Seba pisze:13 maja: OLIMPIA - MOSM Bytom 54:59
14 maja: OLIMPIA - SKS 12 Warszawa 76:38
15 maja: OLIMPIA - WISŁA Kraków ???
Zwycięstwo w jutrzejszym meczu obojętnie od wyniku drugiego spotkania gwarantuje nam awans do finałów

15 maja:
OLIMPIA - WISŁA Kraków 75:65
Na początek WIELKIE GRATULACJE dla dziewczyn! Awans do finałów już jest bardzo dużym skucesem, nie udała się przecież ta sztuka tak dobrym zdawałoby się zespołom, jak MUKS, Gorzów, czy właśnie Wisła. A wszystko co uda się zdobyć w samych finałach, to już SUPER miły bonus

WALCZYĆ OLIMPIA WALCZYĆ!

Jak zawsze... jak dziś...
A co do dzisiejszego meczu - decydującego o awansie boju z juniorkami krakowskiej Wisły... Na samym poczatku spotkała nas trochę niemiła niespodziewanka - mecze rozgrywane były na treningowej sali klubu, nigdzie nie było żadnej informacji o turnieju, a o obecności czegoś tak skomplikowanego, jak spiker można było oczywiście zapomnieć

Myślę, że nie tak powinno się podchodzić do zawodów bądz co bądz półfinałowych mistrzostw Polski... Samo spotkanie rozpoczęło się dla nas nie za bardzo pomyślnie. Rywalki w pierwszej kwarcie popisały się prawie 100% skutecznością (zwłaszcza na jej początku), co przy trochę mało agresywnej grze Olimpijek w obronie doprowadziło do nawet 8 punktów straty. Jednak dziewczyny pokazały jak zwykle charakter, zaczęły walczyć o każdy metr boiska, starając się po prostu wyrwać ten mecz. Punkt po punkcie udawało się niwelować straty. Po pierwszej kwarcie Olimpia przegrywała jednak ciagle 18:21. Druga część to juz popis bardzo mocnej i skutecznej obrony, kilkakrotne przechwyty (Wery Idczak i Agaty Rafałowicz) i kontry na pusty kosz, i bardzo dobra gra pod koszami Basi Iwanowskiej. Decydujące jednak dla losów kwarty i meczu były dwie ostatnie akcje Olimpijek. Najpierw Kasia Najtkowska ze spokojem godnym treningu, a nie meczu o finał MPJ, trafiła "trójkę" o tablicę, a w ostatniej akcji połowy, po bardzo mądrym rozegraniu trwającym całe 24 sekundy, Agata Rafałowicz popisała się wspaniałym rzutem także zza lini 6,25 na sekundę przed końcem kwarty. Po tych ciosach Olimpijki prowadziły 44:33, wygrywając tę odsłonę aż 14 punktami (26:12). Co prawda początek drugiej połowy to znowu atak Wiślaczek, którym udało się trochę zniewlować straty, jednak zawodniczki Olimpii szybko opanowały sytuację i przez całą praktycznie drugą część meczu przewaga utrzymywała się na poziomie 10 "oczek". Gdy pod koniec meczu wzrosła nawet do punktów 16, rozpoczęło się świętowanie - tak na ławce Olimpii, jak i na "naszej" trybunie

Jeszcze raz WIELKIE BRAWA dziewczyny!!! DZIĘKUJEMY za walkę!
Rywalem Olimpii w spotkaniu o ścisły finał i walkę o złoty medal mistrzostw Polski będzie Osa Zgorzelec. W drugim półfinale zmierzą się juniorki GTK Gdynia z SKS 12 Warszawa.
... jezuuuu... ale jestem wyczerpany !

... ale było warto...
