Mecz toczony w przyjaznej atmosferze od początku do końca był bardzo wyrównany i dopiero w ostatniej kwarcie zawodniczki Polfy zdołały uzyskać kilkupunktową przewagę, której nie oddały już do końca.
Gdy na 2 minuty przed końcem meczu pabianiczanki prowadziły 10 punktami, trener ŁKS-u wpuścił na parkiet rezerwowe i było wiadomo że łodzianki tego meczu już nie wygrają.
Widać było że zespoły są w trakcie przedsezonowych przygotowań. Obaj trenerzy próbowali różnych ustawień, zagrań taktycznych i potraktowali ten mecz szkoleniowo. Trzeba jednak zaznaczyć że zespoły imponowały walką i nie brakowało ostrych starć (po jednym z nich boisko musiała opuścić Krystofova - jednak kontuzja nie jest groźna). W zespole pabianickim imponowała Pantelejewa, która zdobyła 21 punktów - najwięcej z całego zespołu. W ŁKSie prym wiodły siostry (już nie obie Włodarskie
Po meczu zagadnięty na temat Alicji Perlińskiej dyrektor PZU Polfy powiedział: "Jesteśmy fair. Zawodniczka ma ważny kontrakt z ŁKSem i my nie zamierzamy ingerować w sprawy z tym związane. Teraz decyzja należy do niej. Jeżeli uda jej się tą sprawę rozwiązać nie wykluczone że zagra u nas."
informacja własna





