Kadra przed eliminacjami do ME

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 02 września 2004, 16:34

A tak wogole to czy ktoś zna skład SiC?

Gość

Postautor: Gość » 02 września 2004, 17:49

Saletra pisze: martwi mnie fakt ,ze malo rzucjaja rozgrywajace -Karpina I Perlina judzą po 1-3 pkt w meczu
Zapytaj sie najpierw Konia dlaczego rzucaja po 2,3 pkt na mecz, bo zapewniam Cie ze nie dlatego ze nie chcą, nie potrafią, straciły nagle instynkt strzelecki, którym popisywały sie jeszcze cjoćby w Australii itd. Co taka zawodniczka ma zrobić skoro dostaje jasne i wyraźne polecenie pod tytułem "ZAKAZ RZUCANIA"?
To,że rozgrywające zdobywają mało punktów to nie jest żadna tragedia ."Jedynka"to zawodniczka prowadząca grę a nie snajper.Tragedią jest to,że Perlińska i Karpińska nie mają predyspozycji do prowadzenia gry.Czy w PZKosz nie widzą co się dzieje.Może i dobrze,że nie ma Dydek,bo przecież i tak nie miałby kto jej podać.

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 02 września 2004, 18:30

Anonymous pisze:
Saletra pisze: martwi mnie fakt ,ze malo rzucjaja rozgrywajace -Karpina I Perlina judzą po 1-3 pkt w meczu
Zapytaj sie najpierw Konia dlaczego rzucaja po 2,3 pkt na mecz, bo zapewniam Cie ze nie dlatego ze nie chcą, nie potrafią, straciły nagle instynkt strzelecki, którym popisywały sie jeszcze cjoćby w Australii itd. Co taka zawodniczka ma zrobić skoro dostaje jasne i wyraźne polecenie pod tytułem "ZAKAZ RZUCANIA"?
To,że rozgrywające zdobywają mało punktów to nie jest żadna tragedia ."Jedynka"to zawodniczka prowadząca grę a nie snajper.Tragedią jest to,że Perlińska i Karpińska nie mają predyspozycji do prowadzenia gry.Czy w PZKosz nie widzą co się dzieje.Może i dobrze,że nie ma Dydek,bo przecież i tak nie miałby kto jej podać.


no nie -tu sie nie zgodze- roozgrywajace obok prowadzenia gry musza dorzucic pare koszy-przeciez wszytkich punktow nie zdobeda wylacznie srodkowe i skrzydlowe! waidomo ze nie po 20 pkt ale wystarczyloby po 10 - to juz bylby duzy wklad w zwyciestwo zespolu-Mikey jestes pewien ,ze to ze Koniu serwuje zakaz rzucania to wairygodna informacja? Musze przyznac ze niewiele wiem o jego metodach szkoleniowych -jezeli to co mowisz jest prawda to nie widze mozliwosci dalszej wspolpracy w kadrze Konia

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 02 września 2004, 20:00

Saletra pisze:
Anonymous pisze:
Saletra pisze: martwi mnie fakt ,ze malo rzucjaja rozgrywajace -Karpina I Perlina judzą po 1-3 pkt w meczu
Zapytaj sie najpierw Konia dlaczego rzucaja po 2,3 pkt na mecz, bo zapewniam Cie ze nie dlatego ze nie chcą, nie potrafią, straciły nagle instynkt strzelecki, którym popisywały sie jeszcze cjoćby w Australii itd. Co taka zawodniczka ma zrobić skoro dostaje jasne i wyraźne polecenie pod tytułem "ZAKAZ RZUCANIA"?
To,że rozgrywające zdobywają mało punktów to nie jest żadna tragedia ."Jedynka"to zawodniczka prowadząca grę a nie snajper.Tragedią jest to,że Perlińska i Karpińska nie mają predyspozycji do prowadzenia gry.Czy w PZKosz nie widzą co się dzieje.Może i dobrze,że nie ma Dydek,bo przecież i tak nie miałby kto jej podać.


no nie -tu sie nie zgodze- roozgrywajace obok prowadzenia gry musza dorzucic pare koszy-przeciez wszytkich punktow nie zdobeda wylacznie srodkowe i skrzydlowe! waidomo ze nie po 20 pkt ale wystarczyloby po 10 - to juz bylby duzy wklad w zwyciestwo zespolu-Mikey jestes pewien ,ze to ze Koniu serwuje zakaz rzucania to wairygodna informacja? Musze przyznac ze niewiele wiem o jego metodach szkoleniowych -jezeli to co mowisz jest prawda to nie widze mozliwosci dalszej wspolpracy w kadrze Konia
zgadzam się z Twoim punktem widzenia, - to nieprawda, że rozgrywająca nie musi zdobywać punktów!!! mało powiedziane... - to BZDURA!!! Punkty zdobyte przez "1"-kę często przechylają szalę zwycięstwa, ale nie tylko o te punkty chodzi - realne zagrożenie rzutem z dystansu czy skuteczną penetracją daje przeogromny wachlarz zagrań alternatywnych dla "1". Nawet minięcie obrońcy w pierwszym koźle, który musi stać na tyle blisko by przeciwdziałać rzutom z obwodu staje się (dla dziewczyny "z depnięciem") wporost dziecinnie łatwe po ze 2 udanych "3" - z kolei rzut z dystansu jest łatwiejszy gdy się ze 2 razy pod rząd udanie penetruje - to fakty, sprawy oczywiste i zupełnie niezrozumiałe jest twierdzenie iż mogłoby być inaczej. To trochę tak, jak skończenie przez rozgrywającego akcji "kiwką" w 2 piłce w siatkówce - potem środkowy bloku rywala jest związany skakaniem "w ciemno" i łatwiej rozrzucić obronę... - sprawa oczywista.

Niestety druga część Twojego wpisu równierz nie mija się z prawdą... stąd mój narastający scepcytyzm co do wykorzystania szansy przez reprezentację na awans - nie mówię, że w przeciwnym wypadku byłby on pewny - ale jeśli sami się zaczynamy osłabiać rezygnując z doskonałych, naturalnych talentów poszczególnych zawodniczek to nie widzę możliwości zastosowania przez reprezentację efektu synergicznego - ale wręcz odwrotnie. To tak jakby Margo kazać grać na obwodzie...
Sprawa jest jasna - Margo "pod dziurą" i bez opuszczania rąk a Perełka... wiadomo co.
Tak naprawdę to chciałbym wreszcie trenera reprezentacji, który nie stara się szkolić, kreować i ustawiać zawodniczek - tylko jak najlepiej wkomponować i wykorzystać to, co ma najlepszego...

Gość

Postautor: Gość » 02 września 2004, 20:15

Oczywiste jest,że na boisku każda zawodniczka może zdobywać punkty.Ale upieranie się,że Perlińska ma grać na jedynce jest oczywistym błędem.Bo przecież ona nie potrafi podawać i jeśli nie trafia to jest niepotrzebna na boisku.Tak samo Karpińska.Jedyna w t6ej chwili nominalna jedynka to Pawlak,ale ona potrzebuje jeszcze czasu na zdobycie doświadczenia.Narazie jej ułańska fantazja bierze góre nad zdrowym rozsądkiem jaki powinien cechować dobrą rozgrywającą.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 02 września 2004, 20:24

Anonymous pisze:1. upieranie się,że Perlińska ma grać na jedynce jest oczywistym błędem.

2. Bo przecież ona nie potrafi podawać

3. jeśli nie trafia to jest niepotrzebna na boisku.

4. Jedyna w t6ej chwili nominalna jedynka to Pawlak,ale ona potrzebuje jeszcze czasu na zdobycie doświadczenia.


1. zgadzam się, upieranie się jest błędem
2. "niepotrafi" to nienajlepsze słowo - lepsze byłoby "nie jest w tym najlepsza" - ale i wcale nigdy nie mówiła, że to właśnie jej "konik"
3. No właśnie - jeszcze nie widziałem meczu w którym Ala "nie trafia" - stąd właśnie moje zdziwienie i przerażenie iż nie rzuca...
4. "jedyna" ??? - acha, to wróćmy do pkt.1 (proponuję po prostu zagrać ... bez jedynki :lol: :lol: ) - a czasu potrzebuje? jeden rok już zmarnowała, jest młoda ale musi uważać, bo może jej go nie starczyć...

kibic

Postautor: kibic » 02 września 2004, 20:41

Wystarczy popatrzeć na skuteczniść niektórych zawodniczek nie wynika z niej aby był zakaz rzucania.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 02 września 2004, 20:49

kibic pisze:Wystarczy popatrzeć na skuteczniść niektórych zawodniczek nie wynika z niej aby był zakaz rzucania.
i odjąć od tego wszystkie (a razem to właśnie prawie wszystkie) tzw. "rzuty wymuszone" - polegające po prostu na "rzucie w kierunku kosza" a nie będące wynikiem grania akcji na taki rzut.

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 02 września 2004, 20:57

Saletra pisze:Mikey jestes pewien ,ze to ze Koniu serwuje zakaz rzucania to wairygodna informacja?

Jestem pewien i mówię to z pełną odpowiedzialnościa
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 02 września 2004, 21:11

Mikey, z całą sympatią. ale wydaje mi sie że ten "zakaz rzucania" wydały twojej rozmówczyni raczej przeciwniczki niż trener. Osobiście jestem skłonny zaufać bardziej doświadzczeniu Konieckiego, niż zawodniczki która raptem trzy sezony gra w ekstraklasie. Najłatwiej swoją bezsilność wytłumaczyć idiotycznymi zakazami, nakazami trenera.

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 02 września 2004, 21:20

no właśnie z naszych dywagacji wyłania się problem nie koszykarek ,tylko problem obsadzenia kadry odpowiednim szkoleniowcem.Niestety przy całym szacunku dla Herkta ,który mimo wszystko sporo osiągnął , nie nadaje się do prowadzenia reprezentacji- jest zbyt miękki i gubi się w sytuacjach ,w których zespol najbardziej go potrzebuje(mysle ze przykladow nie trzeba wiele przytaczac wystarcza 2 hasła: Litwa i Hiszpania, i wszystko jasne) ,natomiast Koniu z relacji wielu osób również nie jawi się na zbawcę reprezentacji ,ale z koncowa oceną zaczekajmy do czasu kiedy rozegra oficjalne mecze-to da nam pełną odpowiedz co do jego możliwości.Problemem jest to,że na dobrą sprawę nie ma dobrego szkoleniowca -Polaka potrafiącego odpowiednio wykorzystać atuty reprezentacji i potrafiącego odpowiednio ją ustawić.Wydaje mi się ,że takich szkoleniowców jak Ludwik Miętta-Mikołajewicz moża obecnie ze świecą szukać......pytanie:co robić?? osób kompetentnych jak na lekarstwo-może wyjściem z sytuacji byloby zatrudnienie trenera zza granicy?np Francuza?Tylko ,że niestety zatrudnienie takiego szkoleniowca grubo przekracza możliwości finansowe włodarzy naszej reprezentacji(inna sprawa ,że gdyby obniżyli soje pensje to pewne by starczylo) .........czyżby więc patowa sytuacja?

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 02 września 2004, 21:42

majoneez pisze:Mikey, z całą sympatią. ale wydaje mi sie że ten "zakaz rzucania" wydały twojej rozmówczyni raczej przeciwniczki niż trener. Osobiście jestem skłonny zaufać bardziej doświadzczeniu Konieckiego, niż zawodniczki która raptem trzy sezony gra w ekstraklasie. Najłatwiej swoją bezsilność wytłumaczyć idiotycznymi zakazami, nakazami trenera.
No cóż Ty masz swoje zdanie oparte na... swoich przesłankach, nie chcę na forum rozkminiac jakich, ja mam swoje oparte na moich informacjach. Zastanawiam się tylko skad wiesz ze Koniu takiego zakazu nie wydał, zwłaszcza ze zrobił to nie teraz we Francji i Belgii ale jeszcze w czasie pobytu kadry w Krośnie czyli kilka tygodni temu (pzrynajmniej ja wiem to od tamtego czasu), wtedy gdy reprezentacja grała jeszcze zupełnie przyzwoicie, wiec daruj, ale nikt się tu z niczego nie tłumaczy :?
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 02 września 2004, 22:42

Mikey, wyłącz emocje i weź na logikę ( wszak szkoliłeś sie w tym przedmiocie). Czy twoim zdaniem trener który ma jakiekolwiek pojęcie o koszykówce ( na Boga, nie mów mi że Koniecki trenowal do tej pory tylko wędkarzy, albo szachistów ) może wydać "zakaz rzucania" nawet w najlepszej sytuacji ? Przecież to jakaś piramidalna bzdura. Ja rozumiem, że trener moze powiedzieć coś w stylu "nie patrz tylko na kosz, a więcej czytaj grę i szukaj innych zawodniczek na lepszych pozycjach" ale to nie jest zakaz rzucania, tylko polecenie wywiązania sie z roli "jedynki".

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 02 września 2004, 23:13

O boze no jasne ze ten zakaz, nakaz czy jak go nazwiemy nie obejmuje sytuacji gdy zawodniczka po kontrze znajduje sie sam na sam z koszem. Z pewnoscia nie o tu chodziło. Myślę jednak ze jeśli Koniu chce z dwójki zrobić jedynkę, a sama zawodniczka wykazuje "nadmierną" ochote na to co lubi najbardziej i do czego jest szczególnie predysponowasna czyli rzut, wcale mnie nie dziwi, jeśli powiedział: masz się skupić na rozgrywaniu a nie rzucaniu po 15 pkt w meczu, masz dogrywać a nie szukać pkt po indywidualnych akcjach. Mówisz ze ten zakaz to piramidalna bzdura. O ile ja wiem taką piramidalna bzdurę przez lata praktykowano w ŁKS i Polfie za czasów sir Mirosława T. Nie było tak? Czy nie było zakazu rzucania tylko dogrywania do Elki? Gdy Elka była w gazie Sylwia czy skrzydłowe rzucały po 2,3 pkt w meczu, Skad wiesz czy Koniu tez nie ma podobnej koncepcji ustawiania rozgrywających dajac im li wyłącznie zadania stricte związane z rozgrywaniem, dogrywaniem i obroną? Tak jak zresztą już wspomniałem dowiedziałem się o tym nakazie (zakazie) Konia bynajmniej nie wtedy gdy było bardzo źle, wiec Twoja koncepcja o próbie tłumaczenia tym zakazem swoich braków i słabosci naprawdę sie nie sprawdza :) pozdrawiam
Obrazek

Obrazek

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 02 września 2004, 23:13

Wydaje mi się, że w polskiej sytuacji, czyli praktycznie obecnie braku jakiejkolwiek doświadczonej, typowej "jedynki" o umiejętnościach reprezentacyjnych rolą trenera jest jej wykreowanie. Czytając to, co piszecie (zwłaszcza Łodzianie) odnoszę wrażenie, że obecny selekcjoner (choć jego zwolennikiem nie jestem i nigdy nie byłem) szuka po prostu najlepszej kandydatki, zmuszając do grania na wspomnianej pozycji koszykarki jedynie teoretycznie się nadające. Stąd też taktyka "wymuszania" rozgrywania zamiast rzucania - trzeba przyznać, że jedyna skuteczna, by przekonać się, czy którakolwiek jego wybranka bedzie potrafiła zająć się rozgrywaniem. Wiadomo, że ćwiczyć trzeba głównie to, czego się nie potrafi - w przypadku rozgrywajacych z talentem rzutowym przede wszystkim prowadzenie gry (do rzucania zawsze mogą wrócić). To dość logiczne, nawet jeśli się nie podoba samym zawodniczkom, które naogół chciałyby w kadrze robić tylko to, co najlepiej potrafią. Niestety sytuacja zmusza do "kombinowania". Nie zapominajmy, że mimo wszystko ostatnie mecze to sparingi, a jedynie w takich mozna troche poeksperymentować, nawet jeśli wyniki tychże na krótką metę są kompromitujące (klęski z Francją i Belgią). Nie zgodzę się, że da się stworzyć zespół kompletnie pozbawiony "jedynki". Takich co próbowali już kilku znam - kończyło się to zawsze mniej więcej tak, jak ostatni sezon Olimpii, kiedy to Tomek H. zupełnie się pogubił najpierw obdażając zaufaniem młodzutką wtedy Karo Janygę, a potem ściagajac ze sportowej emerytury Martę Starowicz, by wreszcie zmusić Wiolę Lewandowską do rozgrywania, czego ona nigdy nie potrafiła. Te eksperymenty skończyły się ledwie siódmym miejscem bardzo silnego personalnie teamu - oby nie powtórzyła się taka porażka w przypadku naszej kadry. Najśmieszniejsze, że w tamtym 97 roku Olimpia najlepiej grała, gdy prowadziła ją ta najmłodsza, ale za to z prawdziwego zdarzenia, jedynka - Karolinka (słynne hasło "nasza jedynka to Karolinka", którego Herkt długo nie mógł nam wybaczyć). Myślę, że w kadrze najmądrzej też byłoby zaufać komuś, kto, ze się tak wyrażę, urodził się prowadzącą grę, nawet jeśli brak jeszcze ogrania, rutyny i czasem umiejętności - to wszystko przyjdzie z czasem jesli ma się talent. Natomiast może nigdy nie przyjść, jeśli ktoś po prostu nie ma do tego tzw drygu.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości