Muszę wrzucić kamyczek do pabianickiego ogródka. Panowie działacze głoszą wszem i wobec że odmładzają skład. Hmmm.... finał rozgrywek juniorskich a z Pabianic nikogo nie widziałem
FINAŁ Mistrzostw Polski Juniorek (Gdynia - 28-29 maja)
Moderator: Moderatorzy
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Właśnie mi się przypomniało.
Muszę wrzucić kamyczek do pabianickiego ogródka. Panowie działacze głoszą wszem i wobec że odmładzają skład. Hmmm.... finał rozgrywek juniorskich a z Pabianic nikogo nie widziałem
No sorry bardzo, ale według mnie była to niepowtarzalna okazja na wyłowienie jakiejś obiecującej zawodniczki do naszej drużyny!!! Cóż, jak widać, działacze z Pabianic mają inną koncepcje odmładzania składu

Muszę wrzucić kamyczek do pabianickiego ogródka. Panowie działacze głoszą wszem i wobec że odmładzają skład. Hmmm.... finał rozgrywek juniorskich a z Pabianic nikogo nie widziałem
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


-
Gość
-
gosc
Cos mi sie nie zgadza!! Piszecie o rozgrywkach juniorskich?? Jesli tak ,to nie rozumiem dlaczego w poznanskim wydaniu Gazety Wyborczej/strona 7 ,post Break/ pisza o straconym /odebranym/tytule MP Juniorek .Przeciez Olimpia w juniorkach nie miala takiego tytulu ani w zeszlym roku/Gdynia-5 miejsce/ani w poprzednim/Ostrów -chyba3 lub 4/Ostatni tytuł mistrzowski JUNIOREK to rok 2002 w Warszawie ale pod wodza Jablonskich ,w calkiem innym skladzie gdzie nawet Lecia nie byla tam podstawowym graczem. Zeszloroczny braz KADETEk i złoto Kadetek w Starachowicach/2003/- to sa fakty ale jak widze nie wielu z was to pamieta!!Seba rozczarowales mnie:((
A final tak jak przewidywalem!! Nie po to Krawczyk zrobil final w Gdyni zeby go przegrac i to bylo pewne od poczatku , nie po to sciagali Jujke ,Bibe, Motyla,Glocka i jeszcze kogos by dostac w dupe w Poznaniu lub gdzies tam....bo tak by bylo na 100% !! Szkoda ,ze o tytule zadecydowaly sprawy pozasportowe ...ale to bylo do przewidzenia w momencie przyznania Gdyni finalow:((
I jeszcze jedno.Ta ,,nadzieja ,,polskiego basketu to jakies nieporozumienie!! Moze rzeczywiscie ciekawa zawodniczka,perspektywiczna ale takimi pociagnieciami robia jej krzywde!! Bo jak dla mnie, za wysoko glowe juz nosi az strach pomyslec co bedzie w przyszlosci !!!!!!!!!! choc moze nie bedzie zadnej przyszlosci bo banki z wody sodowej rozwala jej łeb..............
A final tak jak przewidywalem!! Nie po to Krawczyk zrobil final w Gdyni zeby go przegrac i to bylo pewne od poczatku , nie po to sciagali Jujke ,Bibe, Motyla,Glocka i jeszcze kogos by dostac w dupe w Poznaniu lub gdzies tam....bo tak by bylo na 100% !! Szkoda ,ze o tytule zadecydowaly sprawy pozasportowe ...ale to bylo do przewidzenia w momencie przyznania Gdyni finalow:((
I jeszcze jedno.Ta ,,nadzieja ,,polskiego basketu to jakies nieporozumienie!! Moze rzeczywiscie ciekawa zawodniczka,perspektywiczna ale takimi pociagnieciami robia jej krzywde!! Bo jak dla mnie, za wysoko glowe juz nosi az strach pomyslec co bedzie w przyszlosci !!!!!!!!!! choc moze nie bedzie zadnej przyszlosci bo banki z wody sodowej rozwala jej łeb..............
UWAGA! Być może "podpadnę" kibicom Olimpii i Włokniarza, ale spróbuję podejść do meczu finałowego jak najbardziej obiektywnie - więc:
1 - Karina Kamińska jest człowiekiem i nie macie prawa wypisywać takich chamskich tekstów jak drax, żołnierz i gość - bo to świadczy przede wszystkim o Waszej kulturze
2 - Karina Kamińska na pewno nie miała zamiaru żadnego z zespołów wygwizdać, a mówię tak bo ją bardzo dobrze znam i pracowałem razem z nią przez jakieś trzy lata - po prostu jest UCZCIWA!!!
3 - Uważam, że sędziowie dali parę niefrasobliwych gwizdków ( delikatnie mówiąc ) i faktycznie większość była skierowana przeciw Olimpii, natomiast także uważam, że zrobili to NIEUMYŚLNIE, a szukanie i znalezienie spiskowej teorii dziejów jest zwykła przesadą
4 - rozumiem doskonale Wasze wzburzenie, ale spróbujmy spokojnie przeanalizować mecz od strony sportowej - czym w głównej mierze nadrabia Olimpia braki wzrostowe - ambicją, wolą walki i OBRONĄ i stąd pomysł agresywnego krycia zawodniczek z Gdyni, co się w jakimś stopniu musiało przełożyć na faule ( stąd taka różnica w przewinieniach ), w drugiej połowie niestety Olimpijki rozrzedziły trochę obronę co było spowodowane przede wszystkim wysoką skutecznością rzutów z dystansu ( Lewndowska, Ambrosiewicz i chyba Trąbka ) - trzeba było wyjść do obrony troszkę wyżej i otworzyło się pole do popisu dla Jujki, która to z zimną krwią wykorzystała. Faktycznie w ostatniej kwarcie było parę pomyłek sędziów zwłaszcza w przewinieniach na Motylu i braku gwizdków na penetrującą Budeń, ale zobaczcie ile razy pomyliła się Basia Iwanowska spod dziury, jaką kichę w czwartej kwarcie zagrała Wera ( mimo mojej olbrzymiej sympatii dla niej ) i wreszcie w jaki doskonały sposób została odcięta od podań Marta Urbaniak przez Basię Głocką - na co Cudny nie zareagował - notabene biorąc ostatni trzeci czas przy wyniku dwoma albo trzema - UWAGA - 6 minut przed końcem meczu!!! i potem nic już nie mógł zmienić...
5 - I zapominacie, że meczu nie sędziował jeden sędzia ( z Warszawki ) tylko dwóch i parę tych błędnych decyzji było dziełem tego drugiego...
6 - Bronię Kariny nie dltego, że jestem z Wawy, że z nią pracowałem i tym bardziej nie miałem z nią nic doczynienia na płaszczyźnie damsko- męskiej tylko dlatego, że rozmawiałem z nią jakiś czas po meczu i widziałem jaka była przybita ... A mówienie o tym, że wzięła siano - to już dramat ( nawet w kwestii awansu zawodowego do wyższej klasy ) - ona jest po prostu niezłym sędzią, któremu tak jak KAŻDEMU CZŁOWIEKOWI przydarzają się błędy...
7 - Ja także byłem za Olimpią z jednego prostego względu - większość zawodniczek to Wasze wychowanki, a Gdynia na poziomie juniorek bierze WYSZKOLONE zawodniczki z innych klubów - co jest dla mnie nie do zaakceptowania ( mając na dodatek w tym roczniku brązowe medalistki MP kadetek sprzed dwóch lat ze Starachowic ) - Jujka, Płóciennik, Biba, Głocka i Motyl to gdyńskie nabory...
Reasumując nie skreślajcie Kariny, bo to jest zwykła niesprawiedliwość, mimo, że rozumiem Wasz ból i gratuluję zarówno zespołu jak i kibiców - SKS 12 też chciałby mieć tak wiernych i poświęcających się ludzi... Pozdrowienia dla wszystkich i ... bez urazy
1 - Karina Kamińska jest człowiekiem i nie macie prawa wypisywać takich chamskich tekstów jak drax, żołnierz i gość - bo to świadczy przede wszystkim o Waszej kulturze
2 - Karina Kamińska na pewno nie miała zamiaru żadnego z zespołów wygwizdać, a mówię tak bo ją bardzo dobrze znam i pracowałem razem z nią przez jakieś trzy lata - po prostu jest UCZCIWA!!!
3 - Uważam, że sędziowie dali parę niefrasobliwych gwizdków ( delikatnie mówiąc ) i faktycznie większość była skierowana przeciw Olimpii, natomiast także uważam, że zrobili to NIEUMYŚLNIE, a szukanie i znalezienie spiskowej teorii dziejów jest zwykła przesadą
4 - rozumiem doskonale Wasze wzburzenie, ale spróbujmy spokojnie przeanalizować mecz od strony sportowej - czym w głównej mierze nadrabia Olimpia braki wzrostowe - ambicją, wolą walki i OBRONĄ i stąd pomysł agresywnego krycia zawodniczek z Gdyni, co się w jakimś stopniu musiało przełożyć na faule ( stąd taka różnica w przewinieniach ), w drugiej połowie niestety Olimpijki rozrzedziły trochę obronę co było spowodowane przede wszystkim wysoką skutecznością rzutów z dystansu ( Lewndowska, Ambrosiewicz i chyba Trąbka ) - trzeba było wyjść do obrony troszkę wyżej i otworzyło się pole do popisu dla Jujki, która to z zimną krwią wykorzystała. Faktycznie w ostatniej kwarcie było parę pomyłek sędziów zwłaszcza w przewinieniach na Motylu i braku gwizdków na penetrującą Budeń, ale zobaczcie ile razy pomyliła się Basia Iwanowska spod dziury, jaką kichę w czwartej kwarcie zagrała Wera ( mimo mojej olbrzymiej sympatii dla niej ) i wreszcie w jaki doskonały sposób została odcięta od podań Marta Urbaniak przez Basię Głocką - na co Cudny nie zareagował - notabene biorąc ostatni trzeci czas przy wyniku dwoma albo trzema - UWAGA - 6 minut przed końcem meczu!!! i potem nic już nie mógł zmienić...
5 - I zapominacie, że meczu nie sędziował jeden sędzia ( z Warszawki ) tylko dwóch i parę tych błędnych decyzji było dziełem tego drugiego...
6 - Bronię Kariny nie dltego, że jestem z Wawy, że z nią pracowałem i tym bardziej nie miałem z nią nic doczynienia na płaszczyźnie damsko- męskiej tylko dlatego, że rozmawiałem z nią jakiś czas po meczu i widziałem jaka była przybita ... A mówienie o tym, że wzięła siano - to już dramat ( nawet w kwestii awansu zawodowego do wyższej klasy ) - ona jest po prostu niezłym sędzią, któremu tak jak KAŻDEMU CZŁOWIEKOWI przydarzają się błędy...
7 - Ja także byłem za Olimpią z jednego prostego względu - większość zawodniczek to Wasze wychowanki, a Gdynia na poziomie juniorek bierze WYSZKOLONE zawodniczki z innych klubów - co jest dla mnie nie do zaakceptowania ( mając na dodatek w tym roczniku brązowe medalistki MP kadetek sprzed dwóch lat ze Starachowic ) - Jujka, Płóciennik, Biba, Głocka i Motyl to gdyńskie nabory...
Reasumując nie skreślajcie Kariny, bo to jest zwykła niesprawiedliwość, mimo, że rozumiem Wasz ból i gratuluję zarówno zespołu jak i kibiców - SKS 12 też chciałby mieć tak wiernych i poświęcających się ludzi... Pozdrowienia dla wszystkich i ... bez urazy
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Seven, już zbyt wiele widziałem "pomyłek sedziowskich" na korzyść Gdyni bym uwierzył że te w finale MPJ były przypadkowe. Osobiście nie znam pani sedziny, pierwszy raz ją w ten weekend widziałem, być może jest uczciwa! I rozumiem że sędzia (jak każdy człowiek) może mieć nie najlepszy dzień, może popełniać błędy, ale.....
No właśnie. Jakoś nie mogę pojąć że popełnia się błędy nieświadomie tylko w jedną stronę! Trochę to dziwne dla mnie, bo gdyby sędziowie mieli rzeczywiście mieli słabszy dzień, to mylili by się w obie strony.
I looozzzz..... nie "podpadłeś" mi. Masz prawo do własnych opini.
Pozdro.
No właśnie. Jakoś nie mogę pojąć że popełnia się błędy nieświadomie tylko w jedną stronę! Trochę to dziwne dla mnie, bo gdyby sędziowie mieli rzeczywiście mieli słabszy dzień, to mylili by się w obie strony.
I looozzzz..... nie "podpadłeś" mi. Masz prawo do własnych opini.
Pozdro.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


-
ja
gosc pisze:Cos mi sie nie zgadza!! Piszecie o rozgrywkach juniorskich?? Jesli tak ,to nie rozumiem dlaczego w poznanskim wydaniu Gazety Wyborczej/strona 7 ,post Break/ pisza o straconym /odebranym/tytule MP Juniorek .Przeciez Olimpia w juniorkach nie miala takiego tytulu ani w zeszlym roku/Gdynia-5 miejsce/ani w poprzednim/Ostrów -chyba3 lub 4/Ostatni tytuł mistrzowski JUNIOREK to rok 2002 w Warszawie ale pod wodza Jablonskich ,w calkiem innym skladzie gdzie nawet Lecia nie byla tam podstawowym graczem. Zeszloroczny braz KADETEk i złoto Kadetek w Starachowicach/2003/- to sa fakty ale jak widze nie wielu z was to pamieta!!Seba rozczarowales mnie:((
A final tak jak przewidywalem!! Nie po to Krawczyk zrobil final w Gdyni zeby go przegrac i to bylo pewne od poczatku , nie po to sciagali Jujke ,Bibe, Motyla,Glocka i jeszcze kogos by dostac w dupe w Poznaniu lub gdzies tam....bo tak by bylo na 100% !! Szkoda ,ze o tytule zadecydowaly sprawy pozasportowe ...ale to bylo do przewidzenia w momencie przyznania Gdyni finalow:((
I jeszcze jedno.Ta ,,nadzieja ,,polskiego basketu to jakies nieporozumienie!! Moze rzeczywiscie ciekawa zawodniczka,perspektywiczna ale takimi pociagnieciami robia jej krzywde!! Bo jak dla mnie, za wysoko glowe juz nosi az strach pomyslec co bedzie w przyszlosci !!!!!!!!!! choc moze nie bedzie zadnej przyszlosci bo banki z wody sodowej rozwala jej łeb..............
Co do tego, co napisałeś o nagrodach - zgadzam się z każdym słowem... dodałbym jeszcze trochę, ale z pewnych powodów to nie ma sensu... między innymi uznałem, że nie ma sensu kopać się z kozłem.... tfuuu... chciałem napisać koniem
Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Seven - moje zdanie na temat Kariny... uważam ją za bardzo dobrego sędziego! Widziałem ostatnio kilka meczy i tylko przez pierwsze pięć minut miała trochę problemów z przyzwyczajeniem się do sposobu grania Olimpii w obronie - gdyby pociągnęła wtedy tamten mecz w takim stylu do końca to zupełnie nie dałaby pograć obu zespołom, a wygwizdała by chyba z 5 zawodniczek... na całe szczęście wtedy wykazała się mysleniem, za co w rozmowach po meczach wszyscy na sali ją chwalili. W kolejnych spotkaniach wtedy gwizdała już tak, że nie było jej widać, a koszykarki mogły grać. Teraz finał... nie zmienię swojego zdania! Właśnie do niej mam pretensje, bo ten drugi gość od samego początku się nawet nie krępował, by coś ukrywać - widać było, że obiektywny w tym meczu nie będzie. Karinę jednak uważałem (i uwazam... chyba.. bo w sumie nie znam, a finał mi dał sporo do myślenia) za inteligentna osobę... i dlatego do niej mam większy żal. DAŁA CIAŁA!!! Skrzywdziła jeden z zespołów... tego się nie zmieni... nie mnie oceniać specjalnie, czy też nie specjalnie... interpretacja przepisów niestety od początku meczu w podobnych sytuacjach była zupełnie inna w przypadku podejścia do obu zespołów. Kilka fauli było wyssanych z palca, kilka sytuacji zagwizdanych z pełną premedytacją przeciw Olimpii (na przykład ta, w której zawodniczka z Gdyni wybiła się zza końcowej linii po piłkę na oczach stojącego dwa metry dalej sędziego). Karina przez cały mecz po prostu nie wyciągnęła tym razem żadnych wniosków, nie próbowała w żaden sposób wpłynąć na zoobiektywizowanie widzenia meczu przez drugiego gamonia, a sama się zachowywała, jakby chciała po prostu jak najszybciej zakończyć swój udział w tym finale i spierdzielić jak najdalej od tego meczu
Może nie wytrzymała presji bardzo ważnego meczu, wielkiej dramaturgii i napięcia z obu stron. Może nie wytrzymała presji ze strony Gdynii... nie wiem... nie mnie osądzać. Jednak byłem na meczu i jako osoba z papierami sędziowskimi kategorycznie muszę powiedzieć, że DAŁA CIAŁA tak, jak dawno nie widziałem by dał ciała sędzia, który ponoć jest obiektywny... jesli starał się być obiektywny w tym przypadku, tak jak napisałeś. Zresztą dziś oglądałem jeszcze raz fragmenty meczu i nadal nie mogę wyjść z podziwu, jak można tak różnie (jednostronnie) gwizdać poszczególne sytuacje. Wszystkim niedowiarkom proponuję obejrzenie jednej tylko sytuacji, ale jakże ważnej - zagwizdania piątego bodajże faulu Agacie Rafałowicz (moim zdaniem zdecydowanie MVP mistrzostw!). Zwróćcie uwagę na rozpoczęcie kozłowania przez Kasię Motyl. Nawet ślepy dostrzeże kroki... jednak sędziowie dostrzegli to, że nasza najlepsza rozgrywająca od połowy 4 kwarty już Gdyni krzywdy zrobić nie będzie mogła.
Co do Twojej oceny poczynań Olimpii... masz rację, że nie wszystko się udawało zrealizować perfekcyjnie... nigdy nie jest tak, że wszystko się udaje. Nie zgadzam się jednak ani co do oceny występu Basi Iwanowskiej (niższej o głowę od kilku rywalek, poprzedniego dnia dotkliwie poturbowanej), ani Wery w 4 kwarcie, w której za długo nie pograła przecież, bo również zagwizdano jej 5 faul. Co do szczegółów i pozostałych dwóch aspektów związanych z grą Olimpii mam swoje zdanie, ale o tym może kiedyś przy piwku...
Tak swoją drogą liczyłem na to, że znajdzie się chwila, by się poznać i wymienić kilka uwag na samych finałach... nadal nie wiem z kim rozmawiam
pozdrawiam.
Co do Twojej oceny poczynań Olimpii... masz rację, że nie wszystko się udawało zrealizować perfekcyjnie... nigdy nie jest tak, że wszystko się udaje. Nie zgadzam się jednak ani co do oceny występu Basi Iwanowskiej (niższej o głowę od kilku rywalek, poprzedniego dnia dotkliwie poturbowanej), ani Wery w 4 kwarcie, w której za długo nie pograła przecież, bo również zagwizdano jej 5 faul. Co do szczegółów i pozostałych dwóch aspektów związanych z grą Olimpii mam swoje zdanie, ale o tym może kiedyś przy piwku...
Tak swoją drogą liczyłem na to, że znajdzie się chwila, by się poznać i wymienić kilka uwag na samych finałach... nadal nie wiem z kim rozmawiam
pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 30 maja 2005, 23:19 przez Seba, łącznie zmieniany 1 raz.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Uważam, że sędziowie dali parę niefrasobliwych gwizdków ( delikatnie mówiąc ) i faktycznie większość była skierowana przeciw Olimpii, natomiast także uważam, że zrobili to NIEUMYŚLNIE
Seven sam przyznajesz że sędziowie dali „kilka” niefrasobliwych gwizdków przeciw Olimpii, zawodniczką z Poznania sędziowie gwizdali każdy kontakt z przeciwniczką a Gdyniankom nic i to jest nieumyślne.
ona jest po prostu niezłym sędzią, któremu tak jak KAŻDEMU CZŁOWIEKOWI przydarzają się błędy...
Do tej pory też uważaliśmy ją za bardzo dobrą sędzinę, ale po tym finale zmieniliśmy zdanie, wiadomo sędzia też człowiek może mieć słabszy dzień ale gwizdanie w jedną stronę to nie oznaka słabego dnia.
Faktycznie w ostatniej kwarcie było parę pomyłek sędziów zwłaszcza w przewinieniach na Motylu i braku gwizdków na penetrującą Budeń, ale zobaczcie ile razy pomyliła się Basia Iwanowska spod dziury, jaką kichę w czwartej kwarcie zagrała Wera ( mimo mojej olbrzymiej sympatii dla niej ) i wreszcie w jaki doskonały sposób została odcięta od podań Marta Urbaniak przez Basię Głocką
Poraz kolejny mówisz że sędziowie się pomylili się kilka razy w IV kwarcie i to na niekorzyść Olimpijek, co przy tak wyrównanym meczu spowodowało odskoczenie Gdynianek na kilka punktów a z boiska musiały zejść podstawowe zawodniczki, np Motylowa kozłuje piłkę robi kroki i wpada w stojącą w pozycji obronnej Agatę Rafałowicz a Karinka gwiżdże faul w obronie Agacie. Co do Marty to rzeczywiście była odcinana od podań ale niestety parę razy była przytrzymywana nieprzepisowo.
po prostu jest UCZCIWA!!!
To czemu nie pojawiła sie na zakończeniu turnieju i nie spojrzała tym dziewczynom którym odebrała zwycięstwo w oczy i niepowiedziała przepraszam pomyliłam się, albo niemiała odwagi przyznać się do błędu albo miała coś na sumieniu.
I zapominacie, że meczu nie sędziował jeden sędzia ( z Warszawki ) tylko dwóch i parę tych błędnych decyzji było dziełem tego drugiego
Nie twierdzę że tylko Karinka popełniała błędy, ale oboje razem z kolegą chyba z Wrocławia sedziowali tylko w jedną stronę.

Seven i jeszcze jedno... to, że Karinka po meczu była jak piszesz "kompletnie przybita" mnie kompletnie nie obchodzi. Bierze za to, co robi pieniądze, sędziowanie jest (lub ma być) chyba jej zawodem... nasze zawodniczki grają, bo to kochają, wylały wiele potu na treningach, przed sezonem w życiu nie śmiały myśleć, że po tylu ubytkach będą w stanie zagrać o mistrzostwo Polski, walczyły cały rok grając z miesiąca na miesiąc coraz lepiej... a Karina po prostu najzwyczajniej w świecie fatalnie wykonała swój zawód (mam szczerą nadzieję, że może jednak nie umyślnie.. ehhh... może jestem naiwny). Ona była przybita? Niech sobie zobaczy zdjęcia Olimpijek, gdy przyszło im odebrać srebrne medale i puchar za drugie miejsce, bo sędziowie "mieli zły dzień"
http://img109.echo.cx/img109/1301/10014932in.jpg
http://img109.echo.cx/img109/1301/10014932in.jpg
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Seba pisze: uznałem, że nie ma sensu kopać się z kozłem.... tfuuu... chciałem napisać koniem))
Pozdrawiam.
Ty Seba nie bądź taki mądry
Seba pisze:....Tak swoją drogą liczyłem na to, że znajdzie się chwila, by się poznać i wy
Ja też na to liczyłem
Seba pisze:...umyślnie.. ehhh... może jestem naiwny). Ona była przybita? Niech sobie zobaczy zdjęcia Olimpijek, gdy przyszło im odebrać srebrne medale i puchar za drugie miejsce, bo sędziowie "mieli zły dzień"![]()
http://img109.echo.cx/img109/1301/10014932in.jpg
Seba a nie uważasz , że przesadzasz wklejaniem "smutnych" fotek zawodniczek Olimpii
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
-
ŻOŁNIERZ
Seven. nie jest moją intencją obrażać jakieś tam Kariny. I nie mam tu nic do rzeczy ,że to kobieta (ja tego nie sprawdzałem). To był sędzia. I to jest podstawowa prawda. Ja też uważam,że ma talent. widziałem ją w Poznaniu. I PRZEDEWSZYSTKIM DUŻO Z NIĄ ROZMAWIAŁEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I w Poznaniu I w Gdyni. i wiem,że to co sie stało nie wynikało z faktu,że jest słaba,ale z innych.... Z jakich? domyśl się Seven.
A teraz najważniejsza rzecz!!!!!!!!!!!
KIEDY SĘDZIOWAŁA W POZNANIU TO POPEŁNIŁA KILKA BŁĘDÓW ALE POPATRZAŁA PROSTO W OCZY I BYŁY MIŁE ROZMOWY. WIEDZIAŁA,ŻE POPEŁNIŁA BŁĄD I W PORZĄDKU. ALE UCZCIWIE POPATRZAŁA PROSTO W OCZY. A WIESZ CO BYŁO W GDYNI PO MECZU ? GDZIE BYŁY JEJ OCZY WPATRZONE????? DOMYŚL SIĘ. POZA TYM SKORO SEDZIOWANIE BYŁO UCZCIWE TO DLACZEGO PO TURNIEJU NIE UCZESNICZYLI W ZAKOŃCZENIU SEDZIOWIE? NIGDY NIE BYŁO TAKIEGO PRZYPADKU. BALI SIĘ 10-15 OSÓB Z POZNANIA? PRZECIEŻ ORGANIZATORZY MOGLI ZAŁATWIĆ OCHRONE I PO SPRAWIE. ALE BYŁ INNY PROBLEM-JAK TU SPOJRZEĆ KOMUŚ PROSTO W OCZY PO TAKIM WAŁKU?
A teraz najważniejsza rzecz!!!!!!!!!!!
KIEDY SĘDZIOWAŁA W POZNANIU TO POPEŁNIŁA KILKA BŁĘDÓW ALE POPATRZAŁA PROSTO W OCZY I BYŁY MIŁE ROZMOWY. WIEDZIAŁA,ŻE POPEŁNIŁA BŁĄD I W PORZĄDKU. ALE UCZCIWIE POPATRZAŁA PROSTO W OCZY. A WIESZ CO BYŁO W GDYNI PO MECZU ? GDZIE BYŁY JEJ OCZY WPATRZONE????? DOMYŚL SIĘ. POZA TYM SKORO SEDZIOWANIE BYŁO UCZCIWE TO DLACZEGO PO TURNIEJU NIE UCZESNICZYLI W ZAKOŃCZENIU SEDZIOWIE? NIGDY NIE BYŁO TAKIEGO PRZYPADKU. BALI SIĘ 10-15 OSÓB Z POZNANIA? PRZECIEŻ ORGANIZATORZY MOGLI ZAŁATWIĆ OCHRONE I PO SPRAWIE. ALE BYŁ INNY PROBLEM-JAK TU SPOJRZEĆ KOMUŚ PROSTO W OCZY PO TAKIM WAŁKU?
-
Gość
ŻOŁNIERZ pisze:Seven. nie jest moją intencją obrażać jakieś tam Kariny. I nie mam tu nic do rzeczy ,że to kobieta (ja tego nie sprawdzałem). To był sędzia. I to jest podstawowa prawda. Ja też uważam,że ma talent. widziałem ją w Poznaniu. I PRZEDEWSZYSTKIM DUŻO Z NIĄ ROZMAWIAŁEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I w Poznaniu I w Gdyni. i wiem,że to co sie stało nie wynikało z faktu,że jest słaba,ale z innych.... Z jakich? domyśl się Seven.
A teraz najważniejsza rzecz!!!!!!!!!!!
KIEDY SĘDZIOWAŁA W POZNANIU TO POPEŁNIŁA KILKA BŁĘDÓW ALE POPATRZAŁA PROSTO W OCZY I BYŁY MIŁE ROZMOWY. WIEDZIAŁA,ŻE POPEŁNIŁA BŁĄD I W PORZĄDKU. ALE UCZCIWIE POPATRZAŁA PROSTO W OCZY. A WIESZ CO BYŁO W GDYNI PO MECZU ? GDZIE BYŁY JEJ OCZY WPATRZONE????? DOMYŚL SIĘ. POZA TYM SKORO SEDZIOWANIE BYŁO UCZCIWE TO DLACZEGO PO TURNIEJU NIE UCZESNICZYLI W ZAKOŃCZENIU SEDZIOWIE? NIGDY NIE BYŁO TAKIEGO PRZYPADKU. BALI SIĘ 10-15 OSÓB Z POZNANIA? PRZECIEŻ ORGANIZATORZY MOGLI ZAŁATWIĆ OCHRONE I PO SPRAWIE. ALE BYŁ INNY PROBLEM-JAK TU SPOJRZEĆ KOMUŚ PROSTO W OCZY PO TAKIM WAŁKU?
Biorąc pod uwagę Wasze bądź co bądź agresywne zachowanie ja także bym nie wyszedł na zakończenie - może nie z bojaźni przed Wami, ale żeby dodatkowo nie prowokować, bo ona zdawała sobie z tego sprawę, że popełniła błędy, więc ten argument, że nie wyszła na zakończenie jest do bani
Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 17 gości


