Greebo pisze:Bydgoszcz majac +17 z pierwszego meczu i 6-0 na początku rewanżu przegrywa 26 punktami!!!
Oglądałem ten mecz i muszę powiedzieć, że.... mimo iż nie znoszę pierdzielenia o stronniczości sędziów to muszę przyznać, że masakrycznie gwizdali przeciwko Artego
Przy najmniejszej styczności faul - owszem spojrzzycie na statystyki i powiecie, że Węgierkom gwizdnęli więcej, ale grały bardzo brutalnie i generalnie powinny mieć dwa razy więcej przewinien, niż im odnotowano.
Inna sprawa, że samym sedziowaniem porażki tłumaczyć nie mozna. Ale można wytlumaczy czym innym: podczs jednego z czasów wciekly Herkt w nieparlamentarnych słowach p ostracie Szott przemówił do zespołu: " K...tak grac nie mozna, dlaczego się k..... spieszysz? One k... mają 17 pkt straty czy my????" .
Bydgoszczanki popełniły mnostwo, mnostwo strat - głupich, durnych - myślę,ze trener Herkt już wlasciwie te straty nazwał, nie ma potrzeby abym powielał materiał
Wyglądało to tak, ze strony zawodniczek Artego, że: "O jejku one wywierają na nas presję, to gorący teren, wszyscy buczą, w hali jest głośno, wszyscy poza nami chcą abyśmy ten mecz przegrali, no to musi się stać tak jak chce większosc, trzeab temu ulec" - tak kretyńsko to z perspektywy pobocznego widza wyglądało. Bydgoszcz to dowswiadczony zsepoł i nie moze sobie pozwolic na juniorskie porażki bo "presja i w hali wszyscy są przeciwko nam, łącznie z sędziami". Trzeab wtedy zagrac trochę lepiej i przegrac, ale np 10 punktami.
Frajerska porażka i żenujące sędziowanie. Artego pokazało brak charakteru.
