FINAŁ: LOTOS - WISŁA (3 mecz)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
"Nie gra budżet, tylko atmosfera” – Mieczysław Krawczyk
Drużyna Lotosu Gdynia, po wczorajszym sukcesie w Krakowie, powróciła dziś do Gdyni. O godz. 16.00 w Urzędzie Miasta Gdyni świeżo upieczone MISTRZYNIE POLSKI przywitał, wraz z dziennikarzami i kibicami, prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.
Prezentujemy rozmowę z prezesem Basketball Investments S.A., p. Mieczysławem Krawczykiem.
Panie prezesie, gratulujemy mistrzostwa, ale patrząc z perspektywy całego sezonu: czy trudno było obronić tytuł mistrza Polski i po raz dziewiąty zostać najlepszą drużyną w kraju?
Mieczysław Krawczyk (prezes Basketball Investments): Każdy, kto zna się na koszykówce wie, że było bardzo ciężko, zwłaszcza, że w ostatnich dwóch, trzech miesiącach mieliśmy wiele nieprzyjemnych zdarzeń. Powodowały one, że nie szliśmy w górę i nie stawaliśmy się coraz lepsi. Generalnie rzecz biorąc, musieliśmy się skupić głównie na innych sprawach. Końcówka sezonu była jednak super (śmiech), trzeba się cieszyć. Wygraliśmy z zespołem który ma o jedną trzecią większy budżet od nas. Mimo wszystko nie grają budżety, tylko atmosfera i organizacja. Gdy Wisła utrzyma taki tor, za parę lat będzie naprawdę groźnym dla nas przeciwnikiem.
Czy jadąc do Krakowa Lotos przypuszczał, że powróci jako mistrz?
Szczerze mówiąc mieliśmy takie założenia, ale nikt głośno o nich nie mówił. Dziewczyny same zamówiły już sobie bilety powrotne do Stanów, czy innych krajów, do których odlecą po zdobyciu ewentualnego mistrzostwa w Krakowie. Ale jak to w życiu, każdy wie, że musi coś zaplanować. Dzisiejsze spotkanie zaplanował pan prezydent i było to wspaniałe przeżycie.
Każdy mecz Lotosu z krakowską Wisłą miał inny przebieg. Dlaczego?
Zgadzam się, że każdy mecz był inny. Jeżeli chodzi o poziom sportowy, ten przedostatni, u nas (30.04. – red.) był najlepszy, ale wczoraj też widzieliście trzecią, czwartą kwartę i chyba większość uzna, że też był to bardzo dobry mecz.
Jakie ambicje sportowe wyznacza sobie Lotos na przyszły sezon?
Od lat niezmienne, czyli jak zwykle obrona tytułu mistrza Polski – to będzie nasz najważniejszy cel. W Eurolidze zobaczymy jak nam pójdzie, ale skupimy się głównie na obronie mistrza kraju.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Dziękuję.
www.lotosgdynia.pl
Drużyna Lotosu Gdynia, po wczorajszym sukcesie w Krakowie, powróciła dziś do Gdyni. O godz. 16.00 w Urzędzie Miasta Gdyni świeżo upieczone MISTRZYNIE POLSKI przywitał, wraz z dziennikarzami i kibicami, prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.
Prezentujemy rozmowę z prezesem Basketball Investments S.A., p. Mieczysławem Krawczykiem.
Panie prezesie, gratulujemy mistrzostwa, ale patrząc z perspektywy całego sezonu: czy trudno było obronić tytuł mistrza Polski i po raz dziewiąty zostać najlepszą drużyną w kraju?
Mieczysław Krawczyk (prezes Basketball Investments): Każdy, kto zna się na koszykówce wie, że było bardzo ciężko, zwłaszcza, że w ostatnich dwóch, trzech miesiącach mieliśmy wiele nieprzyjemnych zdarzeń. Powodowały one, że nie szliśmy w górę i nie stawaliśmy się coraz lepsi. Generalnie rzecz biorąc, musieliśmy się skupić głównie na innych sprawach. Końcówka sezonu była jednak super (śmiech), trzeba się cieszyć. Wygraliśmy z zespołem który ma o jedną trzecią większy budżet od nas. Mimo wszystko nie grają budżety, tylko atmosfera i organizacja. Gdy Wisła utrzyma taki tor, za parę lat będzie naprawdę groźnym dla nas przeciwnikiem.
Czy jadąc do Krakowa Lotos przypuszczał, że powróci jako mistrz?
Szczerze mówiąc mieliśmy takie założenia, ale nikt głośno o nich nie mówił. Dziewczyny same zamówiły już sobie bilety powrotne do Stanów, czy innych krajów, do których odlecą po zdobyciu ewentualnego mistrzostwa w Krakowie. Ale jak to w życiu, każdy wie, że musi coś zaplanować. Dzisiejsze spotkanie zaplanował pan prezydent i było to wspaniałe przeżycie.
Każdy mecz Lotosu z krakowską Wisłą miał inny przebieg. Dlaczego?
Zgadzam się, że każdy mecz był inny. Jeżeli chodzi o poziom sportowy, ten przedostatni, u nas (30.04. – red.) był najlepszy, ale wczoraj też widzieliście trzecią, czwartą kwartę i chyba większość uzna, że też był to bardzo dobry mecz.
Jakie ambicje sportowe wyznacza sobie Lotos na przyszły sezon?
Od lat niezmienne, czyli jak zwykle obrona tytułu mistrza Polski – to będzie nasz najważniejszy cel. W Eurolidze zobaczymy jak nam pójdzie, ale skupimy się głównie na obronie mistrza kraju.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Dziękuję.
www.lotosgdynia.pl
-
Gość
simon nzl pisze:Anonymous pisze:simon pisze:Daniello pisze:simon pisze: wady mentalne (tu rozmawiamy właśnie o Dydek, lub np. o kibicach).
Czyli Twoim zdaniem wadą mentalną Dydek jest jej 2.13 wzrostui fakt że przez to jej łokcie podczas manewrów podkoszowych są czesto na wyskości twarzy przeciętnych(1.85-1.90) zawodniczek?
Cóż... jeśli uważasz wzrost, za wadę mentalną to Twoja sprawa. Pewnie te 2,13 (w żadnym razie chora mentalność) powoduje także np. wystawianie kolan przy zasłonach, "haczenie" podczas minięć, "fucki" za plecami sędziów, idiotyzmy w wywiadach itp.
A nieprzeciętny wzrost dla koszykarza - to atrybut który daje wiele przewag, powoduje jednak także niedogodności. Jak w przyrodzie, ktoś jest mały, szybki i zwrotny, ktoś duży i czapuje, zbiera, wsadza... Mały jednak nie może kopać ani gryźć, duży - obijać innych po twarzy. 2,13 to nie jest żadne usprawiedliwienie gry faul. Jeśli nie jest w stanie "nic poradzić na to, że jej łokcie znajdują się na wysokości twarzy innych" - to znaczy, że nie ma dla innych szacunku.
A co do Łodzi i Kasprzak - to przypomnij sobie (albo poczytaj), że tak naprawdę nie chodziło o sam faul na Agacie, tylko o zachowanie MD po nim! I to jest jedna z tych wad, które mam na myśli.
Ja obu Wam pragnę tylko przypomnieć, że to nie Gosia poturbowała nos Kasprzakowej, lecz sprawił to łokieć celnie rzucający trójkę Biby na który to sama Agata wpadła. Dlatego Gosia nie miała za co przepraszać. To tak w kwestii formalnej
![]()
![]()
![]()
W kwestii formalnej, to staraj się nie wchodzić na kkforum po pijaku.
Jeśli zaś twierdzisz, że Biba często " celnie rzuca za trzy"... na własny kosz to są przesłanki do tego by traktoać Toją wypowiedź poważnie. Jeśli do tego te trójeczki "pakuje" spod samej dziury po zbiórce - to istotnie Kasprzak miała szanse "nadzać się" na jej łokieć...
A Gosia faktycznie nigdy nie musiu nikogo za nic przepraszać - przecież gwiazdy przepraszać nie muszą...
Ps. polecam 3kc na "popitasa", jutro rano będzie jak znalazł...
W kwestii formalnej
Tyle tych nosów już było, że mi się faktycznie pomieszały
Przepraszam za zamieszanie
-
Daniello
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Może dlatego ze nie złamała nikomu nosa ani innych kości twarzy i że oprócz siniaka skończyło sie na strachu... a szkoda prawda? Mozna byłoby w końcu odwrócic uwagę od bokserskich wyczynów na które dotychczas monopol miały gwiazdeczki z wnba?Daniello pisze:niech sie Margo nie szwendają pod łokciami to będą miały całe nosy![]()
a Jasnowskiej to Biba rozkwasiła a nie Gocha
PS. a czemu taka cisza w kwestii bandytki Panti?? która pobiła Kłosińską??
bo nie z Lotosu?

-
Gość
Mikey pisze:Może dlatego ze nie złamała nikomu nosa ani innych kości twarzy i że oprócz siniaka skończyło sie na strachu... a szkoda prawda? Mozna byłoby w końcu odwrócic uwagę od bokserskich wyczynów na które dotychczas monopol miały gwiazdeczki z wnba?Daniello pisze:niech sie Margo nie szwendają pod łokciami to będą miały całe nosy![]()
a Jasnowskiej to Biba rozkwasiła a nie Gocha
PS. a czemu taka cisza w kwestii bandytki Panti?? która pobiła Kłosińską??
bo nie z Lotosu?
tym mnie rozbroiłeś
POZdr.
na "bana" to trzeba zapracować...
Panti proszę nie wybielać - mnie tam "jazda" po Panti zresztą całkiem mieści się w ramach "racji stanu"...
Ps. A tak "między Bogiem a prawdą" to przecież niezłą, paroletnią szkołę basketu i szlify ligi polskiej wzięła właśnie w Gdyni... - także "czym skorupka za młodu..."

Panti proszę nie wybielać - mnie tam "jazda" po Panti zresztą całkiem mieści się w ramach "racji stanu"...
Ps. A tak "między Bogiem a prawdą" to przecież niezłą, paroletnią szkołę basketu i szlify ligi polskiej wzięła właśnie w Gdyni... - także "czym skorupka za młodu..."
Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Wiesz tak się składa że stałem obok Kłosińskiej (w przeciwieństwie do Ciebie) gdy po zdobyciu medalu podbiegła do kibiców z Polkowic... I tak sie zastanawiam co jej zszywano bo jakoś ran szarpanych nie widziałemAnonymous pisze:Mikey pisze:Może dlatego ze nie złamała nikomu nosa ani innych kości twarzy i że oprócz siniaka skończyło sie na strachu... a szkoda prawda? Mozna byłoby w końcu odwrócic uwagę od bokserskich wyczynów na które dotychczas monopol miały gwiazdeczki z wnba?Daniello pisze:niech sie Margo nie szwendają pod łokciami to będą miały całe nosy![]()
a Jasnowskiej to Biba rozkwasiła a nie Gocha
PS. a czemu taka cisza w kwestii bandytki Panti?? która pobiła Kłosińską??
bo nie z Lotosu?
tym mnie rozbroiłeśjakie siniaki? przecież po meczu podawali że Kłosińska miała ranę , która zszywano
więc prosze nie wybielaj Pantii , wiem że przykre to iż popadło na nią, a nie jakąś lotosiankę, ale trochę doczytać radze sobie i postarać sie o lekki obiektywizm chociaz.
POZdr.


-
Gość
Mikey pisze:Wiesz tak się składa że stałem obok Kłosińskiej (w przeciwieństwie do Ciebie) gdy po zdobyciu medalu podbiegła do kibiców z Polkowic... I tak sie zastanawiam co jej zszywano bo jakoś ran szarpanych nie widziałemAnonymous pisze:Mikey pisze:Może dlatego ze nie złamała nikomu nosa ani innych kości twarzy i że oprócz siniaka skończyło sie na strachu... a szkoda prawda? Mozna byłoby w końcu odwrócic uwagę od bokserskich wyczynów na które dotychczas monopol miały gwiazdeczki z wnba?Daniello pisze:niech sie Margo nie szwendają pod łokciami to będą miały całe nosy![]()
a Jasnowskiej to Biba rozkwasiła a nie Gocha
PS. a czemu taka cisza w kwestii bandytki Panti?? która pobiła Kłosińską??
bo nie z Lotosu?
tym mnie rozbroiłeśjakie siniaki? przecież po meczu podawali że Kłosińska miała ranę , która zszywano
więc prosze nie wybielaj Pantii , wiem że przykre to iż popadło na nią, a nie jakąś lotosiankę, ale trochę doczytać radze sobie i postarać sie o lekki obiektywizm chociaz.
POZdr.Trochę to dziwne ze skoro miała być szyta szalała z radości wsród kibiców... Owszem opatrywano ją w trakcie meczu jeszcze ale widac nie było to nic poważnego jeśli kilkanaście minut później biegała uśmiechnięta od ucha do ucha
Nawet jeżeli potem była potzreba zszycie pęknietej skóry to musiał to być zabieg kosmetyczny, w innym wypadku nikt nie pozwolił by jej biegać i sciskać sie z kibicami. A co do Panti... juz powiedziałem-nie lubie jej, zachowała sie po chamsku i nie mam najmniejszej ochoty jej wybielać-nie lubię jednak tak samo ubarwiania wydarzeń dla szukania sensacji
jeśli tam byłeś i to co piszesz to prawda to sorry obiektywnie przyznaje sie do błedu
ps. a tak nawiasem mówiac ja Pantii tez nie lubię za jej ''zachowania boiskowe'' i piekne noszenie piłek
Seba pisze::) Wskaż o OBIEKTYWNY Daniello, kto tu i w którym miejscu wybielał Panti?Może Cię ominęło, ale nawet kibice z Pabianic domagają się kary dla swojej zawodniczki! I tu właśnie jest ta delikatna różnica między ... nie muszę chyba kończyć, nie?:) Aaaaa i bym zapomniał - zdarzenie z Panti na całe szczęście nie zostało pokazane CAŁEJ Polsce, więc oprócz zaniechania bezsensownego promowania przemocy na parkietach, trudno wypowiadać swoje zdanie w innej formie niż: zbadać i jeśli jest wina UKARAĆ. Sytuacja z E.P. była jak widać było z punktu widzenia Gdyni (klubu, części kibiców) mniej oczywista...
Kara? eeeee... po co? A każdy kto się domaga kary to tylko dlatego, że cytuję: "trafiło na lotosiankę"
![]()
Pozdrawiam.
no może z tym wybielaniem to sie niezbyt precyzyjnie wyraziłem
PS.
dzięki za docenienie mojej obiektywności
No własnie problem w tym, że tak jak napisałem, sytuacji z Panti i potem Spisackim po prostu mało kto widział (i dobrze moim zdaniem). Wiem z opowieści, że oba zachowania były naganne, więc kary MUSZĄ być. No ale nie mogę oceniać ani wogóle wypowiadać się na temat sytuacji, której nie widziałem. Co do Panti - się zgadzam i myślę, że głosy wielu osób (również tych z Pabianic), krytykujące jej zachowanie potwierdzają, że jej postępowanie trzeba poważnie rozważyć i z całą pewnością ukarać.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


