Do inauguracji rozgrywek koszykarskiej ekstraklasy
pozostał miesiąc. Poznański AZS formę szlifuje w Wałczu.
Poznański klub po perypetiach związanych z przyznaniem licencji, może już w spokoju przygotowywać się do nowego sezonu. Przypomnijmy, że w składzie doszło do kilku istotnych zmian. Po wycofaniu się głównego sponsora - Starego Browaru, odeszło kilka kluczowych zawodniczek - Olga Pantelejewa, Natalia Trofimowa, Gabriela Toma oraz Małgorzata Kaniowska. Na szczęście poznański zespół nie ,,rozsypał się na drobne’’.
Poznański charakter
W Poznaniu zdecydowała się pozostać Beata Krupska-Tyszkiewicz i Monika Ciecierska. Ze ,,starego’’ składu pozostała Natalia Mrozińska i nieoczekiwanie przed tygodniem dołączyła Anna Pamuła, która w poprzednim sezonie również występowała w zespole wicemistrzyń Polski. - Pamuła grała na zasadzie wypożyczenia. Żeby ją wykupić z Meblotapu, musielibyśmy wydać 30 tysięcy złotych, a naszego klubu nie było stać na taki wydatek. Z pomocą przyszedł... ojciec Ani, który wykupił jej kartę i bardzo chciał, żeby grała i studiowała w Poznaniu - wyjaśniał trener poznańskiego zespołu Roman Haber. - - Ania wcześniej trenowała indywidualnie, więc jest gotowa ,,do zajęć’’. To bardzo dobrze wyszkolona zawodniczka, może brakuje jej trochę cech wolicjonalnych - dodał szkoleniowiec.
W nowym sezonie AZS będzie miał bardziej poznański charakter, niż zespół sprzed roku. Po dwóch latach przerwy do stolicy Wielkopolski wróciła Monika Sibora (ostatnio Wisła Kraków), a po roku gry w Ostrovii - Aleksandra Karpińska. Także kilka sezonów w AZS-ie zaliczyła Reda Aleluinaite, który niedawno urodziła dziecko. Zespół ponadto wzmocniły Joanna Lorek (Cukierki Odra Brzeg), Jagoda Malendowicz (MUKS Poznań), Joanna Jarkowska (Unia Swarzędz).
Beata mobilizuje
Poznanianki od kilku dni trenują w COS-ie w Wałczu. - Pracujemy jeszcze nad siłą, kondycją, ale przede wszystkim nad taktyką. Beata Krupska-Tyszkiewicz jest tutaj takim dobrym duchem, potrafi znakomicie zmobilizować pozostałe koleżanki do pracy. Trenujemy w komplecie, brakuje tylko Aleksandry Karpińskiej, która jest obecnie na kadrze. Mam nadzieję, że wróci w dobrej dyspozycji i myślę, że zdążymy wkomponować ją do zespołu - kontynuuje trener Haber.
Medale już rozdane?
Na co będzie stać poznanianki w nowym sezonie (start 18 października), w tej chwili trudno powiedzieć. Do tej pory AZS zagrał trzy spotkania kontrolne podczas akademickich mistrzostw Polski. Wszystkie wygrał, ale tylko zwycięstwo nad PWSZ AZS Gorzów (69:67) ma większą wartość. - Patrząc na układ sił, wydaje się, że liga zostanie zdominowana przez trzy zespoły - Lotos Gdańsk, Polfę Pabianice i Wisłę Kraków. Polfa na pewno podrażniona jest faktem, że nie zdobyła medalu. Jest nowy trener, doszły Pantelejewa i Toma. Z kolei Wisła ściągnęła siedem zawodniczek z zagranicy, większość to reprezentantki krajów. Pozostałe drużyny trochę chyba odstają od wspomnianej trójki - ocenia poznański szkoleniowiec.
Właśnie z Wisłą w Krakowie AZS zagra 19 października inauguracyjny pojedynek sezonu 2004/05.
Roman Haber
trener AZS-u Poznań
Ze względu na kłopoty z uzyskanie licencji uprawniającej nas do gry w ekstraklasie, dosyć późno szukaliśmy sparingpartnerów. W przyszłym tygodniu zagramy w Gorzowie z AZS PWSZ, Cukierkami Brzeg i Lotosem Gdańsk. Wyniki tego turnieju będą dla nas sygnałem, na co nas stać. Cały czas szukamy sparingpartnerów, żeby jak najwięcej meczów rozegrać przed ligą. Być może zagramy jeszcze z Ostrovią i Unią Swarzędz.
LIC - Gazeta Poznańska
AZS Poznań: Budowa od nowa
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: AZS Poznań: Budowa od nowa
Viallos pisze:Ze ,,starego’’ składu pozostała Natalia Mrozińska i nieoczekiwanie przed tygodniem dołączyła Anna Pamuła, która w poprzednim sezonie również występowała w zespole wicemistrzyń Polski. - Pamuła grała na zasadzie wypożyczenia. Żeby ją wykupić z Meblotapu, musielibyśmy wydać 30 tysięcy złotych, a naszego klubu nie było stać na taki wydatek. Z pomocą przyszedł... ojciec Ani, który wykupił jej kartę i bardzo chciał, żeby grała i studiowała w Poznaniu
Bardzo się cieszę że do Poznania,a przede wszystkim do grania wróciła Puma.Gratulacje dla trenera Pamuły-taty Ani,który po mimo wielu przeciwności losu(wykupił kartę córki)sprawił by ukochana córeczka mogła się rozwijać.Na pewno w tym wypadku nie popisał się PZKosz,który w żaden sposób nie pomógł byłej zawodniczce SMS z Warszawy.Dobrze że ojciec się nie poddał bo prawdopodobnie stracilibyśmy okazję oglądania Ani na ligowych parkietach.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości