną w starciach z Bydgoszczą i Ślęzą i na świeta będzie można się udać w dobrych (ligowych) nastrojach
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: BLK - 9 kolejka (18-19.11.2017)
Gratulacje dla Wisły. Grając słabo wygrała w Gorzowie, a to już spory wyczyn. My dalej jesteśmy daleko w lesie. Jakoś nie widzę żeby zespół gorzowski był w stanie grać na wyższym poziomie. Czy to jest naprawdę max na co stać te dziewczyny? Jeżeli tak to należałoby najpóźniej w styczniu coś pozmieniać, jeśli nadal mamy ambicje odegrania jakiejś większej roli w tym sezonie. Donders już wygląda jakby była na wylocie grając po kilka minut w meczu. Obawiam się tylko, że jej następca może być Stelmach. Spencer niby gra trochę lepiej niż na początku sezonu, ale nadal to nie jest rozgrywająca z prawdziwego zdarzenia, a tylko taka mam wrażenie mogłaby poskładać tę drużynę. Dureika zawodzi, Misiek i Pawlak są nierówne, a z Prezelj to byc może będziemy mieli pociechę ale za rok, dwa. Jedynie Swords swoje robi można powiedzieć, ale to nie jest typ liderki, to środkowa, która potrzebuje dobrych podań i odpowiedniej gry dwójkowej z rozgrywającą.
Tym razem Maciejewski, mający zwykle nosa do transferów, nie trafił. No tak bywa, nie zawsze wyłapie się zawodniczki pokroju Talbot czy Hurt. Ale skoro już się nie trafiło, to powinno się coś próbować pozmieniać w trakcie sezonu, bo on jeszcze nie jest stracony dla naszej drużyny. A póki co tych zmian nie widać. Teraz mecz we Wrocławiu, po którym sobie wiele nie obiecuję, ale potem mamy serie spotkań u siebie i trzeba je wszystkie wygrać żeby móc myśleć o pierwszej "szóstce". A przy takiej grze jak ostatnio AZSu nie jest to wcale takie pewne.
Tym razem Maciejewski, mający zwykle nosa do transferów, nie trafił. No tak bywa, nie zawsze wyłapie się zawodniczki pokroju Talbot czy Hurt. Ale skoro już się nie trafiło, to powinno się coś próbować pozmieniać w trakcie sezonu, bo on jeszcze nie jest stracony dla naszej drużyny. A póki co tych zmian nie widać. Teraz mecz we Wrocławiu, po którym sobie wiele nie obiecuję, ale potem mamy serie spotkań u siebie i trzeba je wszystkie wygrać żeby móc myśleć o pierwszej "szóstce". A przy takiej grze jak ostatnio AZSu nie jest to wcale takie pewne.
Re: BLK - 9 kolejka (18-19.11.2017)
dziwna druzyna z tej Wisly
niby gra slabo sklad najslabszy w erze Can Packu a wygrywa
niby gra slabo sklad najslabszy w erze Can Packu a wygrywa
Re: BLK - 9 kolejka (18-19.11.2017)
tommiiii pisze:dziwna druzyna z tej Wisly
niby gra slabo sklad najslabszy w erze Can Packu a wygrywa
Wedlug mnie Wisla gra znacznie lepiej od tego co ogladalismy przy ,,dream teamie'' z zeszlego roku. Brakuje troszke skutecznosci ale dziewczyny sa niezwykle waleczne,gryza parkiet. Wczoraj widzialam tylko statysyki ale Gorzow zatrzymany na niskiej liczbie punktow. W Eurolidze brakuje najzwyczajniej w swiecie szczescia. Wole ogladac taka waleczna Wisle,ktora przegrywa niz patrzec na takie zblazowane gwiazdeczki z zeszlego sezonu,ktorym sie nawet nie oplacalo rak podnosic czy zbierac pod koszem
1963, 1964, 1965, 1966, 1968, 1969, 1970, 1971, 1975, 1976, 1977, 1979, 1980, 1981, 1984, 1985, 1988, 2006, 2007, 2008, 2011, 2012, 2014, 2015, 2016... CDN.
Re: BLK - 9 kolejka (18-19.11.2017)
Abstrahując od wczorajszego meczu, który zapewne rzeczywiście był przeciętny/słaby w naszym wykonaniu to mam wrażenie że jeszcze w tm sezonie nieraz nasze zawodniczki spowodują że kibice rywali będą sie zastanawiać jakim cudem tak słabo grająca Wisła ograła ich zespół. A to dlatego że jednak oglądając spotkanie z reguły bardziej rzuca sie w oczy to jak rywal prezentuje w ataku niż w obronie. A my w ofensywie rzeczywiście nie jesteśmy potentatem , choć i tu zdarzały sie nam spotkania lub ich duże fragmenty rozgrywane na naprawdę fajnym poziomie (np Polkowice, Gdynia, Salamanka, nawet Schio). Rzadziej spogląda sie na to jak rywal jest zorganizowany w obronie, jak potrafi szybko do niej wracać, jak zawodniczki sensownie sie uzupełniają, jak zastawiają tablice itd. A poki co te elementy działają u nas o nieporównywalnie lepiej niż w zeszłym sezonie, i mam nadzieje ze ten stan nie ulegnie zmianie już do końca sezonu bo to przekłada sie na konkretne liczby a te na wyniki. Poki co tracimy średnio niemal dokładnie tyle punktów ile w meczu z Gorzowem - 56,8, dla porównanie: Artego 64,5, Gdynia 68, Polkowice 70,8. Więcej traci nawet Ślęza - 61,6 a przecież to jej największy atut. Rok temu Wrocławianki traciły zdecydowanie najmniej punktów w lidze 59,3 (my wówczas 64,5) i to przełożyło sie ina wyniki w RS i potem w PO.
Rzecz jasna do konca sezonu jeszcze kawał drogi, dużo może sie wydarzyć. Możemy w pewnym momencie "stanąć", może sie okazać ze w PO któryś rywal zagra tak ze nawet nie wpuści nas nawet do finału, co udało sie jednak osiągnąć rok temu, ale w tym momencie patrze na to co przed nami z dużo wiekszym optymizmem niż rok temu tej porze, właśnie dlatego ze ten zespół może wygrywać nawet wówczas gdy nie będzie grał w ataku wybitnych spotkań.
Rzecz jasna do konca sezonu jeszcze kawał drogi, dużo może sie wydarzyć. Możemy w pewnym momencie "stanąć", może sie okazać ze w PO któryś rywal zagra tak ze nawet nie wpuści nas nawet do finału, co udało sie jednak osiągnąć rok temu, ale w tym momencie patrze na to co przed nami z dużo wiekszym optymizmem niż rok temu tej porze, właśnie dlatego ze ten zespół może wygrywać nawet wówczas gdy nie będzie grał w ataku wybitnych spotkań.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość