Kolejne bardzo udane spotkanie rozegrały dziś we własnej hali młodziczki Łódzkiego Klubu Sportowego. W pierwszym spotkaniu dwumeczu, którego stawką jest awans do finałowego turnieju Mistrzostw Polski, pokonały MKS Truso Elbląg 79-50. Nasze młode koszykarki, trenowane przez Daivę Jodeikaite są już o krok od czołowej czwórki naszego kraju.
ŁKS Łódź - MKS Truso Elbląg 79 - 50 (15-18, 22-13, 19-8, 23-11)
Najskuteczniejsze w ŁKS-ie: Szymczak 26, Zasadni 17, Dziwińska 15
Pierwsze minuty dzisiejszego pojedynku Łodzianki przespały. Bardzo słaba skuteczność, skutkująca również w szybkich kontrach rywalek, spowodowała, że po 10 minutach to koszykarki z Elbląga prowadziły 18-15 (mimo, że po 5 minutch było 15-9 dla ŁKS-u). Na szczęście pobudka nastąpiła dość szybko. Już w drugiej kwarcie gospodynie odzyskiwały swój styl gry. Prawdziwy ŁKS mogliśmy jednak oglądać dopiero po przerwie. Mocna obrona i wreszcie jako taka skuteczność zaowocowały wywalczeniem sobie przewagi już ponad 15 punktów. W ostatniej odsłonie trener drużyny z Elbląga postawił na grę 1 na 1, co miało na celu łapanie fauli przez koszykarki z Łodzi (2 kluczowe zawodniczki miały po 4 przewinienia). Po chwili chaosu (3 faule w 1,5 minuty) pani trener uporządkowała jednak grę swoich podopiecznych i gospodynie stopniowo powiększały przewagę już do końca spotkania. Ostatecznie zaliczka przed rewanżem w Elblągu wynosi 29 "oczek" i nasze młode koszykarki są już o krok od awansu do czołowej czwórki najlepszych zespołów w kraju.
Dziewczyny w trakcie spotkania były wspierane głośnym dopingiem kibiców, których większość stanowili rodzice zawodniczek. To naprawdę bardzo dobrze, że angażują się oni w sprawy sekcji i drużyny, w których grają ich pociechy. Niestety niektórym osobom "w klapkach na rękach" pomyliło się chyba gdzie są. Skupiali się na głośnym komentowaniu decyzji dwójki sędziowskiej, a z czasem ich zwyczajnie obrażali. Szanowni Państwo, chyba nie taki przykład powinniście dawać swoim córkom, które występują na parkiecie.
Pietroc
www.lkslodz.pl
Kolejny sukces młodziczek ŁKS
Moderator: Moderatorzy
-
Gość
Re: Kolejny sukces młodziczek ŁKS
pietroc pisze:Kolejne bardzo udane spotkanie rozegrały dziś we własnej hali młodziczki Łódzkiego Klubu Sportowego. W pierwszym spotkaniu dwumeczu, którego stawką jest awans do finałowego turnieju Mistrzostw Polski, pokonały MKS Truso Elbląg 79-50. Nasze młode koszykarki, trenowane przez Daivę Jodeikaite są już o krok od czołowej czwórki naszego kraju.
ŁKS Łódź - MKS Truso Elbląg 79 - 50 (15-18, 22-13, 19-8, 23-11)
Najskuteczniejsze w ŁKS-ie: Szymczak 26, Zasadni 17, Dziwińska 15
Pierwsze minuty dzisiejszego pojedynku Łodzianki przespały. Bardzo słaba skuteczność, skutkująca również w szybkich kontrach rywalek, spowodowała, że po 10 minutach to koszykarki z Elbląga prowadziły 18-15 (mimo, że po 5 minutch było 15-9 dla ŁKS-u). Na szczęście pobudka nastąpiła dość szybko. Już w drugiej kwarcie gospodynie odzyskiwały swój styl gry. Prawdziwy ŁKS mogliśmy jednak oglądać dopiero po przerwie. Mocna obrona i wreszcie jako taka skuteczność zaowocowały wywalczeniem sobie przewagi już ponad 15 punktów. W ostatniej odsłonie trener drużyny z Elbląga postawił na grę 1 na 1, co miało na celu łapanie fauli przez koszykarki z Łodzi (2 kluczowe zawodniczki miały po 4 przewinienia). Po chwili chaosu (3 faule w 1,5 minuty) pani trener uporządkowała jednak grę swoich podopiecznych i gospodynie stopniowo powiększały przewagę już do końca spotkania. Ostatecznie zaliczka przed rewanżem w Elblągu wynosi 29 "oczek" i nasze młode koszykarki są już o krok od awansu do czołowej czwórki najlepszych zespołów w kraju.
Dziewczyny w trakcie spotkania były wspierane głośnym dopingiem kibiców, których większość stanowili rodzice zawodniczek. To naprawdę bardzo dobrze, że angażują się oni w sprawy sekcji i drużyny, w których grają ich pociechy. Niestety niektórym osobom "w klapkach na rękach" pomyliło się chyba gdzie są. Skupiali się na głośnym komentowaniu decyzji dwójki sędziowskiej, a z czasem ich zwyczajnie obrażali. Szanowni Państwo, chyba nie taki przykład powinniście dawać swoim córkom, które występują na parkiecie.
Dajcie spokojnie pracować pani Daivie Jodeikaite (jako trener sika na razie do góry) i nie róbcie tyle chałasu, bo na razie niczego nie osiągnęła.
Co jest warta okaże się w przyszłości
Pietroc
www.lkslodz.pl
Drogi "gościu" po pierwsze uwaga techniczna. Prawdopodobnie zamierzałeś zrobić coś takiego.
Dajcie spokojnie pracować pani Daivie Jodeikaite (jako trener sika na razie do góry) i nie róbcie tyle chałasu, bo na razie niczego nie osiągnęła.
Co jest warta okaże się w przyszłości
tak?
Jesli zatem jesteśmy w domu to pozwół że odpowiem.
O jakim nie dawaniu spokuju trener Daivie ty mówisz. czy to źle że pojawia się informacja o wygranej młodych koszykarek ŁKS w rozgrywkach na szczeblu centralnym? Co do sikania do góry, z kolei to musisz wiedzieć, że to dosyć konkretne sikanie, bo co prawda nic jeszcze Daiva jako trener nie osiągnęła oprócz tego że dziewczynki zebrane przez nią cztery lata temu z ogłoszenia ( bez jakiejś selekcji po szkołach) zgarniają po drodze niemal wszystko co mają do ugrania. Wygrana liga zaczek, potem młodziczek, mistrzostwo w wojewódzkiej gimnazjadzie, kilka turniejów międzynarodowych w tym prestizowy w Tampere itd. Jednak najwazniejsze jest to że te dziewczynki tworzą oprawdziwy zespół, zgraną drużynę z chrakterem, a koszykówka stała się ich pasją bo mają taki wzór do naśladowania jak ich pani trener. Sukces daivy polega na tym że jest dla swoich podopiecznych naprawdę wiarygodna dzięki swojemu doświadczeniu, dziewczyny jej ufają i widzą że to przynosi dobre skutki. Mało tego, ten entuzjazm przelał się na rodziców dziewczynek, którzy zostali prawdziwymi fanami swojego zespołu, bez przerwy w czymś tam pomagają, pozyskuja sponsorów, organizują turnieje wyjazdy i obozy, a sami w liczbie ok 100 osób regularnie dopinguja naszą młodzierz na ŁKSie, i nie wiele mniejszą grupą jeżdzą na wyjazdy
Mozesz drogi gościu to wszystko uważać za nic pozwół jednak że ja będę odmiennego zdania.[/quote]
Kolejne bardzo udane spotkanie rozegrały dziś we własnej hali młodziczki Łódzkiego Klubu Sportowego. W pierwszym spotkaniu dwumeczu, którego stawką jest awans do finałowego turnieju Mistrzostw Polski, pokonały MKS Truso Elbląg 79-50. Nasze młode koszykarki, trenowane przez Daivę Jodeikaite są już o krok od czołowej czwórki naszego kraju.
ŁKS Łódź - MKS Truso Elbląg 79 - 50 (15-18, 22-13, 19-8, 23-11)
Najskuteczniejsze w ŁKS-ie: Szymczak 26, Zasadni 17, Dziwińska 15
Pierwsze minuty dzisiejszego pojedynku Łodzianki przespały. Bardzo słaba skuteczność, skutkująca również w szybkich kontrach rywalek, spowodowała, że po 10 minutach to koszykarki z Elbląga prowadziły 18-15 (mimo, że po 5 minutch było 15-9 dla ŁKS-u). Na szczęście pobudka nastąpiła dość szybko. Już w drugiej kwarcie gospodynie odzyskiwały swój styl gry. Prawdziwy ŁKS mogliśmy jednak oglądać dopiero po przerwie. Mocna obrona i wreszcie jako taka skuteczność zaowocowały wywalczeniem sobie przewagi już ponad 15 punktów. W ostatniej odsłonie trener drużyny z Elbląga postawił na grę 1 na 1, co miało na celu łapanie fauli przez koszykarki z Łodzi (2 kluczowe zawodniczki miały po 4 przewinienia). Po chwili chaosu (3 faule w 1,5 minuty) pani trener uporządkowała jednak grę swoich podopiecznych i gospodynie stopniowo powiększały przewagę już do końca spotkania. Ostatecznie zaliczka przed rewanżem w Elblągu wynosi 29 "oczek" i nasze młode koszykarki są już o krok od awansu do czołowej czwórki najlepszych zespołów w kraju.
Dziewczyny w trakcie spotkania były wspierane głośnym dopingiem kibiców, których większość stanowili rodzice zawodniczek. To naprawdę bardzo dobrze, że angażują się oni w sprawy sekcji i drużyny, w których grają ich pociechy. Niestety niektórym osobom "w klapkach na rękach" pomyliło się chyba gdzie są. Skupiali się na głośnym komentowaniu decyzji dwójki sędziowskiej, a z czasem ich zwyczajnie obrażali. Szanowni Państwo, chyba nie taki przykład powinniście dawać swoim córkom, które występują na parkiecie.
Dajcie spokojnie pracować pani Daivie Jodeikaite (jako trener sika na razie do góry) i nie róbcie tyle chałasu, bo na razie niczego nie osiągnęła.
Co jest warta okaże się w przyszłości
tak?
Jesli zatem jesteśmy w domu to pozwół że odpowiem.
O jakim nie dawaniu spokuju trener Daivie ty mówisz. czy to źle że pojawia się informacja o wygranej młodych koszykarek ŁKS w rozgrywkach na szczeblu centralnym? Co do sikania do góry, z kolei to musisz wiedzieć, że to dosyć konkretne sikanie, bo co prawda nic jeszcze Daiva jako trener nie osiągnęła oprócz tego że dziewczynki zebrane przez nią cztery lata temu z ogłoszenia ( bez jakiejś selekcji po szkołach) zgarniają po drodze niemal wszystko co mają do ugrania. Wygrana liga zaczek, potem młodziczek, mistrzostwo w wojewódzkiej gimnazjadzie, kilka turniejów międzynarodowych w tym prestizowy w Tampere itd. Jednak najwazniejsze jest to że te dziewczynki tworzą oprawdziwy zespół, zgraną drużynę z chrakterem, a koszykówka stała się ich pasją bo mają taki wzór do naśladowania jak ich pani trener. Sukces daivy polega na tym że jest dla swoich podopiecznych naprawdę wiarygodna dzięki swojemu doświadczeniu, dziewczyny jej ufają i widzą że to przynosi dobre skutki. Mało tego, ten entuzjazm przelał się na rodziców dziewczynek, którzy zostali prawdziwymi fanami swojego zespołu, bez przerwy w czymś tam pomagają, pozyskuja sponsorów, organizują turnieje wyjazdy i obozy, a sami w liczbie ok 100 osób regularnie dopinguja naszą młodzierz na ŁKSie, i nie wiele mniejszą grupą jeżdzą na wyjazdy
Mozesz drogi gościu to wszystko uważać za nic pozwół jednak że ja będę odmiennego zdania.[/quote]
-
saymon
"dajcie spokojnie pracować Dajvie..."
Co do tego "siku do góry" to ja proszę o więcej tego siku skoro są takie efekty....już takie efekty. 
Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości

