Anonymous pisze:Plus:
-nowy duch w drużynie
-naprawił to co popsuł Trzesniewski
-oszlifował Perlinską
-pierwsza wygrana od dawna nad Lotosem
-wyprzedził w sezonie zasadniczym naszpikowanymi gwiazdami z WNBA zespół Wisły
-unowocześnił gre Polfy ( skączył z grą wyłącznie na Ele aby nabijała sobie staty)
-zjednoczył zespół
-grał z wykorzystaniem wielu zawodniczek
-potrafił wykrzesać z zespołu maxa
Minusy:
-w zasadzie braki może tylko zbyt rzadko bierze czasy
I znów "ekspert" Hellraiser vel Ravafan szerzy swe teorie!!!
Ale skomentuję.
"oszlifował Perlińską" - hmmm..... nie wydaje mi się
"nowy duch w drużynie" - możliwe
"naprawił to co Trześniewski popsuł" - możliwe
"pierwsza wygrana od lat z Gdynią" - to fakt
"wyprzedził w sezonie zasadniczym Wisłę" - hmmm.... dość szczęśliwie, co zweryfikowały półfinały
"unowocześnienie gry" - hmmm... nie graliśmy na Elżbietę to fakt. Tylko co z tego skoro gra była ustawiona pod Pantelejewą?
"zjednoczył zespół" - hmmmm..... słyszałem co innego
"grał z wykorzystaniem wielu zawodniczek" - w sumie racja, choć w meczach z Gdynią i Wisłą jednak większość czasu na parkiecie spędzały podstawowe zawodniczki. Ogólnie jednak w porównaniu z poprzednikiem jest postęp w tej materii.
"potrafi wykrzesać z zespołu maksa" - hmmmm..... właśnie było to widac w półfinale i w meczach o brąz
Minusy:
Teraz na goraco wymienię kilka.
- brak reakcji w kluczowych momentach spotkania (czasy, zmiany)
- chaotyczna momentami gra drużyny
- często zdarzające się przestoje w grze.