Koszykarka w sądzie
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
gostekk
Koszykarka w sądzie
KOSZYKÓWKA Obiecali, a nie dali... Koszykarka skarży ŁKS
Sobota, 28 sierpnia 2004r.
Ponad 40 tys. zł domaga się Alicja P., koszykarka ŁKS, rozgrywająca reprezentacji Polski, od swojego klubu, który nie dotrzymał warunków zawartych z nią umów. Prawnik młodej sportsmenki zastrzegł, że finansowe roszczenia jego klientki mogą być wyższe.
Pierwsza umowa zawarta we wrześniu 2001 roku dotyczyła usług reklamowych w czasie gry w zespole ekstraklasy koszykówki kobiet. Alicja P. miała otrzymywać miesięcznie 1.500 zł (brutto). Rok później do tej umowy doszedł aneks, podwyższający wynagrodzenie do 2.500 złotych.
Ponieważ koszykarka nie dostała wszystkich pieniędzy - chodziło o kwotę 4.762 zł - w maju tego roku doszło do zawarcia ugody. Klub zobowiązał się spłacić zaległości w dwóch ratach.
Kolejny kontrakt zawarty został w marcu 2002 roku. Koszykarka miała pobierać każdego miesiąca z kasy klubu 2,5 tysiąca złotych. W październiku ubiegłego roku z reprezentantką Polski podpisano nowy kontrakt, podwyższający zarobki do 4.000 złotych.
Adwokat skrupulatnie wyliczył, że za 2002 rok klub jest jej winny 17.500 złotych, a za 2003 - 17.935. Doliczając do rachunku dług za reklamę, kwota żądana przez koszykarkę wynosi - 40.197 zł.
Pozew w tej sprawie jest już w Sądzie Okręgowym w Łodzi. ŁKS nie odpowiedział jeszcze na procesowe pismo.
źródło: Express Ilustrowany
Sobota, 28 sierpnia 2004r.
Ponad 40 tys. zł domaga się Alicja P., koszykarka ŁKS, rozgrywająca reprezentacji Polski, od swojego klubu, który nie dotrzymał warunków zawartych z nią umów. Prawnik młodej sportsmenki zastrzegł, że finansowe roszczenia jego klientki mogą być wyższe.
Pierwsza umowa zawarta we wrześniu 2001 roku dotyczyła usług reklamowych w czasie gry w zespole ekstraklasy koszykówki kobiet. Alicja P. miała otrzymywać miesięcznie 1.500 zł (brutto). Rok później do tej umowy doszedł aneks, podwyższający wynagrodzenie do 2.500 złotych.
Ponieważ koszykarka nie dostała wszystkich pieniędzy - chodziło o kwotę 4.762 zł - w maju tego roku doszło do zawarcia ugody. Klub zobowiązał się spłacić zaległości w dwóch ratach.
Kolejny kontrakt zawarty został w marcu 2002 roku. Koszykarka miała pobierać każdego miesiąca z kasy klubu 2,5 tysiąca złotych. W październiku ubiegłego roku z reprezentantką Polski podpisano nowy kontrakt, podwyższający zarobki do 4.000 złotych.
Adwokat skrupulatnie wyliczył, że za 2002 rok klub jest jej winny 17.500 złotych, a za 2003 - 17.935. Doliczając do rachunku dług za reklamę, kwota żądana przez koszykarkę wynosi - 40.197 zł.
Pozew w tej sprawie jest już w Sądzie Okręgowym w Łodzi. ŁKS nie odpowiedział jeszcze na procesowe pismo.
źródło: Express Ilustrowany
-
gostekk
Skomentuję to jednym zdaniem. Jest to cytat z filmu.
Chcieliście wydymać Freda?! To Teraz Fred wydyma was!!
Sny i marzenia o 100 tysiącach jakie Daiva krzyknęła za Alę. Następnym krokiem adwokata p. Alicji będzie ugoda z ŁKS na mocy której zawodniczka zrzeknie się kasy pod jednym warunkiem. Jakim?? A no takim, że będzie mogła spokojnie przejść do innego klubu.

Chcieliście wydymać Freda?! To Teraz Fred wydyma was!!
Sny i marzenia o 100 tysiącach jakie Daiva krzyknęła za Alę. Następnym krokiem adwokata p. Alicji będzie ugoda z ŁKS na mocy której zawodniczka zrzeknie się kasy pod jednym warunkiem. Jakim?? A no takim, że będzie mogła spokojnie przejść do innego klubu.
-
Gość
gostekk pisze:Skomentuję to jednym zdaniem. Jest to cytat z filmu.
Chcieliście wydymać Freda?! To Teraz Fred wydyma was!!
Sny i marzenia o 100 tysiącach jakie Daiva krzyknęła za Alę. Następnym krokiem adwokata p. Alicji będzie ugoda z ŁKS na mocy której zawodniczka zrzeknie się kasy pod jednym warunkiem. Jakim?? A no takim, że będzie mogła spokojnie przejść do innego klubu.![]()
![]()
życie pokaże grzesiu, życie pokaże. A twoja radykalna ineterpretacja jest mooocnao na wyrost
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Ano niestety umowa rzecz święta. Źle się stało (choć niektórym widac sprawia to radośc - na pewno nie samej zawodniczce) ze taki jest finał całej imprezy, ale pacta sunt servanta. Jak sądzę za chwilę rozpęta się tu prawdziwe piekło dyskusyjne. Z jednej strony zarliwi przeciwnicy Ali z drugiej ci którzy czekaja na upadek ŁKS (pod przykrywką obawy o szczęsliwą przyszłość Alicji). Od jednych i drugich wypowiedzi z góry sie odcinam, bo fakty są faktami i nie ma co ich ukrywać, ale nie bedę srał do gniazda ŁKS bo jestem kibicem tego i zadnego innego klubu. Zawsze będę kibicował ŁKS, innej opcji sobie nie wyobrazam, ale bedę tez kibicował Alicji gdziekolwiek by nie poszła.
P.S. Gostku K gratuluje nowej zawodniczki w klubie
P.S. Gostku K gratuluje nowej zawodniczki w klubie

-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
-
Gość
Sny i marzenia o 100 tysiącach jakie Daiva krzyknęła za Alę. Następnym krokiem adwokata p. Alicji będzie ugoda z ŁKS na mocy której zawodniczka zrzeknie się kasy pod jednym warunkiem. Jakim?? A no takim, że będzie mogła spokojnie przejść do innego klubu.
Nie wiem po co ta afera.Przecież ŁKS obowiązuje prawo pracy i jeśli Perlińskiej klub nie płaci to jest wolną zawodniczką i może zmienić klub bez kłopotów.Inną kwestią jest sprawa odzyskania pieniędzy.Niepotrzebnie Ala wydała tyle pieniędzy na adwokata.Jak pokazuje doświadczenie wielu byłych zawodniczek,które mają prawomocne wyroki sądowe ŁKS jest nie wypłacalny.
Nie wiem po co ta afera.Przecież ŁKS obowiązuje prawo pracy i jeśli Perlińskiej klub nie płaci to jest wolną zawodniczką i może zmienić klub bez kłopotów.Inną kwestią jest sprawa odzyskania pieniędzy.Niepotrzebnie Ala wydała tyle pieniędzy na adwokata.Jak pokazuje doświadczenie wielu byłych zawodniczek,które mają prawomocne wyroki sądowe ŁKS jest nie wypłacalny.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość



