Mam akurat trochę czasu i wczytałem się w ten tekst - i sądzę;
po pierwsze tam się nic nie stało! Opisywać wołowymi literami w przydługim elaboracie jakieś drobne epizody to dziwne.
Mam nadzieję, że ci czterej (?) kolesie nie uraczą nas strasznymi
opowieściami jak nie zjadł kaszki, choć mamusia kazała, wrócił godzinę
później z dworu czy nie umył rączek przed spaniem, a tatuś już ... już
miał sprawdzić!
Po drugie wtrącanie do sportu elementów rasistowsko-ksenofobicznych
jest niedopuszczalne. Też w przypadku Wisły, gdzie w tym sezonie będą
grały 2 białorusinki, a i w zeszłym grał gość zza wschodniej granicy
( Elina Stefanowska ).
Po trzecie gdyby np. w Ostrowie zorganizowano turniej i przyjechały np.
szwedki ( to też kiedyś zaborcy ) i grały z np. Gorzowem, a publika
dopingowałaby przyjezdne to dla mnie ten fakt nie miałby najmniejszego
znaczenia. Zero zainteresowania i zero przeżyć.
Po czwarte: gdy ktoś do mnie mówi - obojętne stary czy młody, wysoki
czy niski, gruby czy chudy, łysy czy zarośnięty to słucham i analizuję.
W tym przypadku, będąc na miejscu tych młodych ludzi wiem, że:
moje szare komórki zapaliłyby mi we łbie światełko ostrzegawcze:
może facet mówi prawdę? może rzeczywiście są jakieś gadki?
może ludziom mocno związanym z koszem w Brzegu zależy na wyjątkowo dobrym przyjęciu gości? A co będzie jak rzeczywiście w tym , czy na następny rok pojawi się gracz z Rosji i może z tej komandy?
Wyjdę na durnia!!!!
Może bym tylko patrzył, może oklaskiwałbym ładne akcje obu drużyn!
Na pewno nie byłbym ostentacyjnie wbrew, a już na 100% nie opisywałbym tego!!! Bo tu nie było o czym pisać, tu się nic nie stało!
Jeśli ci młodzieńcy tak mocno przeżywają taki epizod, nic nie znaczącą
błahostkę, to ja przepraszam, ale są z tych co to "w dupie był, gówno
widział"- jeszcze raz pardon.
Podsumowując: to żadna sprawa, żenujące podniecenie się niczym
i duże niebezpieczeństwo wyjścia na niedorozwoja, gdy rzeczywiście gracz z Rosji - teraz czy później trafi do Brzegu
