Rozmowy ŁKS z Totalizatorem
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Rozmowy ŁKS z Totalizatorem
Wczoraj ŁKS gościł przedstawicieli Totalizatora Sportowego z Warszawy, głównego dotychczas sponsora koszykarek ŁKS.
Marcin Witowski (działacz ŁKS): - Wszystko wskazuje na to, że przedłużymy umowę sponsorską z Totalizatorem Sportowym na następny sezon.
- Czy pieniądze z TS zabezpieczą budżet koszykówki żeńskiej ŁKS?
Za ubiegły sezon, jak się orientujemy, klub ma jeszcze pewne zaległości finansowe w stosunku do swych koszykarek.
- Czynimy ogromne wysiłki, aby pozyskać dalszych sponsorów. Jedna z firm warszawskich wstępnie zadeklarowała swą pomoc, ale ostateczną decyzję ma podjąć 16 czerwca.
- Na razie brak konkretów, jeżeli chodzi o kwestie finansowe. Należy więc oczekiwać, że niebawem dalsze koszykarki ŁKS pójdą w ślady Katarzyny Kenig i będą szukać nowych pracodawców.
- Kenig to przypadek szczególny. Ona miała zapisaną w kontrakcie klauzulę, że w przypadku słabej kondycji finansowej ŁKS (czytaj: niewywiązywanie się w terminie z należnych wypłat), może przenieść się do innego klubu. Krakowska Wisła ma jej płacić 3 razy więcej, aniżeli otrzymywała u nas. Na takie wynagrodzenie nas aktualnie nie stać.
- Niektórzy, nawet zagorzali sympatycy ŁKS, przewidują czarny scenariusz dla koszykówki żeńskiej w tym klubie.
- Jestem zdecydowanie większym od nich optymistą.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Marcin Witowski (działacz ŁKS): - Wszystko wskazuje na to, że przedłużymy umowę sponsorską z Totalizatorem Sportowym na następny sezon.
- Czy pieniądze z TS zabezpieczą budżet koszykówki żeńskiej ŁKS?
Za ubiegły sezon, jak się orientujemy, klub ma jeszcze pewne zaległości finansowe w stosunku do swych koszykarek.
- Czynimy ogromne wysiłki, aby pozyskać dalszych sponsorów. Jedna z firm warszawskich wstępnie zadeklarowała swą pomoc, ale ostateczną decyzję ma podjąć 16 czerwca.
- Na razie brak konkretów, jeżeli chodzi o kwestie finansowe. Należy więc oczekiwać, że niebawem dalsze koszykarki ŁKS pójdą w ślady Katarzyny Kenig i będą szukać nowych pracodawców.
- Kenig to przypadek szczególny. Ona miała zapisaną w kontrakcie klauzulę, że w przypadku słabej kondycji finansowej ŁKS (czytaj: niewywiązywanie się w terminie z należnych wypłat), może przenieść się do innego klubu. Krakowska Wisła ma jej płacić 3 razy więcej, aniżeli otrzymywała u nas. Na takie wynagrodzenie nas aktualnie nie stać.
- Niektórzy, nawet zagorzali sympatycy ŁKS, przewidują czarny scenariusz dla koszykówki żeńskiej w tym klubie.
- Jestem zdecydowanie większym od nich optymistą.
(m. st.) - Express Ilustrowany
- pietroc
- Kadet
- Posty: 1222
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
- Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
- Kontaktowanie:
Re: Rozmowy ŁKS z Totalizatorem
Wojteg pisze:- Niektórzy, nawet zagorzali sympatycy ŁKS, przewidują czarny scenariusz dla koszykówki żeńskiej w tym klubie.
ciekawe skad Pan Maciej Strzelecki wie, co przewiduja sympatycy ŁKS-u
a tak na serio, to zobaczmy jak sie ulozy. Ja tam licze ze jednak Lotto zostanie na troche dluzej i kasa jakas bedzie. No ale poczekajmy...
-
kibic
No nie do końca - Witowski prowadził rozmowy z Lotto od roku - odchodząc z funkcji prezesa zapowiedział pomoc dla sekcji. Nie widzę konkretnych przesłanek, by w końcówce rozmów zmieniać negocjatora - tak robi się tylko w sytuacjach krytycznych. To co napisałeś ma się nijak do faktu prowadzenia negocjacji przez b.prezesa. A wypowiedzi dla prasy... - to od zawsze był słaby punkt Marcina... - poza tym wypowiadał się nie jako prezes, a jako prowadzący rozmowy.
kibic pisze:Czyli jest tak jak ktoś powiedział. Daiva jest prezesem tylko na papierze. Skoro do klubu przyjezdża sponsor tytularny a główne rozmowy i wiadomości do prasy podaje "działacz" a nie prezes Daiva to wiadomo, że dalej więcej może Działacz Witowski niż Pani (papierowa) prezes.
To się nazywa "dlegacja uprawnień" właściciel sklepu nie musi sam stać przy kasie. Jeśli Daiva nie będzie osobiście rozmawiała z każdym sponsorem, nawet strategicznym, to nie oznacza że jest papierwowym prezesem.
Ostatnio zmieniony 09 czerwca 2004, 09:32 przez majoneez, łącznie zmieniany 1 raz.
Adam pisze:Nie wiem czy macie takie samo wrażnie, ale co roku w ŁKS mimo problemów jakoś wychodzą na swoje, gdy przychodzi sezon...
Tylko kiedy to wreszcie wróci do normalności. Bo może się zdarzyć w końcu taki sezon, że ŁKS nie "wyjdzie na swoje" i do rozgrywek nie przystąpi.
Oczywiście nikomu tego nie życzę.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



