Amerykańska rozgrywająca Wisły Can-Pack Kraków została uznana za najlepszą zawodniczką zakończonego w środę sezonu kobiecej ekstraklasy. Zarówno nagroda MVP, jak i wicemistrzostwo kraju wywalczone z Wisłą są pierwszymi takimi sukcesami w jej karierze.
Waldemar Kordyl: Jak się Pani czuje po otrzymaniu nagrody?
Shannon Johnson: To wielkie wyróżnienie, nie tylko dla mnie, ale dla całego zespołu. Bez pomocy pozostałych koleżanek nie dostałabym tej nagrody. Poprzedni sezon w WNBA nie był dla mnie najkorzystniejszy. Nagroda MVP w polskiej lidze pozwoli mi uwierzyć we własne siły i lepiej zagrać w tegorocznych rozgrywkach WNBA.
Jest Pani zadowolona ze swojej gry?
- To nie był mój najlepszy sezon. Mogłam zagrać o wiele lepiej i bardziej pomóc zespołowi. Na usprawiedliwienie to mój pierwszy sezon w Polsce. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, by nauczyć się grać z sobą, co byłoby z większym pożytkiem dla zespołu. Ale było wesoło, bo nasza drużyna była wielonarodowościowa.
Jak się Pani porozumiewała - po angielsku, polsku, może rosyjsku?
- Nie wszyscy mówili po angielsku, a mój polski jest bardzo zły [śmiech]. Kontaktowałam się z koleżankami w przedziwnym mieszanym języku. Co do polskiego nie jest taki trudny, ale musiałabym mieć więcej czasu na jego naukę i spędzić tu kilka lat. Koleżanki nauczyły mnie wielu dziwnych słów: dobrych i złych [śmiech].
Zamierza Pani bronić barw Wisły w przyszłym roku?
- Jeżeli Wisła będzie zainteresowana moją grą i dojdzie do porozumienia z moim agentem, to dlaczego nie? Srebrny medal nie zadowolił mnie do końca. Polubiłam Polskę i mieszkających tu ludzi, lubię polskie jedzenie i spędziłam tu wspaniały czas.
Grała Pani wcześniej w Hiszpanii i Rosji. Jakie widzi Pani największe różnice między ligami z tych krajów a polską ekstraklasą?
- W Hiszpanii spędziłam dwa sezony, było mi łatwiej, bo szybko uczyłam się hiszpańskiego i dużo więcej rozumiałam na boisku. Moskwa to olbrzymie miasto, a Rosja to przede wszystkim spore odległości między miastami. Kraków wyróżnił się na tym tle tym, że w trakcie sezonu miałam dwóch trenerów [Arkadiusz Koniecki i Wojciech Downar-Zapolski - przyp. red.]. Każdy z nich miał inną filozofię koszykówki. Czasami brałam ciężar gry na siebie, bo takie było założenie. Mam nadzieję, że zostało to zaakceptowane przez pozostałą część drużyny.
Czy była szansa na ogranie Lotosu?
- Środowy mecz w Krakowie powinniśmy wygrać, ale okazało się, że Lotos to jednak silna drużyna. Gdyby było pięć spotkań, finał byłby zdecydowanie ciekawszy. Ciężko gra się przeciwko "Margo" [Małgorzata Dydek - przyp. red.], która jest taka wysoka. Lotos grał agresywną i atletyczną koszykówkę. Zabrakło nam sił i wypoczynku po wcześniejszym ciężkim pięciomeczowym półfinale z Polfą.
Jacy są kibice Wisły?
- Jestem bardzo mile zaskoczona. Obawiałam się, że ze względu na kolor skóry nie zostanę zaakceptowana. W innych krajach słyszałam określenia w rodzaju: kim ona jest? Dziękuję kibicom za ich postawę, to dzięki nim mogłam się całkowicie zaangażować w koszykówkę.
Pomagał Pani także ponoć Mike Ansley, koszykarz Platinum Wisły?
- Mike to dobry kumpel, zresztą tak jak Willie Anderson czy Lewis Lofton. Są Amerykanami, często chodziliśmy do restauracji czy na dyskotekę. Dziewczyny z Wisły trzymały się zawsze razem, to powodowało dobrą chemię na boisku.
W piątek wylatuje Pani do USA.
- Będę dwa dni w domu, spotkam się z moją mamą. A później pojadę na obóz z moim zespołem WNBA z San Antonio. Straciliśmy "Margo", która przeszła do Connecticut Sun [wicemistrz WNBA - przyp. red.] z uwagi na możliwość gry w kadrze Polski. Koszykówka to moje życie, a nieodłączną częścią są podróże z kraju do kraju.
Trzy razy naj
Najlepsza koleżanka... Alicia Lopez-Verdu, z którą gram od kilku sezonów w różnych klubach, i Patrycja Czepiec, mój tłumacz w Wiśle.
Najlepsze miejsce w Krakowie... restauracja La Fontaine przy ul. Sławkowskiej "gdy wchodziłam, od progu słyszałam: witamy miss Johnson".
Najlepsza polska potrawa... żurek z kiełbasą i z jajkiem ("uwielbiam polską kiełbasę").
wak Gazeta Wyborcza
Shannon Johnson: Dobra chemia w zespole Wisły
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Shannon Johnson: Dobra chemia w zespole Wisły
Hersi pisze:Jacy są kibice Wisły?
- Jestem bardzo mile zaskoczona. Obawiałam się, że ze względu na kolor skóry nie zostanę zaakceptowana. W innych krajach słyszałam określenia w rodzaju: kim ona jest? Dziękuję kibicom za ich postawę, to dzięki nim mogłam się całkowicie zaangażować w koszykówkę.
Jednak nie jesteśmy tacy całkiem źli
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
Re: Shannon Johnson: Dobra chemia w zespole Wisły
Liquidor pisze:Hersi pisze:Jacy są kibice Wisły?
- Jestem bardzo mile zaskoczona. Obawiałam się, że ze względu na kolor skóry nie zostanę zaakceptowana. W innych krajach słyszałam określenia w rodzaju: kim ona jest? Dziękuję kibicom za ich postawę, to dzięki nim mogłam się całkowicie zaangażować w koszykówkę.
Jednak nie jesteśmy tacy całkiem źli
no,może nie wszyscy,i wcale nie mam tu na myśli kibiców Wisły.
I tak Tweety jest najlepsza
ale niestety miała wpadke i nie mogła zostać wybrana
ale niestety miała wpadke i nie mogła zostać wybrana
Ostatnio zmieniony 06 maja 2005, 11:16 przez KIBIC, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
-
gostekk nzlg
- MirU <poznań>
- Kadet
- Posty: 1235
- Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości